dział: aborcja

Ustawa aborcyjna do wymiany

Katrzyna Pabijanek
dodano: 2010.08.29
26 sierpnia 2010 r. w Sejmie odbyło się wysłuchanie obywatelskie na temat migracji aborcyjnej Polek. Wysłuchanie zorganizowano dzięki inicjatywie posła Marka Balickiego (niezrzeszony) i przewodniczącej Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, Wandy Nowickiej.

Witając zebranych, Marek Balicki podkreślił, że obowiązująca od 1993 roku ustawa jest nieskuteczna. Ustawa regulująca dostęp do aborcji jest – mówił Balicki - najlepszą ilustracją problemu braku świeckości państwa i tego, że państwo przy tworzeniu prawa kieruje się przesłankami religijnymi, podczas gdy powinno zachować bezstronność i uznać pluralizm światopoglądu oraz wyznania i tworzyć prawo na podstawie wartości akceptowalnych dla wszystkich. Podkreślił, że ustawa najbardziej godzi w kobiety, naruszając ich prawo do wolnego wyboru odnośnie prokreacji.

Obowiązująca od 1993 r. ustawa dopuszcza aborcję tylko, jeśli ciąża zagraża życiu lub zdrowiu kobiety, gdy płód jest uszkodzony lub gdy ciąża jest wynikiem przestępstwa. To jednak tylko teoria. Legalnych aborcji jest w Polsce zaledwie kilkaset rocznie, bo lekarze często odmawiają kobietom prawa do zabiegu posiłkując się klauzulą sumienia.


sejm10.jpg

Nierzetelne raporty rządowe


Jak wynika z raportu Ministerstwa Zdrowia, w 2008 r. zarejestrowano 499 aborcji. Przyczyną 32 zabiegów było zagrożenie zdrowia lub życia kobiety, a 467 przeprowadzono,gdyż badanie prenatalne wskazało na duże prawdopodobieństwo nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu. Fakt, że oficjalne sprawozdanie nie odnotowuje żadnego przypadku przerwania ciąży, która byłaby wynikiem czynu zabronionego, kwestionuje wiarygodność raportu. Pamiętamy, że latem 2008 Polską wstrząsnęła historia nastoletniej Agaty z Lublina, której po wielu przejściach udało się przeprowadzić aborcję właśnie dlatego, że jej ciąża była wynikiem czynu zabronionego. Dlaczego jej przypadek nie trafił do oficjalnego ministerialnego raportu?


sejm12.jpg

Skąd się wzięła turystyka aborcyjna?


Brak rzetelnych danych to tylko jeden z wielu problemów. Restrykcyjna ustawa doprowadziła do rozwoju podziemia aborcyjnego. Z szacunków Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny wynika, że rzeczywista liczba aborcji wynosi 80-200 tysięcy rocznie, z czego 30-40 tysięcy mogą stanowić zabiegi przeprowadzane za granicą. Szacunki Federacji dowodzą, że restrykcyjna ustawa nie ogranicza liczby aborcji, ale generuje nowe problemy. Jednym z nich jest właśnie tak zwana turystyka, albo migracja, aborcyjna.

Właśnie migracja aborcyjna była głównym tematem czwartkowego spotkania. Wśród zaproszonych gości znaleźli się przedstawiciele organizacji i klinik zajmujących się świadczeniem usług aborcyjnych z Wielkiej Brytanii, Holandii, Niemiec i Austrii.

Doktor Janusz Rudziński, ginekolog, szef oddziału kliniki w Prenzlau w Niemczech, podkreślił, że żadna kobieta nie poddaje się zabiegowi aborcji dla przyjemności. Do kliniki w Prenzlau przyjeżdżają na przykład Polki, których płód jest uszkodzony, np. chorobą genetyczną, i mają prawo do legalnej aborcji w kraju. Boją się jednak stygmatyzacji, często mają też trudności ze znalezieniem lekarza, który podjąłby się zabiegu w Polsce. W 2009 r. zabiegowi przerwania ciąży w klinice w Prenzlau poddało się 350 Polek. W tym roku już ponad 400 i - jak szacuje dr Rudziński - ta liczba wzrośnie do 600. Rudziński podkreślił, że pacjentki poddające się zabiegowi w jego klinice mają dobra wiedzę na temat antykoncepcji.

sejm14.jpg

Zdaniem lekarzy i lekarek


W podobnym tonie wypowiadał się dr Christian Fiala, dyrektor Kliniki Antykoncepcji i aborcji Gynmed Clinic w Wiedniu i Salzburgu, z której usług korzysta około 200 Polek rocznie. Doktor Fiala podkreślił, że  kobiety są płodne przeciętnie przez 35 lat. - Nam, mężczyznom trudno zrozumieć, jak trudno jest się właściwie przez cały ten czas zabezpieczyć. Wiemy, jak trudno jest jeździć bezwypadkowo samochodem przez 35 lat, więc możemy zrozumieć, jak trudno przez 35 lat bezwypadkowo stosować antykoncepcję - mówił. Doktor Fiala podkreślił, że aborcja jest najczęściej wykonywanym zabiegiem chirurgicznym w ginekologii i położnictwie, niezależnie od tego, czy jest legalna czy nie. Delegalizacja aborcji prowadzi do powstania podziemia, natomiast wcale nie wpływa pozytywnie na liczbę urodzeń, bo dzieci rodzą się zazwyczaj z ciąż chcianych. Także w Polsce zdelegalizowanie aborcji nie przyczyniło się do wzrostu urodzeń. Fiala zwrócił uwagę, że najniższa liczba aborcji jest w tych krajach, gdzie powszechne są antykoncepcja i edukacja seksualna.

Doktor Olga Loeber z holenderskiej kliniki Mildred Rutgers Huis przedstawiła ostatnie przypadki polskich pacjentek, m.in. niesłyszącej 20-latki, która ma już jedno dziecko i boi się, że nie poradzi sobie z następnym, a także 22-letniej ofiary gwałtu. Do tej kliniki przyjeżdża 80-100 obywatelek Polski rocznie.

Ann Furedi z brytyjskiej organizacji BPAS komentowała niedawne doniesienia międzynarodowej prasy na temat exodusu aborcyjnego Polek na wyspy. Mimo że poddanie się zabiegowi w prywatnej brytyjskiej klinice jest raczej kosztowne, Polki znalazły sposób, aby obejść to utrudnienie: uzyskanie numeru ubezpieczenia zdrowotnego umożliwia skorzystanie z bezpłatnego zabiegu. Ann Furedi dodała, że podlegające BPAS szpitale były w przeszłości inwigilowane przez polskie organy ścigania, podkreśliła jednak, że szpitale nie udzielają żadnych informacji na temat pacjentek korzystających z ich usług.

sejm30.jpg

Poseł Balicki zwrócił uwagę na fakt, że na bezpieczne i legalne zabiegi w prywatnych klinikach europejskich mogą sobie pozwolić tylko osoby dobrze sytuowane. Aborcja kosztuje od 280 euro w Holandii do nawet 1,2 tysięcy funtów w Wielkiej Brytanii. Przeciętna stawka - 400 euro - to i tak mniej niż cena nielegalnego zabiegu w Polsce (5-10 tys. zł).


Panelistki i paneliści jednogłośnie podkreślali, że migracja aborcyjna nie jest rozwiązaniem i fakt, że Polki nie mają prawa do wyboru, godzi w międzynarodowe konwencje na temat praw człowieka i jest złamaniem rezolucji Rady Europy (numer 1607) w sprawie dostępu do bezpiecznego i legalnego przerywania ciąży. Porównując regulacje dotyczące aborcji w różnych krajach, uczestniczki i uczestnicy panelu podkreślali, że prawo kobiet do wyboru należy do uniwersalnych praw człowieka i relacjonowali przykłady katastrofalnych konsekwencji kryminalizacji aborcji w różnych krajach. Zastanawiano się nad przykładem Kanady, gdzie nie ma oddzielnej ustawy regulującej dostęp do aborcji, która jest traktowana na równi z innymi procedurami medycznymi. Były minister zdrowia Marek Balicki skrytykował powszechną w Polsce wąską interpretację klauzuli o “zagrożeniu zdrowia i życia” i stwierdził, że gdyby polscy lekarze postępowali tak jak brytyjscy, aborcja byłaby w Polsce dostępna. Balicki podkreślił konieczność zmiany obecnego prawa, bo obowiązujące przepisy są nieskuteczne. Temat nie jest zamknięty, on jest otwarty i ta ustawa musi zostać zmieniona – konkludowała przewodnicząca Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny Wanda Nowicka.

Wszystkie zdjęcia są autorstwa Marty Szostak

Artyuły, które ukazały się w innych serwisach po wysłuchaniu: Polskie aborcje w klinikach całej Europy, Dlaczego państwo robi to swoim kobietom?, Aborcja to wyraz szacunku dla decyzji kobiety.

sejm13.jpg

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 24)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12010.09.01, 20:22

Freja
Jak by mi ktoś powiedział 30 lat temu, że w wymarzonym XXI wieku obowiązywać będzie w Polsce prawo kanoniczne, to bym nie uwierzyła. Jak to mawiają Chińczycy: obyś żył(a) w ciekawych czasach :p
# 22010.09.02, 08:51

??
Bzdety
Prawo kanoniczne. . . .
A nasze - świeckie prawo pozwala zabijać, ćpać,kraść, dawać w mordę. . .
to przykre, ale chyba tak
# 32010.10.04, 10:33

Przyszła POLITOLOG!
A ja jestem w takiej sytuacji, że nie mogę mieć teraz dziecka bo mam zaledwie 21 lat, jestem studentką, żyję na "własną rękę" a ojciec dziecka okazał się skończonym dupkiem. Moja matka do tej pory wypomina mi, że urodziła mnie i spieprzyłam jej życie. Aktualnie zbieram pieniądze na zabieg, ale nie wiem czy zdążę bo jestem już po 1 trymestrze więc ratuje mnie tylko Anglia. A jak nie to stryczek. A Wy- MĘŻCZYŹNI W RZĄDZIE dalej się bawcie! To jest kurwa jakieś zasrane średniowiecze! 200 lat za murzynami!!!!!!!!!!!!!!!
# 42010.10.05, 20:39

Wilczyca
Szkoda, że tak późno tu napisałaś. Nie próbowałaś strony women on waves? Tam są adresy klinik w Niemczech blisko polskiej granicy, a za opłatą 70 euro przysyłają tablety do aborcji farmakologicznej. Ale to jest skuteczne do 9 miesiąca. Współczuję Ci bardzo, jestem w Twoim wieku i też bym chciała mieć wyjście z takiej sytuacji, gdyby zdarzyła mi się ciąża.
# 52010.10.06, 22:37

nata
do 9 TYGODNIA !!!!!!!!!!
# 62010.10.09, 12:59

Wilczyca
Rany, oczywiście, że tygodnia. Bosz. . . , dzięki za korektę. ;) Tak, oczywiście chodziło mi, że jest skuteczne do 9 tygodnia.
# 72010.10.14, 17:09

aandzia40
Witam oferuje pomoc w dokonaniu zabiegu. Oraz dojazd do psychologa oraz do kliniki na terenie Niemiec . Nie istnieją żadne przeszkody prawne. aandzia40@tlen. pl gg 5349252
# 82010.10.28, 16:51

Kahu na Dachu
Dla osób szukających informacji na ten temat polecam stronkę doktora Fiali z Gynmed, ambulatorium wiedeńskiego. Strona została przetłumaczona na język polski i zawiera mnóstwo informacji na temat farmakologicznego i chirurgicznego zabiegu przerwania ciąży.
Link:www. gynmed. at/index. php/pl
Pozdrawiam, Kahu
# 92010.11.04, 12:11

Inga
Drugie duże zdjęcie od góry jest przekłamane.

W tym linku: www. misdiagnosedmiscarriage. com/mycommunity/viewtopic. php?t=8339
zobaczcie w pierwszym poście są linki do autentycznych fotografii wykonanych przez kobietę, która poroniła w 6 tygodniu ciąży. Proszę popatrzeć, czy to przypomina zlepek komórek?
Ponadto na zdjęciu powyżej jest pokazane dziecko w 40 tygodniu ciąży tuż przed narodzeniem, a "Silent scream" to film o przerywaniu ciąży gdy dziecko ma ok 12 tygodni.
# 102010.11.04, 12:38

Voca
A "Silent scream", czyli "Niemy krzyk" to nie film dokumentany, tylko dokumentalne oszystwo. Ale myślałam, że to już wszyscy wiedzą :)
# 112010.11.04, 12:50

Voca
Niemy krzyk - udało mi się znaleźć link:
aborcja-2004. w. interia. pl/niemy_krzyk. htm
Z tym, że musicie pousuwać spacje, powstałe przy wkeljaniu linku, bo to nasz antyspam usuwa linki.

Pod tym linkiem możemy przeczytać: Z komentarza widz dowiaduje się, że pokazany płód cierpi, ucieka przed narzędziem lekarskim, krzyczy z bólu i strachu. Filmowi wielokrotnie zarzucano manipulację i fałszerstwo. Zrobił to m. in. prof. Beaulieu, któremu autor filmu wytoczył proces o zniesławienie. Prof. Beaulieu wygrał jednak sprawę, co świadczy o tym, że udowodnił prawdziwość swych zarzutów.

"Niemym krzykiem” zainteresowała się również organizacja Planned Parenthood (Planowane Rodzicielstwo), która zwróciła się do siedmiorga ekspertów, wśród których byli profesorowie ginekologii, położnictwa i neurologii, z prośbą o opinię na jego temat. Przyjęli oni stanowisko, w którym zarzucili filmowi pięć "nieścisłości medycznych" oraz trzy “stwierdzenia fałszywe lub przesadne".

Poniżej znajduje się także bardzo dokładne wytłumaczenie wszystkich nieścisłości i stwierdzeń fałszywych. Zapraszam do poczytania, bo to ciekawe.
# 122010.11.25, 09:43

AVA
W Marie Stopes w Londynie można dokonać zabiegu. Albo całkowicie prywatnie w BPAS. Mają swoje strony internetowe, tam wszystko jest napisane. Ja byłam w Marie Stopes. Opieka profesjonalna.
# 132011.02.02, 07:06

Ania
Oferuje pomoc w dokonaniu zabiegu. Oraz dojazd do do klinik na terenie Niemiec aandzia40@tlen. pl gg 534925
# 142011.02.09, 12:07

k

mam pytanie czy na podaną hot-line w klinice prenzlau można zadzwonić i
od razu zapytać o możliwość przeprowadzenia zabiegu?
# 152011.07.04, 20:38

rosa
Voca, miej litosc i kasuj!
# 162012.02.06, 08:48

Felix
ŁoŁ. . . Żadna z Was nie bierze pod uwagę urodzenie dziecka i oddanie go do adopcji? Chyba że boicie się, że jednak po urodzeniu maleństwa, pokochacie je tak bardzo, że nie zdołacie go oddać, ale coż. . . . . Pewnie usunąć bezbronne stworzenie ( że nie powiem już człowieka ) jest dużo łatwiej, bo przecież ono nic nie czuję a ja nie zmarnuję sobie życia - skończę studia, najdę dobrą pracę i dopiero wtedy mogę mieć rodzinę. . . Szkoda, że nie myślicie o tym że wiele par/małżeństw chciałoby mieć dzieci, wiele kobiet chciało by być w tym stanie i czy nie byłoby piękniej - zamiast zabijać dziecko - ofiarować go , że tak przedmiotowo to ujmę, takowej rodzinie. . ? Ale to tylko moje zdanie. Każdy ma własne sumienie. Mam tylko nadzieję że nie będziecie niczego w przyszłości żałować. . .
# 172012.02.06, 10:12

M
@Felix: Ciąża nie jest obojętna dla organizmu kobiety. To nie jest jeden dzień i poszli. To jest dziewięć miesięcy + poród. To jest czas totalnej zmiany w funkcjonowaniu organizmu. To - w przypadku ciąży trudnej, z problemami - nieomal rok wyjęty z życiorysu. Jak ktoś jest gotowy na takie poświęcenie (tak, to JEST poświęcenie: czasu, energii, własnego organizmu - ciąża odbija się nie tylko na wyglądzie, ale może np. znacznie przyczynić się do zmniejszenia wytrzymałości kości) - super, ale jeśli nie jest - to nie wolno odgórnie nakazywać takiej kobiecie, że ma to zrobić.
# 182012.02.06, 10:31

Wilczyca
@Felix, ważne jest co JA czuję i czego JA chcę, wiele dziewczyn chce sobie powiększyć piersi, ale nie mają warunków. Dlatego, ze ja mam warunki mam to robić? Nie. Nie obchodzą mnie pragnienia jakiś obcych mi małżeństw, która tak strasznie na dzieciątko czekają, ale jakby mieli wziąć 3 latka, albo 5 latka to nie, bo oni wolą małe różowe bobo, któremu będą ściemniać "tak mamuśia nosiła cię w brzuszku". Jak tak bardzo chcą dzieci to są domy dziecka, pełne dzieci. To co innym przynosi szczęście niekoniecznie przynosi je mi.
# 192012.02.06, 20:52

pilot
Nie byłbym sobą gdybym paru groszy nie wtrącił.
Idąc logiką (banialuki, frazesy) pana Christiana Fiala można powiedzieć że:

Wiemy, jak trudno jest jeździć wychowywać dzieci (trwa to około 25 lat zanim się w pełni usamodzielnią) więc możemy zrozumieć, że rodzice od czasu do czasu muszą przyłożyć swoim dzieciom pasem, albo z "liścia" w twarz.

Wiemy jak trudno jest zachować wierność swojej żonie podczas kilkudziesięciu lat małżeństwa, więc możemy zrozumieć, że mąż od czasu do czasu ma skoki w bok oraz chodzi na "panienki".

Wiemy że ciężko tak robić za dobrego i odpowiedzialnego partnera więc możemy zrozumieć że facet raz na tydzień musi się urżnąć w trupa z kolegami

itp.

Czy takie "postępowe" wypowiedzi też akceptujecie bezwarunkowo i w pełni rozumiecie, że od czasu do czasu "wpadki" są w pełni akceptowalną oczywistą oczywistością?
# 202012.02.06, 22:34

Wilczyca
Nie wymieniłeś niczego co by się nie działo przez tysiące lat, więc nie wiem o co chodzi. Tak samo te sytuacje mają się nijak do aborcji i niechcianych ciąż.
# 212012.02.07, 19:45

Gunia
Zgadzam się z wilczycą, wszystkie opisane przez pilota sytuacje od niepamiętnych czasów są normą w naszym kręgu kulturowym, a aborcja nie. Czas na zmiany, najlepiej wywrócić tę sytuację na głowie. Szczerze mówiąc aborcja może zapobiec wielu takim sytuacjom. Ludzie, którzy nie chcą mieć dzieci nie będą musieli ich mieć i ich bić, mężczyźni i kobiety nie będą 'wpadali' w niesatysfakcjonujące związki i trwali w nich 'dla dzieci' więc zdrad i picia też może być mniej. Możliwe, że te wszystki patologie biorą swoje źródło w opresji Kościoła Katolickiego, nakładającego na swoich członków niepraktyczne ograniczenia i wydumane obowiązki ;-)
# 222012.02.10, 11:44

anja
JA jestem zalamana mam dziecko dwuletnie niepelnosprawne i okazalo sie ze jestem w 6 tyg w ciąży nie chce tego dziecka jest ono z innym partneremponieważ ojciec pierwszego dziecka zostawi mnie ponieważ Zosia jest chora nieradze sobie bralam tabl i wpadlam moj narzeczony chce dziecka ale spiepszylam sobie życie patrze na niego i myśli on sobie że użyje milością nie ma pracy stracil teraz niema mieszkania mieszka zz mama ja mieszkam ze swoja bo mi pomaga przy Zosiulce nie mamy nic nic tylko jebnąć sobie kulke wleb co mi za życie kurwa przyszlo boje sie że drugie dziecko też niepelnosprawne bedzie
# 232012.02.10, 12:02

V
@Anja - Zadzwoń do Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny i pogadaj, co możesz zrobić. Telefon zaufania w g 16. 00-20. 00 od poniedziałku do piątku: 22 6 35 93 92.
# 242012.02.19, 23:27

głowa do gory
pomocna@spoko. pl

podobne artykuły

Nieprawdą jest, że 15-latki łykają tabletki „dzień po” jak cukierki
Dziewczynki łykają tabletki „dzień po” jak cukierki? Minister Radziwiłł kłamie. Z badań, do których dotarł „Newsweek”, wynika, że kobiety w wieku 15-19 lat stanowią zaledwie 2 proc. stosujących antykoncepcję awaryjną.
 
Aborcja była moją najlepszą życiową decyzją
Ciąża nie była wynikiem gwałtu, nie była zagrożona. Ale czuję, że zagrażała mi. Wiem, że moje życie by się całkowicie rozsypało, ja bym się rozsypała, wszystko, o co tak długo walczyłam, też by się rozsypało. W tamtym okresie byłabym naprawdę złą, nieradzącą sobie z dzieckiem i prawdopodobnie niekochającą matką z depresją.
 
Moja ciąża to moja sprawa i żaden chłop nie będzie mi nic kazał
Nie widziałam nigdy w tamtej poczekalni kobiet, których ciąża była wynikiem „rozrywkowego” stylu życia.
 
Natalia Przybysz o aborcji
Chciałabym, żeby kobiety przemówiły swoim głosem. Żeby zaczęły mówić o tym doświadczeniu. Tak jak w latach 60. przemówiły Amerykanki. A potem w latach 70. Francuzki. To doświadczenie istnieje, jest częścią kobiecego życia. To indywidualna sprawa i każda kobieta powinna móc zadecydować o tym sama – czy chce urodzić, czy nie. A to, jak do tego potem podchodzimy, czy to był problem, czy nie, to też nasza sprawa – jakie ceremonie będziemy chciały odprawiać, by sobie z tym poradzić. To nie sprawa mężczyzn w rządzie i w Kościele.
 
„Zdążę wyjąć”, czyli o tym, że ciąża nie bierze się z masturbacji
Założę się, że gdyby mężczyźni – zamiast ciążowego brzucha – mieli np. status na fejsie typu „Adam jest w ciąży z Basią” (i ciekawe co na to jego żona), to „nielubienie prezerwatyw” nie byłoby tak popularne, a metoda „zdążę wyjąć” przyprawiałaby o palpitacje serca i nieprzespane noce nie tylko „rozhisteryzowane” kobiety. Sądzę też, że szybko okazałoby się, że prawo do aborcji Polsce nagle postrzegane jest jako prawo człowieka, a nie „mordowanie niewiniątek”, bo nagle stałoby się potrzebne mężczyznom.
 

najnowsze artykuły

Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie? Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 
Podnieca mnie on cały
seksualność kobiet » opowiadania
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 









zobacz też

„Zdążę wyjąć”, czyli o tym, że ciąża nie bierze się z masturbacji

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter