dział: artykuły

Porno wcale nie dla kobiet

Voca Ilnicka
dodano: 2013.01.22
„Prawdziwe kobiety” nie tylko wolą erotykę i nigdy nie oglądają 5 minut filmiku porno w internecie, aby potem szybko zrobić sobie dobrze; „prawdziwe kobiety” idą dalej – one nigdy się nie masturbują. A te „najprawdziwsze” w ogóle nie uprawiają seksu. I teraz już bardzo łatwo nam zrozumieć, dlaczego porno nie jest dla kobiet.

W świecie genderowych podziałów - dziewczynki na różowo, chłopcy na niebiesko – nawet to, co lubimy w seksie, a co jest przecież sprawą wielce indywidualną, zostało rozpisane na role. Zakłada się więc, że jeśli masz penisa, pewnie lubisz „ostre porno”, najbardziej podniecające dla Ciebie są sceny gwałtów wszelkiej maści lub też lesbijki, a gdy Twoja dziewczyna proponuje Ci obejrzenie filmu – jakżeby inaczej – erotycznego – od razu musisz powstrzymywać ziewanie; jeśli natomiast masz cipkę, musisz się krzywić na sam dźwięk słowa „pornografia”, bez względu na to, czy mowa o literaturze, filmie czy obrazkach.


Dlaczego dziewczyny „wolą erotykę”?


Dziewczyny i kobiety „wolą erotykę”, ponieważ tak im każe kultura. Wiele z nas wychowanych w schemacie „dziewczynkom nie wypada”, „fuj, to obrzydliwe”, często woli erotykę, bo tylko ją zna. Chłopcy i faceci mają o wiele większe przyzwolenie społeczne na to, aby eksperymentować ze swoimi upodobaniami dotyczącymi pornografii i erotyki w każdej jej formie. Kto w latach 80. i 90. oglądał podkradane tacie filmy VHS? Kto wyciągał spod łóżka świerszczyki? Kto się przechwala kolegom, czego to nie widział ostatnio w internecie? Chłopcy oraz mężczyźni zazwyczaj mają większe pojęcie o pornografii, bo: nie jest „niemęskie” z nią obcować, nie jest „niemęskie” interesować się seksem („gołymi babami”), nie są przyuczani, że pornografia to ta dziedzina, która pokazuje upodlenie mężczyzn, przemoc wobec mężczyzn, która odziera mężczyzn z godności i szacunku, więc zachwycanie się nią albo jakiekolwiek zainteresowanie jest wbrew interesom własnej płci.


A co słyszą dziewczyny? Że „tymi sprawami” interesować się mogą tylko chłopcy, że kobiet to nie bawi, nie podnieca, że cała pornografia jest odrażająca, nudna, głupia, niepotrzebna, antykobieca, antyhumanistyczna, niefeministyczna i że jeśli bawi Cię oglądanie tego, jak pięciu facetów gwałci kobietę, która wciąż bez przekonania powtarza: nie, panowie, nie róbcie tego, robiąc przerwy na kolejne orgazmy, to... musi być coś z Tobą, dziewczyno, nie tak.


Tak więc wiele z nas „woli erotykę”, bo sięgnięcie po „Sagę o Ludziach Lodu”, „Pamiętniki Fanny Hill” czy „Nagi instynkt” po pierwsze nie jest piętnowane, po drugie bardzo często jest aprobowane, po trzecie jest łatwe, no i nie odziera Cię z kobiecości, zdrowego rozsądku, nie robi z Ciebie „faceta”, ani „zboczonej dziewuchy”. Świat Ci na to pozwala, więc sama sobie na to pozwalasz.


Dziewczyńskie dylematy kontra podniecające porno 


Jeśli zaś jesteś dziewczyną, która od filmów typu „Emanuelle” woli sceny fistingu, zadowalające się analnie i waginalnie lesbijki odziane w skóry i lateks czy też jedną kobietę otaczaną przez tłum mężczyzn, z których każdy zajmuje się penetrowaniem innej części jej ciała - możesz mieć kilka dylematów. Jeden: czy jestem normalna, czy może coś jest ze mną nie tak, skoro to takie „niekobiece” i ohydne, a ja chcę oglądać dalej? Drugi: czy przyznać się przed sobą, że robię to dla przyjemności, czy nadal tylko po to, aby np. „zobaczyć, jak okropne sceny podniecają mojego faceta”? Trzeci: czy mogę zaakceptować siebie taką? Kolejny: czy ktoś może się o tym dowiedzieć?


Kiedy dochodzimy do pytania – czy ktoś może poznać prawdę o mnie? - powracamy do kwestii genderowych. Zakładam, że chodzi po tej ziemi chociaż kilku mężczyzn, którzy woleliby „Emanuelle” od „Analnych nastolatek vol. 68”, ale, chcąc uchodzić za macho, się nie ujawnią ze swoimi upodobaniami. Jestem też całkowicie przekonana o tym, że wiele kobiet nie piśnie słówka o tym, że nie tylko czytają, oglądają, ale lubią pornografię. Ba – erotykę nawet. Skoro niektóre kobiety nadal zastanawiają się nad tym, czy aby na pewno mogą nosić prezerwatywę w torebce i użyć jej w sytuacji, gdy stanie się potrzebna, bo przecież – koniec końców – wyjdą na dziwki (a chodzi przecież o sytuację, w której chronią się przez chorobą weneryczną i/lub niechcianą ciążą), to czy naprawdę wiele z nas ma odwagę zakomunikować: lubię porno? O wiele łatwiej jest powiedzieć: wolę erotykę. To uchroni przed uzyskaniem etykietki puszczalskiej dziwki (niekoniecznie w oczach tej drugiej osoby, bardzo często – we  własnych).  


Pornografia alternatywna a gender


Pod koniec XX wieku na rynku erotycznym pojawiła się tzw. pornografia dla kobiet. Najczęściej robiona jest przez kobiety z myślą o kobietach i parach. Rozlegle opisał ją Antoni Ruszkowski w artykule 7 różnic między „porno dla kobiet” a klasyczną pornografią. Cudzysłów w tytule artykułu postawił z rozmysłem, gdyż chodziło mu nie tyle o pornografię dla kobiet, ale o tę, która – zakładamy – spodoba się kobietom. Na tej samej zasadzie, na której kobiety „wolą” szpilki od glanów, różowy od niebieskiego i wanilię od BDSM.


Niestety, do gatunku już przylgnęło określenie „porno dla kobiet”. Niektóre kobiece artystki produkujące takie „porno dla kobiet” ukuły wręcz 10 przykazań (no, może mniej) dobrego porno, które powinno spodobać się kobietom. Są to m.in. (cytuję):


– akcja – musi być zachowana ciągłość narracji, nie do przyjęcia jest seks wyrwany z kontekstu, chyba że jest to jedna z fantazji bohaterów filmu;

– erotyzm zamiast „ginekologicznej“ pornografii – przyjemność i pragnienia seksualne kobiety są punktem wyjścia, nacisk kładzie się na relację: bliskość, namiętność i zmysłowość;

– pozytywny stosunek do ciała, przy czym ciało mężczyzny też ma być równowartościowym obiektem erotycznym;

– zakaz obrazów presji i przymusu, m.in. unikanie scen z fellatio z ciągnięciem za włosy i wytryskiem nasienia na twarz kobiety (cum shot). (cyt. za artykułem Ewy Tomaszewicz Porno dla kobiet).


Jest cała rzesza kobiet, których film zrobiony według tych zasad nie podnieci, tylko znudzi. Zakładam, że jest też wielu mężczyzn, którym być może się spodoba. Jednak rozbudowana linia fabularna i brak „ginekologicznych” zbliżeń zostały zaklasyfikowane według genderów. Dokonał się więc w pornografii podział nie na zasadzie: każdemu według potrzeb, tylko kobietom romantycznie i erotycznie, a mężczyznom cała reszta jak leci. Oni to gustu nie mają, im się wszystko spodoba, byle tylko „bez sentymentów”.


Po dokonaniu tej zaawansowanej segregacji kobiety już wiedzą, co się im może ma podobać. Owszem, „porno dla kobiet” może się spodobać wielu kobietom. I mężczyznom. Ale to nie znaczy, że wszystkim.


A może ja tego chcę?


Ograniczenia kulturowe są jednak bardzo mocne. Skoro cenzurujemy fantazje seksualne, jak mamy nie cenzurować filmów porno, które chcemy zobaczyć? Wiele osób uważa też, że z pornografią to jest tak, jak z życiem – jeśli coś Cię podnieca, to znaczy, że chcesz to zrobić. Jeśli podnieca Cię porno SM, w którym więcej krępowania, bicia i polewania po sutkach gorącym woskiem – to może obawiasz się, że jeśli komuś o tym powiesz, obligatoryjnie powinnaś spróbować? Że jeśli lubisz lesbijskie porno, to znaczy, że sama jesteś ukrytą lesbijką? Ale czy jeśli podnieca Cię gejowskie porno, to znaczy, że jesteś ukrytym gejem? A przecież trudno, żeby kobieta była gejem. :) Niektóre lesbijki mogą się obawiać, że podniecające je sceny heteryckiego porno lub sceny, w których dwie kobiety „udają heteryków, bo robią to ze straponem”, świadczą o ich ukrytej biseksualnosci itd. Baardzo poważnie podchodzimy do literackiego czy też filmowego zapisu fantazji seksualnych, bo przecież tym jest pornografia – w żadnym razie ani filmem dokumentalnym, ani też instruktażowym. Przecież bez skrępowania czytamy książki i oglądamy filmy o kosmitach, smokach, księżniczkach, policjantach i złodziejach a nawet zakochanych ograch – i nikt z nas się nie obawia, że po kolejnej „Szklanej pułapce” zostanie terrorystą. Od oglądania hentai, w którym zmutowane drzewo gwałci kilkanaście nastolatek – ani nie staniemy się drzewem, ani nie wyrosną nam podobne macki.


Wiele osób na dzień dobry przyporządkuje konkretne książki czy filmy do konkretnych płci. Zazwyczaj każde dzieło znajdzie tylko jednego „słusznego” odbiorę. Wytryski na twarz, ciągnięcie za włosy, cała ta „upadlająca kobietę pornografia” może spodobać się tylko mężczyznom. Jeśli podoba się kobietom, nie są one „prawdziwymi” kobietami. „Prawdziwe kobiety” nie tylko wolą erotykę i nigdy nie oglądają 5 minut filmiku porno w internecie, aby potem szybko zrobić sobie dobrze; „prawdziwe kobiety” idą dalej – one nigdy się nie masturbują. A te „najprawdziwsze” w ogóle nie uprawiają seksu. I teraz już bardzo łatwo nam zrozumieć, dlaczego porno nie jest dla kobiet.




VI.jpg
Autorką artykułu jest: 
Voca Ilnicka, edukatorka seksualna, trenerka, twórczyni serwisu Seksualnosc-Kobiet.pl, popularyzatorka pozytywnego i życzliwego podejścia do cielesności i seksualności; autorka e-booka „Seksualność kobiet” (2010) i współautorka „Weź kąpiel w płatkach róż. Jak polubićmiesiączkę” (2010). Warsztaty dotyczące płci i seksualności prowadzi od roku 2007, a warsztaty tylko dla kobiet od 2011 roku. Prowadzi także zajęcia spotkaniowo-przytulankowe dla wszystkich, kursy samoświadomości seksualnej, sporadycznie rozmaite warsztaty, spotkania i wykłady. Tworzy przestrzeń pełną serdeczności dla seksualności zarówno kobiet, jak i mężczyzn (i pozostałych osób). Na jej kanale You Tube można znaleźć wiele krótkich, bezpruderyjnych filmików ukazujących seksualność jako część życia i doświadczenia kobiet.
Tematykę seksualności zgłębia od lat, ucząc się od kobiet takich, jak: dr Betty Dodson, dr Shakti Mari Malan, Nancy Friday, Catherine Blackledge, Deborah Sundahl, Pema Gitama, Natalia Miłuńska, Luna Mierzewicz, Karo Akabal i wielu innych kobiet i mężczyzn. Uczestniczy w warsztatach i kursach edukacji seksualnej, rozwoju osobistego, edukacji dorosłych, tantry, świętej i świadomej seksualności. Jej wypowiedzi, relacje z jej warsztatów oraz wywiady z nią znaleźć można m.in. w „Wysokich Obcasach”, „Sensie”, „Polityce”, „Elle”, „Zwierciadle” itp.

v.ilnicka [at] seksualnosc-kobiet.pl

 
 
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 43)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12013.01.22, 13:21

Lola
A ja pomimo tego, że jestem hetero bardzo lubię ostre, lesbijskie porno BDSM. I nikt mi nie wmówi, że jestem nienormalna. Po prostu to mnie najbardziej podnieca i dobrze mi z tym :)
# 22013.01.22, 14:37

Clio
Sporo było ostatnio artykułów poruszających problem porno i kobiet. Ten jest w zasadzie bardzo truistyczny, ale najbardziej mi się podoba. Bo właśnie dlaczego ja MUSZĘ woleć coś, bo jestem kobietą? Filmy erotyczne mnie beznadziejnie nużą (tzn. zdarzyło mi się widzieć tylko takie niższego chyba sortu, ale jeśli tak ma wyglądać "ciągłość akcji" i "fabuła", to wolę, żeby jej już w ogóle nie było), pewnie i są jakieś dobre, ale kiedy chcę sobie szybko zrobić dobrze, to nie sięgnę przecież po coś, co trwa 1,5h, czekając na ostrzejszą scenę.

Artykuł ma kilka niby to oczywistych, ale celnych spostrzeżeń - już dawno trąbi się o tym, że jeśli kobieta fantazjuje o gwałcie, to nie znaczy, że chce być zgwałcona. Mnie podniecają bardzo różne rzeczy, często brutalne, ale grubą kreską oddzielam to, co dzieje się w moich ulubionych filmikach od mojego własnego życia seksualnego - nie chciałabym, aby ktoś zastosował wobec mnie przemoc, nawet jeśli lubię ją oglądać w porno!

Czasem zadawałam sobie pytanie, czy nie jestem jakaś wypaczona, oglądając takie rzeczy (nie mówię już o samym porno, ale tak ostrym porno), niepokoiło mnie, że potrzebuję coraz mocniejszych bodźców. Nadszedł czas, że już nic mocniejszego się nie dało obejrzeć i jakoś świat się nie skończył, "normalne" rzeczy też potrafiły mnie podniecić, ba, często erotyczna scena w najzwyklejszym filmie - ukazująca interakcje między kochankami, namiętność, której aktorzy porno nie potrafią tak zagrać, żywe emocje na ich twarzach - nawet bardziej, bo jest bardziej realna, lepiej pobudza wyobraźnię. Ale wcześniej bywały momenty, że ja sama miałam problemy z akceptacją tego, co oglądam, rodziło się pytanie "dlaczego coś tak (obiektywnie rzecz biorąc) wstrętnego mnie podnieca?". Teraz dałam już spokój z wątpliwościami i robię (oraz oglądam) to, co uważa za słuszne. Zdaję sobie jednak sprawę, że od otoczenia nie ma co oczekiwać podobnego stosunku. . .
# 32013.01.22, 15:02

mie
szkoda tylko, ze sceny w porno dzieja sie NAPRAWDE i nierzadko sa to osoby przymuszane, pod wplywem narkotykow, wiekszosc "porno gwiazdek" to ofiary molestowania w dziecinstwie,czemu o nich sie nie mysli? tylko o tym, zeby zrobic sobie dobrze
dlatego nawet jesli mialoby mnie to podniecac to nie siegne po porno, bo nie mam gwarancji, ze nie ogladam prawdziwego gwaltu
aha, i jeszcze jedno, ten artykul brzmi jakby zacheta do dorowniania facetom w ich milosci do porno, mezczyzni to dla mnie zaden wyznacznik ani wzor do nasladowania i nie zamierzam podazac ich droga
lepiej by bylo jakby oni wzorem tych "swietoszkowatych" kobiet odstawili porno
pa
# 42013.01.22, 15:25

Lola
@Mie Nie sądzę, żeby ten artykuł miał jakikolwiek sposób nakłaniać kobiety do dorównywania mężczyznom czy też przestawiania się na szybkie :robienie sobie dobrze", jeśli komuś to nie pasuje. Chodzi jedynie o to, żeby kobiety, które korzystają z pornografii, oglądały ją bez wyrzutów sumienia, bo mają do tego pełne prawo.
# 52013.01.22, 15:36

mie
pelne prawo do ogladania przecpanych gwalconych ofiar molestowania w dziecinstwie,hura!
# 62013.01.22, 15:53

Clio
@mie, w jaki sposób to, że nie obejrzę porno np. z pozorowanym gwałtem (bo on może być prawdziwy), ocali ofiary tej branży, które niewątpliwie istnieją? Czy nie oglądając porno, mogę cofnąć czas i sprawić, że nie będą molestowane? Nie zbawimy całego świata. Mnóstwo jest w nim okrucieństwa, brutalności, seksualnej przemocy. Nie oglądając porno pomogę tym dziewczynom, które są np. seksualnymi niewolnicami? Jak? Ja mogę zrezygnować z oglądania, ale seks i tak zawsze się sprzeda; dopóki istnieją osoby, które oglądają porno, porno będzie produkowane. Są inne metody na pomaganie takim ofiarom.
# 72013.01.22, 16:02

mie
rozumiem,ze nie masz nic przeciwko ogladaniu dzieciej pornografii gdyz dziecko tak czy siak zostalo juz zgwalcone i mu to roznicy nie robi
gwalt wcale nie musi wygladac brutalnie i ewidentnie, kazdy taki film, niewazne jak bardzo usmiecha sie ofiara to moze byc gwalt
nie ogladajac porno zmniejszasz popyta na nie
sama piszesz ze dopoki istnieja osoby ktore ogladaja, dopoty porno jest produkowane
ty jestes jedna z takich ogladajacych osob
swiat zaczyna sie zmieniac od siebie
# 82013.01.22, 18:10

V
Uważam, że wszystkie dylematy etyczne - oglądać czy nie - są nam bardzo potrzebne. Jeśli ktoś lubi porno, a nie chce wspierać branży opartej na przemocy (a branża porno w jakimś stopniu taka jest - właśnie jak pisała Mia) - ma alternatywę w całej pornografii, która nie angażuje ludzkich aktorów.

Pornografia jest bardzo różna, to też literatura, komiksy, filmy rysunkowe, hentai itp - jeśli ktoś lubi pornografię może wybierać właśnie z tego, co jest dostępne, a jest bez ludzi, co najwyżej ludzie podkładają do tego głosy. Jest też dużo amatorszczyzny, czyli filmów/filmików udostępnianych przez osoby, które po prostu nagrywają siebie i udostępniają w sieci, ostatnio dostałam link do takiego filmiku od koleżanki - sama się nagrała. Raczej oglądam mało pornografii, więc się za bardzo nie znam - ale wiem, że są ludzie, którzy potrafią odróżnić porno prawdziwie amatorskie od takiego, które tylko amatorskie udaje.
# 92013.01.22, 18:55

Clio
@mie, nie popieram przestępstw. Tyle że łatwiej odróżnić dziecko od dorosłego, niż to, czy dana dziewczyna jest do udziału w filmie zmuszana, czy nie. W Tajlandii jest ogromny problem niewolnictwa seksualnego, zmuszania do prostytucji - wierzysz w to, że uda się namówić wszystkich mężczyzn świata, aby przestali korzystać z takich usług? Wtedy najstarszy zawód świata by zniknął, oczywiście te kobiety, które chcą to robić, zostałyby bez pracy, ale za to nikomu nie opłacałoby się porywać i zmuszać do tego innych kobiet. To jest na takiej samej zasadzie. Napisałam, że porno będzie produkowane, dopóki będzie na nie popyt - ale rzecz w tym, że ja nie wierzę, aby ten popyt kiedykolwiek miał zniknąć póki istnieją ludzkie popędy. Jestem realistką i nie wiem, co miałby dać cichy prywatny manifest pt. "nie oglądam porno, bo MOŻE ta dziewczyna wcale nie chce, a może było molestowana w dzieciństwie!", o którym nikt się nie dowie i który nic nie da, a na pewno w żaden sposób nie pomoże w walce z przestępczością seksualną. Tym bardziej, że nie mam wątpliwości, że są kobiety, które chcą, a nawet lubią to robić. Nie chodzi o zaprzestanie produkowania i oglądania porno, a zapobieganie przestępstwom seksualnym. Chyba że Ty między tymi dwoma pojęciami kładziesz znak równości.
# 102013.01.22, 19:08

mie
skoro nie mozna odroznic dziewczyny "chetnej" od przymuszanej to swinstwem jest ogladac jakiekolwiek filmy.
wiadomo, ze niewiele albo i nic to nie zmieni, ale na innych nie masz wplywu a na siebie masz, wiec po sie przykladac do tego brudnego biznesu?
chcialabys, zeby tysiace osob brandzlowalo sie do filmu, na ktorym jestes gwalcona? ja nie. ale wedlug twojej logiki to skoro juz te tysiace osob zrobilo sobie dobrze, to nie zaszkodzi jesli ty tez popatrzysz. jak dla mnie lepiej miec czyste sumienie.
nie wierze ze da sie zlikwidowac ten problem. jednak po co namawiac innych do ogladania porno? tym bardziej na takim portalu gdzie rozwodzi sie nad akceptacja swojego ciala itp a porno to zaprzeczenie takich wartosci. no chyba, ze w kategorii "fetysze" :P
# 112013.01.23, 03:58

Clio
@mie, nie będę zrzekać się całego porno tylko dlatego, że może są jakieś filmy, w których dziewczyny biorą udział z przymusu - bo lubię oglądać porno. Nie pomogę im, nie oglądając tego, co już zostało nakręcone, a nie interesują mnie puste gesty. Realną pomoc ofiarom przemocy seksualnej niosą osoby, które np. pomagają wrócić do normalnego życia kobietom zwabionym/porwanym do innego kraju i zmuszanym do prostytucji. I to jest moja logika. Widać mam inne sumienie, może nie tak wrażliwe, ale właśnie to jest dla mnie logiczne, że to, co robię, w niczym nikomu już nie szkodzi, bo zaszkodzić nie ma jak.

Portal nie jest tylko o akceptacji swego ciała, ale o seksualności kobiet w ogóle, a oglądanie porno czy masturbacja może być częścią kobiecej seksualności. I dla mnie właśnie tym jest, a nie zaprzeczeniem wartości. Nie powinno się w taki sposób wartościować seksualności. I nikt tu przecież nikogo nie namawia do oglądania porno?
# 122013.01.23, 07:59

fiutomanka
Voca, dzięki za słowa prawdy w tym artykule! :-)
Jedno dopowiedzenie: Przecież w dzisiejszych czasach można z łatwością oglądać porno amatorskie, kamerki internetowe na żywo, itp. Odpada wtedy dylemat, czy aktorzy nie byli przymuszani do gry.
# 132013.01.23, 14:29

mie
uwazam, ze osoba swiadoma, ze w filmach porno moga byc osoby przymuszane, a mimo to ogladajaca je, nie jest dobrym czlowiekiem. ale rozumiem, ze tak jest wygodniej, co bedziesz sobie odmawiac, twoj orgazm jest wazniejszy.
ja mysle, ze mozna wartosciowac seksualnosc, sama nie akceptujesz pedofilli, ich poped do dzieci to rowniez seksualnosc.
jesli powyzszy artykul nie jest promocja pornografii to nie wiem co nia jest.
dodam jeszcze, ze absurdalne jest myslenie, ze amatorskie porno wyklucza przymuszanie.
# 142013.01.23, 15:31

kama
Zastanawiam się, czemu problem przestępstw związanych z pornografią wyniknął akurat w związku z artykułem omawiającym temat pod kątem potrzeb kobiet w tym zakresie. Pornografia była już niejednokrotnie dyskutowana na portalu i nie przypominam sobie, żeby wtedy ta tematyka sprowokowała aż tyle wypowiedzi o niewolnictwie seksualnym, pedofilii itd. Czyżby do głosu dochodziło poczucie winy związane z przekraczaniem tabu przez kobiety?
# 152013.01.23, 17:18

mie
to ja zaczelam pisac o naduzyciach w pornografii. akurat pod tym artykulem, bo trafilam na niego przegladajac "najnowsze komentarze". nie mialo to zwiazku z zadnym poczuciem winy, przekraczaniem tabu, potrzebach kobiet itp. kazda wzmianka o porno jest dobra aby zaczac taka dyskusje.
# 162013.01.24, 09:59

kama
@mie- Ok, na tej samej zasadzie każda wzmianka o towarach produkowanych w krajach "trzeciego świata" może wzbudzić dyskusję o wyzysku dzieci i współczesnym niewolnictwie itd. Temat transplantacji dyskusję o handlu organami a temat mięsa rozmowę o etyce w związku z ubojem.
Mnie artykuł bardzo się podobał, nie lubię szufladkowania, zdarza mi się korzystać z porno i w zależności od nastroju trafiają do mnie filmy w wersji soft jak i hard , to samo dotyczy również seksu na żywo. Podobne podejście do sprawy ma mój partner.
# 172013.01.24, 11:40

Clio
kama, coś podobnego miałam właśnie napisać. . . mie, szanuję Twoje zdanie i wszelkie przestępstwa seksualne są dla mnie, podobnie jak dla większości ludzi, odrażające. Ale idąc Twoim tokiem rozumowania powinniśmy zaprzestać w ogóle np. zakupu przedmiotów "made in china", bo przecież każdy z nich mógł powstać przy udziale wykorzystywanych do wielogodzinnej pracy w fabrykach dzieci. Każdy przedmiot, jaki posiadasz, mógł otrzeć się o działania, których nie popierasz - a wszak przez bycie konsumentką nakręcasz popyt. Nie zbawisz całego świata.
# 182013.01.24, 12:57

s
mie, możesz więc oglądać porno sprawdzonych wytwórni, przestrzegających praw człowieka itp. serio, jest wielczyn, które grają, bo chcą a takie wytwórnie mają i bardzo ostre produkcje (patrz np. kink. com, wprawdzie przeelegancony w filmikach, ale mimo wszystko), po filmach są wywiady z aktorami, a jeden gość nawet kiedyś sprawdził, jak to wygląda od strony aktora www. xojane. com/sex/so-i-guess-im-a-pornstar-now
# 192013.01.24, 14:38

Karol
Bardzo mądry i prawdziwy artykuł. Pozdrawiam
# 202013.01.24, 14:42

mie
staram sie kupowac produkty "fair trade",ale dyskusja nie dotyczy warunkow pracy w krajach trzeciego swiata.
przestepstwa to tylko jeden z powodow dla ktorego nie ogladam porno, wiec nie zamierzam ogladac filmow z tzw. "sprawdzonych wytworni".
# 212013.01.24, 15:01

mie
tak, temat o krajach trzeciego swiata moze spowodowac dyskusje o niewolniczej pracy dzieci, i co z tego? to chyba dobrze?
"Każdy przedmiot, jaki posiadasz, mógł otrzeć się o działania, których nie popierasz - a wszak przez bycie konsumentką nakręcasz popyt. Nie zbawisz całego świata. " okej, wiec se jeszcze zalacze porno, skoro juz nakrecam popyt zlych rzeczy to dowale jeszcze wiecej!
# 222013.01.24, 21:10

marmalade skies
Dziś widziałam na wiocha. pl pod jednym obrazkiem komentarz : ,,Ludzie zna ktoś jakąś NORMALNĄ dziewczyn która by się masturbowała w wieku 13 lat ?? To jest chyba jakaś Patologia . . . . ". Mam wrażenie, że niektórzy chcieliby, żeby kobiety , dopóki nie wyjdą za mąż, powinny być nietknięte nawet ogórkiem szklarniowym, albo jeszcze lepiej, nie powinny wiedzieć, co to jest seks, dopóki tych cennych informacji nie zdobędą za pośrednictwem swojego męża. . .
# 232013.01.24, 21:27

V
@Marmalade skies - kiedyś tak było, wiele osób chciałoby do tych czasów powrócić, dla niektórych facetów dziewczyna, która nic nie wie, to bardzo ąłtwa zdobycz. Zero wiedzy = zero wymagań. :P
# 242013.01.26, 18:34

wilczycaprzezmalew
@mie- Zgadzam się z Tobą w zupełności, cóż to za argument, że jeżeli jest już źle to my też mamy to wspierać. . Będąc świadomym i wolnym jesteśmy też za siebie odpowiedzialni, a wpływ na rzeczywistość mają poszczególne jednostki. . Oczywiście podział na seksualność kobiet i mężczyzn jako coś kompletnie różnego i skrajnego jest chory. Nie wydaje mi się jednak, żeby panie tworzące te "nową" pornografie szufladkowały kobiety, raczej jest to pornografia feministyczna, która w załozeniu przynajmniej ma wyzwalać ze starych schematów, nie ma dla mnie nic barzdzej zawężającego wyobraźnie i narzucającego wzorzec jak klasyczne porno. Rozumiem, że kobietom może podobać się ostry sex, a niektórym mężczyznom jego delikatna wersja, ale czy to ostre porno musi być do bólu schematyczne i przesiąknięte seksistowskimi watkami? Z tego co wiem to "kobiece" porno NIE jest z idei delikatne, a reżyserki różnią się od siebie, słyszałam o niewygładzonych scenach fistingu itd. . . Jak najbardziej jestem za różnorodnością erotyki, pornografii, wyrażania naszej seksualności, ale brakuje mi w tym tekście krytyki mainstreamowego porno pełnego powtarzalnych do urzygania tandetnych i przerazajacych(kulturowo) scen przemocy wobec kobiet. Chcemy mówić o wolnej, różnorodnej ekspresji, ja natomiast widzę- jednostronną, kiczowatą do bólu przewidywalną pornografie lansującą nierealny ideał wyglądu i niezwykle ograniczającą naszą wyobraźnie do kilu schematów ról panów i pań z porno.
# 252013.01.26, 18:57

wilczycaprzezmalew
P. S. Nie uważam, że sama zabawa w dominacje i uległość jest czymś złym, ani samo pokazanie seksu. Jak dla mnie ważne jest jednak jak to robimy i co za tym stoi. „Etycznie istotny nie jest seksualizm jako taki, lecz implikowana przezeń postawa wobec innych istot ludzkich. Zarówno potępienie moralne seksualności, jak i stanowisko pełnego relatywizmu etycznego w sprawach seksu zawiodły jako zasady przewodnie. Dzięki rozumieniu psychologicznej doniosłości zachowań seksualnych dla całej osobowości potrafimy dostrzec fakt, że zachowania seksualne stanowią obiekt wartościujących sądów etycznych. ” [Fromm] albo bardziej po ludzku: "Choć bunt przeciw tłumieniu potrzeb seksualnych był zdrowa i postępową tendencją, to jednak z czasem przerodził się w przeciwną skrajnośc, zajmując równie niemożliwe do utrzymania stanowisko, że zachownania seksualne nie poddają się zadnej ocenie etycznej. " Dzisiejsza, powszechna pornografia jest dla mnie zastanawiająca w tej właśnie swojej wręcz karykaturalnej powtarzalności seksistowskich motywów. Mówi się dużo przy okazji tego typu tematów o wolności, seksualnym wyzwoleniu kobiet, że robią to bo chcą, że to im daje moc itd. Dochodzi do takich absurdów, ze zaczynamy akceptować, ba-nawet wielbić różnego rodzaju uprzedmiotoweinie i przemoc pod płaszczykiem tej "rzekomej wolności. Odnośnie tego współczesnego "wyzwolenia" polecam kiązke Natashy Walter- "Żywe lalki. Powrót seksizmu" a wracając do głównego wątku, oczywiście jestem przeciw wtłaczaniu w ciasne schematy "kobiecości" i "męskości", ale masowa pornografia jest dla mnie równie niebezpieczna w swoich wlasnych, ciasnych schematach. . .
# 262013.01.27, 00:47

emi
Ja lubię oglądać dosłownie 5 minut porno, szukam w Internecie satysfakcjonującej mnie sceny tylko po to, żeby poczuć przyjemność. Nie mam ochoty na oglądanie delikatnych erotyków, po prostu mnie to nie kręci.
Uważam, że temperament seksualny to kwestia indywidualna, a nie zdeterminowana płciowo.
Niektóre rzeczy cenie sobie w porno, niektóre co ciekawe w łóżku, choć w filmie nie miałabym ochoty ich oglądać (np. wytrysk na ciało) - bo wiem, że one podniecają mojego partnera, a co za tym idzie - podniecają mnie. A seksu grupowego czy lesbijskiego nie miałabym ochoty zaznać, choć przyznaję, że je oglądam!

@mie: pewnie masz jakąś cząstkę racji. Ale pytanie - jaką? Masz jakieś dane ile kobiet jest narkotyzowanych i zmuszanych do seksu? Wiele tych pań to świadome swojego losu gwiazdy porno, które robią w tym biznesie wielką kasę. Jeśli nie chcesz oglądać, to jest Twój wybór. Jeśli chcesz oglądać produkcje znanych wytwórni - też Twój wybór. Ja pozostanę przy oglądaniu tego porno, które mi się podoba.
# 272013.01.27, 11:09

wilczycaprzezmalew
Poczułam się pominieta;p Piszę własnie o tym, że podział na delikatną seksualność kobiet i ostrą mężczyzn jest chory. Ale z tego co wiem całe to "kobiece" porno nie jest z natury delikatna erotyką, tylko różnorodną pornografią pozbawioną standardowych seksistowskich motywów "starego" porno. A poza tym trudno mówić, ze ono wtłacza w jakąś wąską kategorie, póki co poszerza jakże wąskie spektrum wyobrażni maisteamowego porno. I jego krytyka nie kłóci mi się z faktem, z ktos moze lubic ogladanie krótkich filmów dla szybkiej przyjemnosci ( zresztą pytanie na ile podnieca nas to klasyczne porno, bo sie na nim wychowalismy, w takiej a nie innej kulturze, a na ile "samo w sobie"?) . W każdym razie istnienie feministycznej pornografii raczej daje wiekszy wybór(np. dla tych, którzy maja dosc obowiązkowych scen wytrysku i hardcorowego robienia loda przez zinfantylizowaną, a równocześnie napakowaną silikonem kobietę), a ci, którzy wolą starą pornografie po prostu będą ją dalej oglądać. Dla mnie przykrym jest fakt, że jeżeli ktoś chce sięgać po pornografie to zostanie zalany masą powtarzalnych obrazów poniżania "sztucznych" kobiet i demonstrowania swej wątpliwej "siły i męskości" macho meżczyzn. I tak jak już pisałam, nic nie mam do zabawy w uległą i dominującego, ale w porno strasznie ten motyw stał się ustandaryzowany i dominuący, co mnie osobiście zastanawia. Nie chciałabym, żeby moje dorastające dzieci kształtowały swoją seksualność na takiej karykaturalno-seksistowskiej wizji seksu, bo oczywiscie dorośli mają większy dystans. @emie- "Uważam, że temperament seksualny to kwestia indywidualna, a nie zdeterminowana płciowo. " Totalnie się z tym zgadzam, problem w tym, że standardowe porno jest strasznie "zdeterminowane". . . I nie miałabym nic przeciwko krótkiej scenie konkretnej pornografii, gdyby tylko nie była do bólu seksistowska i karykaturalna. . Więc osobiście to ja się nie odnajduje w tym co serwuje mi internet, bo nawet jeżeli jest coś podniecające- sam seks taki jest, to jest tak miałkie, że podniecenie miesza się z politowaniem i myślami w stylu, ale żenada(niby tyle filmików do wyboru, a wszystkie na jedno kopyto). Dla mnie ważne, żeby móc się utożsamić, a trudno mi sie utozsamiac z tak nierealnymi kobietami piszczacymi przy kazdym dotyku i dochodzącymi w chwilach najwiekszego ponizania, z reszta napakowani macho ktorzy musza ciągle potwierdzac swoja meskosc nie są dla mnie atrakcyjni. . .
# 282013.01.27, 11:32

wilczycaprzezmalew
Poza tym w tekście krytykowana jest "nowa" pornografia, która daje większy wybór co do realizowania swojej seksualności tak jakby ją zawężała(bo nazywa się kobieca- ale przecież nazywa się tak bo w pewnym momencie spotkaly się KOBIETY, żeby ją zmienić, żeby włożyć troche swojej perspektywy i przełamać ustanowione przez mezczyzn standardy, co nie znaczy, ze kobiety nie moga oglądac starej pornografii. ) Dziwi mnie tak ostra krytyka nowego porno z równoczesną bezkrytycznością wobec standardowego, które się dobrze ma i nie potzrebuje szcególnej ochrony;p "Nowa" zaczełą troche przelamywac jego monopol na wizje seksu, co wydaje mi sie dobre, bo wlascnie poszerza nasza wyobraznie. Każdy sam wybiera co będzie oglądał, ale miło, że są alternatywy dla standardu. Gdzies w tej "obronie" klasycznej pornografii zgubił się fakt, że dzisiaj w pewien sposób jest ona raczej modna, a wyzwolenie często rozumie sie jako przyjmowanie i uznawanie wszystkiego. Myślę, że wiekszy problem i zagrozeniem jest pornoizacja kultury, że pornogarficzne motywy wychodzą z prywatnych komputerów, pokoi i łóżek do sfery publicznej, do codziennego życia, w postaci pań z reklam, młodych "wypinających się" dziewcvzyn by być sexy, języka w stylu "lubisz to suko" który staje sie codziennym zabawnym zwotem itp. Presja na to by seks wyglądał jak z porno, co wiąże się z kompleksami i stresem przed niewywiązaniem sie ze swojej roli. Zamiast płynąć z seksem, byc wewnatrzsterownymi i twórczymi, realizujemy pornograficzne scenariusze(jesteśmy odtwórczy). (Nie mówie, ze wszyscy, ale ze jest taka tendencja). Więc ta krytyka niszowej, nowej, alternatywnej pornografii, ktora jest tylko dodatkową możliwością w zderzeniu z masową, wszechobecną pornografią dyktującą standardy wyglądu i zachowania brzmi karykaturalnie. . .
# 292013.01.27, 11:39

Marta
@wilczycaprzezmalew - zdecydowanie czytasz bez zrozumienia; zacytuj mi chociaż jedno zdanie, w którym krytykowana jest "pornografia kobieca". Krytykowany jest podział porno na porno "dla kobiet" i "dla mężczyzn", a nie jakakolwiek pornografia. To w ogóle nie jest tekst o porno, tylko o odbiorze porno. Gdzie Ty wyczytałaś jakąkolwiek krytykę erotyki, nurtu mainstremowego czy "kobiecego"? Tutaj nic takiego nie ma.
# 302013.01.27, 15:13

wilczycaprzezmalew
Też polecam czytanie moich komentarzy ze zrozumieniem;) Po pierwsze uważam, że krytyka porno dla kobiet jako dzielącą na pornografie męską i damską jest błedna, dlatego, że nazwa jest jakgdyby historyczna, stad, ze dla odmiany pojawiły się reżyserki zamiast reżyserów, to tak jak feminizm jest ruchem, którego nazwa wzieła się od "kobiety" a przecież dzisiaj można być i feministką i femistą, tak więc tak samo kobiety i mężczyxni mogą oglądac różne odmiany pornografii, ta "nowa" przełamuje tylko stary schemat. ( i jak juz pisalam nie musi byc wcale delikatna). Problem w tym, że postulując tutaj nie szufladkowanie, które ponoć dokonuje się w ramach "kobiecej" pornografii bezkrytycznie przyjmujemy już istniejącą, jakby większym problem od masowego, handlowego porno często kreującego zastanawiające wzorce relacji byłoby nazwanie("historyczne" przecież) nowej pornografii- kobiecą. Podczas gdy w standardowym porno dokonuje się masowa stereotypizacja kobiecych kobiet i męskich mężczyzn. Rozumiem zamysł nie dzielenia na męskie i żeńskie, ale uważam za błedne przenoszenie ciężaru problemowego na nazwe feministycznej pornografii(która wynika z udziału większego kobiet w kreowaniu tych filmów) z problemu faktycznie ograniczających schematów, mocno patriarchalnego seksbiznesu. Uważam, po prostu, że byt łagodnie zostało w tekście potraktowane klasyczne porno. Jak już niżej posiłkowałam się cytatami z Fromma, uważam, że równie niebezpieczny jak pruderia jest całkowity relatywizm etyczny w kwestii seksu. Rozumiem, że ludzi różne rzeczy podniecają, w przypadku seksu jest to reakcja naturalna, biologiczna, problem jest jednak z kontekstem. . . I z tym, że pornobiznes rządzi się pewnymi prawami i nie jest wcale tak oderwany od rzeczywistości. A co nowego porno, to nie mówie, ze jest cudowne, że wszystkim się spodoba, ale, że cieszę się, że przełamywany jest ten główny nurt, co do którego mam wiele obiekcji. A to "nowe" porno się kształtuje dopiero i są różne rezyserki ze swoim wlasnym stylem, wydaje mi sie, ze jest duzo bardziej roznorodne w charakterze niz to ktore nam bylo dane do tej pory, nie wiem jak sie rozwinie i czy mnie zaintresuje, ale dobrze, ze w tej dziedzinie tworzy się alternatywa.
# 312013.01.27, 15:30

wilczycaprzezmalew
Wiem, że chcesz mi powiedzieć, ze tekst jest tylko o tym, żeby nie dzielić na męskie i damskie, ze nie jest o porno, ale o odbiorze porno, o jego podziale, ale przecież nie można mówic o podziale czegoś nie uwzględniając tego czegos?. Po prostu w tym przyznawaniu kobietom prawa do starego porno( ktore maja takie smao dla mnie jak faceci), kryje sie jakas jego rehabilitacja, z która ja się nie zgadzam. I dlatego pisze, nawet jeżeli nowe porno nie spelnia ich oczekiwan to nie znaczy, ze ze starym jest wszystko w porządku. Osobiście mam troche do niego zastrzeżeń. Poza tym nie podoba mi się ciąg skojarzen- nie ogladam porno-nie masturbuje sie-nie uprawiuam seksu. Tak jakby seks z innymi i masturbacja byly nierozerwalnie zwiazne z pornografia, a przecież nie jest to konieczne połączenie. Mam satysfakcjonujące życie seksualne, a pornografia jest w nim znikomym dodatkiem. Nie oczekuje cenzury porno, ani jak pisałam- nie uważam, ze samo pokazanie seksu jest złe, ale jednak liczy się dla mnie jak to robimy(co za tym stoi). . . I właśnie, z mojego punktu widzenia, nie podoba mi sie tak lagodne potrwaktowanie pornostandardu, kiedy dostzregam niepokojące przejawy mody na porno nie tylko w porno. I przyznam szcerze, ze z tego co ja obserwuje, gdyby kobieta przyznala sie do ogladnia porno zostalaby odebrana raczej jako "kocica", dzisiaj wręcz w mniejszości są osoby nieoglądające i krytykujące pornografie. . .
# 322013.01.27, 15:48

wilczycaprzezmalew
Przeczytałam jescze raz koncówke i czuje, że troche odwracamy kota ogonem. Dzisiaj raczej kobiety czują większą presja na to, żeby połykać sperme czy realizowac tego typu fantazje zaczerpniete z pornografii niz maja zakaz moralny oglądania takich filmów. (nie mówiąc o standaryzowanym wyglądzie). Osobiście ciesze się, że pojawia sie alternatywa, w której mam szanse zobaczyc seks, niekoniecznie delikatny, ale tez bez połykania i rozmazywania twarzy spermą a także wyzywania mnie od suk, albo brutalnego naruszania mojej cielsnosci tak, ze moge krwawic albo miec odruchy wymiotne od dlawienia mnie penisem. Nawet jezeli lubie zagrac uległą to wszystko w granicach komfortu, jezeli w pewnym momencie przemoc zaczyna przeslaniac sam seks, to chyba odwraca sie troche hierarchia stosunsku seksualnego i wcale nie chodzi o sam seks róznie realizowany tylko poniżenie i dominacja staja sie czyms najwazniejszym. . . Poza tym jasne, ze to o czym fantazjujemy nie znaczy, ze wcielimy to w zycie, jednak porno to nie nasz obraz w głowie, ale żywi ludzie przed kamerą(jezlei kobieta ma uszkodzony odbyt od brutalnego seksu analnego to to nie sa tylko nasze fantazje, tak samo jezeli sprowokujemy jej wymioty itd. )
# 332013.01.27, 16:02

toznowuja;p

"Dziewczyny i kobiety „wolą erotykę”, ponieważ tak im każe kultura. Wiele z nas wychowanych w schemacie „dziewczynkom nie wypada”, „fuj, to obrzydliwe”, często woli erotykę, bo tylko ją zna. Chłopcy i faceci mają o wiele większe przyzwolenie społeczne na to, aby eksperymentować ze swoimi upodobaniami dotyczącymi pornografii i erotyki w każdej jej formie. Kto w latach 80. i 90. oglądał podkradane tacie filmy VHS? Kto wyciągał spod łóżka świerszczyki? Kto się przechwala kolegom, czego to nie widział ostatnio w internecie? Chłopcy oraz mężczyźni zazwyczaj mają większe pojęcie o pornografii, bo: nie jest „niemęskie” z nią obcować, nie jest „niemęskie” interesować się seksem („gołymi babami”), nie są przyuczani, że pornografia to ta dziedzina, która pokazuje upodlenie mężczyzn, przemoc wobec mężczyzn, która odziera mężczyzn z godności i szacunku, więc zachwycanie się nią albo jakiekolwiek zainteresowanie jest wbrew interesom własnej płci. " I przyznam szczerze, ze bardziej niepokoi mnie to łączenie męskości z pornografią, myślę, właśnie, że bardzo krzywdzące jest sprowadzanie mężczyzny do maszynki do seksu, którego oczywiscie podniecaja wszelkie obrazy ponizania kobiet i oczywiście musi kupować "gołe baby" bo inaczej ejst niemęski. I biedni mężczyźni nie więdzą, że mogą rozwijać swoją seksualnośc inaczej, bardziej rozwijając własną wyobraźnie, fantazjując albo odkrywając ja stopniowo z kims innym. Tylko dorastając zamykają się w pokoju i po tajniacku masturbuja sie do nierealnych kobiet i mezczyzn w czesto spaczonych relacjach. Współczuje, że nie maja szansy na inne poczatki swojej seksualności, że nie mają innych wzorców, szczerych rozmów, wlasnych, indywidualnych doswiadczeń i marzeń. . .
# 342013.02.06, 21:40

ewa
Swietne filmiki znalazłam za sprawą mojego brata który miał jeden fajny na kompie. weszłam i sie miło zaskoczyłam po długich poszukiwaniach, wszędzie jest jedno i to samo, traktowanie kobiet przedmiotowo, a tu pełna kultura, nastrój, szacunek dla kobiety, pokazana jest jakas więź i bliskość. polecam w 100% www. daringsex. com
można też znaleźć te filmy na chomiku np Excite
# 352013.03.11, 11:18

ŻAL
Prawdziwa kobieta powinna uprawiać SEX
# 362013.03.25, 13:36

***
jezu, dzieci, ale ogromna większość dostępnej obecnie pornografii to przecież porno amatorskie, więc to pie**dolenie o opresywnej kulturze porno, która formatuje kobiety tak czy inaczej jest raczej pozbawione sensu, to raz. Dwa, że stereotypy i normu kulturowe wcale nie sięgają tak głęboko i nie mają takiej mocy, jak chcą tego feministki: wszelkie normy są poza nami ale jednocześnie w nas samych, bo przecież nie wzięły się znikąd. Z tego co mi wiadomo, psychologia potrafi objaśnić to, dlaczego kobiety wolą "erotykę od porno(jest o tym artykuł w ostatnim numerze czasoposima "Charaktery").
# 372013.04.28, 18:15

Siti
Z początku chciałam skrytykować artykuł, że mógłby być dobry, gdyby powstał na początku lat 90tych. Jednak rozumiem, że osoby wyczulone na kwestie genderowe mogą się negatywnie podjarać "kobiecym porno". Ja np. szczerze nienawidzę określenia "literatura kobieca" i tworzenie nurtu ze względu na płeć. Jako dla osoby piszącej jest to dla mnie wręcz niemożliwie obraźliwe. Śledząc historię literatury światowej można śmiało powiedzieć, że pomimo pewnych wyjątków, pisarki miały się nadzwyczaj dobrze i niewiele było dziedzin w kulturze patriarchalnej, w których kobiety miały autentyczną możliwość wykazania się. A tutaj nagle pojawia się "literatura kobieca", jakby panie potrzebowały wsparcia albo dopiero zaczęły pisać. Oh, please.
Ok, to taka dygresja była. W każdym razie, pomimo, iż nie zgadzam się ze wszystkim, co Autorka napisała, rozumiem, jak kwestia nazewnictwa może wk*rwić i dlaczego.
# 382013.05.24, 12:07

węcej obiektywnośc
wilczycaprzezmalew - pięknie ujęte! Zgadzam się w pełni :) Niby teraz taka tolerancja, promowanie różnorodności itd. a przemysł pornograficzny nadal zamyka w sztywne schematy seksualność kobiet i mężczyzn, i to w przerysowany sposób. I te schematy utrwaliły się w społeczeństwie do tego stopnia iż osoby, które nie gustują w tego typu seksie zostają czasami uznane za "zahamowe" czy "cnotliwe" co mnie osobiście śmieszy, ale jest równocześnie strasznie ograniczonym, ksenofobicznym, i nieukrywam - też krzywdzącym podejściem. Najwyższy czas na zmianę!
# 392014.04.06, 21:08

Ola
jestem kobieta, ktora oglada porno i to ostre, grupowe walenie, analny fisting, rozne dziwactwa. Zawsze czulam sie z tym dziwnie, bo odnosze wrazenie, ze to jestem tylko ja. Do tego lubie czytac opowiadania erotyczne, a odnosze wrazenie, ze nikt nie podejrzewa kobiet o "takie rzeczy". Nie chce zeby porno sterowalo moim zyciem, ale prawda jest taka, ze w mojej glowie sa te fantazje i lubie ostry seks. Czy tylko ja tak mam???? Dlaczego wydaje sie, ze tylko mezczyzni maja prawo do bycia wyuzdanymi?
# 402014.04.08, 02:23

Georg Paul (Pisarz)
Do Ola

Nie ma w tym absolutnie absolunie nic zlego, ze ma Pani takie fantazje i oglada "ostry sex".

I nie jest Pani odosobniona. Wiekszosc kobiet tak ma, tylko nie ma odwagi przyznac sie do tego. A Pani ta odwage ma.

Ja tez mam pewne "upodobania", o ktorych tu jednak nie napisze i ktore w rzeczywiszym zyciu przezywam.

Nie jestem na tyle odwazny, by tu to opisywac.

Jesli Pani ma te fantazje, to niech nie pozostana tylko fantazjami, niech je Pani urzeczywistni.

"Zycie jest zbyt krotkie, by caly czas zachowywac sie grzecznie"
# 412014.04.14, 15:46

ula
do Ola: ja tez oglądam wszelkie ostre porno, ale nigdy nie przyszło mi na myśl, że jestem z tego powodu dziwna. Nie chciałabym jednak popaść w przesadę i zaprogramować się tylko na ostry seks. Na moje szczęście mam partnera, z którym te fantazje wprowadzam w rzeczywistość. Myślę, że jest to bardzo fajne i wyzwalające, daje człowiekowi dużo szczęścia, ale w pewnym momencie trzeba to wprowadzić w życie, bo od samego fantazjowania może się w głowie namieszać, czy naprawdę tego chcemy, czy to tylko wstydliwa fantazja. . .
# 422016.04.13, 15:25

Pawel
Witam. Wiem jedno wszelka erotyka, porno moze niekorzystnie wpłynąć na życie człowieka, różne dewiacja, zły odbiór otaczającego świata. Wiekszość ludzi oglądających porno to ludzie wierzący i powinni sobie zdawać sprawę, że albo idą za światlem, albo służą rogatemu. Pozatym porno niszczy włściwy stosunek do drugiego człowieka opartego o prawdziwą miłość.
# 432017.01.06, 18:54

Ewa
Artykuł jest z 2013 roku,ale pozwolę sobie go skomentować :-)W wieku 18 lat byłam zgorszona seksem , rozmowami i filmami.
Był to temat tabu w rodzinie. Byłam wychowana na porządną kobietę i to było nie dla mnie. Wszyscy praktycznie mieli już za sobą pierwsze razy, próbowali i nie mieli z tym problemu.
A ja miałam , nie czułam praktycznie chęci na seks bo kobiety nie mają potrzeb seksualnych i kobiecie nie wypada.
Chłopakom owszem to normalne bo oni mają większe potrzeby i pozwolenie na seks. I czekałam na księcia a gdy się pojawiali to okazywało się,że mieli to już za sobą , mają doświadczenie a ja głupia cnotka nie.
Było mi przykro, byłam zazdrosna o te kobiety bo przecież ja chciałam związku i dopiero seksu z miłości a oni już to robili.
To było dla mnie nie logiczne dlaczego ja nie mogę?A oni mogą bo są facetami?Tylko dlatego zmarnowałam kilka okazji z mega goracymi kąskami mówiąc ,że ja taka nie jestem i się nie puszczam. Otworzyłam w końcu oczy ,że to oni mi mówili mi co lubię a czego nie. Wierzyłam przez tyle lat ,że seks to grzech, coś brzydkiego, niemoralnego i ,że nie mam potrzeb.
A w sumie to ten seks zaczął mi sprawiać przyjemność, odkryłam,że lubię oglądać nagie ciała w trakcie stosunku płciowego. Te propozycje seksu w sumie przecież nie były takie straszne. Naprawdę bardzo żałuje ,że nie uprawiałam seksu z obcym ,ale bardzo bardzo przystojnym facetem , tak bardzo mnie pociagał mogło być zajebiście,ale nie było.

Naprawdę byłam wyłączona ze spraw seksu , wyparłam się ich całkowicie i spotykając się z chłopakami myślałam tylko o miłości i związku.

Teraz odkryłam silny pociąg do seksu, że faceci mnie podniecają, uwielbiam filtrować z podtekstem seksualnym , kokietować, kocham seks , kocham pornografię.
Ps . Uwielbiam oglądać gejowskie porno z przystojnymi gejami.
Ale także heteroseksualny seks z ostrymi scenami, seks analny, a czasem grupowy :-)



podobne artykuły

Stracić dziewictwo, aby uprawiać seks co 2 godziny
To jest w końcu najważniejsze w byciu kobietą – bycie seksownym kociakiem, który jest posłuszny swojemu panu. To mówił ”Zmierzch”, to mówiło ”Pięćdziesiąt twarzy Greya”, to mówi internetowa wyrocznia dla polskich nastolatków.
 
Jak nakręcić porno? - ebook
Antoni Ruszkowski, filmoznawca i właściciel sex shopu Kinky Winky właśnie został wydawcą. Wydał książkę Eriki Lust: ”Jak nakręcić porno? Praktyczny poradnik filmowania seksu”. Możesz go ściągnąć z sieci za darmo.
 
Moje dziecko ogląda porno! Co robić?
Co zrobić, kiedy odkryjesz, że Twoje dziecko ogląda filmy dla dorosłych? Jak zareagować? Co mu powiedzieć?
Jak poradzić sobie z emocjami? Posłuchaj rady Karo Akabal, sex coacha i zarazem matki trojga dzieci.
 
Fantazja z mężem w tle
Moja sypialnia świeci pustkami raz na trzy tygodnie, gdy mąż pracuje na nocną zmianę. Pięć długich, nudnych, samotnych nocy, kiedy leżę w pustym łóżku i fantazjuję. Takie obrazy lęgną mi się w głowie, że sama się sobie dziwię.
 
Fantazja o innym
Pierwszy raz od dość dawna, jakiś inny mężczyzna poruszył moją wyobraźnię. Bo gdy jestem w związku, nawet nie całe dwa lata, to kiedy obcy mężczyzna uśmiecha się do mnie, czy zagaduje to jest to niczym świeży letni wietrzyk.
 

najnowsze artykuły

Pigułka po - ostatnie chwile, aby ją kupić bez recepty. Tylko do 22 lipca 2017
seksualność kobiet » wiadomości
Pigułka po - ostatnie chwile, aby ją kupić bez recepty. Tylko do 22 lipca 2017
komentarze (1)
Dziś i jutro ostatnie dwa dni pigułki po. Od niedzieli będzie ona dostępna tylko na receptę. Życzymy, abyście trafiali i trafiały do życzliwych lekarzy ”bez sumienia”. :P
 
Jak dopieścić partnera? Powiedz mu, że uwielbiasz...
seksualność kobiet » artykuły
Jak dopieścić partnera? Powiedz mu, że uwielbiasz...
komentarze (1)
Co to za człowiek? Jakie są jego fantazje? Jakie są jego marzenia? Co lubi w łóżku? Czego chce doświadczyć? Czy ujawnił Ci swoje tajemnice?
 
Cycki w porno i cycki w tramwajach, czyli moje życie bez stanika
seksualność kobiet » moje ciało
Cycki w porno i cycki w tramwajach, czyli moje życie bez stanika
komentarze (3)
Moje życie bez stanika jest takie samo, jak ze stanikiem, tylko, ku własnemu zdziwieniu, mogę teraz swobodniej oddychać.
 
Dlaczego Twoja dziewczyna zmienia się w jędzę?
seksualność kobiet » artykuły
Dlaczego Twoja dziewczyna zmienia się w jędzę?
komentarze (3)
Heteroseksualni mężczyźni powinni sobie zadać pytanie: „czy chcę mieć za żonę Boginię czy jędzę?”
Bo fizjologia nie przewiduje dla kobiet stanów pośrednich.
 
Wakacyjna Misja na Marsa z Vocą, seks klubami i Świątynią Miłości
seksualność kobiet » seks
Wakacyjna Misja na Marsa z Vocą, seks klubami i Świątynią Miłości
Posłuchaj mnie w Misji na Marsa. Z dwoma szalonymi marsjańskimi prowadzącymi rozmawiamy o seksie, skokach w bok i wycofywaniu się z seks-propozycji :)
 






zobacz też

”Wagina. Nowa biografia” Naomi Wolf - recenzja

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter