dział: film

Hollywoodzki „seks”, czyli przemoc i poniżenie

Voca Ilnicka
dodano: 2016.11.21
Dlaczego ”walenie i pieprzenie”, dlaczego przemoc i poniżenie tak dobrze sprzedają się pod przykrywką erotyki?

seks-ponizenie.jpgCzy czołganie się po podłodze i zbieranie na czworakach pieniędzy, które rozrzucił kochanek, jest poniżające? Tak - o ile nie chcesz tego robić i jesteś do tego zmuszana (jak bohaterka filmu "9 i pół tygodnia" - która na dodatek wyraża swój sprzeciw i niechęć - i zostaje nastraszona pobiciem)!


W roku 1986 być może jeszcze nie było Cię na świecie. To wtedy do kin wszedł „film erotyczny” (daję cudzysłów, bo dla mnie niewiele w nim erotyzmu) „9 i pół tygodnia”. Z tego, co pamiętam z lat 90. - każde dziecko znało ten tytuł i wiedziało, że to film tylko dla dorosłych. Jeśli Ty jesteś dzieckiem XXI wieku, to dla ułatwienia powiem, że tamten film to taki starej daty „Grey”. Tylko o ile filmowa wersja „Greya” jeszcze o czymś opowiada, o tyle „9 i pół tygodnia” prawie nie ma fabuły, będąc zlepkiem scen pracy, rzekomego seksu i autentycznej przemocy.


Tak często zastanawiam się, dlaczego wiele kobiet utożsamia konkretne zachowania seksualne lub seks w ogóle z czymś żenującym, poniżającym i upokarzającym. Oczywiście – religia. Ale religia to nie wszystko. Bo jest jeszcze i kino. Kultura. Hollywood.



Skąd się "uczymy", jak wygląda seks? 


W latach 80. nie było internetu (takiego jak dziś), muzyki słuchało się z radia albo magnetofonu, a „życie” poznawało się w kinie lub z kaset wideo. Nie muszę chyba dodawać, że w roku 1986 o seksie nie rozmawiało się tak często i głośno jak teraz. Generalnie seks był o wiele większym tematem tabu niż dzisiaj. A już prawa kobiet w seksie – to był temat dopiero co raczkujący! W pięknych latach 80. homoseksualność była chorobą, seks analny wynaturzeniem, a kobietom, które przeżywały wytryski, mówiono, że nie trzymają moczu.


W tamtych czasach „film najodważniejszy” od czasów „Ostatniego tanga w Paryżu” to musiało być coś! Jednak wizja seksu i tego, jak wygląda erotyczna relacja między ludźmi, w „9 i pół tygodnia” postawiona jest na głowie.


Ja wiem, że nie ma związków idealnych i że być może toksyczne relacje są „takie życiowe i prawdziwe”, ale kiedy oglądam absolutny erotyczny hit z lat 80. to już rozumiem, dlaczego tak wiele kobiet stroni od seksu. Bo erotyczne jest tam może 10% całości. I jeśli "edukujemy" się na takich obrazach, to nic dziwnego, że wciąż tkwimy w "kulturze gwałtu". Ot – jedna scena, kiedy grana przez Kim Basinger bohaterka sprawia sobie przyjemność. Cała reszta z małymi wyjątkami to sceny poniżenia, przemocy werbalnej oraz fizycznej - włącznie ze sceną gwałtu – który bynajmniej nie jest zgłoszony na policję, tylko przyjęty jako „widać typowy element damsko-męskiej gry”*. Cóż się zżymać, widać tak już jest w patriarchalnym świecie. A takie sceny w filmach, które mają pokazać „piękno i estetykę aktu płciowego”, potwierdzają tylko patriarchalny statu quo.


masturbacja.jpgJedyna scena z filmu "9 i pół tygodnia", którą polecam - kobieta sama sobie sprawia przyjemność

Zastanawia mnie, jak to się dzieje, że te największe erotyczne hity (vide omawiany „9 i pół tygodnia”, „50 twarzy Greya” itp.) nie biorą sobie za temat zdrowej relacji, tylko najgorszy toksyk, w którym poniżanie, bicie i nawet gwałcenie (!) ukazywane jest jako „perwersyjna gra”! A może chodzi o to, że


dla wielu osób najbardziej podniecające jest nie to, co faktycznie erotyczne, ale to, co związane z przemocą, jawną krzywdą i nadużyciem?


„9 i pół tygodnia” musiałam oglądać na raty. Po scenie gwałtu byłam tak zniechęcona, że odpuściłam. Ale następnego dnia pomyślałam sobie: „no nie, coś musi być w tym filmie, skoro był taki popularny!”. I zaczęłam od tego momentu, w którym przerwałam. Ale nie odkryłam w nim nic nowego. Bohaterka ciągle mówi „nie podoba mi się to”, ale mimo wszystko zostaje i bez słowa spełnia kolejne dziwaczne polecenia swojego kochanka (brzmi znajomo?), który nakazuje jej: przebrać się za mężczyznę, poddać się pieszczotom prostytutki, czołgać po podłodze, zbierając pieniądze, które jej rzucił, bo chce widzieć ją na czworakach itp. On kupuje jej ubrania, które uważa za odpowiednie, i nie pytą ją o to, czy i jej się podobają, a ona po prostu je nosi. Kiedy on czegoś chce, grozi swojej kochance, zastrasza ją, wymachując pasem, szarpie i gwałci. Faktycznie, pełna namiętności relacja, o ile ktoś w przemocy dopatruje się namiętności.


Rżnięcie, rżnięcie, rżnięcie - i nic więcej?


Gdy oglądam takie filmy, wręcz odrzuca mnie od seksu. Pomijam tutaj już zupełnie nierealistyczne sceny typu: jest zimno, jak cholera, ale w zimnej wodzie i na golasa grzmocimy się na schodach w jakiejś bocznej uliczce… (Wybaczcie słownictwo, ale na te „niezwykle finezyjne kadry” nie znalazłam lepszego określenia.) Albo: boisz się, nie jesteś gotowa i w ogóle tego nie chcesz – ale rozkładasz dla mnie nogi i ostatecznie masz z tego przyjemność. Gdy zestawiam to z realnymi scenami seksu, jaki w swoim życiu przeżyłam bądź widziałam, mam wręcz odruch wymiotny. Dlaczego to „walenie i pieprzenie” (że pozwolę sobie na parafrazę ukradzionej powieści Hanka z „Californication”), dlaczego to rżnięcie na zimno i bicie partnerki lub partnera (bo Elizabeth z „9 i pół tygodnia” w co drugiej scenie wali swojego kochanka z niezadowolenia po plecach, a potem znów się śmieje i daje mu buziaka), dlaczego przemoc i poniżenie tak dobrze sprzedają się pod przykrywką erotyki?


Czy dlatego, że seks znamy głównie z filmów i tak mało mamy go w życiu – co powoduje, że złaknieni jakiegokolwiek seksu, łykamy kolejne sceny gwałtów jak pelikany? Czy dlatego, że już jako dzieciaki programujemy się „erotyczną przemocą” i tak nam zostaje?


Kiedyś byłam na zajęciach, na których pokazano nam scenę gwałtu z filmu „Dziewczyna z tatuażem”. Nie mogłam na to patrzeć. Odwróciłam głowę i czekałam aż się skończy. Potem z kilkoma osobami rozmawiałam o tym i wiele osób (płci obojga) powiedziało, że również nie mogło na to patrzeć i także odwracali twarz albo zamykali oczy.


Dla kogo więc są filmy takie jak „9 i pół tygodnia”?

I jak zmieniłby się ten świat, gdyby filmy głównego nurtu nie tylko pokazywały realistyczny obraz seksu, ale także piękno seksualnego spotkania i życzliwość, czułość, miłość i dobroć - jaką często kochankowie mają wobec siebie…


I nadal zastanawiam się, o co chodzi z tym hollywoodzkim wizerunkiem seksu – czy oni boją się pokazać coś pięknego, czy być może nie znają relacji seksualnych opartych na szacunku, życzliwości i zaufaniu, które jednocześnie są pikantne i podniecające? Co u licha jest z tym światem nie tak, skoro największym erotycznym hitem ostatnich lat znów jest toksyk opowiadający o kolejnym facecie, który za pieniądze kupił sobie naiwność Any Steele**?



PS. Tak, wiem, że są filmy takie jak "Seks, kłamstwa i kasety wideo" czy "Sekretarka" Stevena Shainberga, ale... nie są one ani reklamowane, ani klasyfikowane jako "filmy erotyczne". W każdym razie... dobrze, że są. 


50-twarzy.jpgCzego tak boją się mężczyźni-bohaterowie, że muszą spętać swoją kochankę w sypialni?

*Na szczęście są filmy, w których gwałt jest traktowany jak gwałt ("Rewers", "Volver", "Thelma i Louise" itp).

** Oczywiście, że mam na myśli "50 twarzy Greya"




Autorką artykułu jest Voca Ilnicka
VI.jpg
Voca Ilnicka, edukatorka seksualna, trenerka, twórczyni serwisu Seksualnosc-Kobiet.pl, popularyzatorka pozytywnego i życzliwego podejścia do cielesności i seksualności; autorka e-booka „Seksualność kobiet” (2010), współautorka „Weź kąpiel w płatkach róż. Jak polubićmiesiączkę” (2010) i „7 skutecznych sposobów na bolesnemiesiączki” (2016). Warsztaty dotyczące płci i seksualności prowadzi od roku 2007, a warsztaty tylko dla kobiet od 2011 roku. Prowadzi także zajęcia spotkaniowo-przytulankowe dla wszystkich, kursy samoświadomości seksualnej, sporadycznie rozmaite warsztaty, spotkania i wykłady. Tworzy przestrzeń pełną serdeczności dla seksualności zarówno kobiet, jak i mężczyzn (i pozostałych osób). Na jej kanale You Tube można znaleźć wiele krótkich, bezpruderyjnych filmików ukazujących seksualność jako część życia i doświadczenia kobiet.
Tematykę seksualności zgłębia od lat, ucząc się od kobiet takich, jak: dr Betty Dodson, dr Shakti Mari Malan, Nancy Friday, Catherine Blackledge, Deborah Sundahl i wielu innych kobiet i mężczyzn. Jej wypowiedzi, relacje z jej warsztatów oraz wywiady z nią znaleźć można m.in. w „Wysokich Obcasach”, „Sensie”, „Polityce”, „Elle”, „Zwierciadle” itp.

v.ilnicka [at] seksualnosc-kobiet.pl
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 10)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12016.11.21, 16:42

Agusława
Przepraszam, ale polecanie pod takim artykułem filmu 'Sekretarka' jest cokolwiek żenujące. Seks agresywny, w którym nie ma miejsca na zgodę partnerki jest zły, ale wykorzystywanie upośledzonej intelektualnie dziewczyny już tak?!
# 22016.11.21, 17:24

Voca
@Agusława - nie wiem, o jakiej upośledzonej intelektualnie dziewczynie mówisz. . . . Czyżby jakiś film o identycznym tytule?
"Sekretarkę" Shainberga widziałam chyba z 10 razy i nie zauważyłam, żeby główna bohaterka była upośledzona czy wykorzystywana. Za to na koniec filmu zostaje szczęśliwą małżonką swojego byłego szefa. :)
# 32016.11.21, 18:49

Zizi
Ejka, przeciez to nie był film erotyczny tylko film o psychofagu (inaczej 'zespół zaburzeń narcystycznych' itd). I to, że w Polsce jest to temat nieznany to jest prawdziwy problem!
# 42016.11.21, 21:14

Mialeks
A mnie się wydaje, że to dlatego jest popularne, bo kobieta w głębi serca potrzebuje czegoś takiego. By ją raz na jakiś czas "za włosy" zaciągnąć do jaskini i porządnie przerżnąć. Można pisać, że nie, ale każda kobieta chce dominującego faceta w łóżku, jaki mocniej złapie za talię, albo ściśnie za pośladek. Gwałty nie są dobre, ale coś ostrzejszego, to czemu nie?
# 52016.11.22, 12:16

Voca
@Mialeks - Czuję naprawdę złość, jak czytam o tym, czego potrzebuje KAŻDA kobieta - i to jeszcze z ust mężczyzny.

A może to jest tylko i wyłącznie stereotyp?
Fantazja patriarchatu?
Skrypt, który się wrył w relacje damsko-męskie, bo kobiety były pite i poniżane, i gwałcone przez setki lat?
Bo dziewczynki często są bite przez rodziców? Pasem, klapsem? Albo ranione emocjonalnie? Złym słowem?

Nie przeczę, że może jakaś część kobiet tego chce.

Ale osobiście uważam, że PRZEMOC się sprzedaje jako erotyzm dlatego, że ludzie g*wno widzą o tym, jak może wyglądać seks, który nie ma nic wspólnego z przemocą, dominacją i poniżeniem. . . Więc biorą to, co znają i tym się zadowalają i potem to pomnażają w swoim życiu, fantazjach itp.

I nie szukają czegoś innego, w czym jest więcej miłości - i więcej ognia.
Bo nawet nie wiedzą, że tak może być i że może być to głębokie i szalenie podniecające doświadczenie.

I uważam, że kultura i przemysł rozrywkowy takie treści podają, taką papkę, żeby mieć dobrego konsumenta, a nie szczęśliwą spełnioną seksualnie osobę - bo ta druga nie będzie rekompensować swoich braków kupowaniem pierdół, o których zapomina następnego dnia po zakupach.
# 62016.11.23, 07:19

Airi
A czym jest ten "ogień"? Żyję już troche, widziało się co nieco, ale to o czym mowisz Voco, nigdy mnie nie spotkało. . . Przybliżysz?
# 72016.11.23, 09:36

Voca
@Airi - ogień to ogień. Namiętność, pasja. Pożądanie i podniecenie. Może mieszanka bezwarunkowej miłości, totalnego zachwytu drugą osobą, jej ciałem i całym światem, seksem samym w sobie, tą chwilą; i pożądania, które całkowicie wyłącza Cię z myślenia, a przełącza na czucie? Kiedy uaktywnia się ta stara część mózgu. Łatwiej mi tego doświadczyć, niż to opisać. Taki czas bez oceny, kiedy jedyne, co wiesz, to to, że ten świat jest absolutnie wspaniały, że wszystko pachnie i smakuje bosko, kiedy każde spojrzenie i każdy dotyk jest idealnie taki, kiedy chcesz tylko dawać, dawać, dawać MIŁOŚĆ, Twoje serce jest przepełnione miłością, radością a ciało wibruje pożądaniem wręcz ekstremalnym. I że jedyne, co możesz otrzymać - to miłość. Kiedy chcesz lizać, całować, dotykać, wąchać, przytulać, całować, całować, całować, lizać i wchłaniać drugą osobę, łączyć się z nią najbardziej, jak można.

Kiedy nie myślisz, tylko robisz, kiedy Twoje ciało zaczyna się samo poruszać i samo porusza się ciało tej drugiej osoby. Kiedy trwacie nieruchomo, a energia eksploduje w głowie. Kiedy uprawiasz seks z trzema prawie nieznajomymi mężczyznami i jest w tym i ekstaza, i podniecenie, pożądanie i ogromny ładunek miłości i szacunku, który dostajesz jako wielbiona przez nich Bogini. Kiedy jesteś obok kochających się ludzi, których ciała zwijają się ekstatycznie, oni którzy jęczą i krzyczą z przyjemności, a Ty czujesz, że wszędzie dookoła jest piękno i miłość. I że wystarczy patrzeć, a samo świadkowanie temu, co się dzieje, przenosi Cię w inny wymiar - wymiar namacalnego Piękna.
Kiedy idziesz do łóżka ze zwykłym, typowym facetem i nagle orientujesz się, że on najpiękniejszy, najwspanialszy, i że żyjesz tylko po to, żeby wielbić jego boskość, chcesz go całować od stóp do głów, dotykać każdej części jego ciała i spełnienie daje Ci już samo całowanie jego kostki u nogi albo ramienia. A rano się zastanawiasz, co Cię opętało i dlaczego wczoraj zachowywałaś się jak zachłanne zwierzę? Gdy siedzisz o 2 metry dalej od człowieka i czujesz każdy jego ruch, każde drgnienie, jego uśmiech jak walę ciepłej wody, która wlewa się do Twojego łona, a ruch jego bioder, jakby to jego penis się w Tobie poruszał. Kiedy nie jesteś dotykana fizycznie, ale np. 5 cm nad skórą, lizana w powietrzu i przeżywasz od tego orgazm, a całe Twoje ciało jest tak rozwibrowane, że każda jego część jest Twoją najmocniejszą strefą erogenną. Kiedy czas się zatrzymuje, a zwykły pocałunek w policzek sprawia, że jesteś na granicy orgazmu.
Kiedy na sekundę otwierasz oczy, żeby spojrzeć na Twojego kochanka i poraża Cię takie piękno, że wybuchasz spazmatycznym płaczem, bo Twoje serce a może Twój umysł, nie może tego objąć i pomieścić.

# 82016.11.23, 16:58

Airi
Voco, wstyd może, albo i noie, ale nie wiem o czym mówisz. Nie znam czegoś takiego i uważam, że ludzie, a zwłaszcza mężczyzni nie potrafią tego dać, ale to moje zdanie, bo jak mówię, nigdy się z tym nie spotkałam, ale brzmi fajnie.
# 92016.11.30, 00:20

Freja
> Bohaterka ciągle mówi „nie podoba mi się to”, ale mimo wszystko zostaje
> i bez słowa spełnia kolejne dziwaczne polecenia swojego kochanka

Ech. . .

Voca, popełniasz tu typowy błąd poznawczy w stylu: "Mnie się to nie podoba, więc to jest paskudne i nie powinni tego pokazywać". Nie lubisz seksu gejowskiego? To nie oglądaj. Nie lubisz drakg queen? To nie oglądaj. Nie lubisz masturbacji, seksu analnego, nagości itp, to nie oglądaj, ale też nie oceniaj, jeśli podoba się innym :p

> Ale osobiście uważam, że PRZEMOC się sprzedaje jako erotyzm dlatego, że ludzie g*wno widzą o tym,
> jak może wyglądać seks, który nie ma nic wspólnego z przemocą, dominacją i poniżeniem.

Chodziłam do przedszkola w Gierkowskim PRL-u. Jakąkolwiek pornografię / erotykę miałam zobaczyć dopiero dekadę później, a w tym momencie miałam z 6-7 lat. Moje pierwsze fantazje erotyczne były ewidentnie BDSM.

Wybacz, ale przypomina mi to argumentację mojej matki na temat tego, skąd się biorą geje: "Bo się naoglądają różnych zboczeń i im się od tego przestawia".

Pogódź się w końcu z faktem, że ludzie są różni i mają różne upodobania :)
# 102016.12.01, 15:21

poznaniak123
Erotyzm to jest stan ciała i ducha, to jest jak prąd elektryczny który poraża bez dotyku. . . . . a BDSM no cóż, dawniej to nazywało się przemoc domowa a teraz nazywają to klimatem

podobne artykuły

2 tysiące zł odszkodowania za gwałt zbiorowy. I wyrok w zawiasach
W sierpniu 2014 r. rozpoczął się proces za zamkniętymi drzwiami. Oskarżeni odpowiadali już z wolnej stopy. Część z nich, w tym syn polityka PSL, przed rozprawami zachowywała się arogancko. Michał O. pokazywał np. dziennikarzom wysunięty środkowy palec. Polityk PSL nie uważa, by jego syn nabroił. - Jest dobrze wychowanym dzieckiem.
 
Chcę ci się spuścić na twarz. O seksie bez ocen
Zadałam pytanie i zamiast odpowiedzi – od różnych osób dostałam: pouczenia, pretensje, oskarżenia, agresję, wyzwiska, oceny. Zestaw ”pierwszej reakcji na temat: seks”
 
Moje dziecko ogląda porno! Co robić?
Co zrobić, kiedy odkryjesz, że Twoje dziecko ogląda filmy dla dorosłych? Jak zareagować? Co mu powiedzieć?
Jak poradzić sobie z emocjami? Posłuchaj rady Karo Akabal, sex coacha i zarazem matki trojga dzieci.
 
Seks, którego nie chcesz, to gwałt
Jestem tą, która doświadczyła przemocy seksualnej najczęściej spotykanej i najsłabiej omawianej. Byłam wielokrotnie zgwałcona. Nasuwa to skojarzenie z ciemną uliczką, obcym mężczyzną, który mnie dopadł i pastwił się nade mną pół nocy. Gwałcił mnie mój partner, w naszym domu.
 
Elbląg, pikieta Stop gwałtom!
Około 100 uczestników spotkało się we wtorek przed Bramą Targową, by protestować pod hasłem ”Stop gwałtom”. Akcję zorganizowała warszawska fundacja Feminoteka. Osoby przyjechały z różnych miast, by wyrazić swoją solidarność z Aleksandrą, elbląską tłumaczką, która we wrześniu 2013 roku była molestowana i została zgwałcona przez ratowników medycznych. Obaj mężczyźni za ten czyn otrzymali kary więzienia w zawieszeniu.
 

najnowsze artykuły

Lider(ka) rewolucji w bezpiecznym seksie?
seksualność kobiet » gadżety
Lider(ka) rewolucji w bezpiecznym seksie?
Lelo wypuściło na rynek nowe prezerwatywy i głosi, że są naprawdę rewolucyjne. I faktycznie, wyglądają interesująco...:) Zaciekawiły mnie na tyle, że postanowiłam je Wam przedstawić. Recenzja nadejdzie w stosownym czasie. :)
 
Wydaję książkę!
seksualność kobiet » wiadomości
Wydaję książkę!
”Bolało mnie tak, że nie mogłam pracować, chodzić, siedzieć ani stać, a teraz wiem, że mam okres, kiedy pojawia się krew”. Czy i Ty masz ochotę na taką zmianę? Na całkowite rozpuszczenie Twojego bólu? Wydaje Ci się to niemożliwe? A jednak wiele kobiet doznało tej zmiany i całkowicie uwolniły się od bólu miesiączki. Przeczytaj o wszystkich 7 powodach bólu i o sposobach rozpuszczania go. Zamów książkę już teraz!
 
Hollywoodzki „seks”, czyli przemoc i poniżenie
seksualność kobiet » film
Hollywoodzki „seks”, czyli przemoc i poniżenie
komentarze (10)
Dlaczego ”walenie i pieprzenie”, dlaczego przemoc i poniżenie tak dobrze sprzedają się pod przykrywką erotyki?
 
Nieprawdą jest, że 15-latki łykają tabletki „dzień po” jak cukierki
seksualność kobiet » wiadomości
Nieprawdą jest, że 15-latki łykają tabletki „dzień po” jak cukierki
komentarze (1)
Dziewczynki łykają tabletki „dzień po” jak cukierki? Minister Radziwiłł kłamie. Z badań, do których dotarł „Newsweek”, wynika, że kobiety w wieku 15-19 lat stanowią zaledwie 2 proc. stosujących antykoncepcję awaryjną.
 
Szkoła Seksu i Miłości - Sex and Love School 2016-2017
seksualność kobiet » szkoła seksu online
Szkoła Seksu i Miłości - Sex and Love School 2016-2017
Polska szkoła seksu i miłości ogłasza nabór na trzecią edycję. Lekcje zaczynają się 24 listopada. :)
To może być 12 tygodni, które odmienią Twoje życie seksualne i miłosne na zawsze. Dostaniesz tutaj narzędzia, które pomogą Ci zbudować satysfakcjonującą relację lub w istniejącej zmienić to, co będziesz chciała...
 








zobacz też

”Pizduś”, ”cipeusz” itp. Kogo chcesz obrazić?

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter