dział: moje ciało

AIDS i antykoncepcja z puszczalskiej perspektywy

Marta Niedźwiecka
dodano: 2011.09.25
Kobieta, lat trzydzieści i pół, poród jeden, naturalny, antykoncepcja IUD.

Takie dane widzi ginekolog/ginekolożka, gdy na monitorze otwiera moją kartę pacjenta. Najczęściej mnie zza tego monitora nie widać, więc rzut oka na człowieka następuje nieco później. Zaraz po przeczytaniu magicznego skrótu - I U D. Wewnątrzmaciczna spirala antykoncepcyjna. Teraz lekarz/lekarka już wiedzą. Przed nimi siedzi puszczalska.


Nie wiedzą, czy jestem dobrą mamą dla tego, kogo urodziłam naturalnie. Nie wiedzą, z kim żyję, ani jak żyję. Zyskali natomiast światły wgląd w moje życie seksualne i mają pewność, że jest ono rozwiązłe. Tę pewność zaraz przeleją na mnie, bo oto następuje chwila rozpoznania. Spojrzenie na tą, co siedzi po drugiej stronie biurka, wygląda na dość zadbaną, więc teoria się potwierdza. Ani chybi puszczalska. Fakt, przyzwoita nie jestem - prowadząc Pussy Project, wodzę inne kobiety na manowce masturbacji i poszukiwania ich orgazmów, ale przecież w mojej karcie nie ma o tym słowa. Dlaczego więc człowiek, który bierze ode mnie pieniądze za opiekę nad moim zdrowiem, chce i potrzebuje mnie oceniać? Jak się zdaje dlatego, że żadna przyzwoita kobieta nie zakłada sobie czegoś tak niemoralnego jak spirala. A wobec jawnej niemoralności nie można przejść obojętnie, szczególnie jeżeli samemu jest się istotą czystą moralnie.

Oczywiście można znaleźć sobie ginekologa/ginekolożkę którzy są tolerancyjni i mają wiedzę, i chodzić do nich od 18 roku życia do sędziwej starości. Czasem jednak twój zaufany lekarz wyjeżdża na stałe w poszukiwaniu lepszego świata, ma wakacje albo dzieje się jakieś sto innych rzeczy i musisz iść do obcego. Właśnie taka sytuacja przydarzyła mi się ostatnio i ona była pretekstem do powstania tego tekstu. Konieczność wykonania szybkich badań i sprawdzenia jakiś niepokojących objawów pchnęły mnie w objęcia 3 różnych lekarzy. Dwoje z nich - kobieta i mężczyzna zareagowali tak samo - mieszaniną wyższości nieco podszytej obskurantyzmem, z wyraźną niechęcią.

Z jakiegoś powodu lekarze tej profesji, pracujący w Polsce, nie dzielą przekonań swoich kolegów po fachu, działających w krajach europejskich. Temat zaciekawił mnie prawię dekadę temu, gdy zostałam brutalnie uświadomiona przez znajomą Polkę, mieszkająca w Hiszpanii. Ja twierdziłam podówczas, że spirala wewnątrzmaciczna nadaje się tylko dla kobiet, które już rodziły dzieci, a do tego obarczona jest niesłychanie wysokim ryzykiem powikłań. Tak ładnie odbił się na mnie imprint światopoglądowy. Znajoma zabiła mnie śmiechem, twierdząc, że w Hiszpanii spirale zakłada się powszechnie, są akceptowaną i uznana alternatywą dla pigułek i nikt w gabinetach bzdur nie wygaduje. Wtedy rozpoczęłam swoje małe śledztwo, które zakładało przepytywanie wszystkich napotkanych kobiet na temat zwyczajów antykoncepcyjnych w ich krajach. Śledztw jest jeszcze parę, więc materiału do pisania mi nie zabraknie. 

Wyrywkowo, acz sumiennie indagowałam obywatelki Francji, Anglii, Irlandii, Niemiec, Austrii, Danii i krajów skandynawskich. Wszędzie to samo, no może oprócz Irlandii. Spirala istnieje, nie jest potworem z bagien wciągającym niewiasty w otchłań poniżenia i dzieciobójstwa. Zakładasz ją albo i nie, a lekarz pozostaje neutralny światopoglądowo wobec tego faktu. Inaczej niż w kraju nad Wisłą, gdzie spirala wewnątrzmaciczna jest dla części lekarzy w tej samej przegródce co pigułki wczesnoporonne i aborcja. Ich prawo, mogą mieć swoje sądy uformowane na dowolnej nieścisłości naukowej, jeśli to nie stoi w sprzeczności z ich profesjonalizmem. Ja chcę zobaczyć na drzwiach tabliczkę "lekarz ginekolog, zaangażowany w ruch obrony życia, przeciwnik spirali". I będzie prosto w twarz.

Wizyta w pierwszym gabinecie nie utknęła na demonstracji spiralowej wrogości i na przemawianiu tonem wyższości moralnej. Jak w porządnym filmie groza rosła, aż sięgnęła apogeum, gdy poprosiłam o badania zawierające test na obecność wirusa HIV. Filmik z wyrazem twarzy lekarza podbiłby youtuba, gdybym tylko zdążyła wyciągnąć telefon. Wiem, że coraz mniej ludzi w tym kraju bada się na okoliczność HIV seropozytywności - między innymi temu zawdzięczamy nową, wzrastającą falę zarażeń. Wiem, że AIDS to choroba stygmatyzująca i ciągle ta nazwa z trudnością przechodzi nam przez gardło, gdy prosimy o badania. Ale - błagam! Możecie prowadzić bardzo ustabilizowane życie seksualne i zostać zarażone przez stałego partnera. Omijanie badań, w tym badań na obecność wirusa, jest złowrogą krótkowzrocznością.

Wróćmy do wyrazu twarzy dojrzałego wiekiem lekarza ginekologa, który patrzy na mnie zza bardzo luksusowych okularów. Przed chwilą nieco mnie spostponował, ale mu daruję, bo bardzo mi zależy na tym, żeby się dowiedzieć czy jestem chora na coś poważnego. W powietrzu wisi prośba o dodatkowe badanie (dlaczego badanie na AIDS nie jest w podstawowym zakresie badań?), a oni patrzy i patrzy, i wydyma wargi w grymasie niechęci. Wiadomo, trafiła mu się puszczalska. Nie dość, że nosi spiralę, to jeszcze chce się badać na hifa. Pewno sypia z kim popadnie. I jakieś dziecko ma. Pewno dziecko płacze samotne w ciemnym domu, w czasie gdy matka się szlaja. "No, każdy pijak to złodziej" - jak głosi nasze filmowe porzekadło.

Czy ten felieton ma pointę? Chyba nie. Oprócz przypomnienia o badaniach, oprócz próby zdjęcia odium zła z tej metody antykoncepcyjnej; mogę napisać, że za każdym razem, gdy spotkacie w gabinecie taki lekarski egzemplarz, patrzcie na niego jak na relikt epoki dinozaurów i myślcie o swoim zdrowiu. A jak już nie możecie zdzierżyć, warto rzucić proste pytanie - "czy Pan doktor/Pani doktor zgłaszała zarządowi lecznicy swoje ideologiczne preferencje?" U mnie podziałało. 

 

komentuj























autor:

komentarze (1 - 17)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 172012.05.08, 13:48

meg
Dobry pomysł- trochę mnie spłoszył ten troll od świętej spermy:)
Ale widzę, że jego wywody dziś zniknęły, całe szczęście:)
# 162012.05.07, 19:28

Gunia
Drogie współużytkowniczki (i współużytkownicy) portalu, ma pewną sugestię organizacyjną.
Chciałabym aby Voca wprowadziła ograniczenie objętościowe komentarzy, oraz ograniczenie czasowe, w którym można dodać kolejny komentarz pod tym samym artykułem. Np. na innym lubianym przeze mnie portalu objętość postu nie może przekraczać 1300 znaków i można dodać tylko jeden komentarz na pół godziny pod tym samym artykułem.
Kiedy nie można rozpisać sę w nieskończoność, trzeba się lepiej zastanowić, jak zmieścić całość treści, które chce się przekazać, w dozwolonej objętości tekstu. Ograniczenie czasowe nie pozwala zaspamować wątku kontynuacją tego samego komentarza w kolejnych.
Ja jestem gotowa zgodzić się na takie ograniczenie dla samej przyjemności wyobrażania sobie jak pewien grafoman próbuje zawrzeć cały swój bełkot w np. 1000 znakach. Bardzo chętnie przyjełabym również wprowadzenie logowania, aby trole musiały zakładać nowe adresy e-mail, kiedy zostaną zablokowane ;-)
# 152012.05.07, 13:23

truśka
A ileż odżywczych składników jest w ludzkim moczu i wielu różnych wydzielinach. . . Przeróżne teorie na ten temat są tworzone, a i tak każdy ma wolność wyboru i nie ma po co komuś czegoś wpierać.

PS Nawet, jak para używa prezerwatyw, to nie znaczy, że kobieta nie ma kontaktu ze spermą. Czasem ma i to dość dogłębny :D
# 142012.05.07, 13:02

truśka
czyli biedne młode kobiety, które nie odbywają jeszcze stosunków, albowiem na zatracenie się skazują od 15 roku życia :D:D:D rozbawiło mnie to wszystko
# 132012.05.07, 12:45

meg
Dzięki za rady, przeważnie nie ma z kim o tym pogadać:)
# 122012.05.07, 12:32

truśka
Prezerwatywy nie są problemem, jeśli odnajdzie się w morzu wielu rodzajów te jedyne ulubione. Mi ostatnio spodobały się bardzo takie z drobnymi prążkami ;)
@meg, jeżeli już trochę eksperymentowałaś ze swoim organizmem (pigułki, plastry), to spirali nie powinnaś się bać. Znajdź dobrego lekarza i porozmawiajcie o wszystkich za i przeciw.
Ja się boję wszelkiej ingerencji, ale to pewnie dlatego, że jestem jeszcze gówniarą;)
# 112012.05.07, 11:32

V
@Meg - nic lepszego niż prezerwatywy nie wymyślę. :) Ze swoim stałym i zdrowym partnerem od lat używam prezerwatyw, bo to w sumie najmniej zawracania głowy, a nie mam ochoty na hormony. Jest jeszcze coś takiego jak kapturek naszyjkowy, może to by Ci odpowiadało? Jakoś ostatnio nie mam szczęścia do rozmów o antykoncepcji - co kogoś ciekawego spotkam, to nie używa. :) I z kim tu rozmawiać?:) Oby nam się wątek rozwinął. :)
# 102012.05.07, 11:17

meg
Tak, jak też wiele lat stawiałam na hormony, najpierw w pigułkach, potem w plastrach. Oczywiście, mnóstwo zalet, to bardzo wygodna, skuteczna i nowoczesna metoda. Tylko co z tego, jeśli nie dla wszystkich? Jak sobie wtedy radzić? Prezerwatywa, wiesz, nawet nie chodzi o staroświeckość, ale to dobre na raz, czy dwa. Sporadycznie. Przy stałym, zdrowym partnerze - nie bardzo. Już nie mówiąc o tym, że pęka wcale nierzadko, wiem z autopsji. Inne metody - globulki i tym podobne nie wchodzą w grę. Ech, tak naprawdę niby tyle środków na rynku, a wybór tak ograniczony. . .
# 92012.05.07, 11:16

truśka
Coraz poważniej zastanawiam się nad naturalnym zapobieganiem ciąży połączonym z używaniem gumek. I z mojego rozeznania wynika, że teraz nie trzeba już grzebać sobie codziennie termometrem w pochwie, prowadzić zeszytu itd. Są urządzenia, które pomagają monitorować cykl, zapamiętują dane i są połączone z termometrem podjęzykowym. Jeżeli ma się stałego partnera, to myślę, że to może mieć sens.
Jednak na razie pozostaję przy prezerwatywach, jednak i tak staram się obserwować swoje ciało, jak się zmienia w każdym cyklu.

Co do spirali- znajoma mieszkająca w Anglii miała założoną, z tego co wiem, nie było żadnych skutków ubocznych, po wyjęciu nie miała też problemów z zajściem w ciążę.
# 82012.05.07, 09:31

V
Temat ciekawy. Może nam ktoś odpowie. Religijnej zadyszki raczej tu nie znajdziesz. :) Jednak chyba więcej kobiet łyka pigułki niż stosuje jakąkolwiek inną metodę antykoncepcji. Ostatnio nawet spotkałam się z opinią, że "kobieta powinna" łykać pigułki, bo - prezerwatywa - wiadomo, metoda staroświecka, nie wspomijając już o innych metodach niehormonalnych. . .
# 72012.05.07, 09:06

meg
Witam wszystkich najserdeczniej - to mój pierwszy wpis tutaj:) Będzie dotyczył tego, co właśnie w tej chwili jest dla mnie ogromnie ważne, tzn. alternatywy dla antykoncepcji hormonalnej. Od dwóch lat stosowałam plastry Evra, jednak od kilku dni bolą mnie łydki i pojawiły się zaburzenia widzenia w jednym oku. Spanikowałam i odkleiłam plaster. Boję się skrzepów, co jest chyba dość prawdopodobne przy cholesterolu w górnej granicy. Pomyślałam o wkładce, z tym, że chciałabym właśnie niehormonalną. Poirytowałam się mocno, chcąc poczytać w necie o tej metodzie. Sporo nawiedzonych dziewczyn rozpisuje się o morderczyniach i jako jedynie słuszne promuje wsadzanie sobie termometru między nogi i oglądanie majtek pod lupą. Mam nadzieję, że tu będzie można na spokojnie wymienić się poglądami, bez religijnej zadyszki:) A zatem, coś więcej o wadach i zaletach spirali? Mitologiczny ból przy zakładaniu i długo potem, wyczuwalne nitki w środku, żadnych zabawek erotycznych itp. ? Nawet o straszliwie bolesnych orgazmach przeczytałam. . .
# 62011.12.23, 22:10

Daria Agnieszka
Komentarz może i mało wnoszący, ale moim zdaniem podnosi na duchu. . .

Nieródka, 20 lat. Regularne wizyty u ginekologa. Mężczyzna na oko należący do pokolenia moich rodziców lub dziadków. Gdy upewniliśmy się, że z moim zdrowiem wszystko w porządku, spytał, czy nie zastanawiałam się nad innymi formami antykoncepcji, niż prezerwatywy. Doradził, odpowiedział w pełny i satysfakcjonujący mnie sposób na wszystkie pytania i wątpliwości, sporo opowiedział o zaletach i wadach każdej opcji. Zdecydowaliśmy wspólnie, że w moim przypadku najlepsza będzie właśnie spirala.

Gdybym wierzyła w Boga ingerującego w ludzkie sprawy, podsumowałabym tak:
"Daj Boże jak największej liczbie kobiet zetknąć się z takim lekarzem. "
# 52011.11.04, 09:20

Wtrącalska
. . . to nie cofaj ani nie przenoś do notatnika, tylko po prostu sobie zaznacz i skopiuj, i w razie potrzeby wklejaj do woli ;)
# 42011.11.04, 09:05

steff
cofanie niestety nie zadziałało. doświadczona wcinaniem tekstów próbowałam. zawsze zapominam skopuiowac do notatnika. moze zamiast kasowania 'spamu' z automatu daloby sie jakos wprowadzic te glupie obrazki z ktorych trza przepisac tekst przed wyslaniem wiadomosci?

ech. spróbuje jeszcze raz:
'Dlaczego więc człowiek, który bierze ode mnie pieniądze za opiekę nad moim zdrowiem, chce i potrzebuje mnie oceniać?'
bo ludzie to uwielbiają i wykorzystują każdą okazje żeby to zrobic. ocenić i poczuć sie lepiej czyimś kosztem, pouczyć i udzielić z wyżyn swej mądrości nieproszonej rady i poczuć sie och takim mądrym. i ogolnie jest glownie negacja i ogolnikowe 'rady' zamiast faktycznej pozytywnej pomocy: jaka antykoncepcje by ci zaproponowal jesli nie mozesz lykac hormonów? ale ginekolog nie jest tu odosobniony - chcesz karmic butelka - spotkasz sie z potepieniem, ale przystawic nie umiejacego ssac noworodka to ci malo kto pomoze. cc? oczywiscie samo zlo i egoizm, ale zeby przyjeli porod dolem po ludzku, bez pospiechu worka oxy i naciecia krocza na do widzenia, to trzeba 'trafic' na dobra polozna

jakis czas temu ginekolog na wizycie w sprawie cytologii slyszac ze karmie jeszcze dziecko laskawie mi zezwolil 'do roku moze pani jeszcze pokarmic' tak mnie zamurowalo ze sens jego slow dotarl do mnie dopiero w drodze do domu. teraz zapytalabym 'a co potem? juz nie mozna?' ludzie lubia pouczac i sprzedawac swoje uprzedzenia jako prawde objawiona
# 32011.11.04, 08:49

V.
Niestety, wcina. Moje posty również. Jak cofniesz akcję w przeglądarce, to możesz odzyskać swój post (jeśli nie odświerzysz strony). U mnie w operze to działa.
# 22011.11.04, 08:43

steff
naprodukowalam sie i mnie wycielo jako spam. ech to skomentuje tylko koncowke
'dlaczego badanie na AIDS nie jest w podstawowym zakresie badań'
to jest zaiste fascynujace. wgniotlo mnie w fotel gdy bedac w ciazy musialam podpisac karteczke ze wyrazam zgode na przeprowadzenie badania na HIV. i ona ta karteczka do konca ciazy byla w mojej teczce, bo przeciez moglabym oskarzyc przychodnie o nielegalne wykonanie mi tego badania. . . ech
# 12011.09.26, 06:28

Kasia
Smutne.

podobne artykuły

Liga Ochrony Plemników?
Pani Barbara, trzydziestoletnia mężatka, twierdzi, że została skandalicznie potraktowana przez gdyńską służbę zdrowia. - Odmówiono mi pomocy, której bardzo potrzebowałam - mówi. - Chciałam jedynie, by wypisano mi receptę na lek antykoncepcyjny dopuszczony do obrotu w Polsce. Tymczasem zostałam potraktowana jak morderczyni.
 
Prezerwatywa a sprawa kobieca
Jakiś czas temu spotykałam się z pewnym mężczyzną. Kiedy po którejś randce szliśmy do mnie, on złapał się za głowę, mówiąc: „cholera, nie wziąłem gum”. „Spokojnie, ja mam” - odpowiedziałam. On przyjrzał mi się bacznie i zapytał: „a po co ci?”.
 
Zabawne i poważne wpadki podczas seksu - kampania społeczna
Niekontrolowany wytrysk bitej śmietany w aerozolu prosto w twarz. Za ciasne spodnie, za mała sofa albo łóżko z łamiącą się nogą. Potencjalnych przeszkód może być wiele, ale nikt się nie poddaje jeśli chodzi o seks.
 
Seks i aids
Uprawiasz seks? Masz AIDS. Truizm? Tak zdają się jednak twierdzić twórcy mini-testu dla licealistów.
 
Seks to nie przypadek
Trzy spoty kampanii „Sex is no accident” opowiadają absurdalne historie o tym, kiedy zbliżenie między mężczyzną a kobietą może wynikać z przypadku.
 

najnowsze artykuły

Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
seksualność kobiet » kultura
Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
Obszar seksualności to obszar komunikacji międzyludzkiej. Ciało wybiega na spotkanie drugiej osoby dużo dalej niż słowa. Spotkanie intymne pozwala na porzucenie zafałszowanego obrazu nas samych i skonfrontowanie się z własną naturą - odsłania reakcje naszego ciała, wypuszcza niekontrolowane emocje. Stara mądrość wielu kultur i plemion mówi, że do świata duchowego można dostać się jedynie poprzez sferę instynktów.
 
Krew się poleje!
seksualność kobiet » miesiączka
Krew się poleje!
komentarze (11)
Sesja zdjęciowa There Will Be Blood w magazynie VICE. Zdjęcia Emma Arvida Bystrom.
 
Kubeczek menstruacyjny
seksualność kobiet » miesiączka
Kubeczek menstruacyjny
komentarze (7)
Zastanawiałam się, czy artykuł o kubeczku menstruacyjnym nie powinien znaleźć się w kategorii „gadżety”, bo fajny z niego gadżecik. No, ale koniec końców nie jest to gadżet do seksu, więc tekst jednak trafi do kategorii „miesiączka”. Także po to, żeby więcej osób dowiedziało się o tym wynalazku, który liczy sobie około stu lat, a nadal jest tak niepopularny, chociaż wygodny, praktyczny i w ogóle – w mojej opinii – najlepszy na czas krwawienia.
 
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
seksualność kobiet » wiadomości
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
A właściwie książki Jej orgazm najpierw i Jego orgazm później oraz intrygujący gadżet – wibracyjny pierścień dla par. A wszystko to w ramach zachęcania Was do pisania artykułów na portal, w których dzielicie się swoimi doświadczeniami, opiniami, poglądami, pomysłami na temat seksu i seksualności.
 
Ratunku, nie mam orgazmu!
seksualność kobiet » orgazm
Ratunku, nie mam orgazmu!
komentarze (7)
Mam zwyczaj przeglądać sobie różne fora. Te kobiece i te od seksualności pełne są rozpaczliwych próśb o pomoc, konsultację, diagnozę: ”uprawiam seks z moim mężem już pięć lat, jest coraz gorzej, nigdy nie miałam orgazmu przy stosunku”, „kocham się z moim chłopakiem i nic nie czuję, z dwoma poprzednimi miałam to samo, chyba jestem oziębła”, „co mam zrobić, żeby przeżyć prawdziwy orgazm, była dziewczyna mojego chłopaka miała takie na zawołanie”, „moja żona nie ma ze mną prawdziwych orgazmów, kocham ją, jest dla mnie bardzo atrakcyjna, ale mam już dość jej oziębłości, czuję się odrzucony i niekochany, nawet pani z agencji, do której się udałem w desperacji miała ze mną orgazm przy stosunku ”„mam już dość udawania, zaczynam się brzydzić seksem”.
 


najnowsze komentarze

AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.

AwaS:
Mnie się zdjęcia podobają, a to z parą jest bardzo seksowne i dużo w nim czułości, takie romantyczno-niegrzeczne. / / Rosa, ja też jestem (...)

gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach

me:
Ja sie zdecydowalam na kubeczek Mooncup jakis rok temu po przeczytania starego artykulu tutaj na portalu. . . i musze powiedziec ze sprawuje sie (...)

gosc:
ja ci dam nie jeden mmm

lalka25:
Pani artykuły są świetne otworzyła mi pani na nie które rzeczy oczy ja czuję się strasznie chuda mam budowę męską naszczęście mam piersi (...)

lalka25:
Ja też miałam problem z osiągnięciem orgazmu pomogły mi pozbyć się tego problemu erotyki na początek potem filmy porno zrobiły swoje trzeba (...)

Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.

meg:
Mnie się podobają. Bo tak. Bo ciało i krew. Bo ludzkie, bo piękne. Bo pokazuje to, co w dzisiejszych czasach próbuje się wysterylizować, (...)

h-s:
Rosa, ale co ma ból do czucia, że coś cieknie po nodze, albo że nagle w majtkach zrobiło się tak ciutek mokro i jest to nieprzyjemne?

rosa:
Hurra!!! Widze ze ktos dzielnie powiela moje pomysly i pokazjue to \"obrzydliwe\" i \"niehigieniczne\"! / / Mi tam tak leci czasem, moja droga h-s. (...)

W_0:
Ciekaweeee zdjęcia. . :)

Women29:
Która z pań się masturbuje?

Maga:
cudo!! jestem zachwycona! dzięki

V:
@kk - dzięki za fachowe info. :) Linki z Twojej wypowiedzi postaram się niedługo dorzucić do artykułu. :)

zobacz też

Żeleński, Piekło kobiet, cz. 3

sonda

 

Ile masz lat?
  • mniej niż 15
  • 15-16
  • 17-18
  • 19-22
  • 23-26
  • 27-30
  • 31-35
  • 36-40
  • 41-50
  • 51-60
  • 61 i więcej

zobacz wyniki »
  



warto wiedzieć

seksualnosc-kobiet.pl    indeks tekstów    o nas    varia    redakcja    reklama    banery    kontakt
subskrybuj nasz newsletter


portal waginistyczno-feministyczny