dział: artykuły

Wszystkie jesteśmy zdzirami

Anna Dryjanska
dodano: 2012.07.12
Dziennikarz TVN24 zastanawia się, czy nieukrywanie plastra antykoncepcyjnego to zaproszenie do stosunku seksualnego. Jedna z twitterowiczek, która poczuła się urażona “estetycznie”, porównuje noszenie plastra na odsłoniętym ramieniu do “wywalania cycków”. Dla innego komentatora taki plaster oznacza, że kobieta komunikuje wszystkim (!) mężczyznom “zerżnij mnie”. Kuriozalne niczym usprawiedliwianie gwałtu krótką spódniczką? Tak. I wypróbowane narzędzie z arsenału mizoginii: slut-shaming.

Slut-shaming to zawstydzanie, ośmieszanie, piętnowanie i wywoływanie poczucia winy u kobiet z powodu ich faktycznej lub domniemanej aktywności seksualnej lub ubioru. Zła wiadomość: jeśli nie jesteś dziewicą, czerpiesz przyjemność z seksu, miałaś więcej niż jednego partnera seksualnego, stosujesz antykoncepcję, nie chodzisz w burce albo - o zgrozo - nie jesteś hetero, to możesz zostać uznana za zdzirę.

Slut-shaming nadal trzyma się mocno, ale jest dużo słabszy niż np. jeszcze sto lat temu. Przed wiekiem Zofia Nałkowska wdała się na łamach prasy w ostrą polemikę z lekarzem, który z całą powagą naukowego autorytetu twierdził, że porządna kobieta nie jest w stanie czerpać satysfakcji z seksu. Dla skromnej, wstydliwej niewiasty obowiązek małżeński zawsze jest... no właśnie, przykrym obowiązkiem. Porządna kobieta nie jest fizjologicznie przystosowana do osiągnięcia orgazmu.

Co innego prostytutki. One i tylko one, dzięki przerośniętym łechtaczkom, były według pana doktora zdolne do osiągania rozkoszy. A jeśli porządna kobieta odczuwa przyjemność to... no cóż, widocznie nie jest porządną kobietą. Co wtedy poczuły czytelniczki pana doktora, samozwańczego obrońcy skromności niewieściej?

Zapewne teraz podobnie źle mogły poczuć się kobiety, które stosują plastry antykoncepcyjne i w czasie obezwładniających upałów nie noszą swetrów, by zasłonić ramiona, co pan dziennikarz (i nie tylko on) odczytuje jako zaproszenie do seksu. Nie wiadomo, czy uważa że zaproszenie jest skierowane tylko do niego, czy do wszystkich mężczyzn. Jak nie zbyt krótka spódniczka, to plaster antykoncepcyjny. Krótko mówiąc, przerąbane.

Żeby kobieta nie ukrywała tego, że jest aktywna seksualnie? Powinna się wstydzić! I choć nie ma już pręgierzy, to Twitter, na którym podzielił się swoim zgorszeniem dziennikarz, może być w tej roli równie skuteczny.

Źródło: http://annadryjanska.natemat.pl/22861,wszystkie-jestesmy-zdzirami
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 4)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12012.07.13, 11:53

HelloKitty
Szczerze mówiąc, mnie też rażą plastry anty w widocznym miejscu na ciele. To tak jak branie lekarstw przy stole w restauracji. Plastry są środkiem medycznym, i elementarna kultura wymaga dyskrecji w ich stosowaniu.
# 22012.07.13, 16:54

h-s
Używałam kiedyś plastrów, kleiłam je na pośladku (można też na brzuchu, między innymi), wychodząc z założenia, że nie każdy musi wiedzieć, że taki plaster mam przyklejony, bo to nie jego sprawa, czy antykoncepcję stosuję, czy nie. A druga rzecz, to brzegi tych plastrów są przeważnie brudne, zwłaszcza po kilku dniach; do kleju z plastra przykleja się kurz, pyły z powietrza i tym podobne - szóstego, siódmego dnia ma się poza plastrem na skórze taką elegancką obwódkę, którą da się zmyć dopiero po odklejeniu plastra całkowicie - no chyba że chce się ryzykować, że plaster się w środku tych przewidzianych siedmiu dni odklei.

@HelloKitty: A akurat branie leków przy stole w restauracji czasem jest koniecznością - są takie leki, które można brać tylko i wyłącznie _podczas_ posiłku, nie przed, nie tuż po. A jakoś nie mogę sobie wyobrazić sprintu do łazienki w trakcie posiłku tylko po to, żeby łyknąć tabletkę (i może jeszcze popić wodą z kranu. . . ?)
# 32012.07.13, 17:51

V
No ręce opadają. . . Kutura wymaga ukrywać to, że stosujemy antykoncepcję? Jak któraś z Was czuje, że nie chce pokazywać swojego plastra, to go po prostu nie pokazuje, ale dlaczego inne mają być wytykane palcami, dlatego, że ich plaster widać?? Są miejsca, w których nie da się go ukryć, np. na basenie albo plaży - nawet jeśli go sobie nakleisz na pośladek. Czy to znaczy, że na basen można chodzić tylko w czasie 7-dniowej przerwy?
# 42012.07.14, 06:34

kama
A wszelkie inne plastry: p/bólowe, rozgrzewające, antynikotynowe itp, nikomu nie przeszkadzają? Czy wyjście na ulicę z gipsem na jakiejś kończynie nie burzy czyjegoś poczucia estetyki?! Wyobrażam sobie absurdalną sytuację, kiedy to jako okoliczność łagodząca dla gwałciciela zostaje potraktowany fakt noszenia przez ofiarę plastra antynikotynowego. . . przecież pomylić zawsze się można. Absurd, groteska, Monty Python z polskim wydaniu!!! Tyle tylko, że mnie to jakoś nie śmieszy.

podobne artykuły

Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 
Pierwsze nietypowe orgazmy
Głosem zdławionym przez rozkosz spytałam, czy wie, co mi robi. W odpowiedzi wziął mnie na ręce i zaniósł do łóżka, gdzie kochaliśmy się całą noc...
 

najnowsze artykuły

Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
seksualność kobiet » książki
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
komentarze (1)
A przecież, jeśli chcemy dotrzeć do rdzenia seksualności i poznać kobiety w ich seksualnej mocy, to opowieści porodowe będą jednym z tych tematów, w których owa moc najpełniej będzie się manifestować. Dlatego, mężczyzno, jeśli chcesz ujrzeć Boginię w kobiecie, która żyje obok Ciebie, sięgnij po tę książkę!
 
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 









zobacz też

”Ku pokrzepieniu serc i macic” - Duża książka o aborcji

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter