dział: fantazje

Fantazja o innym

Lava
dodano: 2015.09.07
Pierwszy raz od dość dawna, jakiś inny mężczyzna poruszył moją wyobraźnię. Bo gdy jestem w związku, nawet nie całe dwa lata, to kiedy obcy mężczyzna uśmiecha się do mnie, czy zagaduje to jest to niczym świeży letni wietrzyk.

Lubię fantazjować, choć kiedyś robiłam to znacznie częściej. Dziś, będąc w szczęśliwym związku, nie mam, a w zasadzie nie miałam takiej potrzeby, ponieważ mój mężczyzna zaspokaja mnie na każdym możliwym poziomie. Powiem więcej, nawet, jeżeli widziałam jakiegoś mężczyznę, to, kiedy oczami wyobraźni zaczynałam widzieć jak mnie całuje, dotyka, rozbiera, to po krótkiej chwili uświadamiałam sobie, że tak naprawdę nie dałabym mu się dotknąć. I tak było aż do teraz.


Nie mówię, że od razu fantazjuję o tym, że pójdziemy do łóżka. Nic z tych rzeczy, jednak pierwszy raz od dość dawna, jakiś inny mężczyzna poruszył moją wyobraźnię. Ja wiem, że się mówi, że w dzisiejszych czasach uprzejmość jest mylona z flirtem, ale jednak to, że do mnie zagaduje, i zwraca uwagę, kiedy przechodzę obok, sprawiło, że coś się we mnie poruszyło. Bo gdy jestem w związku, nawet nie całe dwa lata, to kiedy obcy mężczyzna (i to nie jednorazowo) uśmiecha się do mnie, czy zagaduje to jest to niczym świeży letni wietrzyk.


Jednak tym razem jest inaczej, bo tym razem naprawdę jestem szczęśliwa. Nie brakuje mi niczego. A może jednak? No, bo inaczej czy w ogóle bym fantazjowała na temat tego drugiego? Niby niewinna fantazja, o tym, jak mnie zaprasza na piwo, jak rozmawiamy. On wypytuje mnie czy jestem szczęśliwa, czy mi dobrze z obecnym partnerem, i czy w ogóle ma szanse na to, że jednak wybiorę jego. Na koniec pyta, czy może mnie pocałować, bo ma na to ogromną ochotę, ja oczywiście się nie zgadzam, kiedy jednak odprowadza mnie pod blok, całuje mnie znienacka. Całą scenę widzi mój luby, po czym doskakuje do delikwenta z zamiarem obicia mu facjaty. Ja jednak na szczęście powstrzymuję go przed tym.


No, więc jak to jest? Czegoś mi brak, a jeżeli tak, to czego? Czy tego by mój ukochany był zazdrosny, czy tego by o mnie walczył, a może ja po prostu uwielbiam być rozdarta, niczym te wszystkie kobiety z romansideł, których tak bardzo nie trawię? A może jeszcze coś innego. Może my po prostu mam zakodowane, że w życiu musi być romans, dramat, zawirowanie…


Myślę, jednak, że to, za czym tęsknię to zwykła adoracja, zainteresowanie. I może nie tyle tęsknię, co po prostu każda z nas potrzebuje czasem bycia adorowaną, przez kogoś innego niż tylko mąż czy chłopak. Być może już taka nasza „przewrotna kobieca natura”.


To, czym chcę się na koniec z wami podzielić, to jedna z moich ulubionych fantazji. Powstała ona w mojej głowie, już dość dawno temu, jednak pamiętam ją dość dobrze do dziś…


To był rok 90. któryś, obejrzałam wtedy film o jakimś młodym chłopaku, który przebywał w zakładzie karnym czy coś w tym stylu. Już nie pamiętam, z jakiej okazji, ale dane było wszystkim skazańcom pójść na bal, który odbywał się w szkole dla dziewcząt. Jak łatwo się domyślić, pensjonariusze musieli przestrzegać restrykcyjnych zasad, co do zachowania się podczas balu. Tam oczywiście nasz bohater poznał piękną dziewczynę, z dobrego domu. Jest tam scena, na której chłopak potajemnie spotyka się ze swoją ukochaną. Na miejsce schadzki wybiera grobowiec na cmentarzu, na którym pracuje. Jako że jest to scena, w której po raz pierwszy mają się kochać, i musi być romantycznie, to całe wnętrze jest oświetlone świecami. Łatwo się domyślić, scena ta dość mocno podziałała na młodą dziewczynę, która jeszcze wtedy nie miała żadnych doświadczeń seksualnych, i nie … nie mówię tu o głównej bohaterce, tylko o sobie.


W tamtych czasach bardzo podobał mi się pewien aktor. Przez pewien czas marzyło mi się takie spotkanie: on, w białej rozpiętej koszuli, czekający na mnie w grobowcu pełnym świec. Może wydawać wam się dziwne, że w ogóle coś takiego mnie kręciło, ale wtedy przechodziłam dość mroczny okres, więc grobowiec był jak najbardziej odpowiedni. Oczywiście wyobrażałam sobie jak dłonią dotyka mojej twarzy, po czym namiętnie acz delikatnie całuje… Powoli zdejmuje moją bluzkę, i spodnie, po czym zaczyna delikatnie pieścić moje piersi. Kiedy już jestem cała rozpalona wchodzi we mnie, i kochamy się namiętnie.


Artykuł ukazał się w ramach konkursu ORAlnego na otarcie łez po lecie.

 

komentuj









































autor:


podobne artykuły

Fantazja z mężem w tle
Moja sypialnia świeci pustkami raz na trzy tygodnie, gdy mąż pracuje na nocną zmianę. Pięć długich, nudnych, samotnych nocy, kiedy leżę w pustym łóżku i fantazjuję. Takie obrazy lęgną mi się w głowie, że sama się sobie dziwię.
 
Zdradziłam! I co dalej?
Zosia zdradziła swojego narzeczonego, z którym w seksie się nudzi. Noc z nieznajomym Hiszpanem to był najlepszy seks w jej życiu. Czy ma powiedzieć o wszystkim narzeczonemu i odejść od niego, licząc na to, że z kim innym będzie sto razy lepiej?
 
Tylko seks
On jest przystojny.
Cholernie mi się podoba: brunecik, wysoki i te niebieskie oczy.

Już na samą myśl robi mi się mokro w majtkach.
 
Raport z erotycznego wnętrza, cz. 1.
Jest to osobliwa pora na pisanie o seksie. Zupełnie inaczej, niż w końcu lat sześćdziesiątych i w latach siedemdziesiątych, kiedy to atmosfera była naładowana ciekawością seksu, życie kobiet zmieniało się w tempie postępu geometrycznego, a eksploracja kobiecego seksualizmu — no właśnie — miała rangę plasującą go na samym szczycie, obok równości ekonomicznej.
 
Raport z erotycznego wnętrza, cz. 2.
Pod koniec lat sześćdziesiątych postanowiłam napisać o kobiecych fantazjach seksualnych, ponieważ ten temat stanowił nie zbadany, brakujący element układanki, a ja uwielbiam oryginalne badania. Sama miałam fantazje seksualne i zakładałam, że mają je także inne kobiety. Lecz kiedy rozmawiałam z przyjaciółmi i wydawcami, wszyscy twierdzili, że nigdy nie słyszeli o czymś takim jak kobiece fantazje seksualne.
 

najnowsze artykuły

Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
seksualność kobiet » wiadomości
Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
komentarze (1)
We właśnie Wrocławiu rozpoczyna się już szósta edycja popularnego cyklu spotkań-warsztatów dla mężczyzn i kobiet.
 
Kobiety odzyskują głos i wpływ!
seksualność kobiet » wiadomości
Kobiety odzyskują głos i wpływ!
Świat się zmienia, a kobiety stają się coraz bardziej odważne i solidarne.
 
Mit monogamicznej samicy
seksualność kobiet » artykuły
Mit monogamicznej samicy
Poliandria, praktyka kopulacji z licznymi samcami, jest [...] jedną z najbardziej rozpowszechnionych strategii rozrodczych samic. Aż dziw bierze, że dopiero w latach siedemdziesiątych XX wieku naukowcy zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, że normę u samic stanowi właśnie poliandria, a nie monogamia (dokonywanie rozrodu z jednym partnerem).
 
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
seksualność kobiet » artykuły
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
komentarze (1)
Zmieńmy konwersację na temat naszych piersi z „jak uniknąć raka piersi i wcześnie go wykryć” na „jak mieć zdrowe piersi i czerpać z nich radość”.
 
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
seksualność kobiet » artykuły
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
W kulturach celtyckich młodą dziewicę postrzegano jako kwiat; matkę jako owoc; starszą kobietę jako nasiono. Nasiono niesie wiedzę i potencjały wszystkich zawartych w nim składników. Zadaniem kobiety po okresie menopauzy jest zasiewanie w społeczności tej kwintesencji prawdy i mądrości.
 








zobacz też

”Wagina. Nowa biografia” Naomi Wolf - recenzja

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter