dział: artykuły

Zdrowa antykoncepcja hormonalna

Voca Ilnicka
dodano: 2016.02.15
Nie znam takiej.

W ogóle nie znam antykoncepcji, która byłaby w stu procentach dostępna, w stu procentach skuteczna i w stu procentach nieszkodliwa.


antykoncepcja-dla-mezyczn56.jpg


Weźmy prezerwatywę. Bez skutków ubocznych? Tak! Ale na pewno mniej skuteczna, niż tradycyjne środki hormonalne, szczególnie, jeśli jest źle założona. No i – nie każdemu podoba się nakładanie prezerwatywy. Na dodatek też nie jest ani za darmo, ani tania – szczególnie, jeśli zużywamy po kilka takich prezerwatyw każdego dnia.


Tak właśnie wyglądają minusy antykoncepcji i, niestety, nie dotyczą jedynie prezerwatyw. Na tle innych prezerwatywa jest wręcz idealnym rozwiązaniem.


Można powiedzieć – nie musisz uprawiać seksu. Ale to strasznie purytański argument, seks jest nam potrzebny do szczęścia, do zdrowia, do spełnienia w miłości i w związku. Przynajmniej większości ludzi.

prezerwatywa560.jpg
Bez względu na "dyskomforty używania" - dobrze założona prezerwatywa chroni przed ciążą i chorobami przenoszonymi drogą płciową. Warto jej używać!


Mamy jeszcze inne sposoby antykoncepcji niż hormony, ale nie są to sposoby bardzo dostępne, ani bardzo popularne. Mój ginekolog serdecznie odradzał mi wszystko, co nie jest albo pigułką (lub innym hormonem), ani spiralą. Skończyło się na wkładce miedzianej, z której i tak nie jestem zadowolona.


Ciąża z masturbacji, czyli „kobiecy problem”


Przyzwyczaiłyśmy się, że kontrola urodzeń jest „lekka, łatwa i przyjemna”. Naprawdę, trudno dopuścić do siebie myśl, że może być inaczej. Że coś nam może zaszkodzić. Że skutki uboczne nie istnieją. Bo jeśli dopuścimy taką możliwość – antykoncepcyjna wygoda się skończy. Czy to sprawiedliwe? Oczywiście, że nie! Jeśli coś nie pójdzie – to albo jesteś w ciąży, albo jesteś chora. Gdy o tym myślę, jestem naprawdę zła, że potencjalna niechciana ciąża to wciąż problem kobiety, tak, jakby ciąża była wynikiem masturbacji, a nie seksu z mężczyzną.


Pamiętasz swoją pierwszą receptę na pigułki? Ja pamiętam. To był Microgynon, a ja miałam 18 lat. Pani doktor, która mi go wypisała, miała chyba z 55 lat stażu lekarskiego, naprawdę była doświadczonym i serdecznym lekarzem. Razem z receptą dała mi też kilka opakowań tych pigułek, które dostała od producenta – w ramach środków reklamowych. Dostałam receptę i pudełko ot tak – do ręki. Po prostu zapłaciłam za wizytę. Żadnych badań, testów, rozmów – nic! A także: zero ostrzeżeń przed skutkami ubocznymi (które przecież istnieją).


Powyżej cytat z artykułu Sylwii Kubryńskiej "Antykoncepcja na kartki", w którym opisuje wszystkie odpowiedzi farmaceutów na jej prośbę wydania pigułek bez recepty. Jak widać, żaden nie przejął się skutkami ubocznymi. Źródło: Wysokie Obcasy http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,16402399,Antykoncepcja_na_kartki.html

rak.gif
rak-watroby.gif


Ja naprawdę chciałam uniknąć nieplanowanej ciąży. Sama wybrałam antykoncepcję hormonalną, która ma najlepsze wskaźniki. Gorzej, jeśli jakaś kobieta ją bierze dlatego, bo lekarz przepisał jej ją na bolesne miesiączki (nie usuwa przyczyny tylko skutek, gdy przestanie się brać hormony, ból raczej powróci) lub na ładną cerę (pamiętacie Diane 35?). I nie powie o tym, co dana kobieta ryzykuje. A ryzyko może jest niewielkie, ale nikt przecież nie chce być tym „milionowym przypadkiem” i zejść z tego świata z powodu zatoru lub zachorować na jakiś nowotwór (chociaż nie znam jednoznacznych badań pokazujących, że długoletnie przyjmowanie antykoncepcji hormonalnej przyczynia się do raka piersi, ale wzmianki są; podobnie o raku wątroby).




Kwestia pieniędzy. Kiedy zadałaś pytania o wpływ pigułek anty przyjmowanych przez lata?


Masz 19 lat i wpadłaś. Aborcja jest nielegalna, chłopak obrócił się plecami, a rodzice wyrzucili Cię z domu. Nie jesteś gotowa na dziecko. Nawet gdy masz 30 lat, męża i mieszkanie w kredycie – ciągle nie jest to takie proste. Widmo ciąży tak bardzo nas straszy. Lęk sprawia, że z chęcią sięgniemy po „cudowny środek” – nie ma ani niechcianej ciąży, ani żadnych innych dolegliwości, wystarczy pójść po plik recept raz na pół roku. Tylko że taki stan rzeczy to iluzja.


Ile milionów kobiet w Polsce, w Europie, na całym świecie stosuje pigułki, ringi, wkładki z hormonem, plastry, implanty, zastrzyki itp.? To ogromny, niewyobrażalnie wielki biznes. Który z koncernów troszczy się o zdrowie kobiet bardziej niż o własny interes? Z czego wypływa zachwalanie środków hormonalnych na lewo i prawo i sprzedawanie ich jak cukierków?





Nie, nie twierdzę, że antykoncepcja hormonalna jest zła i należy z nią walczyć. Antykoncepcja jest potrzebna i wie to chyba każda kobieta. A szczególnie każda młoda zakochana licealistka czy studentka.



Natomiast uważam za skandaliczne przepisywanie antykoncepcji hormonalnej kobietom, które jej nie potrzebują, a także zachwalanie jej tym, które jej nie chcą (sama przez kilka wizyt byłam przez mojego ginekologa namawiana na taką antykoncepcję, mimo że wyraźnie i kilkukrotnie powiedziałam mu, że mnie to nie interesuje i nawet w dniu, w których przyszłam, aby założył mi wkładkę miedzianą, ciągle mówił o tej z hormonem; a nawet gdy już założył miedzianą, nadal na kolejnych wizytach mówił o hormonalnej).


Skandaliczne jest także nie wspominanie o skutkach ubocznych stosowanej przez lata antykoncepcji tym kobietom, które się na nią samodzielnie zdecydowały. Możemy jej używać, ale warto wkalkulować potencjalne ryzyko. Być może znajdzie się jakieś inne, dobre rozwiązanie, które będzie jeszcze lepsze niż hormony? Tylko teraz, kiedy środki hormonalne są tak popularne i prawie nikt nie zadaje pytań, nikt też nie ma interesu, żeby go szukać. Taki wynalazek zmniejszyłby dochody koncernów farmaceutycznych.



Ryzyko niechcianej ciąży kontra ryzyko potencjalnej utraty zdrowia


Skoro o tym ryzyku nie mówią lekarze, przejrzyjmy internet:

„Francuskie ministerstwo zdrowia chce zwrócić się do UE o ograniczenie dostępu do pigułek antykoncepcyjnych najnowszej generacji. Tabletki mają bowiem być ryzykowne dla zdrowia i to bardziej niż te starszego typu. Minister zdrowia Francji Marisol Touraine powiedziała w piątek, że pigułki trzeciej i czwartej generacji mogą okazać się niebezpieczne dla zdrowia. Choć mają one mniej efektów ubocznych, takich jak przyrost wagi i kłopoty z cerą, powinny według niej być przepisywane tylko przez specjalistów i tylko kobietom, które nie mogą stosować innych metod antykoncepcji. - Nie chodzi o wycofanie pigułek, ale o zmianę wytycznych ich przepisywania - mówiła Dominique Maraninchi, szefowa francuskiej organizacji regulującej rynek leków. Powołała się na badania, według których pigułki nowej generacji mogą powodować zakrzepy krwi częściej niż starsze typy tabletek.http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/francja-chce-ograniczyc-dostep-do-pigulek-antykoncepcyjnych,299569.html


„Francja zawiesza sprzedaż pigułki antykoncepcyjnej Diane-35, która w ostatnich latach - według raportu Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Leków - spowodowała co najmniej cztery zgony. Tabletka dostępna jest także w Polsce. Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych wydał w jej sprawie ostrzeżenie. Producent leku w komunikacie zaznacza, że jest zaskoczony działaniami podjętymi przez Francję, ale zapowiada współpracę z urzędami regulującymi kwestie zdrowotne. [...] Decyzja o zawieszeniu sprzedaży we Francji to efekt raportu Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Leków, która w niedzielę poinformowała, że od 1987 roku z powodu jego stosowania zmarły cztery kobiety. - Cztery zgony są przypisywane zakrzepicy wywołanej lekiem Diane-35 - napisała ANSM w komunikacie. Raport przytacza także 125 innych przypadków wystąpienia zakrzepów i związanych z nimi powikłań u kobiet stosujących tabletkę.” http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/francja-zawiesza-sprzedaz-diane-35-polska-ostrzega-producent-zdumiony,303545.html


„Pigułki antykoncepcyjne III i IV generacji mogą być dla kobiet śmiertelnie niebezpieczne. Do sądu we Francji trafiają pozwy przeciwko producentom leków.

Delphine Ngo-Mougeot była zdrową, wysportowaną 26-letnią dziewczyną. Nie paliła. Na ostry dyżur trafiła, kiedy nagle bez powodu zaczęła się krztusić. W wyniku zatrzymania pracy serca uszkodzeniu uległ mózg i zapadła w śpiączkę. Po trzech tygodniach umarła. Badania krwi nie wykazały, aby cierpiała na jakąkolwiek chorobę krwi, związaną z krzepnięciem lub krążeniem krwi. Żadnych tego typu chorób nie stwierdzono także w jej rodzinie. Przyjmując ją do szpitala, lekarze dokonali rutynowego wywiadu, w którym zapisano, że Delphine przyjmowała tabletkę antykoncepcyjną III generacji Varnoline.


– Komisja Regionalna ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych i Odszkodowaniach (CRCI) nie znalazła powiązań ze śmiercią mojej córki a faktem przyjmowania przez nią pigułki. Do dziś oficjalnie nie dowiedziałam się więc, co było powodem jej zgonu. To jakby uznano, że zmarła z powodu dobrego stanu zdrowia – opowiada o zdarzeniach z lipca 2009 r. jej matka Isabelle. I postanawia walczyć o prawdę dotyczącą przyczyn śmierci swojego dziecka. Wspólnie ze Stowarzyszeniem Ofiar Zatorowości Płucnej, które już od sześciu lat alarmuje, że zagrożenia związane z przyjmowaniem pigułek III i IV generacji są o wiele poważniejsze niż te określone w ulotce, złożyła pozew sądowy przeciwko producentowi. Według francuskiego dziennika „Le Monde” w Stanach Zjednoczonych przeciwko firmie Bayer wytoczono ponad 15 tys. pozwów. Jako powód skarg są podawane problemy zdrowotne związane np. z zakrzepicą, zatory, uszkodzenia pęcherzyka żółciowego, a adwokaci zajmujący się tymi sprawami mówią o setkach prawdopodobnych przypadków śmiertelnych spowodowanych przez zażywanie tych środków.



W styczniu 2013 r. do sądu w podparyskim Bobigny trafiło 12 pozwów skierowanych przeciwko firmom Bayer, Biogaran, Effik oraz MSD France. Jeden z nich złożyła 25-letnia Marion Larat, która przez kilka miesięcy zażywała pigułkę Méliane. W czerwcu 2006 r. ta śliczna studentka z Bordeaux w czasie zajęć nagle straciła przytomność. W szpitalu okazało się, że właśnie przeszła udar mózgu. Na trzy dni zapadła w śpiączkę, z której obudziła się z porażeniem prawej części ciała i z poważnymi zaburzeniami funkcji mowy. Kilka operacji i wielomiesięczna rehabilitacja pomogły jej tylko częściowo wrócić do zdrowia, gdyż w 65 proc. stała się inwalidką. Dopiero dwa lata temu jej nowy lekarz ginekolog przyjrzał się wszystkim analizom krwi, których Marion zrobiła chyba już setki i okazało się, że dziewczyna ma wrodzoną wadę genetyczną, tzw. zmutowany czynnik V Leiden będący jedną z głównych wrodzonych przyczyn zwiększonego ryzyka zmian zakrzepowo-zatorowych w organizmie. W związku z tym Marion nigdy nie powinna zażywać jakichkolwiek doustnych środków antykoncepcyjnych. Podobnie jak 8 proc. kobiet, które cierpią na tego typu anomalie genetyczne.” http://www.wprost.pl/ar/390206/Niebezpieczna-antykoncepcja/


„– Dobrze, że w końcu ktoś się zajął sprawą, o której w środowisku lekarskim wiele się mówiło od dawna, ale do tej pory nikt nie miał odwagi podjąć konkretnych działań. Dlatego postanowiłam pozwać firmę Bayer do sądu, gdyż od zdrowia pacjentów ważniejszy jest dla nich zysk – komentuje Mylène Adam, której ginekolog zapisał w grudniu 2011 r. pigułkę IV generacji Yaz. Miała być lepiej dostosowana do jej organizmu. W lipcu 2012 r. Mylène dostała ataku bólu głowy i konwulsji. W szpitalu stwierdzono zakrzepicę mózgu. Według leczącego ją neurologa jedynym powodem było zażywanie pigułek. Mylène podkreśla, że ani ginekolog, ani farmaceuta nie poinformowali jej wcześniej o zagrożeniach. Dopiero sama dowiedziała się o nich z ulotki, ale kiedy była już chora. Niestety, Mylène po wielotygodniowym pobycie w szpitalu także nie odzyskała w pełni zdrowia, gdyż brak jej czucia w lewym ramieniu, a w jej mózgu ciągle znajdują się dwa małe skrzepy, które muszą być pod stałą obserwacją lekarzy.


W odpowiedzi na zarzuty francuska filia firmy farmaceutycznej Bayer, będąca producentem m.in. Diane 35, wyraziła w oficjalnym komunikacie swoje zdziwienie wobec zarzutów, podkreślając, że nieznane są jej żadne nowe dowody naukowe, które stanowiłyby podstawę zmiany pozytywnej oceny stosunku korzyści do ryzyka płynącego ze stosowania tego środka. Wszystkie ewentualne efekty uboczne są natomiast dokładnie opisane w ulotkach znajdujących się w opakowaniu razem z każdym sprzedawanym lekarstwem.



– Diane 35 jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. Podobne zagrożenia dla zdrowia stanowią inne pigułki III i IV generacji, których jest obecnie na rynku około 20, a we Francji zażywa je ponad 2 mln kobiet. Wycofanie ze sprzedaży tylko jednej jest kpiną – twierdzi lekarz Philippe Even.”

http://www.wprost.pl/ar/390206/Niebezpieczna-antykoncepcja/


„Rano, zaraz po przebudzeniu Felicitas Rohrer nakuwa opuszek palca, aby zmierzyć poziom cukru. Potem zakłada pończochę ortopedyczną na obrzmiałą lewą nogę, mości chorą kończynę na poduszce i zabiera się do śniadania. Prawie cały dzień Felicitas spędza na zabiegach drenażu limfatycznego, leczeniu blizn pooperacyjnych i wizytach u różnych specjalistów. Wieczorem zażywa kolejną baterię leków. Felicitas Rohrer nie jest bynajmniej schorowaną staruszką - ma dopiero 25 lat.Młoda kobieta przypuszcza, że jej kłopoty zaczęły się wówczas, gdy postanowiła zabezpieczyć się przed niechcianą ciążą. Przez dziesięć miesięcy zażywała pigułki antykoncepcyjne Yasminelle aż pewnego dnia straciła przytomność i zapadła w śmierć kliniczną. Jej serce przestało bić na około dwadzieścia minut. Felicitas nigdy by się nie obudziła, gdyby lekarze z Freiburga nie rozcięli jej klatki piersiowej, nie podłączyli do płuco-serca i nie usunęli z żył trzech skrzepów wielkości pięści.”

http://kobieta.onet.pl/zdrowie/profilaktyka/zabojcza-antykoncepcja/l4r4w




„Czy rzeczywiście Felicitas Rohrer jest "tragicznym, lecz odosobnionym przypadkiem?". Według informacji Federalnego Instytutu Leków i Produktów Medycznych tabletki Yasmin pojawiły się na rynku niemieckim w 2000 roku. Od tego czasu zmarło siedem kobiet zażywających tę pigułkę antykoncepcyjną. Do pierwszego zgonu doszło w 2001 roku. Cztery kobiety zażywały Yasmin, dwie Aidę a jedna Petibelle. W trzech przypadkach przyczyną zgonu była choroba zakrzepowo-zatorowa. Urzędnicy prowadzący dochodzenie uznali za prawdopodobne, że "zator wywołały pigułki antykoncepcyjne". W tym samym czasie w Niemczech zmarło 18 osób stosujących hormonalne preparaty antykoncepcyjne innych firm. Natomiast według niemieckich kontrolerów, monitorujących działanie leków dopuszczonych do sprzedaży pięć rodzajów pigułek, produkowanych przez koncern Bayer i spółkę zależną spowodowało wystąpienie groźnych skutków ubocznych w 130 przypadkach.” http://kobieta.onet.pl/zdrowie/profilaktyka/zabojcza-antykoncepcja/l4r4w


„Niepokojące informacje dochodzą z innych państw, w których dopuszczono do sprzedaży pigułki z grupy produktów "Yasmin". W Szwajcarii zmarła we wrześniu na chorobę zakrzepowo-zatorową 21-letnia Yvonne. Według informacji szwajcarskiego Instytutu Kontroli Leków - Swissmedic dziewczyna zażywała od dziesięciu miesięcy pigułki antykoncepcyjne Yaz. Dwa lata temu stwierdzono u 16-letniej Céline zator tętnicy płucnej. W następstwie zatrzymania oddechu i pracy serca, doszło do niedotlenienia i uszkodzenia mózgu. Zdrowa jak ryba Szwajcarka została inwalidką i jest zdana na opiekę najbliższych do końca życia. Okazało się, że Céline zażywała tabletkę antykoncepcyjną Yasmin. Tymczasem już dwa lata po wypuszczeniu pigułki na rynek, ośrodek Lareb (The Netherland Pharmacovigilance Centre) monitorujący niepożądane działania leków, poinformował o zgonie pewnej 17-latki. Dziewczyna zmarła na chorobę zakrzepowo-zatorową po sześciu miesiącach zażywania pigułki antykoncepcyjnej Yasmin.


Bayer Schering Pharma uważa, że doniesienia lekarzy, pacjentów, czy urzędników nie są na tyle miarodajne, aby "podjąć badania kliniczne nad ryzykiem towarzyszącym zażywaniu preparatów". Koncern zasłania się "względami metodologicznymi". Istotnie, nie można wykluczyć, że lekarze zwracają większą uwagę na działania uboczne tabletek Yasmin, Yasminelle i Yaz, ponieważ od niedawna pojawiły się na rynku. Ponadto w większości przypadków nie dowiedziono metodami naukowymi, że poszczególne pigułki antykoncepcyjne były bezpośrednią przyczyną zgonów lub źródłem wystąpienia groźnych powikłań.


[...]


Trzeba jednak pamiętać, że badania potwierdzające bezpieczeństwo pigułek antykoncepcyjnych Bayer Schering Pharma, powstały na zlecenie samego koncernu. Tymczasem niezależni naukowcy z Danii i Holandii przeprowadzili własne badania kliniczne i doszli do odmiennych wniosków. Otóż według naukowców duńskich u kobiet zażywających pigułki Yasmin dwukrotnie wzrasta ryzyko powstania zakrzepicy niż w przypadku kobiet sięgających po starsze preparaty antykoncepcyjne z tzw. drugiej generacji. Naukowcy holenderscy poinformowali o podobnych spostrzeżeniach i w raporcie zalecali wyraźnie korzystanie z tabletek drugiej generacji. Koncern Bayer krytykuje "niedociągnięcia metodologiczne" obydwu badań, opublikowanych w sierpniu na łamach renomowanego czasopisma medycznego "British Medical Journal". Według niemieckiego producenta owe niedociągnięcia "stawiają pod znakiem zapytania ważność wyników przeprowadzonych badań".” http://kobieta.onet.pl/zdrowie/profilaktyka/zabojcza-antykoncepcja/l4r4w


„Bayer Schering Pharma prowadzi intensywną kampanię reklamową innowacyjnych pigułek antykoncepcyjnych także w Niemczech. W ubiegłym roku koncern sprzedał na całym świecie pigułki nowej generacji o wartości 1,22 miliardów euro. Felicitas Rohrer opowiada, że Yasminelle przepisała jej pani ginekolog. Lekarz przekonywała, że preparat "poprawia cerę" i prowadzi "do redukcji wagi". - I tak wpadłam w pułapkę tych argumentów - opowiada młoda kobieta. Bernhardt Sachs dodaje, że Federalny Instytut Leków i Produktów Medycznych nie dysponuje żadnymi badaniami klinicznymi, potwierdzającymi, iż kobiety zażywające pigułki z grupy "Yasmin" w "widoczny sposób tracą na wadze". Jednak pochlebne uwagi lekarzy na temat tabletek zachęcają młode kobiety do kupna produktów Bayera.” http://kobieta.onet.pl/zdrowie/profilaktyka/zabojcza-antykoncepcja/l4r4w



„Wyniki uzyskane podczas badania Collaborative Group on Hormonal Factors in Breast Cancer w 1996 r., wskazują, że tabletka nieznacznie podnosi ryzyko zachorowania na raka piersi (1,1 razy większe niż u kobiet nie stosujących tej metody antykoncepcji) i jest najwyższe u kobiet, które zaczęły antykoncepcję hormonalną jako nastolatki. Poziom zagrożenia tym nowotworem wraca do normy po 10 latach przerwy w przyjmowaniu hormonów. Badania ujawniły jeszcze jedna regułę - rak piersi zdiagnozowany u kobiet stosujących ustną antykoncepcję jest zwykle we wcześniejszym stadium niż u kobiet, które nigdy nie stosowały tabletki, co wiąże się prawdopodobnie z częstszymi wizytami u lekarza kobiet stosujących antykoncepcję hormonalną.”

http://onkologia.org.pl/przyjmowanie-hormonow/


„Wielu specjalistów uważa, że długotrwałe stosowanie tabletek antykoncepcyjnych może przyczynić się do wystąpienia raka piersi. [...] Kobiety, które stosują pigułki antykoncepcyjne są bardziej narażone na wystąpienie nowotworu, ponieważ tabletki ułatwiają podział komórek, a to w konsekwencji prowadzi do rozwoju choroby. Tabletki samoistnie nie wywołują raka piersi, ale mogą mieć wpływ na jego pojawienie się u kobiet, które narażone są genetycznie na tę chorobę. Dotyczy to przede wszystkim środków dwuskładnikowych. Takie środki całkowicie zakazane są dla kobiet, które wyleczyły raka piersi.”

http://www.profilaktykapiersi.pl/antykoncepcja-hormonalna-ryzyko-nowotworu-piersi/



Zobacz też:

Tylko pigułki? 

Pigułka a uprzedmiotowienie kobiety
Prezerwatywa a sprawa kobieca
Margaret Sanger – matka pigułki antykoncepcyjnej!



VI.jpg
Autorką artykułu jest: 
Voca Ilnicka, edukatorka seksualna, trenerka, twórczyni serwisu Seksualnosc-Kobiet.pl, popularyzatorka pozytywnego i życzliwego podejścia do cielesności i seksualności; autorka e-booka „Seksualność kobiet” (2010) i współautorka „Weź kąpiel w płatkach róż. Jak polubićmiesiączkę” (2010). Warsztaty dotyczące płci i seksualności prowadzi od roku 2007, a warsztaty tylko dla kobiet od 2011 roku. Prowadzi także zajęcia spotkaniowo-przytulankowe dla wszystkich, kursy samoświadomości seksualnej, sporadycznie rozmaite warsztaty, spotkania i wykłady. Tworzy przestrzeń pełną serdeczności dla seksualności zarówno kobiet, jak i mężczyzn (i pozostałych osób). Na jej kanale You Tube można znaleźć wiele krótkich, bezpruderyjnych filmików ukazujących seksualność jako część życia i doświadczenia kobiet.
Tematykę seksualności zgłębia od lat, ucząc się od kobiet takich, jak: dr Betty Dodson, dr Shakti Mari Malan, Nancy Friday, Catherine Blackledge, Deborah Sundahl, Pema Gitama, Natalia Miłuńska, Luna Mierzewicz, Karo Akabal i wielu innych kobiet i mężczyzn. Uczestniczy w warsztatach i kursach edukacji seksualnej, rozwoju osobistego, edukacji dorosłych, tantry, świętej i świadomej seksualności. Jej wypowiedzi, relacje z jej warsztatów oraz wywiady z nią znaleźć można m.in. w „Wysokich Obcasach”, „Sensie”, „Polityce”, „Elle”, „Zwierciadle” itp.

v.ilnicka [at] seksualnosc-kobiet.pl

 
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 6)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12016.02.16, 07:25

schizofrenik
Nie wiedziałem, że pigułki antykoncepcyjne są aż takie złe. Facet ma jednak lepiej. Swoją stroną, ja bym żadnej dziewczynie nie pozwalał brać szwabskich pigułek, ale to ja jestem "trochę szalony" i nie lubię Niemilców.
O co w końcu chodzi z tymi wkładkami domacicznymi i spiralą? Czytałem tutaj artykuł o ginekologach w Polsce, którzy krzywo patrzą na takie kobiety oraz jeden "Tylko pigułki? Refleksji kilka w dniu antykoncepcji", ale tam też za dużo wyjaśnień nie ma.
(tak, jestem dość leniwy, żeby wyGooglać to gdzie indziej, skoro tu jest taka fajna stronka)
# 22016.02.16, 08:54

Anna
Zwiększają ryzyko raka piersi, ale zmniejszają raka jajnika. Z dwojga złego wolę więc raka piersi, skąpe i mniej bolesne miesiączki.
# 32016.02.16, 10:43

. . .
Są jednak ludzie, którzy przeciwdziałają lobby ginekologów i farmaceutów.
Można cieszyć się seksem bez chemii, wystarczy drobna rzecz, którą jest dobrze rozumiana, prawidłowa wiedza. Po to opracowano prostą w stosowaniu tabele O'Briena, czy dla bogatszych komputerki cyklu, aby uwolnić ludzi od chemii. Wybór jest krótki. Niekłopotliwe w stosowaniu hormony, lub troszkę nauki, myślenia, ale zachowane pełne zdrowie. Warto odwiedzić ten adres 9180f. skroc. pl (witryna lobbystów chemii). Tam pewien człowiek (anty), w komentarzach tłumaczy co i jak.
# 42016.02.18, 15:18

jimmy
Okropnie wyolbrzymione problemy z tymi prezerwatywami. Ich skuteczność jest wysoka, o ile facet wie jak je założyć. Nie zauważyłam też tych "wysokich kosztów", chyba że faktycznie ktoś ich używa kilka razy dziennie, ale jaki to procent osób?
Ja osobiście korzystam z krążków, i bardzo je sobie cenię, nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych. A dodatkowo mogę uprawiać seks w trakcie "okresu", nic mnie nie boli, nie muszę rezygnować z jakichkolwiek aktywności.
Ważne jest, aby przed rozpoczęciem hormonalnej kuracji najpierw przebadać się, a nie brać od razu to, co jest popularne.
# 52016.07.26, 01:15

julija
Dlatego ja naklejam plastry i nie odczuwam złych skutków, nie tyje i samopoczucie mam dobre. Zdecydowałam się na lisvy bo jetem zapominalska i miałam problemy z tym przy pigułkach :)
# 62016.09.07, 11:05

Kacha
Bardzo ciekawy poradnik. Ważne by kobiety zapoznawały się z tak ważnym tematem. Skutki mogą być różne poprzez stosowanie takiej antykoncepcji. wylecz. to/pl/seks/antykoncepcja/kto-nie-powinien-stosowac-antykoncepcji-hormonalnej. html Na tej stronie też jest to dość ciekawie i sensownie opisany sposób antykoncepcji. Pozdrawiam

podobne artykuły

Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
Zmieńmy konwersację na temat naszych piersi z „jak uniknąć raka piersi i wcześnie go wykryć” na „jak mieć zdrowe piersi i czerpać z nich radość”.
 
Czy chcesz, żeby on kojfnął w łóżku? „Zapładniacze” bez recepty, „reproduktorki” bez antykoncepcji – róbcie dzieci za wszelką cenę!
Zaburzenia erekcji są aż nazbyt często oznaką poważniejszych schorzeń, o czym się zapomina, traktując także mężczyzn przedmiotowo.
 
Pigułka po - ostatnie chwile, aby ją kupić bez recepty. Tylko do 22 lipca 2017
Dziś i jutro ostatnie dwa dni pigułki po. Od niedzieli będzie ona dostępna tylko na receptę. Życzymy, abyście trafiali i trafiały do życzliwych lekarzy ”bez sumienia”. :P
 
Nieprawdą jest, że 15-latki łykają tabletki „dzień po” jak cukierki
Dziewczynki łykają tabletki „dzień po” jak cukierki? Minister Radziwiłł kłamie. Z badań, do których dotarł „Newsweek”, wynika, że kobiety w wieku 15-19 lat stanowią zaledwie 2 proc. stosujących antykoncepcję awaryjną.
 
„Zdążę wyjąć”, czyli o tym, że ciąża nie bierze się z masturbacji
Założę się, że gdyby mężczyźni – zamiast ciążowego brzucha – mieli np. status na fejsie typu „Adam jest w ciąży z Basią” (i ciekawe co na to jego żona), to „nielubienie prezerwatyw” nie byłoby tak popularne, a metoda „zdążę wyjąć” przyprawiałaby o palpitacje serca i nieprzespane noce nie tylko „rozhisteryzowane” kobiety. Sądzę też, że szybko okazałoby się, że prawo do aborcji Polsce nagle postrzegane jest jako prawo człowieka, a nie „mordowanie niewiniątek”, bo nagle stałoby się potrzebne mężczyznom.
 

najnowsze artykuły

Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
seksualność kobiet » wiadomości
Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
komentarze (1)
We właśnie Wrocławiu rozpoczyna się już szósta edycja popularnego cyklu spotkań-warsztatów dla mężczyzn i kobiet.
 
Kobiety odzyskują głos i wpływ!
seksualność kobiet » wiadomości
Kobiety odzyskują głos i wpływ!
Świat się zmienia, a kobiety stają się coraz bardziej odważne i solidarne.
 
Mit monogamicznej samicy
seksualność kobiet » artykuły
Mit monogamicznej samicy
Poliandria, praktyka kopulacji z licznymi samcami, jest [...] jedną z najbardziej rozpowszechnionych strategii rozrodczych samic. Aż dziw bierze, że dopiero w latach siedemdziesiątych XX wieku naukowcy zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, że normę u samic stanowi właśnie poliandria, a nie monogamia (dokonywanie rozrodu z jednym partnerem).
 
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
seksualność kobiet » artykuły
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
komentarze (1)
Zmieńmy konwersację na temat naszych piersi z „jak uniknąć raka piersi i wcześnie go wykryć” na „jak mieć zdrowe piersi i czerpać z nich radość”.
 
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
seksualność kobiet » artykuły
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
W kulturach celtyckich młodą dziewicę postrzegano jako kwiat; matkę jako owoc; starszą kobietę jako nasiono. Nasiono niesie wiedzę i potencjały wszystkich zawartych w nim składników. Zadaniem kobiety po okresie menopauzy jest zasiewanie w społeczności tej kwintesencji prawdy i mądrości.
 








zobacz też

„Kobiety mnie przyjęły” - ceremonia pierwszej miesiączki

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter