dział: anatomia

Laboratoryjnie wyhodowane waginy dla kobiet

Margit Kossobudzka
dodano: 2014.04.17
Nastolatkom z zespołem Mayer-Rokitansky-Kuster-Hausera kilka lat temu wszczepiono stworzone dla nich waginy. Dziś mają udane życie seksualne. Dziś to już dorosłe kobiety, ponieważ operacje przeprowadzono kilka lat temu. Uczeni czekali jednak z ogłoszeniem wyników, aż kobiety podejmą współżycie. To przykład możliwości współczesnej medycyny regeneracyjnej.

Amerykańscy i meksykańscy naukowcy przeprowadzili operację rekonstrukcji pochwy u czterech nastolatek cierpiących na zespół Mayer-Rokitansky-Kuster-Hausera. To rzadka genetyczna choroba, w której pochwa i macica są niedorozwinięte lub nie ma ich wcale.

Pochwy nastolatek (w wieku od 13 do 18 lat) zostały stworzone od podstaw z ich własnych komórek ciała. Pasują więc do ich idealnie, co zmniejsza m.in. ryzyko odrzutu przeszczepu.

- Te pilotażowe operacje są pierwszymi, które pokazują, że można zrekonstruować pochwę i z sukcesem wszczepić ją do ciała - mówił w komentarzu dla "The Guardian" prowadzący badania dr Anthony Atala z centrum medycznego Wake Forest Baptist w Winston-Salem w Północnej Karolinie.

Komórki do hodowli uczeni pobrali z tkanek sromu każdej z pacjentek. Następnie hodowali je w specjalnych pożywkach na biodegradowalnym rusztowaniu uformowanym na kształt pochwy.
Przeszczepów dokonano już dawno. Pierwszy miał miejsce aż osiem lat temu. Wiadomo było, że pochwy się przyjęły, ale naukowcy czekali z ogłoszeniem wyników swojej pracy do czasu, aż młode kobiety rozpoczęły życie seksualne. Dopiero wtedy same mogły opowiedzieć, co czują.

Okazuje się, że prowadzą normalne życie seksualne. Odczuwają pożądanie i żadnego bólu, czego trochę obawiali się uczeni.

Zespół Mayer-Rokitansky-Kuster-Hausera często prowadzi również do nieprawidłowości w budowie innych narządów rozrodczych. U dwóch pacjentek niedorozwinięta pochwa miała jednak połączenie z macicą, co oznacza, że teoretycznie mogą one w przyszłości zajść w ciążę.

Nie można przecenić, w jaki sposób zwiększyła się jakość życia tych kobiet. - Czuję, że wygrałam los na loterii. Mogę prowadzić normalne życie. Zupełnie normalne - opowiada jedna z nich.

Była pierwszą pacjentką, u której przeprowadzono zabieg. Wtedy miała 18 lat, dziś ma 26.

W wywiadzie dla "New Scientist" opowiadała: - Na początku nie było mi łatwo. Wciąż myślałam o tym, że część mojego ciała zostanie wyhodowana w laboratorium. Trudno to było ogarnąć umysłem. Zaczynasz od punktu, w którym boisz się wszystkiego, ale też chwytasz każdej szansy - zdecydowanie nie czujesz się normalna. Z czasem jednak przy wsparciu rodziny i znajomych zaczynasz rozumieć, jakie miałaś szczęście, i osiągasz satysfakcję z życia.

Kobieta wspomina, że cały proces wszczepiania sztucznej pochwy był skomplikowany i dość bolesny. - Nie jestem pewna, czy bardziej bolesny fizycznie, czy psychicznie. Miałam chwile desperacji i zwątpienia. Chciałam, żeby to wszystko się jak najszybciej skończyło. Po operacji moje ciało zareagowało na nowy narząd wspaniale. Lekarze hamowali mój zapał i ostrzegali, że trzeba czekać, żeby zobaczyć, czy narząd się przyjął, ale sposób, w jaki moje ciało go przyjęło, był niewiarygodny. Teraz zupełnie nie odczuwam, że stworzono pochwę w laboratorium. Jest częścią mnie, jakby tak było od zawsze.

(...)

Dr Atala: - Biopsje tkanek dowodzą, że pochwy u tych kobiet zarówno histologicznie, jak i funkcjonalnie są podobne do tych u zdrowych kobiet. Ta technika ma zdecydowaną przewagę nad obecnymi metodami rekonstrukcji pochwy, ponieważ wymagana jest tylko mała próbka tkanki pacjentki. A użycie jej własnych komórek zmniejsza komplikacje pooperacyjne, takie jak ryzyko infekcji.

(...)

O udanych przeszczepach donosi prestiżowe medyczne pismo "The Lancet".
Źródło: Wyborcza.pl
 

komentuj









































autor:


podobne artykuły

Obsesyjnie malowałam kobiece ciało
W tym amoku zorientowałam się, że najbardziej w ciele kobiety pociąga mnie wagina. Od tej pory stała się główną bohaterką moich obrazów. Instynktownie ukazywałam ją w ostrych, intensywnych barwach.
 
Piękno waginy
Od zawsze zachwycały mnie owalne kształty. Delikatne, opływowe, miękkie. Było w nich coś boskiego i nieskończonego, co kusiło i ciągnęło. Jako młoda dziewczyna skupiłam się głównie na oczach i ustach, gdy dojrzałam olśniło mnie piękno kobiecego ciała... piersi, krągłe biodra, pośladki i ona... wagina.
 
Kobieta pozbawiona pochwy
Powiedz słowo „pochwa”. Jak się czujesz, mówiąc to słowo?

A jak sama określasz własną pochwę?
 
Zawstydzanie kobiet i wyśmiewanie wstydu, czyli prosta droga do tego, aby z przeciętnej kobiety zrobić cnotko-idiotkę
Zanim sama zaczęłam się zajmować tematem seksualności, to też uważałam, że coś ze mną jest nie tak. Albo w ogóle – z nami, kobietami. Bo czego my się tak wstydzimy? Co jest tak strasznego i zatrważającego w wypowiedzeniu słowa pochwa? Skąd ten rumieniec, gdy mowa o miesiączce? Rumieniec albo grymas. Atak kaszlu albo paraliż całego ciała. No skąd?
 
Nie pasuję do wzorca: pieszczoty, penetracja, zaliczone
Kalina to energiczna blondynka tuż przed trzydziestką. Ma świetną pracę, świetnego mężczyznę, świetne wykształcenie. Uścisk jej ręki jest pewny i mocny, a uśmiech promienny. Opowiada gestykulując, śmiejąc się, czasami płacząc. Rozmawiamy kilka godzin, na spacerze w zieleni. Spotkałyśmy się kilka lat temu na moich warsztatach, teraz widzimy znów, bo zgodziła się na tę rozmowę. Kiedy mówi, że nie pasuje do wzorca „pieszczoty, penetracja, zaliczone” - myślę sobie, że ja też nie pasuję. Tylko powody trochę inne.
 

najnowsze artykuły

Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
seksualność kobiet » książki
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
komentarze (1)
A przecież, jeśli chcemy dotrzeć do rdzenia seksualności i poznać kobiety w ich seksualnej mocy, to opowieści porodowe będą jednym z tych tematów, w których owa moc najpełniej będzie się manifestować. Dlatego, mężczyzno, jeśli chcesz ujrzeć Boginię w kobiecie, która żyje obok Ciebie, sięgnij po tę książkę!
 
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 









zobacz też

Orgazmiczna joga. Polecam :)

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter