dział: artykuły

Kobieto: cipka, tyłek i cycki to nie Twoja własność

Sylwia Kubryńska
dodano: 2014.09.05
Ich zdjęcia bez ich zgody od dwóch dni krążą w internecie. To ich wina. Upublicznienie zdjęć spotyka się ze zgodną opinią: same sobie są winne.

barbie.jpg
fot. Katie Halchishick

Jennifer Lawrence, Kate Upton, Kirsten Dunst to trzy spośród setki kobiet, których zdjęcia, bez ich zgody od dwóch dni krążą w internecie. I choć nie były one udostępnione wszem i wobec, ale strzeżone w zakodowanej chmurze, ich upublicznienie spotyka się ze zgodną opinią: same sobie są winne. 

To, że kobiety same sobie są winne, wiemy nie od dziś. Kobiety ponoszą winę za różne sprawy. Wieki temu kobiety palono na stosie, bo: 
1. miały rude włosy, 
2. pogoda była marna,
3. urodził się czarny kot,
4. padła koza. 

Dziś kobiety się gwałci, bo: 
1. noszą za krótkie spódniczki,
2. mają głębokie dekolty,
3. patrzą,
4. są. 

Dlatego nie ma się co dziwić, że publikowanie intymnych, prywatnych zdjęć kobiet to także ich wina. Nie ma mowy o tym, że włamywacz postąpił źle. Nikt się na włamywacza nie oburza. Tak, jak w przypadku gwałtu winna jest ofiara, tak w przypadku włamania winna jest okradziona. 

Mgliście pamiętam czasy bez Internetu, gdy czasem ktoś bąknął o zasadach uszanowania czyjejś prywatności, o tym, że w cudzej torebce się nie grzebie, że nie czyta się czyjejś korespondencji, nie włazi się do czyjegoś domu bez pozwolenia i nie wynosi się z niego prywatnych zbiorów fotografii. Zasady te jednak postępująco uległy zmianie, tak jak postępująco wyłania się osoba winna. Winna osoba nie ma prawa wymagać poszanowania dla swojej prywatności, bo ona tej prywatności nie ma. I nie dlatego że jest gwiazdą, celebrytką, czy modelką. Ona nie ma prywatności z racji tego że jest kobietą. 

Ciało kobiety jest z zasady wystawione na publiczne widzimisię i nic jej do tego. Kobieta ma bowiem ciało, które nie za bardzo do niej nie należy. Żeby to zrozumieć, trzeba przyjrzeć się po kolei, co do kobiety nie należy. 

1. Cycki. Celowo piszę "cycki", bo to właśnie o cycki chodzi. Piersi wprawdzie też do kobiety nie należą (tylko do niemowlęcia), ale cycki nie należą w sposób szczególny. Pamiętacie tę aferę z Angeliną Jolie, która zdecydowała się na mastektomię w profilaktyce przed rakiem? Najwięcej do powiedzenia w tej sprawie mieli oczywiście faceci. 

2. Tyłek. Zdefiniowany jako gruszka, jabłko albo śliwka. Bez względu na to, co tam jeszcze z sadownictwa zostało, najważniejsze jest jednak to, że można go klepnąć. Inna rzecz, tyłek jest własnością ogółu ze względu na niezwykle pasjonujący wszystkich celilit. Nie ma człowieka na tym globie, który nie miałby prawa do obśmiania pomarszczonej skóry na kobiecym tyłku. 

3. Nogi. Konia z rzędem tej, której nigdy żaden facet "przypadkiem" po łydce nie smyrnął, której żaden facet "mimochodem" nie położył ręki na kolanie, albo po prostu po udzie nie klepnął. I choć zawsze taki gest kobietę zdumiewa, pozostaje ona niema i bezradna, bo co ma zrobić? W końcu to nie jej ciało. 

4. Plecy. Plecy i ramiona. Oj, ile tego obejmowania trzeba w życiu przyjąć! Ile "przyjacielskich" przytuleń, głaskania, uścisków! Znasz tę sytuację, kiedy obcy facet chce przejść obok i łapie za twoje ramiona (koniecznie, gdy odsłonięte!), aby przesunąć cię na bok? Nie miej pretensji, on myśli, że kobiety są głuche i zdanie: "przepraszam, muszę przejść" nie wystarczy. 

5. Twarz. Cały świat ma mnóstwo do powiedzenia na widok kobiecego oblicza. Od prostych poleceń w wieku nastoletnim: "zmyj to z siebie" do komend w wieku dojrzałym: "zrób coś z  sobą". Nie ma dnia w internecie bez tytułu: "Co się stało z jej twarzą?!", albo: "Zobacz jak wygląda bez makijażu!". Swoją drogą, faceci zawsze wyglądają bosko. Z makijażem, czy bez. 

6. Włosy. Wszystkie te przefarbowane na blond, "bo on lubi blondynki" włosy należą do facetów. Nieraz spotkałam się też z wyznaniem kobiet, które przyznają, że chętnie by zmieniły fryzurę, obcięły włosy, ale "mąż by je chyba zabił". Słusznie. Niech nie ruszają, co do nich nie należy. 

7. Brzuch. Ta część ciała powinna leżeć w Sevres pod Paryżem, jako wzorzec organu nienależącego do kobiety. Nie ma bowiem instytucji, która by nie dzieliła własności kobiecego brzucha. Jeśli ktoś myśli, że brzuch znajduje się między przeponą a biodrami, grubo się myli. Brzuch znajduje się w niebiosach i tam się dokonują wszelkie sprawy z nim związane. 

8. Macica. Jak już jesteśmy przy brzuchu, warto wspomnieć o tym drugim świętym organie, krążącym między kościołem a parlamentem od ponad dwudziestu lat. Trudno policzyć, ilu mężczyzn dzieli prawo do macicy. Jeszcze trudniej sobie wyobrazić, co z tym prawem jeszcze mogą zrobić. 

9. Cipka. Nie znam innego określenia na tę część ciała, wokół której kręci się jedna z największych religii tego świata. A kręci się razem z całym szacownym towarzystwem decydentów, którzy mają wpływ na politykę, prawo, kulturę, obyczajowość i losy każdej cipki w Polsce. A wszystko dlatego, że przez ogromne zaangażowanie w temacie cipki, to właśnie oni czują się dumnymi jej właścicielami.

Więcej na: Wysokie Obcasy
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 2)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12014.09.05, 13:53

Piotr
Przestępstwo jest przestępstwem. Tu nikt nie ma chyba wątpliwości, że "iCloud leak" to naruszenie czyjejś prywatności.
Bawi mnie natomiast wielkie oburzenie, które towarzyszy temu wydarzeniu. Przecież coś takiego dzieje się od lat.
Sextaśmy Paris Hilton, Pameli Anderson czy Colina Farella. Zdjęcia krocza Britney, która zapomniała zabrać majtek na imprezę. I jakoś nikt nie robił wokół tego afer. FBI też jakoś nie wprawiało całego aparatu śledczego w ruch, by złapać tego bandytę, który upublicznił "One night in Paris". Co się zmieniło?

Wyżej wymienieni bynajmniej nie uchodzą za wzory moralności, a o ich różnych seks-eskapadach zawsze było głośno. Teraz jednak trafiło na "THE American Sweetheart" Jenifer Lawrance. I nagle tworzą się obozy, które się zarzekają, że nie obejrzą tych zdjęć, bo to nie fair wobec JLaw i trąbią o tym na lewo i prawo obwołując się jakimś ruchem sprawiedliwych.

Po pierwsze:

1. Jeśli decydujesz się na zostanie osobą publiczną musisz się liczyć z tym, że na drzewie w Twoim ogródku możesz trafić na fotografa. Tak, jest on przestępcą. Tak, narusza Twoją przestrzeń prywatną. Tak, decydując się na zostanie celebrytą nie możesz wybierać sobie tego, co się z tym wiąże: "Chcę sławę, ale nie chcę paparazzi".

2. Jeśli decydujesz się na zostanie osobą publiczną i jesteś przy tym atrakcyjny seksualnie to musisz liczyć się z tym, że gdzieś na końcu świata jakiś perwers będzie się masturbował do Twoich zdjęć, z których uczynił ołtarzyk, a jak mu się uda i dorwie Twój nr telefonu, to podyszy Ci też czasem w słuchawkę o północy.

3. W dobie internetu i hakerów żadna informacja nie jest bezpieczna. Chcesz mieć pewność, że nikt niepożądany nie obejrzy Twoich nagich zdjęć - to nie rób ich, bo gdzieś tam na pewno czai się perwers i do tego haker, który takich rzeczy szuka w internecie.


Co do reszty artykułu:

1. Facet jest wzrokowcem. Jeśli wychodzisz z dekoltem większym niż dwa palce poniżej mostka, to jest duża szansa na to, że jakiś będzie się tam wpatrywał.

2. Nikt nie ma prawa Cię dotykać, jeśli tego nie chcesz. Nie ma co robić tu afery. Po prostu powiedz o tym temu, kto przekracza Twoje granice.

3. Ludzie będą Ci mówić jak masz żyć bez względu na płeć. Od Ciebie zależy tylko, jak bardzo weźmiesz to do siebie.
# 22014.09.09, 19:01

123
Kolejna afera posłużyła dla wylewania żali? Naprawdę tak trudno sobie uzmysłowić, że wymienione kobiety są poszkodowane przez własną głupotę? Trzymanie poufnych, czy intymnych treści w chmurze, to karygodne ignoranctwo. Nie lepiej wezwać kobiety do sumiennej nauki informatyki? To o wiele bardziej polepszy przyszłość kobiet. Tylko wszechstronna wiedza zniweluje przewagę mężczyzn.

podobne artykuły

Fajny seks a ”brzydkie” genitalia
Jeśli łączymy ze genitaliami emocje takie jak wstyd, zniesmaczenie, obrzydzenie, złość, żal - wtedy te emocje zabieramy ze sobą do łóżka. Do seksu. I to go czyni trudnym.
 
Z przekleństwa w błogosławieństwo
Niełatwo być dziewczynką. Tym bardziej, jeśli się ma potrzebę bycia dziewczynką idealną. Wspaniałą wnuczką, kochaną siostrą, przodującą uczennicą, oddaną przyjaciółką i przysparzającą powodów do dumy córką. Prawie mi się to udało. No właśnie, prawie… Bo wypełniając te wszystkie funkcje, nosiłam w sobie przekleństwo. Przeklinałam samą siebie.
 
Całkowita kontrola nad kobiecą seksualnością
W czasach pokoju i dobrobytu zarówno przyjemność, jak i macierzyństwo były kwestiami osobistymi, intymnymi doświadczeniami, do których zachęcano i które chwalono. Poeci pisali o kobiecych orgazmach, o ”muszelkach” czy innych ”różanych pączkach”, a malarze i rzeźbiarze przedstawiali je w swoich dziełach.

Ale jak tylko nadchodził kryzys - polityczny, ekonomiczny, religijny albo wszystkie jednocześnie - i w społeczeństwie zaczynał panować strach, pierwszym symptomem tego, że zbliżają się konserwatywne rządy autorytarne, była zmiana w postrzeganiu kobiet. Nawet nie praw kobiet, ale ich pozycji. Słowa stają się bardziej wulgarne.
 
Królewna o Przebudzającej się Joni
Po raz pierwszy usłyszałam o nim od Nathalie, mojej siostrzanej duszy. «Czuję, że to coś dla Ciebie» – napisała i do tej tajemniczej wiadomości dołączyła link. Kliknęłam w wideo, na którym rozmawiały ze sobą dwie kobiety – jedna przesadnie natchnionym głosem zadawała pytania, druga odpowiadała – głosem ściszonym, jakby właśnie wyjawiała jakiś sekret. Nastawiłam uszu, a moja świadomość zaczęła tworzyć tagi: #prastara praktyka taoistyczna, #otwieranie się joni, #delikatność i czułość, #duchowy wymiar seksualności, #spełnienie… W pewnym momencie kobieta ostrożnie wzięła w dłonie przedmiot mocy, o którym była mowa – kamienne jajeczko, które wkłada się do joni… nie! Nie wkłada się – joni sama je zasysa, gdy poczuje, że to odpowiedni moment. A potem dzieje się magia uzdrawiania. Poczułam miłe łaskotanie w podbrzuszu. Ziarno ciekawości i nadziei na nowo zostało zasiane.
 
Prawdziwa historia pewnego masażysty misjonarza
Dawno, dawno temu, miałam taki moment na studiach, w którym badawczo zajęłam się tematem seksualności i tożsamości płciowej. „Gender” nie było wtedy jeszcze na topie i nikt w żadnym krakowskim barze jeszcze o nim nie słyszał. Inspiracją było raczej rozpustne życie akademickie moich znajomych. No dobrze – moje też. Zachciało mi się bliżej przyjrzeć się osobom, które korzystają z portali randkowych – tych erotycznych.
 

najnowsze artykuły

O komunikacji w seksie. Voca w radiu RAM
seksualność kobiet » seks
O komunikacji w seksie. Voca w radiu RAM
Jak skomunikować się z partnerem czy partnerką w seksie i w związku? Jak udzielać sobie informacji zwrotnej? Jak mówić o swoich uczuciach i fantazjach? O tym właśnie rozmawiamy w Misji na Marsa w Radiu RAM. Przepytają mnie Marcin Furmański i Krzysztof Janoś. Dziękuję za wspólną podróż!
 
Bądź bardziej kobieca, ukryj swój okres!
seksualność kobiet » miesiączka
Bądź bardziej kobieca, ukryj swój okres!
Babeczki, bądźcie bardziej kobiece, schowajcie swój okres - mówi nam kultura. Mówi to ustami osób każdej płci. Co świetnie widać na filmiku Skit Box ”I got tha flow”. Ale kobiety z tego wideo chcą być sobą, nie stosować się do norm społecznych za wszelką cenę i - właśnie - nie ukrywać swojej kobiecości.
 
Czułość i seks – czego tak naprawdę pragniesz?
seksualność kobiet » seks
Czułość i seks – czego tak naprawdę pragniesz?
Pod rozległym pojęciem seksu mieści się też niedostrzeżona jako odrębny impuls potrzeba bycia obejmowanym, otaczanym troską innej osoby, niańczonym i zapewnianym o miłości nie dlatego, że przyniosło się do domu pensję czy upiekło placek, ale po prostu dlatego, że się istnieje.
 
Ecstatic dance Wrocław - 18.03.2017
seksualność kobiet » wiadomości
Ecstatic dance Wrocław - 18.03.2017
Zapraszamy do magicznej podróży, podczas której Freya poprowadzi Cię w uzdrawiającą przestrzeń serca na spotkanie z Ixcocoa - Devą Kakao, odkrywając subtelne moce miłości, błogości i szczęścia.
 
Stracić dziewictwo, aby uprawiać seks co 2 godziny
seksualność kobiet » kultura
Stracić dziewictwo, aby uprawiać seks co 2 godziny
komentarze (2)
To jest w końcu najważniejsze w byciu kobietą – bycie seksownym kociakiem, który jest posłuszny swojemu panu. To mówił ”Zmierzch”, to mówiło ”Pięćdziesiąt twarzy Greya”, to mówi internetowa wyrocznia dla polskich nastolatków.
 








zobacz też

”Sklepy cynamonowe” - Tłuja na śmietniku

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter