dział: artykuły

Uważaj, bo go zagłaszczesz. Czemu obawiamy się czułości?

Voca Ilnicka
dodano: 2016.01.02
”Uważaj, bo go zagłaszczesz!” Tak ostrzegała mnie znajoma, gdy zobaczyła, jak głaszczę po policzku mojego partnera. Szok? Może dla niektórych. No bo ile z nas wierzy w to, że okazywanie czułości i miłości prowadzi do zdeprecjonowania uczuć? Do tego, że ktoś się znudzi naszymi „dowodami miłości”? Ile boi się, że bycie jawnie czułym i dobrym, jest oznaką słabości? Uległości? Wręcz – podporządkowania?!

czulosc-560.jpg

Ile razy dziennie mówisz mu (jej), że go (ją) kochasz? A ile razy dziennie mówiła Ci to Twoja matka, gdy byłaś dziewczynką? Może wiele razy (czy bała się wtedy, że przestaniesz ją kochać, albo że staniesz się rozkapryszonym bachorem?), a może w ogóle (bo miała przekonanie, że jak powie to raz w roku, to będzie miało większe znaczenie?) W rodzinie miłość jest – niby czymś oczywistym – więc po co w ogóle o tym mówić, przecież i tak wiesz, że matka Cię kocha.


No właśnie, czy tak jest, jeśli nigdy Ci tego nie mówi?

Prawie nigdy nie przytula?

Za to zrzędzi i narzeka?


Ponoć ludzie mają różne języki miłości. Jedni jako miłość odczytują słowa, inni prezenty, inni spędzony czas, jeszcze inni udzieloną im pomoc. Jeśli więc ktoś nie potrafi powiedzieć, że kocha, może zrobić coś innego: zaserwować Twoje ukochane jedzenie, umyć Ci samochód albo przekopać działkę. Pytanie tylko: czy naprawdę nam to wystarcza za wszystkie inne „dowody miłości”?


Mówi się o tym, że nastolatki są strasznie rozwydrzone i nieodpowiedzialne. Że biorą się za seks, o którym nic nie wiedzą, i tym samym ściągają sobie na głowę straszne problemy. Pomijając problem braku edukacji o seksualności (zarówno w szkole, jak i w domu), dlaczego tak się dzieje?


Ja uważam, że w dużej mierze dlatego, że brak im miłości. Jeśli rodzice uważają, że jesteś już na tyle dużą dziewczynką, żeby nie przytulać Cię, ani nie całować, to kto ma Cię teraz przytulać i całować? A potrzeba fizycznej miłości istnieje. I nigdy się z niej nie wyrasta. Wiadomo, że niemowlaki bez dotyku umierają. Mówi się, że człowiek potrzebuje być przytulony w ciągu dnia 4 razy, aby przeżyć, 8 razy, żeby zachować zdrowie i 12 razy, żeby móc się rozwijać*. Czy tak w istocie jest? Na pewno wiele z nas żyje, mimo że nas nikt nie przytula. Tak, ale co to za życie.


czulosc-2.jpg


Czułość jest niebezpieczna, bo prowadzi do seksu...


Ale wracając do tematu – oprócz tego, że duża część z nas nawet nie wie, do czego potrzebne są dotyk i czułość – to naprawdę wiele boi się tego, że okazywanie uczuć, nawet partnerowi (partnerce), może przyczynić się do pogorszenia związku! To właśnie coś, o czym mówiła moja znajoma: nie głaszcz go, nie dotykaj. A w domyśle: na takie rzeczy możesz sobie pozwolić za zamkniętymi drzwiami sypialni.


Dlaczego tak wiele osób wręcz zwala z nóg widok czulącej się pary? Lub w ogóle jakiejkolwiek czułości? Bo czułość i wszelki dotyk łączą się ludziom z dwiema „zakazanymi” rzeczami – i sama nie wiem, która z tych rzeczy jest bardziej „groźna”. A więc: z seksem, i z okazywaniem uczuć. Jeśli chodzi o seks, to chyba nie trzeba tego tłumaczyć. Bo wiadomo, jeśli pogłaszcze Cię po ręce, po policzku lub po kolanie, to jasne, że jest to zaproszenie do łóżka. Wszelka czułość i miłość poza seksem nie istnieją. Dotykać się można tylko w łóżku. I to krótko, szybko, w jeden tylko sposób, dążąc do wiadomego celu.


Jawne okazywanie miłości to pułapka. Strzeż się!


Zaś okazywanie uczuć... o tak, tego naprawdę można się wystraszyć! Bo przecież jeśli ktoś zrozumie, że go kochamy i zrobimy dla niego wszystko, to... będzie się nad nami pastwił, będzie nas wykorzystywał, a na końcu odejdzie i porzuci, prawda? Tak przecież zachowują się kochające się osoby: nawzajem siebie kaleczą.


Przeraża mnie, że ktoś może w to wierzyć. A przecież wiem, że tak naprawdę jest.


„Po co mu tyle razy powtarzasz, że go kochasz?” „Po co się tak dla niego starasz?” „Po co go tak pieścisz i rozpieszczasz?”


Przecież wiadomo, że jak kogoś pieścisz, to nie odpłaci pieszczotą, tylko niewdzięcznością.


kotek--560.jpg

Może dlatego tylu ludzi woli godzinami głaskać kota albo całować w pysk swojego psa. Bo nad zwierzęciem na kontrolę. Nie boi się, że ten kot powie: ach, głaszczesz mnie już tyle czasu, więc wiem, że Ci zależy. No to teraz ja mam nad Tobą władzę i zrobię Ci takie kuku, że popamiętasz na lata!


I tak się nakręca ta spirala braku miłości.


A potem żyjemy w związkach bez czułości. Czujemy się niekochani, niepożądani, wręcz niewidzialni. Jedyne, co do siebie mówimy, to „jestem taka zmęczona, daj mi spokój”, „ścisz radio”, „zrób mi kanapkę”.


Na „kocham Cię” może i jest czas, bo wypowiedzenie tych słów zabiera mniej więcej sekundę, ale nie ma na te słowa przestrzeni. Bo my jesteśmy nauczeni, że „te ważne słowa” mogą padać tylko w niektórych, idealnych, wybranych okolicznościach. Gdy ktoś sobie na nie zasłuży. Gdy naprawdę zrobi coś dla nas. Stają się zapłatą.


A potem się dziwi jeden z drugim, że w ich życiu nie ma seksu. Bo seks, podobnie jak czułość, jest tylko na specjalne okazje.


Nie okazując miłości, czułości, zainteresowania, pożądania, podniecenia – czy czego tam jeszcze – bronimy się. Przed tym złym światem**. I okrutnymi zakusami tych, którzy nas kochają.




* Virginia Satir, np.  http://wyborcza.pl/1,75968,16608793,Przytulanie_to_samo_zdrowie.html - dostęp z 2.01.2106
** Źli ludzie to ci, którzy myślą, że świat jest zły i źli są wszyscy wokół. I czynią zło, myśląc, że bronią się przed złem innych.”

Zobacz też:
Zawstydzona i dumna – kobieta seksualna w swojej pełni
Czy jesteś „łatwa”?
Związek albo się rozwija, albo zwija
'Waginy w kościołach, czyli dziewczęta Sheela-na-Gig



VI.jpg
Autorką artykułu jest: 
Voca Ilnicka, edukatorka seksualna, trenerka, twórczyni serwisu Seksualnosc-Kobiet.pl, popularyzatorka pozytywnego i życzliwego podejścia do cielesności i seksualności; autorka e-booka „Seksualność kobiet” (2010) i współautorka „Weź kąpiel w płatkach róż. Jak polubićmiesiączkę” (2010). Warsztaty dotyczące płci i seksualności prowadzi od roku 2007, a warsztaty tylko dla kobiet od 2011 roku. Prowadzi także zajęcia spotkaniowo-przytulankowe dla wszystkich, kursy samoświadomości seksualnej, sporadycznie rozmaite warsztaty, spotkania i wykłady. Tworzy przestrzeń pełną serdeczności dla seksualności zarówno kobiet, jak i mężczyzn (i pozostałych osób). Na jej kanale You Tube można znaleźć wiele krótkich, bezpruderyjnych filmików ukazujących seksualność jako część życia i doświadczenia kobiet.
Tematykę seksualności zgłębia od lat, ucząc się od kobiet takich, jak: dr Betty Dodson, dr Shakti Mari Malan, Nancy Friday, Catherine Blackledge, Deborah Sundahl, Pema Gitama, Natalia Miłuńska, Luna Mierzewicz, Karo Akabal i wielu innych kobiet i mężczyzn. Uczestniczy w warsztatach i kursach edukacji seksualnej, rozwoju osobistego, edukacji dorosłych, tantry, świętej i świadomej seksualności. Jej wypowiedzi, relacje z jej warsztatów oraz wywiady z nią znaleźć można m.in. w „Wysokich Obcasach”, „Sensie”, „Polityce”, „Elle”, „Zwierciadle” itp.

v.ilnicka [at] seksualnosc-kobiet.pl

 
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 1)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12016.01.14, 17:49

ktoś kogo już nie
Też tak uważałam, a potem zdarzyło mi się coś dziwnego i chyba faktycznie zmieniłam zdanie o 180 stopni i mam poczucie że wyrażanie miłości jest oznaką słabości i hmm, może głupoty - bo taki feedback dostaję nieprzerwanie od 3 lat, tak jestem traktowana i już nie walczę o zachowanie własnego zdania na ten temat i poczucia własnej wartości i prawa do bycia zarazem człowiekiem i zarazem istotą czułą.

podobne artykuły

Czułość i seks – czego tak naprawdę pragniesz?
Pod rozległym pojęciem seksu mieści się też niedostrzeżona jako odrębny impuls potrzeba bycia obejmowanym, otaczanym troską innej osoby, niańczonym i zapewnianym o miłości nie dlatego, że przyniosło się do domu pensję czy upiekło placek, ale po prostu dlatego, że się istnieje.
 
Wspaniałego Seksu w Nowym Roku! Wyczaruj sobie Piękny Seks z odpowiednim partnerem!
Czego Ci życzę z okazji Nowego Roku? Cudownej Miłości i Cudownego Seksu!
 
Kobieta, która pragnęła mężczyzny
Moja przyjaciółka, nazwijmy ją Diana, wychowywała się bez ojca. Nie pamiętała go, ale w jej domu zawsze się z niego żartowało lub mówiło źle o nim.
 
Miłość jest kobietą
Sądzę, że chyba nie ma kobiety, która choć raz nie pomyślałaby o innej przedstawicielce swojej płci z fascynacją, adoracją lub podziwem.
 
Niecodzienne przygotowania do małżeństwa
Chcesz się wzruszyć? Zobacz, jak ta para jednego dnia ”podróżuje w czasie”, żeby zobaczyć, jakimi partnerami będą dla siebie za długie lata...
 

najnowsze artykuły

Kobiety odzyskują głos i wpływ!
seksualność kobiet » wiadomości
Kobiety odzyskują głos i wpływ!
komentarze (1)
Świat się zmienia, a kobiety stają się coraz bardziej odważne i solidarne.
 
Mit monogamicznej samicy
seksualność kobiet » artykuły
Mit monogamicznej samicy
Poliandria, praktyka kopulacji z licznymi samcami, jest [...] jedną z najbardziej rozpowszechnionych strategii rozrodczych samic. Aż dziw bierze, że dopiero w latach siedemdziesiątych XX wieku naukowcy zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, że normę u samic stanowi właśnie poliandria, a nie monogamia (dokonywanie rozrodu z jednym partnerem).
 
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
seksualność kobiet » artykuły
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
komentarze (1)
Zmieńmy konwersację na temat naszych piersi z „jak uniknąć raka piersi i wcześnie go wykryć” na „jak mieć zdrowe piersi i czerpać z nich radość”.
 
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
seksualność kobiet » artykuły
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
W kulturach celtyckich młodą dziewicę postrzegano jako kwiat; matkę jako owoc; starszą kobietę jako nasiono. Nasiono niesie wiedzę i potencjały wszystkich zawartych w nim składników. Zadaniem kobiety po okresie menopauzy jest zasiewanie w społeczności tej kwintesencji prawdy i mądrości.
 
Odsłoń cipkę na Wawelu! O rytuale ana-suromai w praktyce
seksualność kobiet » artykuły
Odsłoń cipkę na Wawelu! O rytuale ana-suromai w praktyce
komentarze (6)
Ana-suromai to starożytny rytuał błogosławienia świata i udzielania mu swojej seksualnej mocy poprzez odsłonięcie kobiecych genitaliów. Tak kobiety błogosławiły świat m.in. w starożytnym Egipcie, o czym możemy przeczytać u Herodota i Diodora Sycylijskiego.
 








zobacz też

”Voca i Karo o seksie gadajo”: Czy można żyć bez masturbacji?

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter