
Uwaga - wszystkie formularze muszą trafić do Warszawy najpóźniej 12 grudnia, potem muszą zostać sprawdzone, zliczone, a 14 grudnia zaniesione do Sejmu.
Dzisiaj polskie prawo „zezwala” na usunięcie ciąży w kilku przypadkach (ciąża zagrażająca zdrowiu i życiu kobiety, ciąża będąca wynikiem czynu zabronionego, uszkodzenie płodu), ale jest to prawo martwe, ponieważ lekarze i tak nie przerywają ciąż, nawet gdy są do tego wskazania medyczne i prawne (w wyniku polityki obłudy kilka kobiet już straciło zdrowie i życie (np. Agata Lamczak), a poza tym – u tych samych lekarzy, którzy w państwowych szpitalach umywają ręce, można przerwać ciążę – tyle że nielegalnie w podziemiu aborcyjnym.
Jeśli wahasz się, czy danie kobietom wyboru jest dobrym pomysłem, przeczytaj ten artykuł, być może wyrobisz sobie jakieś zdanie: Jestem za PRAWEM do aborcji. Co to znaczy? Oraz ten: Przerywanie ciąży- fakty i mity. Jolanta Kwaśniewska nie ma takich obaw, ona popiera tę inicjatywę. Kto jeszcze popiera, możesz zobaczyć tutaj.
Inicjatywa Tak dla Kobiet! to 3x TAK: czyli tak dla rzetelnej edukacji seksualnej w Polsce, bezpłatnej antykoncepcji i prawa do aborcji.
Główne założenia TAK dla Kobiet! to:
-prawo do samostanowienia w dziedzinie rozrodczości i świadomego decydowania o rodzicielstwie,
-prawo do informacji, poradnictwa i środków umożliwiających korzystanie z prawa do świadomego rodzicielstwa (w tym zarówno środków antykoncepcyjnych i aborcji, jak i medycznych procedur wspomagania prokreacji, np. in vitro)
-gwarancja opieki zdrowotnej, pomocy materialnej i swobodnego dostępu do informacji o przysługujących uprawnieniach i stosownych instytucjach kobietom w ciąży,
-prawo do edukacji seksualnej dostosowanej do wieku oraz potrzeb uczniów i uczennic.
W sierpniu w parlamentarnym głosowaniu zabrakło 6 głosów, by całkowicie zakazać w Polsce aborcji - nawet gdy ciąża jest wynikiem gwałtu lub grozi śmiercią kobiety. TAK dla Kobiet! jest reakcją na brak wyobraźni i obłudę parlamentarzystów poprzedniej kadencji.

Obecne ustawodawstwo jest kompromisem między hipokryzją a cynizmem: w szkołach młodzież uczy się, że kontrola urodzeń to grzech, na skuteczną antykoncepcję stać niewiele osób, a lekarze powołują się na klauzulę sumienia, odmawiając legalnej aborcji, by dokonać jej w prywatnym gabinecie za 3 tysiące złotych.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o prawach reprodukcyjnych w Polsce, jeśli chcesz móc sama decydować o swoim ciele; jeśli chcesz, by twoja córka, żona, siostra, przyjaciółka miały prawo do decyzji – wejdź na takdlakobiet.pl i włącz się w zbieranie podpisów dla TAK dla Kobiet!
Wiele osób nie ma czasu, ochoty lub możliwości, żeby pojawiać się na spotkaniach TAK dla Kobiet, które obecnie mają miejsce w całej w Polsce. Ale dla Was też jest alternatywa! Jeśli chcecie swoim podpisem poprzeć akcję (pamiętajcie – popieracie prawo do wyboru, nie nakazujecie nikomu przerywania ciąży!) wystarczy, że:
1. Klikniecie w ten link, ściągniecie z niego formularz do składania podpisów.
2. Wydrukujecie formularz.
3. Złożycie na nim swój podpis.
Uwaga – jeśli macie w dowodzie osobistym dwa imiona – wpisujecie oba, wpisujecie także swój dokładny adres zameldowania wraz z kodem. Wszystkie dane muszą być zgodne z tym, co macie w dowodzie. Nie można pisać imion spieszczonych (Ania, Kasia, Grześ), tylko w pełnym brzmieniu. Dane powinny być czytelne, pismo lekarskie zostawmy lekarzom:) Jeśli zabraknie cyferki z nru pesel, kodu, jednego imienia, numeru domu – podpis jest nieważny.
Osoby, które mieszkają za granicą, ale mają obywatelstwo polskie, też mogą się podpisać! Swój pesel znajdziecie w paszporcie na stronie ze zdjęciem.
4. Włożycie wydrukowany formularz z podpisem (może być tylko jeden podpis – każdy jest ważny!) do koperty i wyślecie na adres: Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego, ul. Gałczyńskiego 7/6, 00-362 Warszawa z dopiskiem „TAK dla Kobiet!”.
5. Zawsze możecie poprosić przyjaciół, rodzinę i znajomych o poparcie tej akcji i wpisanie się na Wasz formularz. W ten sposób w kilka minut można zebrać kilka podpisów zupełnie bez wychodzenia z domu/budynku/akademika itp.:) A na poczcie o poparcie możecie poprosić panie z okienka :)
Nie ma żadnej możliwości podpisywania się przez internet. Podpis musi być odręczny. Podpisy mogą składać tylko osoby pełnoletnie.
Koniec instrukcji podpisywania TAK dla Kobiet! bez wychodzenia z domu. :)
Jeśli chcesz zaangażować się bardziej, noś przy sobie wydrukowane formularze i przy różnych okazjach proś o podpisy, opowiadaj o inicjatywie, ściągnij ze strony takdlakobiet.pl materiały informacyjne, wesprzyj inicjatywę finansowo, przyjdź na jedno ze spotkań, zgłoś się do koordynatorek regionalnych – możliwości jest wiele :)
Zapraszamy dziewczyny, chłopaków, kobiety i mężczyzn do rozmowy i włączenia się w akcję zbierania podpisów pod obywatelskim projektem ustawy o świadomym rodzicielstwie.
Prześlij informację o tej inicjatywie dalej! Ja cały czas zbieram. :)

Więcej o inicjatywie: takdlakobiet.pl
Ustawa o świadomym rodzicielstwie oraz innych prawach reprodukcyjnych wraz z uzasadnieniem
Art. 1.
Ustawa reguluje sprawy związane z prawem do informacji, edukacji, poradnictwa i środków umożliwiających podejmowanie decyzji w zakresie świadomego rodzicielstwa.
Art. 2.
Użyte w ustawie określenia oznaczają:
prawa reprodukcyjne – prawa człowieka związane ze świadomym rodzicielstwem, a także swobodnym i dobrowolnym dostępem do edukacji w zakresie wiedzy o seksualności człowieka oraz do procedur medycznie wspomaganej prokreacji, środków zapobiegania ciąży, przerywania ciąży, opieki zdrowotnej nad kobietą w ciąży i prawa do informacji oraz środków umożliwiających ich realizację;
procedura medycznie wspomaganej prokreacji – zastosowanie komórek rozrodczych lub zarodków wewnątrz- lub pozaustrojowo u ludzi w celach prokreacyjnych;
środki zapobiegania ciąży – wyroby medyczne i produkty lecznicze mające na celu niedopuszczenie do zapłodnienia lub zagnieżdżenia się zapłodnionego jaja w śluzówce macicy;
świadome rodzicielstwo – swobodne decydowanie o posiadaniu dzieci, ich liczbie oraz planowaniu ich narodzin w wybranych przez rodziców odstępach czasu z uwzględnieniem procedur medycznie wspomaganej prokreacji;
przerywanie ciąży – świadczenie zdrowotne w rozumieniu ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027, z późn. zm.1), polegającym na działaniu medycznym podejmowanym po zagnieżdżeniu się zapłodnionego jaja w śluzówce macicy i mającym na celu uniemożliwienie dalszego rozwoju zarodka lub płodu przy użyciu metod farmakologicznych, mechanicznych lub łączonych;
badania prenatalne – badania i procedury diagnostyczne wykonywane na żądanie kobiety w ciąży lub ze względu na wskazania medyczne, mające na celu ustalenie istnienia i stopnia zaawansowania ciąży oraz stanu i prawidłowości rozwoju zarodka lub płodu, obejmujące procedury nieinwazyjne, procedury inwazyjne oraz badania cytogenetyczne i molekularne zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej;
opieka zdrowotna nad kobietą w ciąży – ogół świadczeń zdrowotnych i rzeczowych, w tym badania prenatalne i zajęcia w szkole rodzenia na rzecz kobiety w okresie ciąży, porodu lub połogu;
świadczeniodawca – świadczeniodawcę w rozumieniu ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.
| # 80 | 2012.01.28, 00:21 |
![]() aga | i co poddajecie się, zbierajmy dalej |
| # 79 | 2011.12.15, 21:58 |
![]() V | Dla wszystkich zaangażowanych - już wiadomo, nie udało się zebrać stu tysięcy. |
| # 78 | 2011.12.03, 22:08 |
![]() Voca | Liczą się tylko podpisy na papierze. |
| # 77 | 2011.12.03, 21:54 |
![]() XXX | a można zrobić petycję internetową? |
| # 76 | 2011.12.02, 08:58 |
![]() V | Dostałeś ostrzeżenie, ale produkcja wpisów nadał szła pełną parą. Opanuj się trochę. |
| # 75 | 2011.12.02, 08:55 |
![]() wrd | Dlaczego mnie zablokowałyście? |
| # 74 | 2011.12.02, 08:50 |
![]() Wilczyca | Nie masz bladego pojęcia co to desperacja. Moja znajoma zmieniła podejście z radykalnego pro hipokryty na pro choice, gdy dowiedziała się jak często dziewczyny próbując pozbyć się ciąży robią sobie krzywdę, co skutkuje często ciężkim upośledzeniem płodu. Jak czytam to mi się zdaje, że mężczyźni myślą, że aborcja to przyjemność większa niż sam seks. |
| # 73 | 2011.12.01, 23:25 |
![]() wrd | Nikt normalny nie wtrzykuje sobie Domestosu w brzuch. Co z Wami? |
| # 72 | 2011.12.01, 12:25 |
![]() wrd | Ja nie mam dzieci!!! Jestem dobrym kochankiem i potrafię się kontrolować. A Religa palił papierosy. Pozdro |
| # 71 | 2011.12.01, 11:52 |
![]() V | A! Już rozumiem, po prostu jak zaciążysz jakąś "latawicę", to krzyżyk jej na drogę - niech rodzi, bo tak fajnie jest być Matką-Polką. A Ty sobie znajdziesz kolejną naiwną. I wcale, wcale nie myślisz o swojej przyjemności, ani trochę. |
| # 70 | 2011.12.01, 11:45 |
![]() V | No to teraz zdradź nam, ile niechcianych dzieci już zaadoptowałeś, Wrd. |
| # 69 | 2011.12.01, 11:23 |
![]() wrd | b3st14 pełne poparcie. Czasem wydaje mi się, że kobiety myślą tylko o przyjemnościach i bronią tego podstępnie podpinając się pod różne światłe cele. Ufam, że tak nie jest ale jestem przeciw aborcji. |
| # 68 | 2011.11.26, 13:19 |
![]() Gunia | @Wilczyca: Znam to o czym piszesz z autopsji, też miewałam głodówkę przez ostatni tydzień miesiąca itp. Płodu łatwo każdemu bronić, bo on siedzi w brzuchu matki i niczego od nikogo nie potrzebuje, za to urodzonemu dziecku oburzony jeden z drugim mogliby już wymiernie pomóc, to nic ich nie obchodzą "bachory" różnych biedaków. Ogólnie to taki płód nic cikomu nie jest winien, nic nikomu nie zrobił i nic od nikogo nie chce, więc jest cacy. Niestety, kiedy już się urodzi będzie potrzebował i domagał się mnóstwa rzeczy i wtedy już jest tylko i wyłącznie problemem swojej matki i ojca, jeśli ten się poczuwa do odpowiedzialności. Właśnie dlatego obrona życia poczętego jest czystą hipokryzją tak długo, jak chociaż jedno dziecko w Polsce jest głodne i zaniedbane. Idźcie obrońcy, zaopiekujcię się chociaż jednym dzieckiem, którego matka jest w ciężkiej sytuacji, albo rodzice są nieporadni życiowo, ofiarujcie mu swój czas, pieniądze, dobre słowo czy czego tam jeszcze macie w nadmiarze, wtedy dopiero możecie nazwać się obrońcami życia. Wtedy naprawdę chronicie życie, albo chociaż bądźcie dobrzy i poświęcajcie uwagę i czas własnym dzieciom, aby nie zasiliły rzesz cierpiących na ADHD, depresję, zaburzenia lękowe i uzależnienia. A nie uspokajajcie własne sumienia walką o prawa nienarodzonych, jak moja babcia uspokaja swoje obfitymi datkami na kościół i myśli, że wszystkie podłości, fałsze i kłamstwa zostaną jej przez to wybaczone. Większość ludzi udających się na krucjatę przeciwko CUDZEJ niegodziwości, robi to aby odkupić swoje WŁASNE przewinienia i w ten sposób ich moralność przybiera formę nerwicowego przymusu. Jak gdyby zmuszenie wszystkich dzikich aby się ochrzcili mogłozmienić fakt, że misjonarz ukradł pieniądze na swoje podróże biednej wdowie lub coś w tym stylu ;-) |
| # 67 | 2011.11.26, 12:33 |
![]() kama | "A fizjologicznie są rzeczy których zmienić się nie da, są zarezerwowane dla danej płci, w tym także to, że konsekwencje prokreacyjne ponoszą kobiety - i nie ma innej opcji" Jak zauważyłeś, to kobiety ze względu na fizjologię ponoszą konsekwencje prokreacji, sprawa dotyczy ich ciała i żaden przymus (nawet w kwestii donoszenia niechcianej ciąży) nie wchodzi w grę. Konsekwencje niechcianych ciąż ponoszą też niechciane dzieci, pozbawione szans na harmonijny rozwój, żyjąc w braku miłości i poczucia akceptacji. Nie wiem, jak dokładnie przeglądałeś zawartość tego portalu, ale uwierz mi na słowo, nikt tu nie propaguje aborcji jako środka antykoncepcyjnego, wręcz przeciwnie, zawsze jest ona przedstawiana jako ostateczność. " Co nie znaczy że psychicznie nie obciąża to "drugiej strony", a z tych wypowiedzi to wnioskuję że facet w 99% (lub jednak więcej) przypadków to tępa bezmózga małpa, pozbawiona uczuć i emocji, kawał miecha który tylko szuka okazji żeby "zaliczyć" i ogólnie nic więcej się dla niego nie liczy. A tak to nie wygląda przecież. " Nie można generalizować, mężczyźni bywają bardziej uczuciowi niż niejedna kobieta, mam nadzieję, że Ty też się do tego grona zaliczasz. Nie piszemy jednak o Tobie, jako o izolowanym przypadku, tylko poruszamy szerszy problem, i widocznie typ "bezmózgiej małpy" też istnieje. Czy Ci z tą myślą wygodnie, czy nie problem samotnego rodzicielstwa dotyczy głównie kobiet, a zwalanie wszystkiego na naturę jest bardzo wygodną wymówką. Mam dwoje dzieci, które w momencie rozpadu mojego związku nie ssały już matczynej piersi, jednak moja propozycja, żeby ojciec zajął się naszym synem, a ja córką została przez niego definitywnie odrzucona. Oczywiście tak było wygodniej: pełen luz, dorabianie sobie na lewo, żeby dzieciom płacić jak najmniej, totalne unikanie angażowania się w wychowanie własnego, było nie było, potomstwa. |
| # 66 | 2011.11.26, 10:09 |
![]() Wilczyca | "Ano dlatego że wiele par stara się bezskutecznie o potomstwo, a ktoś inny by swoje nienarodzone zabijał. " ---> rany jaki argument! Tak samo można powiedzieć, że za dużo jest osób, które nie mogą przytyć, żebym ja się odchudzała. Już dawno się nauczyłam, że to co mnie przynosi szczęście niekoniecznie przynosi to samo drugiej osobie. Rozumiem, że koledze b3st14 odpowiada sytuacja, gdy zdesperowane dziewczyny/kobiety wstrzykują sobie domestos w brzuch, żeby poronić, albo skaczą ze schodów. CUDOWNY KOMPROMIS! Wspomnę jeszcze, że gdy moja SAMOTNA mama nie mogła znaleźć pracy i obie GŁODOWAŁYŚMY, żeby zapłacić za mieszkanie (tańszego już nie było) to nikt, podkreślę jeszcze raz NIKT! się nie zainteresował 11letnim dzieckiem i jego matką. Oczywiście rozumiem, że w momencie gdy mnie mama urodziła wartość mojego życia spadła o jakieś 90%, bo jako płód to pewni każdy pro hipokryta by mnie bronił. Żałosne. Tylko szczekać pieski umiecie nic poza tym. Pilnujcie swoich plemników by nikogo nie zapłodnić, a nie będziecie winni żadnej aborcji. |
| # 65 | 2011.11.26, 09:40 |
![]() V | Skąd się "ci prawi i z moralnym obowiązkiem" biorą? A ja mam morlany obowiązek uświadamiać im wszystkim, że mają krew na rękach i tyle. W trosce o swoje "sumienie" z tylko i wylącznie egositycznych powodów, żeby nikt ich nie nazwał niemoralnymi, skazują kobiety na tortury, a czasem i na śmierć. Idź, prawy obywatelu, poczytaj statystki, i pomyśl trochę, o ile to nie przekracza twoich możliwości. Pomyśl samodzielnie. A potem zaadoptuj trójkę niechcianych dzieci, to pogadamy. |
| # 64 | 2011.11.26, 08:34 |
![]() kama | Niestety kilkutygodniowy zarodek nie jest jeszcze człowiekiem, jest nim tylko potencjalnie i musi zaistnieć szereg sprzyjających okoliczności ( z akceptacją ciąży, i co za tym idzie dbałością o zdrowie kobiety ciężarnej na czele) żeby ten zarodek rozwinął się w płód, a dopiero potem w dziecko. Nie chciałabym, żeby to zabrzmiało cynicznie ale zarodek jest zaledwie "prawie" człowiekiem (absolutnie nie zdolnym do samodzielnego życia), a w tym przypadku "prawie" robi ogromną różnicę. Zastanawiam się jak wyglądałby problem niechcianych ciąż, aborcji itp. gdyby trud ciąży, porodu a przede wszystkim samotnego rodzicielstwa dotyczył mężczyzn (mogę coś na ten temat powiedzieć, bo jestem samotną matką). Zrzucanie całej odpowiedzialności prokreacyjnej (bo czymże innym jest serwowanie powiedzonek o psie i suce) na kobiety świadczy o tym, że wypowiadający się ma "siano pod kopułą" i może następnym razem niech poradzi "pieskom" żeby wzięły sobie na wstrzymanie. Dodam jeszcze tylko, że większość kobiet satysfakcję seksualną jest w stanie osiągać bez penetracji. Wystarczy tylko więcej wiedzy a mniej pruderii i zakłamania, żeby wszyscy cieszyli się wspaniałym seksem bez ryzyka niechcianych ciąż. |
| # 63 | 2011.11.26, 00:16 |
![]() b3st14 | V:` "Prawo do życia tez jest prawem człowieka. :" - dobrze, że to zauważyłeś. Nic za to nie ma o prawie płodu. Przed płodem zawsze jest CZŁOWIEK, czyli KOBIETA. :) No, chyba że chcesz poświęcić kobietę dla płodu. Ale to byłaby patologia. ` Koleżanka "V" to ma chyba siano pod kopułką. . . Aborcji byłem, jestem i będę przeciwny - kompromis który został już ładnych parę lat temu w tym temacie wypracowany mi osobiście odpowiada - w zakresie ciąż po gwałtach, zagrażających życiu kobiety, i ewentualnie w wypadku wykrycia jakiejś poważnej wady/upośledzenia płodu. Ale nigdy nie zgodzę się na to, żeby aborcja była traktowana jak zabieg medyczny typu "wyrwanie zęba" - boli, to trzeba usunąć. Dlaczego? Ano dlatego że wiele par stara się bezskutecznie o potomstwo, a ktoś inny by swoje nienarodzone zabijał. Samemu również można się przez te 9 miesięcy do porodu do rodzicielstwa przekonać, namyślić. A nawet jeśli nie, to po urodzeniu można oddać do adopcji, dać mu szansę na normalne życie wśród ludzi, którzy czekają na taką szansę. Jakoś argumentacja typu "ciało kobiety - jej wybór" do mnie nie trafia, bo to jest poważna sprawa, a nie zabieg kosmetyczny. Takie podejście do sprawy odmóżdży naszą i tak nie najmądrzejszą w tych sprawach młodzież, bo przecież skoro jest aborcja, to znaczy że nie ma żadnych konsekwencji nieodpowiedzialnego zachowania, żadnego "bata". Bo taka jest prawda, że jak ktoś nie umie się zachować jak dorosła i dojrzała osoba, to musi ponieść tego konsekwencje. Na takiej samej zasadzie to działa, że jak dzisiaj mam ochotę się zalać w trupa, i mieć TERAZ fajnie, to potem muszę się liczyć z kacem jako konsekwencją moich wcześniejszych wyborów. W kwestii współodpowiedzialności to fakt że obecnie rzadko który facet wziąłby część odpowiedzialności na siebie, więc zwykle całość spada na kobietę. Ale to z kolei daje im pełne prawo, a wręcz moralny obowiązek, w pewnych momentach mówić NIE. Ale do tego jest potrzebna jest świadomość tej odpowiedzialności. Nasuwa mi się w tym momencie takie stare i dość dosadne powiedzenie "jak suka nie da, to pies nie weźmie". Jeśli ktoś tego nie rozumie, to wcale nie znaczy że jest wyzwolony czy postępowy, lecz psychologicznie i emocjonalnie upośledzony. I tym oto optymistycznym akcentem kończę ten komentarz. |
| # 62 | 2011.11.25, 21:42 |
![]() V | "Prawo do życia tez jest prawem człowieka. :" - dobrze, że to zauważyłeś. Nic za to nie ma o prawie płodu. Przed płodem zawsze jest CZŁOWIEK, czyli KOBIETA. :) No, chyba że chcesz poświęcić kobietę dla płodu. Ale to byłaby patologia. |
| # 61 | 2011.11.25, 20:45 |
![]() V | "Prawo do życia tez jest prawem człowieka. :" - dobrze, że to zauważyłeś. Nic za to nie ma o prawie płodu. Przed płodem zawsze jest CZŁOWIEK, czyli KOBIETA. :) No, chyba że chcesz poświęcić kobietę dla płodu. Ale to byłaby patologia. |
| # 60 | 2011.11.25, 18:04 |
![]() retrato@tlen. pl | Prawo do życia tez jest prawem człowieka. Patologia. |
| # 59 | 2011.11.20, 21:19 |
![]() V | Tak, jest prośba, żeby wysłać listy najpóźniej 5 grudnia. 9 dni na dojście i policzenie powinno wystarczyć. |
| # 58 | 2011.11.20, 21:17 |
![]() kama | Tak naprawdę czasu jest o wiele mniej. Przecież trzeba to jeszcze policzyć, a list wysłany nawet "priorytetem" idzie co najmniej dwa dni. |
| # 57 | 2011.11.20, 19:47 |
![]() V | Nie ma żadnych oficjalnych informacji, ale nieoficjalne są takie, że bardzo dużo. :) Ale ponoć z parytetami też tak było, i na ostatnią chwilę naród w pospolitym ruszeniu uzbierał. :) |
| # 56 | 2011.11.20, 19:44 |
![]() kama | Czy można się dowiedzieć jak dużo podpisów jeszcze brakuje? |
Kobiety dla kobiet: Zabieg z Jane
Aborcja legalna do 12. tygodnia - projekt
Aborcja nie powoduje depresji
W krajach UE o restrykcyjnym podejściu do aborcji więcej kobiet przerywa ciążę [BADANIE]
Wojny reprodukcyjne - recenzja
AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.
gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach
Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.
Women29:
Która z pań się masturbuje?