dział: artykuły

Intymny zapach kobiety

Catherine Blackledge
dodano: 2013.11.16
Mam dwa ulubione zapachy. Smakowity zapach placka ziemniaczanego z mięsem, pieczonego w kuchni mamy, oraz mocny, upojny zapach mojej pochwy. Zapach miłości rodzinnej i zapach miłości cielesnej, oba stanowiące efekt działania substancji chemicznych.

Tekst pochodzi z książki Catherine Blackledge "Wagina. Kobieca seksualność w historii kultury", Warszawa 2003, s. 275-279.


Zobacz też: Jak pachnie pochwaoraz Zapach


Upojna woń pochwy to mój najgłębszy, najprawdziwszy zapach. Zapach mojej płodności, dojrzałości seksualnej i rozkoszy. Około czwartego dnia cyklu zapach tężeje. Odtąd aż do owulacji towarzyszy mi świadomość bogatego, słodkiego, głębokiego, kremowego, aromatycznego pochwowego kadzidła. Po owulacji zapach staje się bardziej owocowy. Choć rzadko mówi się o nim otwarcie, przyjemny, mocny zapach pochwy i jej wydzielin nie stanowi żadnej tajemnicy. Intymny, erotyczny zapach i smak to źródła zmysłowej uciechy, którą szanowały i której pragnęły liczne kultury przez całe wieki.


W średniowiecznej Europie kurtyzany używały intymnych wydzielin jako perfum - namaszczały się nimi za uszami i wokół szyi - aby zwabić klientów. Podobno także mieszkanki południowej Hiszpanii nacierały uszy i skronie niewielką ilością wydzieliny pochwy. Z tym delikatnym zapachem mieszano inne wonie, na przykład jaśminu, neroliny, mirry, soków z drzewa jagodlinu wonnego czy uroczynu czerwonego. Tradycję tę w tajemnicy kultywowały taoistyczne kochanki w starożytnych Chinach; później przejęli ją Maurowie i Hiszpanie. Napoleon zasłynął z próśb zanoszonych do swej Józefiny, aby ta nie myła się przed jego przyjazdem, a Henryk III kochał się w księżnej Marii de Cleves do końca życia po tym, jak powąchał kiedyś jej bieliznę.


„Klasyfikacja wagin”


Klasyczny indyjski traktat „Ananga Ranga” w rozkosznych szczegółach opisuje zmysłowy urok pochwy. „Ananga Ranga” dzieli kobiety na cztery klasy, a następnie wychwala ich erotyczny urok, zapach i smak.


Najpierw opisuje waginę padmini (w sanskrycie kobieta-lotos), przypominającą rozchylający się pączek lotosu; pochwa ta lubi promienie słońca i silny dotyk. Jej seksualna wydzielina ('Kama-salila') pachnie jak świeżo zakwitła lilia.


Chitrini (kobietę-sztukę) można rozpoznać po miękkim, uniesionym i okrągłym wzgórku łonowym i waginie pachnącej miodem. Jak miód ma także smakować jej wydzielina. Jest wyjątkowo ciepła i obfita, wręcz chlupocze.


Kolejna wagina, shakhini (kobiety-wróżki czy kobiety-konchy), jest zawsze wilgotna; uwielbia pocałunki i lizanie. Jej soki są pikantne bądź słone.


I wreszcie czwarta klasa, hastini (kobieta-słonica) obejmuje kobiety uwielbiające stymulację łechtaczki. Wydzielina hastini pachnie „godami słoni” - chodzi o wydzielinę, która spływa słoniom po skroniach w czasie godów i stanowi oznakę podniecenia seksualnego.


Róża i miód


Siłę skojarzeń żeńskich narządów płciowych z zapachem podkreśla język. Spośród chińskich określeń pochwy warto przytoczyć „poduszeczkę piżma” i „otwartą, kwitnącą piwonię”; w XVIII-wiecznej Anglii seksualne serce kobiety opisywano jako „garniec miodu”, „różę” czy „różę mechatą”. Opis słodkich pochew pachnących miodem odnajdujemy nie tylko w „Ananga Ranga”; inni autorzy także twierdzą, że w określone dni cyklu soki waginy smakują jak miód. Nie przez przypadek miód stanowi główny składnik wielu ceremonii zaślubin - w Indiach na przykład podczas uczty ślubnej pochwę panny młodej nacierano miodem. Pamiętajmy też o określeniu „miesiąc miodowy”. Miód cieszy się sławą afrodyzjaka, a do ukochanych zwracamy się często per „honey”.


Mirt

rozowy mirt.jpg
Kolejna roślina, której zapach przez całe wieki przywodził na myśl pochwę, to mirt. Przez całe lata łechtaczkę i wargi sromowe mniejsze określano mianem „owocu mirtu’’, natomiast wargi sromowe większe, według greckiego lekarza Rufusa z Efezu żyjącego w pierwszym wieku n.e., nazywano płatkami mirtu. Mirt - roślinę o różowych bądź białych kwiatach i aromatycznych niebiesko-czarnych jagodach - uznano także za świętą roślinę Afrodyty, greckiej bogini miłości. Według legendy, kiedy Afrodyta wyłoniła się na muszli z morskich fal, zakryła krocze przed wzrokiem lubieżnych satyrów gałęzią wonnego mirtu, który rośnie najlepiej u brzegu. Grecy uważali podobno zapach mirtu za najmilszy aromat, a jego greckie określenie ('murto') wywodzi się z tego samego rdzenia co perfumy. Biorąc pod uwagę skojarzenia mirtu z Afrodytą, nic dziwnego, że mirt uznano za potężny afrodyzjak. Autor kompendium farmaceutycznego „De Materia Medica”, Didoskorides, przekonuje, że dodany do herbaty olejek z mirtu działa orzeźwiająco, pobudzająco i przeciwzapalnie.


Ociekam esencją lilii”

Jak opisać mocny zapach żeńskich narządów płciowych? Porównać go do aromatu lilii, lotosu czy słodkiego miodu? A może do „piżma i ambry”, którymi poeta Robert Herrick opisał zapachy swojej kochanki? Autorem jednego z najpiękniejszych opisów tajemnych kobiecych zapachów jest, moim zdaniem, Pierre Louys, który opisał, jak „ocieka esencją lilii”, kiedy tak leży z policzkiem przytulonym do brzucha młodej kobiety.

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 1)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12014.12.20, 14:38

on
Świetny artykuł. Ciekawy i "stymulujący". Moja uwaga - pochwę, waginę, jej zapach i smak można ujmowac w różne teorie filozoficzne i poetyckie metafory. Można tak pertraktować w nieskończoność. Prawda jest taka, ze w gruncie rzeczy nie da sie. Ludzie naturalnie dążą do porównywania, opisywania i analizowania rzeczy, które budza emocje. Wagina pachnie wagina. Tego zapachu nie da sie opisać, zastąpić, porównać. To jak z Bogiem, każdy moze miec wyobrażenie (przypowieści, obrazy itp. ) jednak nie da sie do niczego porównać.

podobne artykuły

Jak pachnie pochwa?
Można powiedzieć, że pięknie. Zmysłowo. Seksualnie. Kobieco. Miłośnie. Fascynująco. Ekstatycznie.
 

najnowsze artykuły

Kurs Akceptacji Ciała. 5-tyg. podróż do serca samoakceptacji
seksualność kobiet » wiadomości
Kurs Akceptacji Ciała. 5-tyg. podróż do serca samoakceptacji
Chcesz się poczuć dobrze w swoim ciele? Rozgościć się w sobie i cieszyć się sobą? Nabrać większej pewności siebie w życiu i sypialni? Zapisz się na Kurs Akceptacji Ciała – to 5-tygodniowa przygoda pełna miłości.
 
Oddajemy krew Ziemi
seksualność kobiet » miesiączka
Oddajemy krew Ziemi
Ja podlewam nią kwiaty. Przyjaciółka zostawią ją w miejscach mocy. Jeszcze inna wylewa wraz z wodą po prostu przed domem. W ten sposób księżycowa krew wraca do Ziemi. Wiem, że jest nas coraz więcej, coraz więcej kobiet uczestniczy w tym niekończącym się rytuale.
 
Seksualne problemy z perspektywy ustawień. Część 2
seksualność kobiet » problemy
Seksualne problemy z perspektywy ustawień. Część 2
Wszystko dzieje się po coś. Moje dziecko urodziłam za pomocą sztucznej oksytocyny, przeszłam to, rozumiem to - mówi Anna Brzozowska, terapeutka ustawień rodzinnych. - Czy od tego wzrosłam i spotkałam się z ważnymi tematami? Tak. Czy mogłam mieć inny poród? Nie.
 
Jeden prosty sposób na zaakceptowanie swojego ciała
seksualność kobiet » moje ciało
Jeden prosty sposób na zaakceptowanie swojego ciała
A właściwie tej jego części, za którą... hym... nie przepadasz.:) Robiłam i dla mnie zdziałał cuda! :)
 
Tantra, która rozsadzi Ci mózg i skonfrontuje Cię z morzem lęków
seksualność kobiet » literatura
Tantra, która rozsadzi Ci mózg i skonfrontuje Cię z morzem lęków
komentarze (2)
Gdy pierwszy raz wzięłam ją do rąk, zdziwiłam się jej ciężarem. Pięćset stron? Toż to encyklopedia!
 











zobacz też

”Wagina. Nowa biografia” Naomi Wolf - recenzja

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter