dział: artykuły

Kobiety dla kobiet: Zabieg z Jane

Kazimiera Szczuka
dodano: 2012.05.09
Zabieg z Jane to aborcja, którą studentki, gospodynie domowe, matki, feministki, ochotniczki po krótkim medycznym przeszkoleniu przeprowadzały dla kobiet, w czasach, gdy aborcja była w USA nielegalna. Działały w latach 1969 – 1973.

Fragment tekstu pochodzi z książki Milczenie owieczek Kazimiery Szczuki, s. 114-117, Warszawa 2004.


W tym czasie działało również radykalne, autonomiczne, kobiece podziemie aborcyjne, znane jako kolektyw Jane - od fikcyjnego imienia osoby, która na uniwersytecie w Chicago zapoczątkowała zorganizowane udzielanie informacji i pomocy kobietom poszukującym możliwości usunięcia ciąży. Chicagowska grupa stanowi w historii ruchu kobiecego swoisty fenomen. Studentki i działaczki feministyczne poważyły się na akt nieposłuszeństwa obywatelskiego idącego najdalej, jak to możliwe - zorganizowały sprawnie działającą sieć samopomocy i same nauczyły się przeprowadzać zabiegi, rozwijając technikę wczesnych aborcji metodą próżniową.


Między rokiem 1969 a 1973 przeprowadziły około jedenastu tysięcy nielegalnych zabiegów, których jakość i bezpieczeństwo były takie same jak w nowojorskich klinikach po legalizacji aborcji. Zabieg z Jane - bo tak się o tym mówiło, dla podkreślenia, że aborcja jest doświadczeniem, przez które kobieta przechodzi aktywnie (a zatem zabieg „z”, a nie „u" Jane) - był płatny. Kosztował średnio pięćdziesiąt dolarów. Była to realna, skalkulowana stawka, podczas gdy w „normalnym” podziemiu ceny sięgały w tym czasie tysiąca dolarów. Organizatorki serwisu, na ogół względnie dobrze sytuowane białe działaczki ruchu feministycznego, uważały, że zabieg to nie usługa, którą ktoś komuś powinien świadczyć za darmo, jak łaskę albo darmowe rozwiązanie kłopotu. Ale żadna kobieta nie była odsyłana - chyba że po wstępnym badaniu okazywało się że względy zdrowotne wymagają skierowania jej do szpitala. Ceny Jane były dostosowane do możliwości klientek – bogatsze płaciły więcej, aby umożliwić funkcjonowanie latającej klinice, przenoszonej z mieszkania do mieszkania. Często jednak, zwłaszcza w późniejszych latach, kiedy zgłaszały się w większości kobiety ubogie, zabiegi przeprowadzano za symboliczną opłatę albo zgoła za darmo.


Osoby działające w kolektywie Jane kierowały się zasadą pomagania kobietom - oznaczało to całościowe, medyczne i psychologiczne podejście do każdego przypadku. Zabiegi poprzedzane były konsultacjami, podczas których klientki Jane miały możliwość wejrzenia w motywacje swoich decyzji. Zdarzało się, że feministki uświadamiały kobietom i dziewczynom, przychodzącym na zabieg, że ich rzeczywistym pragnieniem jest donoszenie ciąży. Nie było to zresztą trudne do rozpoznania - kiedy kobieta przychodzi zdecydowana, należy jej udzielić pomocy: wesprzeć suwerenność decyzji i przeprowadzić zabieg. Kiedy przychodzi zapłakana, roztrzęsiona, nieraz przyprowadzona przez matkę albo zdenerwowanego chłopaka, rozmowa z uważną konsultantką wspiera suwerenność decyzji przeciwnej - o urodzeniu dziecka wbrew naciskom otoczenia. Ogromne znaczenie dla nielegalnych aborcjonistek miało udzielanie kobietom informacji o procedurze zabiegu, o antykoncepcji, o kontekście prawnym i społecznym, w jakim działało podziemie. Zabiegi przeprowadzano z użyciem znieczulenia miejscowego, aby kobiety nie czuły bólu albo czuły go minimalnie. W klinice Jane nie stosowano narkozy - kobiety podczas zabiegu nie podlegały uprzedmiotowieniu jako bezwolne, uśpione ciała, które nie wiedzą, co się z nimi dzieje. Zabiegom towarzyszyła czuła i uważna opieka asystentki, która opowiadała kobiecie przechodzącej zabieg, co się teraz z nią dzieje, trzymała za rękę, rozmawiała. Chodziło o oddemonizowanie aborcji, uczynienie z niej świadomego, medycznego i psychicznego przeżycia, które jest ważne, ale nie traumatyczne. Horror aborcji, zarówno nielegalnej, jak przeprowadzanej w szpitalu w sposób brutalny i poniżający kobiety, związany jest z wyparciem tego doświadczenia ze świadomości.


Większość kobiet nie chce wspominać własnej aborcji nie tylko dlatego, że raz podjęta decyzja jest ostateczna i nieodwołalna, a mogłaby wywoływać wątpliwości. Chodzi również o wymazanie z pamięci okoliczności zabiegu, które powracają niekiedy w prześladowczej postaci. Inaczej było z klientkami Jane. Wiele z nich wspomina po latach, że doświadczenie spotkania z feministkami w sytuacji przerażenia, desperacji, zaszczucia przez prawo i grozę szeptanych opowieści o molestujących rzeźnikach było początkiem ich nowej świadomości - szacunku do siebie, kierowania własnym losem, aktywności obywatelskiej. Działalność chicagowskiego kolektywu stała się modelem nie tylko autonomicznych działań ruchu kobiecego, ale również holistycznej, prokobiecej ginekologii, dążącej do przywrócenia godności i podmiotowości doświadczeniom miesiączki, bezpłodności, ciąży, aborcji, porodu czy chorób kobiecych. Wśród lekarzy, którzy obierają specjalizację ginekolog-położnik, spotyka się niekiedy takich, którzy mniej lub bardziej świadomie kierują się takim prokobiecym nastawieniem. Oddemonizowanie przerywania ciąży w przypadku podziemnego feministycznego serwisu aborcyjnego Jane polegało jednak na tym, że bezpieczne wspierające dla psychiki kobiet zabiegi przeprowadzały po przeszkoleniu osoby niemające profesjonalnego przygotowania. Był to rzadko notowany przez historię fenomen, kiedy „pokątne” aborcjonistki działały na rzecz kobiet, nie żerując na ich bezradności i złym prawie. 


Zobacz też: http://www.uic.edu/orgs/cwluherstory/CWLUFeature/TribTheater.html

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 5)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12012.05.09, 20:43

kama

Polecam obejrzenie filmu dotykającego problemu pomocy w nielegalnej aborcji pt. Vera Drake, a tu można przeczytać wywiad z reżyserem:
http ://www. efilm. pl/filmy/v/vera_drake/wywiad_z_mikeem_leigh_vera_drake. htm
# 22012.05.09, 21:08

V
Nie byłam w stanie tego filmu do końca dooglądać. :( Straszny jest.
# 32012.05.10, 18:47

basanti
Jestem za aborcja choc sama bym nigdy nie usuneła ciąży niemogłabym obawiam sie ze kobiety benda zachodzic w niechciana ciaze i kto wie ile razy benda chcialy popełnic aborcie mysle ze jelsi aborcja ma byc legalna to powina byc wyznaczona granica czyli ze ciaze mozna usunąć raz nie pare razy Legalne powinno być podwiazanie jajowodów i po problemie kobieta niechce miec dzieci podwiązuje jaowody i juz a nie odbiera zycie nienarodzonemu dziecku bo sie ne zabezpieczyła
# 42012.05.10, 19:30

Katja
basanti- jakiemu dziecku znowu? Masz płód na myśli?
# 52012.05.10, 19:38

Gunia
Bendą? Popełniały? Niemogłabym? Interpunkcja? Mam w zwyczaju nie przejmować się za bardzo opiniami wyrażonymi w takiej formie. Jeśli komuś nie chce się zwracać uwagi ani na pisownię, ani na styl, to raczej nie jest to opinia, na której zależy jej na tyle aby zatroszczyć się o to, żeby dało się ją przeczytać. Tymczasem opinie dobrze przemyślane i ugruntowane zwykle ubrane są w ładne słowa i poprawnie napisane. Ciężko traktować poważnie coś, co równie dobrze mogłaby napisać osoba pijana lub niedorozwinięta.

podobne artykuły

Seksualne problemy z perspektywy ustawień. Część 2
Wszystko dzieje się po coś. Moje dziecko urodziłam za pomocą sztucznej oksytocyny, przeszłam to, rozumiem to - mówi Anna Brzozowska, terapeutka ustawień rodzinnych. - Czy od tego wzrosłam i spotkałam się z ważnymi tematami? Tak. Czy mogłam mieć inny poród? Nie.
 
Seksualne problemy dużego kalibru
Seksualność a duchowość... Przyznam, że kiedy w 2010 roku wystartowałam portal Seksualność Kobiet, to starałam się go trzymać w nurcie klasycznej edukacji, kultury i pewnych faktów „potwierdzonych naukowo”.
 
Aborcja była moją najlepszą życiową decyzją
Ciąża nie była wynikiem gwałtu, nie była zagrożona. Ale czuję, że zagrażała mi. Wiem, że moje życie by się całkowicie rozsypało, ja bym się rozsypała, wszystko, o co tak długo walczyłam, też by się rozsypało. W tamtym okresie byłabym naprawdę złą, nieradzącą sobie z dzieckiem i prawdopodobnie niekochającą matką z depresją.
 
Moja ciąża to moja sprawa i żaden chłop nie będzie mi nic kazał
Nie widziałam nigdy w tamtej poczekalni kobiet, których ciąża była wynikiem „rozrywkowego” stylu życia.
 
Natalia Przybysz o aborcji
Chciałabym, żeby kobiety przemówiły swoim głosem. Żeby zaczęły mówić o tym doświadczeniu. Tak jak w latach 60. przemówiły Amerykanki. A potem w latach 70. Francuzki. To doświadczenie istnieje, jest częścią kobiecego życia. To indywidualna sprawa i każda kobieta powinna móc zadecydować o tym sama – czy chce urodzić, czy nie. A to, jak do tego potem podchodzimy, czy to był problem, czy nie, to też nasza sprawa – jakie ceremonie będziemy chciały odprawiać, by sobie z tym poradzić. To nie sprawa mężczyzn w rządzie i w Kościele.
 

najnowsze artykuły

Asertywność w łóżku. O granicach i (nie)przystojnych propozycjach
seksualność kobiet » wiadomości
Asertywność w łóżku. O granicach i (nie)przystojnych propozycjach
Gdy jesteś na randce i ktoś Ci wkłada ręce w spodnie, a Ty NIE chcesz, to jednak godzisz się na to, bo jesteś na randce?
Jeśli raz godzisz się z daną osobą na seks, to jest to zgoda ”na zawsze”?
Czy lubisz, gdy druga strona sama DOMYŚLA SIĘ, czego Ty chcesz?:)
Jak mówić TAK i NIE i jak przedkładać oferty w seksie, tak aby wyrazić siebie, swoje potrzeby i fantazje i uzyskać PEŁNĄ SATYSFAKCJĘ? :)
 
Kurs Akceptacji Ciała. 5-tyg. podróż do serca samoakceptacji
seksualność kobiet » wiadomości
Kurs Akceptacji Ciała. 5-tyg. podróż do serca samoakceptacji
Chcesz się poczuć dobrze w swoim ciele? Rozgościć się w sobie i cieszyć się sobą? Nabrać większej pewności siebie w życiu i sypialni? Zapisz się na Kurs Akceptacji Ciała – to 5-tygodniowa przygoda pełna miłości.
 
Oddajemy krew Ziemi
seksualność kobiet » miesiączka
Oddajemy krew Ziemi
Ja podlewam nią kwiaty. Przyjaciółka zostawią ją w miejscach mocy. Jeszcze inna wylewa wraz z wodą po prostu przed domem. W ten sposób księżycowa krew wraca do Ziemi. Wiem, że jest nas coraz więcej, coraz więcej kobiet uczestniczy w tym niekończącym się rytuale.
 
Seksualne problemy z perspektywy ustawień. Część 2
seksualność kobiet » problemy
Seksualne problemy z perspektywy ustawień. Część 2
Wszystko dzieje się po coś. Moje dziecko urodziłam za pomocą sztucznej oksytocyny, przeszłam to, rozumiem to - mówi Anna Brzozowska, terapeutka ustawień rodzinnych. - Czy od tego wzrosłam i spotkałam się z ważnymi tematami? Tak. Czy mogłam mieć inny poród? Nie.
 
Jeden prosty sposób na zaakceptowanie swojego ciała
seksualność kobiet » moje ciało
Jeden prosty sposób na zaakceptowanie swojego ciała
A właściwie tej jego części, za którą... hym... nie przepadasz.:) Robiłam i dla mnie zdziałał cuda! :)
 











zobacz też

”Pizduś”, ”cipeusz” itp. Kogo chcesz obrazić?

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter