
— Robert Crooks i Karla Baur, Our Sexuality
Fragmenty tekstu pochodzą z książki Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o swojej seksualnośći
- Czy zdarzało Ci się masturbować lub fantazjować w okresie dorastania?
- Czy czujesz się z tym dobrze, czujesz się winny, czy też nie masz na ten temat zdania?
- Czy masturbujesz się kompulsywnie w celu osłabienia uczucia frustracji i zdenerwowania?
Masturbacja i fantazjowanie grają ważną rolę w rozwoju seksualnym
Fantazjowanie o byciu z osobą atrakcyjną seksualnie przygotowuje nas do inicjowania dorosłych związków. Łączenie fantazjowania, masturbacji i przyjemności seksualnej pozwala nastolatkom na „ćwiczenie” upragnionego kontaktu seksualnego, zintegrowanie poczucia bycia istotą seksualną, a także zwiększenie poczucia kompetencji seksualnej.
To, czy fantazjujesz, czy się masturbujesz (czy też robisz jedno i drugie) i jak się z tym czujesz, ma większy wpływ na Twoją seksualność, niż Ci się może wydawać. Masturbacja i fantazjowanie to normalne, naturalne zachowania, które mogą mieć spory wpływ na rozwój seksualny.
Bywa jednak tak, że chłopcy i dziewczęta dorastający w rodzinach niezbyt empatycznych zaczynają traktować masturbację jako sposób na osiąganie pocieszenia przez przyjemność seksualną. Pomaga im to poprawić swój nastrój w chwili, gdy czują się odrzuceni i niekochani przez swoich rodziców. Jeżeli w rodzinie dodatkowo pojawia się konflikt na tle władzy, fantazje seksualne mogą koncentrować się na motywach kontroli, dominacji bądź zemsty. Ponadto kompulsywnie wykorzystywana masturbacja może być środkiem mającym na celu uśmierzenie poczucia wewnętrznej pustki. We wszystkich powyższych wypadkach masturbacja i fantazjowanie mogą zaburzyć zdolność do nawiązywania zdrowego związku seksualnego.
Niezależnie od tego, czy masturbowałeś się w młodości, czy nie, większość Twoich rówieśników to robiła. Nastoletnie dziewczęta onanizują się statystycznie rzadziej niż chłopcy. Według jednego z badań (Hunt, 1974) 1/3 ankietowanych dziewcząt odpowiedziała, że masturbowała się przed trzynastym rokiem życia, podczas gdy wśród chłopców twierdząco odpowiedziało na to pytanie 2/3 uczestników badania. Nawet teraz, choć bardzo często słyszy się o kontaktach seksualnych wśród nastolatków, masturbacja pozostaje najczęstszym zachowaniem seksualnym wśród młodzieży. Fantazje romantyczne i seksualne, w których występują rówieśnicy, nauczyciele, rodzeństwo czy inne osoby, są powszechne wśród wszystkich młodych ludzi obu płci.
W najlepszej możliwej sytuacji, czyli w rodzinie pełnej miłości i niekontrolującej nadmiernie zachowania, masturbacja i fantazjowanie (niewiążące się z poczuciem winy) mogą grać ważną rolę w rozwijaniu świadomości tego, że jest się coraz bardziej kompetentnym i dojrzałym seksualnie dorosłym (więcej na temat okresu dojrzewania w rozdziale 10.). Masturbacja, podobnie jak fantazjowanie, może być dobrym ćwiczeniem przyszłych kontaktów seksualnych.
Kiedy miałam kilkanaście lat, zaczęłam odczuwać wrażenia płynące z pochwy, ale nie byłam jeszcze aktywna seksualnie. Nie wiedziałam, jak się onanizować. Próbowałam dotykać się palcami, ale nie wywoływało to większego efektu. Potem spróbowałam użyć marchewki! Było to przyjemniejsze, ale raczej dziwne. Dopiero dużo później poczytałam co nieco na ten temat i dowiedziałam się o istnieniu wibratorów. To okazało się strzałem w dziesiątkę. Kiedy udało mi się doprowadzić do orgazmu, poczułam, że osiągnęłam coś ważnego.
—Adela, 30 lat
Dziewczęta i masturbacja
W przypadku dziewcząt (i chłopców) pozbawione winy masturbacja i fantazjowanie są zdrowym zachowaniem, wzmacniającym poczucie bycia istotą seksualną i pozwalającym odkrywać własne ciało:
Pamiętam, że po raz pierwszy nauczyłam się masturbować mniej więcej w wieku lat sześciu. Bawiłam się w wannie i odkryłam, że puszczanie strumienia wody wzdłuż krocza wywołuje przyjemne uczucie. W miarę jak dorastałam, eksperymentowałam coraz więcej z wodą w kąpieli, po czym odkryłam, że mogę doprowadzić się do orgazmu palcami. To sprawiło, że mogłam eksperymentować w innych miejscach niż wanna i pozwoliło spędzać długie godziny na eksperymentowaniu w łóżku. Kiedy osiągnęłam pełnoletniość, potrafiłam doznawać bardzo silnych orgazmów. To było dość przydatne!
Seks zaczęłam uprawiać w wieku 18 lat i zauważyłam wtedy, że towarzyszące temu uczucie nie jest tak przyjemne jak to, które mogłam wywołać u siebie sama! Dość szybko doszłam zatem do wniosku, że powinnam nauczyć mojego chłopaka tego, jak lubię być dotykana. I faktycznie, pozwoliło mi to polubić seks.
Inną zaletą masturbacji było to, że potrafiłam zmniejszyć napięcie seksualne, zwłaszcza w okresie, kiedy me miałam żadnego chłopaka.
Sandra, 38 lat
| # 2 | 2011.07.23, 14:46 |
![]() Ai | zgadzam się. z Martusią. a poza tym nie rozumiem osób, które "pchają się innym w majtki". no co komu do tego czy się masturbuję czy nie? |
| # 1 | 2011.06.01, 13:48 |
![]() Martusia | No i prawidłowo :) Wiedzieć, co lubimy - to się zawsze opłaca! |
Samoświadomość
Zrzucając łańcuchy
Masturbacja w związku, czyli we dwójkę na własną rękę
Kobiety fantazjują o gejowskim seksie
O potworze-wibratorze
AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.
gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach
Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.
Women29:
Która z pań się masturbuje?