dział: gadżety

Dancer Bouncer. Dildo, kulki i wibrator w jednym?

Voca Ilnicka
dodano: 2015.02.16
Dildo Bouncer to ciekawa propozycja.. jakby połączenia trzech gadżetów seksualnych: dilda, wibratora i kulek gejszy. Dziwne zestawienie? Być może, ale firmie Fun Factory chyba udało się dokonać skrzyżowania niemożliwego... prawdziwa mutacja na rynku gadżetów erotycznych.

Chociaż ostatecznie dildo to dildo. Bo wibruje na tyle, na ile wibrować mogą kulki gejszy, czyli naprawdę bardzo delikatnie. I tylko w określonych okolicznościach.

Bouncer to prawie klasyczne dildo z silikonu medycznego na przyssawkę. Jest dość giętkie, elastyczne i twarde (twarde w porównaniu np. z innym dildem Fun Factory- Mr. Pink). Jak tylko je dostałam, od razu poszło do kąpania i przyklejania pod prysznicem. Świetnie trzymało się i na kaflach, i na szybie, i na brodziku. To pierwsze dildo na przyssawkę, jakie trafiło do mnie do testów i od razu ta przyssawka przypadła mi do gustu. Bardzo łatwo chwyta, mocno się trzyma, dildo można wykręcać we wszystkie strony i nadal nie puszcza. Jednocześnie łatwo od odczepić przez zwykłe podważenie paznokciem (zupełnie inaczej niż w przyssawkach łazienkowych).


To co wyróżnia Bouncera spośród wszystkich innych dild tego świata, to "system wibracyjny". Otóż w korpusie dilda, tam, gdzie te trzy wypukłości, zatopione są kulki. I tak, jak w niektórych kulkach gejszy - w większych plastikowych kulkach gruchocą mniejsze metalowe, tak samo dzieje się w Bouncerze. Duży plus dla pomysłodawcy (bądź pomysłodawczyni, bo nie wiem, kto to wymyślił). Dlatego też w czasie użytkowania można odczuć subtelne wibracje i można powiedzieć, że Bouncer jest pewnego rodzaju wibratorem bez baterii. Kto jednak używał kulek gejszy wie, że te drgania, chociaż są odczuwalne, nie zwalają z nóg. Jeśli więc się spodziewacie wibracji takich jak w przypadku Hitachi Wand, zapomnijcie. Mimo wszystko jest to dildo, a nie wibrator.


Żeby poczuć wibracje w przypadku kulek, trzeba się ruszać. Chodzenie, a nawet skakanie czy taniec (a więc energiczne ruchy), sprawiają, że kulki poruszają się i możemy wyczuć drgania. Podobnie w przypadku kulek z dilda - tak samo potrzeba energicznych ruchów, żeby zaczęły "wibrować". Gdy zdecydowanie poruszamy dildem, kulki zaczynają drgać i można to zdecydowanie wyczuć. Sama idea drgań jest fajna, ale wydaje mi się, że ostatecznie Bouncer jest dość gadżeciarski. Przy statycznej penetracji to po prostu dildo, jak każde inne. Przy bardziej dynamicznej - jest różnica, ale średnio wrażliwej osoby te drgania raczej nie powalą na łopatki. Owszem, będą one dodatkowym smaczkiem - i tyle.


b3.jpg


Bouncer końcówkę ma "wykulkowaną", a więc nie jest dildem całkiem gładkim (jak np. Ella Lelo czy D1 Laid), więc kulki mogą spełniać funkcję dodatkowego pobudzacza (szczególnie przy analnych rozrywkach). Ponadto końcówka dilda jest nieco zakrzywiona, co może pomóc w stymulacji strefy G (chociaż nie powiedziałabym, że Bouncer to klasyczne dildo do tego celu).


b2.jpg

To, co średnio podoba mi się w Bouncerze, to jego rozmiar. I bynajmniej nie mam na myśli tego, że dildo jest za małe. Wręcz przeciwnie. Średnica, jak podaje producent, to 38-40 mm - mniej więcej taka, jak jedne z największych na rynku kulek gejszy (Feelz Toys). Nie jest to oczywiście rozmiar największy, ale dość spory, osobiście jestem przyzwyczajona do seksualiów o zdecydowanie mniejszych średnicach i czuję różnicę. Połączenie matowego silikonu, kulkowości (jak np. w innym wibratorze Fun Factory, "ludziku Michelin", Bubbles) i wielkości dla mnie wypada zdecydowanie na niekorzyść. Dla kobiet, które lubią większe rozmiary, może to być strzał w dziesiątkę (np. dla tych, które lubią wibrator Calla). Dla tych zaś, dla których przeciętne kulki gejszy (te o średnicy 36 mm) są już za duże i szukają czegoś mniejszego, jak np. Luna Mini czy Emigi Sinfive, Bouncer może być średnio przydatny, szczególnie do tzw. szybkiego numerka. Jednak w połączeniu z większym wymiarem lepiej sprawdzają się gadżety z bardziej śliskich materiałów, takich jak kamień, szkło, lakierowane drewno itp. Matowość silikonu mnie irytuje i rozczarowuje - i to bez względu na ilość użytego środka nawilżającego. Mimo że silikon w dotyku jest miły i jakby "ludzki" - bo ciepły (w porównaniu z zimnym kamieniem), to chyba wolę sięgnąć po dildo cięższe i gładsze (moim ulubionym jest dildo z kamienia księżycowego).


b1.jpg


Podsumowując - Bouncer to dildo gadżeciarskie, które dużo radości może dostarczyć koneserkom, wiebicielkom dild, ciekawskim i tym, którzy gustują w zacnych rozmiarach. Przyssawka jest świetnym rozwiązaniem przy wersji zarówno w wersji "wolne ręce", jak i końcówki do strapona. Na pewno jest to zabawka, która może podniecić wyobraźnię. Moją podnieciła. Jednak w praktyce piękne kamienne D1 wciąż jest niepokonane. Cena na stronie http://funfactory.pl/ to obecnie 379 zł - czyli cena porządnego wibratora, ale, jak podają na stronie, jest to jakość "made in Germany", a to obecnie wyjątkowa sprawa, bo Fun Factory to jedyna firma od seks zabawek, o której wiem, że nie produkuje w Chinach. I chwała jej za to.  


b4.jpg

 

komentuj









































autor:


podobne artykuły

Zabawa w ujawnianie sekretów. Zrób to z nami!
Ponoć seksualność ma być jedną wielką tajemnicą, żeby nie powiedzieć tabu, i ponoć brzydko jest o niej mówić. My zaś proponujemy zabawę w ujawnianie. Niekoniecznie czyichś sekretów, ale chociażby własnych przemyśleń w tym zakresie czy też doświadczeń, które dla innych mogą stać się podpowiedzią, punktem odniesienia, cenną nauką. W zamian za to mamy dla Ciebie Alibi.
 
Tantra z piór. Każde ciało chce więcej
Daj mi to albo odsprzedaj!
Kocham to i ci nie oddam!
Muszę to mieć!

O co tyle krzyku?

Oczywiście – o duuuużo przyjemności.
 
Seksualność Kobiet w radio: (Nie) akceptujesz siebie? OK. Możesz być taka/taki, jaka/jaki jesteś!
Seksualność zagościła audycji radiowej „Istota Społeczna”. I to jaka seksualność! Nasza. Kobieca.

O czym rozmawialiśmy? O akceptacji i nieakceptacji, o tym, jak można dać sobie na luz i nie ulegać modzie automatycznego cieszenia się seksem i seksualnością, o 50 twarzach Grey’a, o gadżetach erotycznych i o tym, że ciało nie musi być idealne, że palce u nóg mogą być krzywe, a i tak są piękne i dobre – bo są nasze, własne, jedyne i wyjątkowe. Posłuchaj! :D
 
Gry na waginy, czyli marksistowskie inspiracje od sexshop.com.pl
Wywiad z Alexandrem Potockim, właścicielem kultowego sklepu sexshop.com.pl oraz kulturalnej marki Annmarié Lov
 
Banana in the ass, czyli jak robią to prawdziwi faceci
Czy zdrowy, normalny facet, zorientowany na kobiety, mógłby kiedykolwiek pomyśleć o wkładaniu sobie czegoś do tyłka?
 

najnowsze artykuły

Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
seksualność kobiet » książki
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
A przecież, jeśli chcemy dotrzeć do rdzenia seksualności i poznać kobiety w ich seksualnej mocy, to opowieści porodowe będą jednym z tych tematów, w których owa moc najpełniej będzie się manifestować. Dlatego, mężczyzno, jeśli chcesz ujrzeć Boginię w kobiecie, która żyje obok Ciebie, sięgnij po tę książkę!
 
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 









zobacz też

”Głos dla ofiar” - pomóż wydać książkę o przemocy seksualnej!

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter