dział: artykuły

Ale masz cycki! Czyli ciało, które onieśmiela

Voca Ilnicka
dodano: 2016.03.14
Z tego wszystkiego wybucha, mówiąc do jakiejś nieznanej dziewczyny lub koleżanki „ale masz cycki”. Bo jego to nagie ciało, ta sytuacja, ta nagość – po prostu onieśmiela. Jest z tym zupełnie nieoswojony i wymięka, może nawet panikuje. Może nawet w tej saunie gorączkowo szuka ręcznika, żeby się szybko przykryć i nie zdradzić z nagłą reakcją ciała.


cycki560.jpg


Kiedy ostatni raz widziałaś/łeś jakieś gołe cycki? Dzisiaj, wczoraj, a może rok temu? No i – gdzie to było? W domu, na randce a może na filmie porno? To, gdzie i jak kontaktujemy się z nagością, bardzo mocno oddziałuje na naszą seksualność.


Jeśli w domu w ogóle nie było nagości, wstydzimy się lub boimy (albo też brzydzimy!) plaży nudystów, sauny, wspólnej (koedukacyjnej) szatni itp., a miłość uprawiamy tylko przy zgaszonym świetle – i jak to często widać w filmach – bez majtek, ale w staniku – nagość może nam się kojarzyć z czymś gorszącym, zakazanym, nieprzyzwoitym i brudnym. A także niezwykle, ekstremalnie wręcz pociągającym, podniecającym i „niegrzecznym”.


Sądzę, że bardziej odseparowani od wszelkiej realnej nagości są mężczyźni i że też oni na nią mocnej reagują. Kobiety jednak gdzieś tam pomagają sobie w przebieralniach, przy ubieraniu się, może razem śpią lub kąpią się latem nago w jeziorze. I jeśli jakiś mężczyzna jeszcze może drugiego faceta zobaczyć nago choćby w przebieralni na basenie, to tę nagą kobietę – o ile aktualnie nie jest z jakąś w związku – szybciej zobaczy na Red Tubie niż gdziekolwiek indziej.


Nagie kobiety pojawiają się jedynie w filmach i pornografii. I sądzę, że to właśnie – całkowite nieoswojenie z nagością - powoduje takie reakcje mężczyzn, jakie większość kobiet przyprawia o wściekłą irytację.


Ale masz cycki!


Idzie taka kobieta do sauny, kładzie się gdzieś, aby wypocząć i zza pleców słyszy podniecone szepty, śmichy-chichy oraz komentarze. Przechodzi obok, budząc ogromne zainteresowanie: ktoś jej się wlepia wzrokiem w nagie ciało, ktoś ją taksuje, wręcz obmacuje oczami. Czy to jest przyjemne? Nie wiem. Pewnie wszystko zależy od kobiety i od sytuacji. Ale jakiś mężczyzna może czuć, że właśnie ta babka specjalnie dla niego tutaj przyszła, żeby „się lansować i prowokować”. A ona raczej przyszła dla siebie, żeby się odstresować, rozluźnić, wypocząć i wszelkie komentarze, uśmieszki i chichoty tylko ją drażnią.


Ale on próbuje być miły i jeszcze mówi jej komplement: „te, mała, świetne masz cycki!”


A komplement ten jest oceną. Dlaczego jakiś przypadkowy facet ma mi nagle mówić, że mam świetne lub beznadziejne cycki? Ja nie gapię mu się w punkt zero, żeby stwierdzić, czy jego moszna jest w „moim typie” czy jest zupełnie poniżej średniej krajowej.


Otóż, odpowiedź, jaka mi się nasuwa jest taka: ten facet nie jest w stanie siedzieć cicho, on musi jakoś zareagować, musi coś zrobić, bo to za wielkie wydarzenie – gołe cycki! - żeby w ogóle nie zareagować. W nim się gotują – zakładam - różne emocje: wstyd, zażenowanie i podniecenie. Jak można je ze sobą pogodzić? A do tego jeszcze spontaniczna radość: Hurra! Coś zakazanego, coś ekscytującego, coś tak kobiecego nagle znajduje się w zasięgu mojego wzroku! To jak dziecko, które reaguje na kolorową grzechotkę.


A z nagim ciałem łączy się wiele więcej niż tylko radość i ekscytacja. Także właśnie wpajany od dziecka wstyd. Poczucie, że ciało jest grzeszne a każdy, kto się na nie patrzy i nim cieszy – spłonie w ogniu piekielnym. Więc facet reaguje. Nie zmilczy, bo nie może. Raczej nie dokona analizy myśli i uczuć, które przelatują mu przez głowę w ułamku sekundy. My nie myślimy i nie analizujemy tego, jak działają na nas nagość czy erotyka. „O tym się nie mówi”, to można tylko robić. Takie jest status quo.


Być może, gdyby pomyślał, poczuł, zauważyłby, że właśnie jest trochę podniecony, trochę zawstydzony, trochę zszokowany. I że ta mieszanina sprzeczności robi mu niezły galimatias w głowie. Z tego wszystkiego wybucha, mówiąc do jakiejś nieznanej dziewczyny lub koleżanki „ale masz cycki”. Bo jego to nagie ciało, ta sytuacja, ta nagość – po prostu onieśmiela. Jest z tym zupełnie nieoswojony i wymięka, może nawet panikuje. Może nawet w tej saunie gorączkowo szuka ręcznika, żeby się szybko przykryć i nie zdradzić z nagłą reakcją ciała.


A przecież jako „prawdziwy facet”, „twardziel” czy „miłośnik kobiecego piękna” nie powinien czuć takiej wybuchowej mieszanki uczuć. Nie. Powinien być wyluzowany, zdystansowany, a nie speszony jak jakiś uczniak... lub podniecony jak dziecko w sklepie ze słodyczami.


Dlatego, Czytelniku, apeluję do Ciebie teraz, jeśli znajdziesz się kiedyś w podobnej sytuacji z jakąś kobietą i jakieś słowa będą się Ci cisnęły na usta, poczuj najpierw, co tam naprawdę się w Tobie dzieje. Zamiast zagadywać emocje - czuj, bo często różne komentarze, są po to, żeby coś ukryć, przekierować uwagę. A czując, będziesz miał możliwość zobaczyć, jak działają w Tobie mechanizmy dotyczące nagości i seksualności.


Aha, a te kobiety, które nie noszą staników, najprawdopodobniej w większości sytuacji nie noszą ich dla własnej wygody – bo to krępuje, uciska, wżyna się w ciało i utrudnia oddychanie – a nie dlatego, żeby sprawiać komuś przyjemność, kokietować, prowokować czy „łapać męża na cycki”.


Prawdopodobnie, gdybyśmy mieli podobny stosunek emocjonalny do nagich piersi czy nagich genitaliów, jaki mamy do nagich kostek u nóg czy dłoni. – wiele nieporozumień damsko-męskich na linii: ja kontra nagie ciało nie miałoby miejsca.


Bo ciało to ciało. Nasz pojazd na życie. A nie „pornografia”.


Jednak kultura i religie je tak ztabuizowały, że po prostu tracimy głowę, zszokowani i zbulwersowani nagością. A każda nagość, która wystaje poza kontekst seksualny (np. jest radością cieszenia się ciałem albo słońcem i ładną pogodą), rozsadza nam mózgi, bo nie mieści się z żadnych „normach”.


Eksplodujące mózgi przynoszą wybuchowe emocje i tak się to błędne koło zamętu i pomieszania wokół seksualności zamyka.  




VI.jpg
Autorką artykułu jest: 
Voca Ilnicka, edukatorka seksualna, trenerka, twórczyni serwisu Seksualnosc-Kobiet.pl, popularyzatorka pozytywnego i życzliwego podejścia do cielesności i seksualności; autorka e-booka „Seksualność kobiet” (2010) i współautorka „Weź kąpiel w płatkach róż. Jak polubićmiesiączkę” (2010). Warsztaty dotyczące płci i seksualności prowadzi od roku 2007, a warsztaty tylko dla kobiet od 2011 roku. Prowadzi także zajęcia spotkaniowo-przytulankowe dla wszystkich, kursy samoświadomości seksualnej, sporadycznie rozmaite warsztaty, spotkania i wykłady. Tworzy przestrzeń pełną serdeczności dla seksualności zarówno kobiet, jak i mężczyzn (i pozostałych osób). Na jej kanale You Tube można znaleźć wiele krótkich, bezpruderyjnych filmików ukazujących seksualność jako część życia i doświadczenia kobiet.
Tematykę seksualności zgłębia od lat, ucząc się od kobiet takich, jak: dr Betty Dodson, dr Shakti Mari Malan, Nancy Friday, Catherine Blackledge, Deborah Sundahl, Pema Gitama, Natalia Miłuńska, Luna Mierzewicz, Karo Akabal i wielu innych kobiet i mężczyzn. Uczestniczy w warsztatach i kursach edukacji seksualnej, rozwoju osobistego, edukacji dorosłych, tantry, świętej i świadomej seksualności. Jej wypowiedzi, relacje z jej warsztatów oraz wywiady z nią znaleźć można m.in. w „Wysokich Obcasach”, „Sensie”, „Polityce”, „Elle”, „Zwierciadle” itp.

v.ilnicka [at] seksualnosc-kobiet.pl

 
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 5)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12016.03.15, 00:12

niki
Wychowywać.
Wychowywać i to od najmłodszych lat, bo podane przykłady reakcji mężczyzn to objaw zatrzymania się na poziomie co najwyżej sześciolatka.
(ekscytacja nowym, brak wypracowanych hamulców społecznych, tzw końskie zaloty, choć to ostatnie tyczy się bardziej nieokrzesanych nastolatków)
Rodzice olali sprawę edukacji i zadziałał mechanizm "czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał".
Zawsze jest to wina opiekunów. Trzeba pamiętać, że model socjalizacji dzieci w polskich domach ogranicza się do
"te nie pyskuj, nie nie podskakuj, siedź na d. . . e i przytakuj". Pozbawiając chłopców rzetelnych odpowiedzi na ich pytania. Uciszając, gdy wyrażają opinię. Ograniczając możliwości "spuszczenia pary" poprzez wybryki, hałas i sporty kontaktowe. Tworzy się emocjonalnych i społecznych troglodytów, którzy to spuszczeni z opresyjnej rodzicielskiej kurateli szaleją jak zające w kapuście. Bo według nich, co Jasiowi nie wolno, Janowi już nikt nie zabroni.

Piszę to ponieważ, mężczyzn (o dziwo) też wkurwiają komentarze rodem z pod budki z piwem.
# 22016.03.15, 07:46

schizofrenik
" „O tym się nie mówi”, to można tylko robić. " - i to jest właśnie ta fałszywość ludzka. Wszyscy 'to' robią, ale nikt o 'tym' nie rozmawia normalnie. Po prostu nie umiemy rozmawiać na ważne tematy, a gdy coś się wspomni o seksualności, to od razu mają cię za zboka. Druga rzecz - ważne tematy wymagają doboru słów, trzeba mieć szacunek dla drugiej osoby, szczególnie jak chcemy się z nią zapoznać. No i podsumowanie ' zachowaj komentarz dla siebie' jest zawsze dobre. Pytać można o wszystko, bo "kto pyta nie błądzi", ale jeśli nie ma się nic mądrego do powiedzenia, lepiej ugryźć się w język.
Czy dorośli też się tak zachowują, np. w saunie??? Dla mnie osoba dorosła i dojrzała to ktoś w wieku 30-40 lat. Pełnoletność nie ma nic do rzeczy przecież.
# 32016.03.15, 09:12

niki
Schizofrenik może trochę chaotycznie, ale porusza parę ciekawych wątków.
Można by je streścić do tezy.
Nie ma pedagogów i opiekunów, którzy byli by w stanie wykształcić i wychować dzieci i młodzież w stopniu wystarczającym do przełamania kulturowych i socjologicznych naleciałości.
?potrzeba opracowania zreformowanej kindersztuby?
# 42016.09.18, 18:28

blackheart
Stwierdzenie "wielkie cycki" nie jest komplementem!!!!!!!
# 52016.09.19, 18:02

poznaniak123
Witam, brak nam mężczyzną oswojenia się z własną seksualnością a co dopiero z seksualnością kobiet.
Jesteśmy siermiężni w komplementowaniu kobiet, ich urody, intelektu bo cielesność i seks w kulturze ostatniego półwiecza był siermiężny i plebejski tak zostaliśmy wychowani. Plaża naturystów to nadal siedlisko zgnilizny i zboczenia a nie miejsce gdzie po prostu można się nago poopalać.

podobne artykuły

Mama podarowała mi wstyd seksualności. Aby mnie chronić
Mnie też matka nauczyła wstydu, podarowała mi ten wstyd, bo w tamtym czasie, tamtym miejscu i przy tamtej świadomości, to był jedyny dar, który znała i który mogła mi przekazać, by mnie jakoś chronić.
 
Jak Twoje emocje wpływają na Twój seks?
Jak Twoje emocje wpływają na Twój seks? I co można z tym zrobić?:) Jak Twój język wpływa na Twój seks? Czy kiedy mówisz o seksie ”ciupcianie” i ”pierdolenie”, to kreujesz inny seks, niż wtedy kiedy mówisz ”kochanie się”? :) O co chodzi ze wstydem, skrępowaniem, żalem albo złością? Czy można się wstydzić własnego ciała i mieć udane życie seksualne? :) Zapraszam do posłuchania audycji ”Dobry seks” z radia Tok Fm!
 
Zawstydzanie kobiet i wyśmiewanie wstydu, czyli prosta droga do tego, aby z przeciętnej kobiety zrobić cnotko-idiotkę
Zanim sama zaczęłam się zajmować tematem seksualności, to też uważałam, że coś ze mną jest nie tak. Albo w ogóle – z nami, kobietami. Bo czego my się tak wstydzimy? Co jest tak strasznego i zatrważającego w wypowiedzeniu słowa pochwa? Skąd ten rumieniec, gdy mowa o miesiączce? Rumieniec albo grymas. Atak kaszlu albo paraliż całego ciała. No skąd?
 
Jestem na Księżycu. Piszę to i się wstydzę
Piszę to i się wstydzę.
Nie rozumiejąc do końca, dlaczego. Czy naprawdę jest do tego powód?
Czego się wstydzę, skoro tak naprawdę jestem zadowolona? I to bardzo zadowolona. Chociaż tym razem jest brzydka.
Ona.
Miesiączka.
 
Okres? Miesiączka? Czego się wstydzisz, głupia! To naturalne! Czy aby na pewno?
Z seksem i innymi tematami tabu jest tak, że łączą się z nimi ogromne emocje. Kiedy ktoś zaczyna o nich mówić wprost, np. „wstydzę się rozebrać przed mężem”, „boję się uprawiać seks” czy „wstydzę się okresu przed chłopakiem” – wtedy te emocje nagle są ujawniane i nazywane. A ludzie, którzy generalnie mają z emocjami problem, odpowiadają wtedy tak: „Nie ma się czego wstydzić, głupia” albo śmieją się i mówią, że to naturalne i że oni nie mają z tym żadnego problemu.
 

najnowsze artykuły

Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
seksualność kobiet » książki
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
komentarze (1)
A przecież, jeśli chcemy dotrzeć do rdzenia seksualności i poznać kobiety w ich seksualnej mocy, to opowieści porodowe będą jednym z tych tematów, w których owa moc najpełniej będzie się manifestować. Dlatego, mężczyzno, jeśli chcesz ujrzeć Boginię w kobiecie, która żyje obok Ciebie, sięgnij po tę książkę!
 
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 









zobacz też

”Wagina. Nowa biografia” Naomi Wolf - recenzja

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter