dział: artykuły

Pochwa – naukowo, czyli nieobiektywnie

Catherine Blackledge
dodano: 2015.02.16
Ponieważ od młodości poruszam się w zamkniętym świecie nauki, postanowiłam przede wszystkim zgłębić sposób postrzegania żeńskich narządów płciowych przez współczesne dyscypliny naukowe - medycynę i anatomię. Wpadłam w niedowierzanie. Okazało się, że królują tam kontrowersje i niepewność, a sytuację tę potęguje brak rzetelnych badań.

Do dziś trwa spór o istnienie oraz funkcję żeńskiej prostaty. Co do łechtaczki, podaje się sprzeczne informacje zarówno o jej budowie, jak i roli w rozmnażaniu i przeżywaniu rozkoszy seksualnej. Wyniki jednych badań przekonują o wrażliwości wnętrza pochwy, innych zaś prowadzą do błędnej konstatacji, jakoby wnętrze pochwy było całkiem nieczułe. Jeśli chodzi natomiast o zjawisko i funkcję kobiecego orgazmu, powstały niezliczone, wyszukane teorie, z których jednak żadna mnie nie satysfakcjonowała.


Niezrozumienie żeńskich narządów płciowych - ich budowy, funkcji i udziału w przeżywaniu przyjemności - mocno mnie zaniepokoiło. Żeńskie narządy płciowe wypełniają najważniejszy, być może, obowiązek na świecie - w kobiecym ciele następuje poczęcie i rozwój dziecka, stamtąd też wychodzi ono na świat - skąd zatem tak dotkliwy niedostatek jasnych, dokładnych i spójnych informacji?


Czemu tak trudno zdobyć fundusze na badania, gdy w ich tytule bądź podaniu o stypendium pojawia się słowo „wagina”, „srom” czy choćby „drogi rodne”? Żyjemy przecież w XXI wieku. Na szczęście okazało się, że z medycznego chaosu przestarzałych i stronniczych poglądów zaczyna się wyłaniać opinia alternatywna, niekonwencjonalna, nie w pełni jeszcze wypracowana. Ku mojemu zaskoczeniu i radości przekonałam się, że pod powierzchownym, przyjaznym mediom obliczem nauki kryje się zaskakujący dział biologii rozrodu. Rozpoczyna się waginalna rewolucja.


Chcąc nakreślić pełny obraz waginy, musiałam na nowo rozważyć naturę badań naukowych. Nauce przypisuje się zwykle cechę obiektywizmu. Uważa się, że dostarcza bezstronnych informacji o badanym obiekcie czy koncepcji; że jest wolna od emocji; że nie wpływa na nią ani sposób myślenia badaczy, ani nastawienie społeczne. A jednak na każdym kroku natrafiałam na dowody subiektywnej natury badań naukowych.


Do niedawna przyjmowano na przykład, że samice wielu gatunków są monogamiczne - prowadzą rozród z jednym partnerem. Jest to teoria nieprawdziwa - samice większości gatunków są poligamiczne i kopulują z wieloma partnerami. W rzeczywistości koncepcja samiczej monogamii wynika nie z przesłanek racjonalnych, ale ideologicznych - przestarzałego poglądu odmawiającego samicom zdolności do przeżywania rozkoszy seksualnej podobnej do tej, która jest udziałem samców. Okazuje się więc, że nauka bywa subiektywna; aby zrozumieć teorie naukowe, trzeba poznać krąg kulturowy, w jakim powstały.


Zgłębiając sposoby postrzegania waginy przez medycynę i anatomię, zapoznawałam się z historią zachodniej nauki; przekonałam się, jak niebezpieczne jest obranie jednego zaledwie punktu widzenia, jak niekorzystnie wpływa to na dedukcję.


Dzieje medycyny przekonują, że kobiece genitalia pojmowano niezwykle jednostronnie. Wedle starożytnej, arbitralnej doktryny miarę kobiety stanowił mężczyzna, za miarę zaś pochwy uchodziło prącie. Skutkiem tej zawziętej i pokrętnej logiki anatomowie okresu Odrodzenia głosili, że pochwa to niewykształcone prącie; jajniki miały być odpowiednikiem jąder, macica - moszny, a łechtaczka - penisa. Uporczywie głoszono tę teorię pomimo podważających ją jaskrawych dowodów, a to dlatego, że badacze musieli podporządkować się poglądom ówczesnych autorytetów. Tyle w kwestii obiektywizmu nauki.


Fragment tekstu pochodzi z książki Wagina. Kobieca seksualność w historii kultury, s. 11, 13.

 

komentuj









































autor:


podobne artykuły

Mój apel do Ciebie, Seksualna Istoto!
Urodziłam się jako istota seksualna. Ty też. Może słyszałaś/-eś, że seksualność to coś złego, brudnego, grzesznego, że trzeba ją ukrywać i że trzeba się jej wstydzić. Ja Ci mówię, że wraz ze swoją seksualnością jesteś idealna/-y. Nie musisz nic zmieniać! Ja przyjmuję i szanuję Twoją seksualność.
 
Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
30 stycznia 2017 we Wrocławiu rozpoczyna się już czwarta edycja popularnego cyklu spotkań-warsztatów dla kobiet i mężczyzn.
 
Spełniam swoje marzenia! Dziękuję!
Tak bardzo, bardzo się z tego cieszę! Przypomniałam sobie o marzeniach sprzed blisko 10 lat i nagle okazało się, że - spełniłam je w tym roku! Dzięki Wam! :) Co więcej - spełniłam kilka dodatkowych. :)
 
Obsesyjnie malowałam kobiece ciało
W tym amoku zorientowałam się, że najbardziej w ciele kobiety pociąga mnie wagina. Od tej pory stała się główną bohaterką moich obrazów. Instynktownie ukazywałam ją w ostrych, intensywnych barwach.
 
Całkowita kontrola nad kobiecą seksualnością
W czasach pokoju i dobrobytu zarówno przyjemność, jak i macierzyństwo były kwestiami osobistymi, intymnymi doświadczeniami, do których zachęcano i które chwalono. Poeci pisali o kobiecych orgazmach, o ”muszelkach” czy innych ”różanych pączkach”, a malarze i rzeźbiarze przedstawiali je w swoich dziełach.

Ale jak tylko nadchodził kryzys - polityczny, ekonomiczny, religijny albo wszystkie jednocześnie - i w społeczeństwie zaczynał panować strach, pierwszym symptomem tego, że zbliżają się konserwatywne rządy autorytarne, była zmiana w postrzeganiu kobiet. Nawet nie praw kobiet, ale ich pozycji. Słowa stają się bardziej wulgarne.
 

najnowsze artykuły

Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
seksualność kobiet » książki
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
komentarze (1)
A przecież, jeśli chcemy dotrzeć do rdzenia seksualności i poznać kobiety w ich seksualnej mocy, to opowieści porodowe będą jednym z tych tematów, w których owa moc najpełniej będzie się manifestować. Dlatego, mężczyzno, jeśli chcesz ujrzeć Boginię w kobiecie, która żyje obok Ciebie, sięgnij po tę książkę!
 
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 









zobacz też

”Głos dla ofiar” - pomóż wydać książkę o przemocy seksualnej!

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter