dział: wiadomości

TAK dla Kobiet - Masz prawo do decyzji

dodano: 2011.08.05
Pomóżmy sobie, czyniąc antykoncepcję tanią, aborcję legalną, a edukację seksualną obowiązkową. Czas skończyć z hipokryzją i zamiataniem problemów pod dywan. Po to jest TAK dla Kobiet! Żeby nasze życie było prostsze, a seks bezpieczniejszy i bardziej odpowiedzialny, i po prostu - lepszy!

Kiedyś trzeba się po prostu wkurzyć. Od lat politycy i księża decydują o tym, jaki może być nasz seks. Ponieważ w szkole nie ma edukacji seksualnej - jest niebezpieczny, nieodpowiedzialny, czasem niepotrzebny i głupi. Ponieważ antykoncepcja jest droga, za droga, a czasami bardzo trudno dostępna (np. pigułki po) - często towarzyszą mu nerwy i strach. Radość z seksu przyćmiewają wpajane nam poczucie winy i obawy przed niechcianą ciążą. Od ginekologa możemy się czasem dowiedzieć, że nie dostaniemy recepty na pigułki, bo - lekarzowi(!) sumienie zabrania ich wypisać! Aborcja możliwa jest tylko za granicą albo w podziemiu - gdzie jest droga i niebezpieczna. Prawo, zmienione w 1993 roku, zabrania nam przerywania ciąży z przyczyn społecznych lub ekonomicznych. Co więcej - takie prawo sprawia, że większość ludzi zaczyna te z nas, które przerwały ciążę, postrzegać jako morderczynie. Chyba czas już powiedzieć: dość! 


Jeśli i Ty masz dość, przyłącz się do inicjatywy TAK dla Kobiet. Pomóżmy sobie same. Odzyskajmy prawo do samodzielnego decydowania o tym, co jest dla nas moralne, a co niemoralne. Nie dajmy decydować za nas: farmaceutom, ginekologom, lekarzom, katechetom, politykom i księżom. 


Na stronie inicjatywy Tak dla kobiet, można przeczytać:


O co chodzi w akcji „Tak dla kobiet”?

Potrzebujemy 100 tysięcy podpisów, żeby wprowadzić pod obrady Sejmu ustawę:
- wprowadzającą do szkół edukację seksualną,
- zwiększającą dostępność środków antykoncepcyjnych,
- liberalizującą prawo do przerywania ciąży.


Dlaczego powstała akcja „Tak dla kobiet”?

Ponieważ w Polsce obowiązuje restrykcyjne prawo antyaborcyjne, a niektórzy chcą wprowadzić całkowity zakaz przerywania ciąży, nie chcemy dłużej biernie na to patrzeć. Mamy dość traktowania kobiet jako karty przetargowej w politycznej grze.


Sejm 1 lipca 2011 r. nie odrzucił projektu ustawy całkowicie zakazującej aborcji. Nawet jeżeli ciąża zagraża życiu kobiety. Nawet jeżeli jest wynikiem gwałtu. Projekt nie przewiduje żadnych wyjątków.

Taka wersja jest nie do przyjęcia w cywilizowanym kraju.

Polskie prawo dopuszcza przedstawienie obywatelskiego projektu ustawy. Stworzyłyśmy taką wersję.

Pomóż nam zebrać niezbędną liczbę głosów, aby projekt obywatelski mógł trafić do Sejmu.

Powiedz: TAK dla kobiet!


Manifest TAK dla Kobiet


Demokracja znowu zawiodła kobiety. Po raz pierwszy stało się to w 1993 roku. Zignorowano około 1.300.000 podpisów obywateli i obywatelek przeciwnych tak zwanemu “kompromisowi aborcyjnemu”. Drugi raz stało się to pierwszego lipca 2011 roku. Sejm nie odrzucił prac nad ustawą, która całkowicie zakazuje przerywania ciąży.

My, nasze matki, siostry i przyjaciółki zostałyśmy potraktowane przedmiotowo. Odebrano nam prawo do decydowania o rodzicielstwie. Jesteśmy temu przeciwne.

Nie zgadzamy się na to. Mówimy trzy razy „tak” dla kobiet. Przedstawiamy obywatelski projekt ustawy o świadomym rodzicielstwie oraz innych prawach reprodukcyjnych. Mówimy “tak” dla edukacji seksualnej! Tak dla refundowanej antykoncepcji! Tak dla legalnej aborcji!

Mówimy: Masz prawo do decyzji. Mamy prawo do decydowania o swoim rodzicielstwie. Mamy prawo do zachowania integralności swojego ciała. Mamy prawo do dostępu do rzetelnej wiedzy o seksualności i metodach zapobiegania ciąży.

Wywodzimy się z różnych środowisk. Mamy różne doświadczenia, status społeczny i poglądy. Połączyła nas wspólna sprawa. Już raz stałyśmy się przedmiotem handlu. Nie pozwolimy na to, aby stało się tak po raz drugi.

Powiedzcie razem z nami: Tak dla kobiet!


http://takdlakobiet.pl/


 

komentuj























autor:

komentarze (25 - 49)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 492011.08.31, 15:52

Lu
Nie jestem żadnym socjologiem, nawet nie społecznikiem, chyba że "a", więc nie wiem, czy mój pomysł jest słuszny. Ale jak było wspomniane wcześniej - dobrze byłoby to zrobić stopniowo. Najpierw doprowadzić do tego, żeby lekarz nie mógł odmówić wykonania legalnej aborcji, później dołożyć do tego zmiany, które pozwolą uznać inne okoliczności, nie tylko gwałt i fizyczne zagrożenie życia. A przy tym nie zaniedbywać tej edukacji - stawiam, że ona może posłużyć przynajmniej dla niektórych ludzi jako marchewka.
# 482011.08.31, 11:21

V.
Lu, co więc proponujesz w ramach kija i marchewki? :) Bo wrzaski ciągle słyszymy - są to warzaski twardogłowych anties, którzy zagłuszą każdy rozważny i spokojny głos, mamy też wrzaski hipokrytów. Co więc? :)
# 472011.08.31, 10:38

Lu
@ Voca

Racja, to jest nierówność, taka dawna, kulturowa naleciałość, która prezentuje się dość paskudnie. Alimenty egzekwuje się bardzo niemrawo i na tym polu faktycznie - tylko od kobiet wymaga odpowiedzialności. Ale czy ja wiem, czy radykalna ustawa o aborcji to zmieni? Na obecnym etapie, na którym jesteśmy jako społeczeństwo, raczej wywoła pojęcie sprawy jako rewolucji, zagrożenia życia i porządku, a za tym kolejne demonstracje i wrzaski przeciwników.

Nie ma co wymagać od twardogłowego społeczeństwa, że na uderzenie w tę głowę obuchem zareaguje nagłym oświeceniem i zrozumieniem. Tutaj raczej trzeba wspomnianego kija i marchewki, żeby tak zasiedziane w błędnych poglądach społeczeństwo zrozumiało, że kobieta i mężczyzna są na tyle odmienni, że to niedorzeczność, żeby jedni decydowali o drugich.
# 462011.08.30, 17:25

Ando
Czytając poniższe komentarze na tak burzliwy temat jakim między innymi jest aborcja wysunełem następujące spostrzeżenia tj.

Punkt1
- wprowadzanie do szkół edukacji seksualnej. W 100% jestem za. Pamiętam jeszcze za czasów szkoły słynne lekcje "WDŻ". Osoba odpowiedzialna za prowadzenie zajęć pojawiła się 2x w ciągu roku a jej wiedza mnie dobijała. Wyglądało to tak, że postraszyła nas następstwami życia seksualnego.

Punkt 2
-zwiększającą dostępność środków antykoncepcyjnych, (to chyba logiczne)

Punkt3
- liberalizującą prawo do przerywania ciąży. ( TAK ) Jak dla mnie to w naszym chorym państwie możliwość przerywania ciąży musi jeszcze swoje odczekać i nawet ta petycja jak na razie nic nie zmieni. Patrząć ze strony ekonomicznej zezwolenie na aborcję spowoduje powiększenie problemu demograficznego a dla nich liczy się wypracowany PKB.
Mimo wszystko nie popadajmy w skrajności.
Tzw. ON powinien wspierać kobiete we wszystkim co według niej będzie najleprzym rozwiązaniem i tyle : ) Njprostsze rozwiązania sa najlepsze :P


# 452011.08.30, 14:43

Voca
"kobieta też chce poszaleć" - jeszcze sto lat temu, nie było mowy o tym, że "kobieta chce poszaleć". Takie zachowanie było niemoralne, niekobiece, w ogóle nie było o tym mowy. A kobiety i tak wciąż były w ciąży/po porodzie/po aborcji, bo - uwaga - Mężczyzna-Pan - zawsze "miał prawo" poszaleć. Z żoną, dziewką, córką, prostytutką. . .

Nierówność zasadza się na tym, że mężczyźni niczego nie muszą przewartościowywać, kiedy chcą poszaleć, a kobiety muszą się nad tym latami zastanawiać. Tylko, że w akcie płodzenia, mężczyzna i kobieta mają po 50% udziału :)

Czy zgadzasz się z tym, że takie jest prawo natury?:) Że oni mogą szaleć, a my - hym, musimy się zastanowić? :P

Seks to nie do końca zabawa - głównie dla kobiet. Dlatego też kobiety rzadziej pozwalają sobie na jakiekolwiek szaleństwa. Szkoda, że same sobie nie ufamy, że potrafimy być dorosłe i odpowiedzialne :) Osobiście uważam, że skoro w Polsce kobieta jest zmuszona do rodzenia, to mężczyzna powinien być zmuszony (równie realnie, co ona) do płacenia na to dziecko i na kobietą (dopóki dziecka nie odchowa tak, żeby mogło pójść do szkoły, bo o przedszkolu można zapomnieć), co najmniej po 3-4 tys. miesięcznie, żeby kobiet ai dziecko mogli mieć przyzwoite warunki. Ciekawe, czy wizja spłacania tekiego "kredytu" na dziecko nie zmieniłaby poglądów naszych rodaków na aborcję :P
# 442011.08.30, 14:10

Lu
No i jeszcze, mam mocno mieszane uczucia na temat tego, czy dla przyjemności się tak mocno przewartościowywać - na zasadzie "bo kobieta też chce poszaleć". Seks to jednak nie do końca tylko zabawa. . . owszem, jest przyjemnością i bliskością, ale i odpowiedzialnością, dla obu stron. Na świecie jest wiele mniej ryzykownych przyjemności (co nie znaczy, że trzeba z seksu rezygnować), a jednak seks wiąże się, prócz zabawy, z dawaniem życia. Dlatego właśnie najpierw trzeba uczyć, dopiero potem dawać wyjścia.
# 432011.08.30, 13:27

Lu
W takim razie, wszystko jasno sprowadza nam się do świadomości i mentalności. Nie tylko aborcja jest tematem około seksualności, który jakoś dziwnie boli i odrzuca naszych rodaków, a nie powinien. Lekarz, farmaceuta - nikt nie powinien pozwolić im na osobiste decydowanie o kimś, jeśli to, o co ktoś prosi, jest legalne.
Polacy zbyt często się oceniają, wytykają, widzą błędy i niemoralność wszystkich, tylko nie własne.
I przyznaję tutaj rację - to paranoja, że pozwala się na taką nachalną propagandę, a tematów, które należy wywlekać uporczywie i do skutku nikt nie rusza.
# 422011.08.30, 13:20

Voca
Można powiedzieć tak - trzeba liczyć się z tym, że nadużycia zawsze będą. Ale problemem nie jest tu prawo (które pozwala na zbyt wiele), tylko etyka obywateli. W Polsce jak zostawisz walizkę na ławace w parku, to masz małe szanse, że ją tam później znajdziesz. A w Danii masz na to spore szanse. Zamiast zastanawiać się nad tym, jak skonstruować prawo tak, żeby żaden cwaniak go nie wykorzystał, może lepiej pokazać ludziom, że opłaca się uczciwość? Że lepsza jest odpowiedzialność, od jej unikania? Że podmiotowość obywateli rodzi ich zaanzgażowanie i wkład w rozwój państwa, a ukracanie ich wolności i traktowanie jak potencjalnych psujów i cwaniaków - sprawia, że stają się tymi nieodpowiedzialnymi pasożytami?
# 412011.08.30, 13:11

V.
Ale nawet dziś, mamy w pewnym stopniu "rozsądną" ustawę. Pozwala na przerwanie ciąży w 3 przypadkach. I co z tego, skoro lekarze odmawiają kobietom legalnej aborcji? Trzeba wyplenić hipokryzję. Niemiecka ustawa jest prawie identyczna, też dopuszcza przerwanie ciąży - jesli ta zagraża zdrowiu kobiety. Tylko w Niemczech zdrowie rozumie się także jako zdrowie psychiczne i dobrostan, a w Polsce nawet ryzyko śmierci kobiety nie jest dostateczną przesłanką. Właśnie tak przecież umrała Agata Lamczak.
# 402011.08.30, 13:04

V.
@Lu - a jednak na ulicy nie zobaczysz "kontrwystawy" - np. z postulatami edukacji seksualnej czy ułatwienia adopcji, albo pomocy samodzielnym matkom. Edukacja jest tabu, seksualność jest tabu, to że kobiety uprawiają seks jest tabu - tego nie ma na ulicach, ale wpadniesz na ulicy na wystawę z poronionymi płodami. Anties zajmują przestrzeń publiczną, szokują i pokazują dno, a my co robimy? Wychodzimy ze swoimi postulatami i wystawami na ulice? Przeciwstawiamy się? Nie, oddajemy im przestzeń, prawo do wypowiadania się o "ochronie życia" - więc dlatego od lat się tak rozbestwili, nie mają zahamować. Bo nikt w świecie hipokryzji - nie dopuszcza kontrargumentów.
# 392011.08.30, 13:03

Lu
Nie próbuję udawać, że nie jest.
I właśnie dlatego jestem za taką ustawą, która pozwoli, ale na rozsądnych, godnych człowieczeństwa warunkach, takich, które dadzą kobietom prawo do wolności ale i nie umożliwią zbyt wielu nadużyć.
# 382011.08.30, 13:00

Lu
Racja, ochrona życia jest w naszym kraju źle rozumiana, traktowana jako karta przetargowa i w jej kwestii wypowiadają się często ludzie, którzy nie wiedzą, o czym mówią (w postaci faceta polityka, rozprawiającego o ciąży albo księdza o wychowywaniu).
Co do tych zdjęć, nie chce mi się ich nawet komentować, bo dla mnie, ich wystawianie na widok publiczny narusza prawa człowieka. Co czuje kobieta, która straciła dziecko, małe dziecko albo osoba zwyczajnie wrażliwa, widząc, jak macha jej się przed oczami takimi zdjęciami? Porażka, dno i sto metrów mułu.
# 372011.08.30, 13:00

Voca
Ale teraz mamy bardzo restrykcyjną ustawę, a liczbę aborcji w pozdziwmiu i tak jest zawrotna. Więc sama ustawa tego nie zmieni. Więcej - ta ustawa wiele psuje. Ona sankcjonuje obłudę społeczną. Ci, kótrzy zatrzymują się na mówieniu: "patrzcie, jaką mamy fajna ustawę", nie mają odwagi powiedzieć "i do tego zawrotną liczbę aborcji w podziemiu".

Ta ustawa uczy hipokryzji, cwaniactwa, braku szacunku do prawa. Bo skoro lekarz nie zrobi ci tego w szpitalu, ale nie ma z tym problemu w prywatnym gabinecie za 3 tysiace - to co to za prawo, które każdy może złamać, i co to za "sumienie", które można kupić za 3 tysiące?
# 362011.08.30, 12:52

Lu
Z tą całą wolnością to jest trochę tak, że jednak lepiej, żeby ilość dokonywanych aborcji nie była zawrotna. Jeśli kobieta ma się czuć skrzywdzona przez ciążę, nie widzę sensu w karaniu i dziecka tym piętnem "moją mamę zmuszono". Ale przecież są sytuacje, kiedy można urodzić i oddać, a rodzin chętnych do adopcji małych, zdrowych dzieci cała masa, a jedynie prawo im utrudnia i przedłuża (wiem, o czym mówię).
Patrząc na to, co się wyrabia zbyt się obawiam sytuacji, kiedy funkcjonowanie takiej ustawy się wymknie spod kontroli.

Sporo wypadałoby w naszym prawie zmienić - ale niestety, uważam, że to zły moment na tak radykalne ruszanie kwestii aborcji. Zacznijmy od edukacji, później reformy procesu adopcji, to i na to przyjdzie czas.
# 352011.08.30, 12:50

Voca
" Tylko odrobinę przeraża mnie myśl o życiu w świecie, w którym bądź co bądź szacunek do życia zanika. " - tak, zgadzam się z Tobą. Dlatego jestem osobą o zdecydowanie pacyfistycznych poglądach. Jestem za tym, żeby się szanować, pomagać sobie itd. Dlatego przeraża mnie retoryka "ochorony życia", gdy naprawdę ona oznacza śmierć kobiet.

Serce mnie boli na myśl o Iraku, Afganistanie, Korei czy Chinach. Ale tak naprawdę nie trzeba daleko szukać, awet tu gdzie mieszkamy, w Polsce, szacunek dla życia zanika. Ale uważam, że ten szacunek odzyskamy afirmując życie, a nie grożąc karą osobom, które życia nie szanują. Zakładam, że agresja rodzi tylko agresję, na wojnie nie ma wygranych, są tylko ci, którzy mają mniejsze straty.

Uważam, że Polsce potrzebujemy radykalnych środków, aby oddać kobietom ich godność i podmiotowość. Bo na razie - radyklane środki stosuje tylko druga strony, twz. anties, który stawiają na rynkach zdjęcia poronionych płodów i aborcję (cześto potrzebną i ratującą życie) nazywają holokaustem, a kobiety porównują do Hitlera (który, nb, zakazał abrocji Niemkom-aryjką, "prawdziwe Niemki" miały za zadanie rodzić dzieci Rzeszy). Ale u nas radykalne jest już założenie, że to kobieta jest właścicielką swojego ciała:) I jeśli ona zdecyduje przerwać ciążę (która do około 6-7 miesiąca) nie ma szans na przeżycie poza jej organizmem (a dopiero co do 12 tygodnia!), to jest to jej niezbywalne prawo. W Polsce to idzie w złą stronę, pod przykrywką troski o życie, niszczy się życie już żyjących, czujących osób.
# 342011.08.30, 12:43

Lu
Ach, no i pisząc "szacunek do życia zanika" nie mam na myśli opisanych przeze mnie skrajnych przypadków, podkreślam tak dla pewności. Bo przecież szacunek dla kobiety jako dawczyni życia i jej wolności jest równie ważny i nie należy jej traktować jako inkubatora.
Za to do całkiem nieodpowiedzialnych, niezważających na nic i samolubnych kobiet, które nie potrafią docenić tej wspomnianej potęgi dawania życia i myślą, świadomie ryzykując przez brak zabezpieczenia "najwyżej sobie usunę" chyba nie mam szacunku.
# 332011.08.30, 12:41

V.
Testy psychologiczne - z tego, co wiem, w innych krajach to tak działa. Zanim poddasz się aborcji, rozmawiasz z psychologiem itd. Tak, na pewno taka rozmowa i świadomość odpowiedzialności dużo daje. Uważam, że zanim coś zrobimy, trzeba to przemyśleć. Dlatego uważam, że abrocja powinna być legalna, żeby każda kobieta, mogła o tym porozmawiać - z psychologiem, lekarzem, mamą, tatą, partnerem, przyjaciółką, książdzem - kim tylko chce.

Wyobrażasz sobie dziś, że normalnie i spokojnie o tym rozmawiasz? Kiedy ściga Cię czas, masz czarne myśli i boisz się, że wskutek aborcji umrzesz w podziemiu? Kiedy w strachu zbierasz na aborcję? Ja nie. Dziś kobieta, która chce to zrobić, jest oceniona zanim zrobi cokolwiek. Czuje się zaszczuta. To też odbiera przytomność umysłu.
# 322011.08.30, 12:38

Lu
"Poza tym - tak sobie myślę. Nawet jak kobieta będzie miała i 8 aborcji, to kto na tym ucierpi? Lu, ucierpisz na tym, że jakaś kobieta, której nie znasz, miała 8 aborcji? A jeśli tak, to w jaki sposób?"

Dobre pytanie. Nie, osobiście nie ucierpię. Tylko odrobinę przeraża mnie myśl o życiu w świecie, w którym bądź co bądź szacunek do życia zanika. Dlatego stawiam na wolność, ale i element słusznej kontroli w tej całej wolności.

Na pewno jest bardzo zbliżony, bo tak, niekochane i krzywdzone dziecko jest bardziej nieszczęśliwe, niż martwe. Trochę mnie tylko razi nawoływanie o beztroskiej przyjemności, kojarzy mi się właśnie z takim brakiem sumienia, bo to naprawdę sprawa dużej wagi.
Możliwe, że to tylko zostało tak rażąco opisane - ale natura to natura i przede wszystkim należałoby postawić na zapobieganie, nie pozwolenie na usuwanie. Dobrze byłoby zacząć to inaczej - najpierw "odkościelnieniem" państwa i gruntowną, kontrolowaną edukacją, a dopiero później zezwoleniem na aborcję jako ostatnie z branych pod uwagę wyjść. Bo trochę obawiam się, że przy obecnym poziomie świadomości może się ona stać bardziej drastyczną pigułką po.
# 312011.08.30, 12:34

V.
@Lu - "z kobietami z dostępem do "podziemia" po dwunastu aborcjach" - myślę, że zawsze się znajdzie ktoś, kto wykorzystuje system, robi głupoty itd. Ale czy jeśli jakiś tam promil kobiet wykazuje ten sposób myślenia (bo nie sądzę, że dużo), to znaczy, że mamy projektować to na miliony zdrowych psychicznie, mądrych i odpowiedzialnych kobiet, którym pękła guma albo coś w tym stylu?

Może dla takich po 12 aborcjach trzeba więcej edukacji, wsparcia itd - bo sama ustawa - jak widać z praktyki (przykład przez Ciebie opisany) - nie zadziałała. Skoro nie działa kij, to dajmy marchewkę, albo dajmy sobie spokój z takimi skrajnymi przypadkami i zastanówmy się, co można zrobić, ale innych - nie skrajnych?:)
# 302011.08.30, 12:29

Voca
@Lu - no i na koniec - piszesz , że jeśli "matka nie będzie miała możliwości zapewnić dziecku godnego życia (albo finansowo, albo zwyczajnie - bo nigdy go nie pokocha)" - to też ma możliwość aborcji. No więc, każda, która będzie czuła, że nie pokocha, albo nie zapewni - tę aborcję zrobi. Więc zostają jacyś ludzie bez sumienia, którzy zostaną zmuszeni do rodzenia i wychowania? Chyba nie. Bo najgorzej by było, gdyby właśnie ci BEZ SUMIENIA mieli wychowywać dzieci. Bo te dzieci przeżyłyby koszmar. Więc koniec końców - Twój projekt - jest wg mnie identyczny z tym z ustawy:)
# 292011.08.30, 12:26

Lu
@Wilczyca

Nikt normalny, a niestety, istnieją też na świecie ludzie nienormalni i niestety całkiem sporo.
Dla mnie właśnie takie "nikt normalny nie będzie. . . " stanowi beztroskie i idealistyczne podejście do świata, bo warto spojrzeć szerzej, nie tylko na siebie i swoje podwórko, kiedy toczą się sprawy wielkiej wagi i o szerokim zasięgu.

Cóż, niezależnie, jak się nazwie, "to" żyje i obojętnie na jakim etapie rozwoju by nie było, czy będzie człowiekiem, czy psem, czy kotem, czy ptakiem - odrzuca mnie perspektywa niepotrzebnego zabicia czegoś, co już żyje i już w ogóle nie wyobrażam sobie zrobić tego bez mrugnięcia okiem i zastanowienia. Trochę też nie na miejscu wydaje mi się porównywanie zarodka do rośliny, ale cóż. No ale to już indywidualna sprawa.

@Voca

Masz dużo racji - chociaż ja stawiam też na wprowadzenie jakiegoś zabezpieczenia przed takimi właśnie przypadkami, jak opisane wyżej. Mogą to być testy psychologiczne, cokolwiek - jakikolwiek nadzór. I tu właśnie byłaby taka różnica.
Wiesz, zapadły mi w pamięć wywiady z kobietami z dostępem do "podziemia" po dwunastu aborcjach, które żałowały pieniędzy na gumki, dlatego tak nie do końca wierzę, że w każdym sumienie może się przebudzić. I uprzedzając - musicie mi uwierzyć na słowo, bo niestety nie udostępnię - puszczali już dawno i nawet nie pamiętam, gdzie.

I jasna sprawa, o edukacji nawet nie było wspomniane, bo uważam, że oczywiście, powinna być. Rzetelna, bezstronna (czyli żadnych zakonnic i pruderyjnych pań, które jak u mnie w szkole, opowiedziały tylko o okresie i poszły), niepodszyta prywatnymi poglądami nauczyciela i SZCZERA. Tak jak i dostęp do zabezpieczeń, bo obecnie, z tego, co wiem, aptekarz-katolik może odmówić wydania antykoncepcji, co jest tak niedorzeczne, że nawet nie zabawne.
# 282011.08.30, 12:22

Voca
Poza tym - tak sobie myślę. Nawet jak kobieta będzie miała i 8 aborcji, to kto na tym ucierpi? Lu, ucierpisz na tym, że jakaś kobieta, której nie znasz, miała 8 aborcji? A jeśli tak, to w jaki sposób?

Można podać argument finansowy, ale z drugiej strony - wszyscy finansujemy ciepłe więzienia dla złodzieji, gwałcicieli, oszustów podatkowych, morderców, pijanych kierówców itd. :) Więc co, utrzymywać mordercę z naszych podatków - tak, a aborcję dla jakiejś kobiety - nie?
# 272011.08.30, 12:14

Wreszcie szczęśliw
Ja uważam że aborcja powinna być legalna. W sytuacji kiedy kobieta została skrzywdzona dlaczego ma cierpieć całe życie?zmuszać się do kochania dziecka które pochodzi z gwałtu?Ten problem w tej chwili istnieje, aborcja odbywa się w podziemiu. Dlaczego by kobieta nie mogła iść normalnie do lekarza i bezpieczniej i profesjonalnie to przejść?A po otrzymać wsparcie i pomoc psychologów. Jest paradoksem jakimś że mimo tego że gwałciciel zostanie ujawniony i wsadzony do więzienia to kobieta i tak musi wychować jego dziecko.
Uważam że taka aborcja nie powinna być dokonywana na zawołanie klientki jako substytut antykoncepcji. Wszyscy macie po części racje bo jeśli ktoś uprawia seks to powinien liczyć się z tym że może na świecie pojawić się dziecko, bo żadna metoda nie jest na 100 procent pewna. Tak samo mężczyzna i kobieta w 100 procentach są odpowiedzialni i nie można spychać odpowiedzialności na jedną tylko stronę. To własnie na tym polega odpowiedzialne rodzicielstwo. A po za tym nasze życie jest wielką tajemnicą. Niby wiemy jak to się odbywa a jednak i tak wiele pytań zostaje bez odpowiedzi. Ktoś to bardzo świetnie wymyślił. Ale chyba by nie chciał żeby zostało to odkryte. Przyznam się że kiedyś jako dziecko w ogromnym cierpieniu i w chwilach prób samobójczych odkryłam tą tajemnicę życia, ale wiedziałam że nie mogę tego nikomu powiedzieć. A dziś już tego nie pamietam. Właśnie dziwne że nie pamietam, tak jakby komuś na tym zależało. Wiem że tak właśnie musi być.
A i jeszcze jedno niektórzy chcą usuwać ciążę a ja marzę żeby kiedykolwiek w nią zajść. Ale to pewnie zależy od sytuacji bo ja mam wspaniałego męża i jestem szczęśliwa. Ale dobrze wiem jak to jest gdy człowiek jest nieszczęśliwy. Dlatego daleka jestem od oceniania kogokolwiek, mogę jedynie starać się zrozumieć i nieść wsparcie. Nie oceniajmy się nawzajem bo to boli. Po za tym słowa nie zawsze potrafią oddać uczucia jakimi się kieruję piszący. Może on np. użyć złych słów które zostaną inaczej zinterpretowane
# 262011.08.30, 12:10

Voca
@Lu - a ja nie widzy różnicy między Twoją ustawą, a ustawą z TAK DLA KOBIET :) Zgadzam się, z tym, że trzeba dołożyć wszelkich starań, żeby do niechcianych ciąż nie doszło. Ale nie daję sobie prawa myślenia na "szerszą skalę". Ja to ja - decyduje za siebie. Za innych nie chcę decydować. Ta ustawa zakłada, że dajemy kobietom prawo do przerwania ciąży, ale one w ogóle nie muszą z tego prawa korzystać. Uznawanie, że inni są głupi, bez sumienia, źli itp - i trzeba za nich pomyśleć, bo sami nie potrafią? A w czym ja jestem lepsza od przysłowiowego głupka?

Głupek może stać się mądry, dopiero kiedy stanie przed prawdziwym problemem i zrozumie konsekwencje swoich czynów. Np. "Kobieta bez sumienia" wpada i 1. jest zmuszona urodzić dziecko (bo tak!) -> ma poczucie pokrzywdzenia, czuje, że ktoś jej odebrał prawo, nie może podjąć samodzielnej decyzji, jest uprzedmiotowiona, więc -> nawet nie zaczyna myśleć; lub 2. ma wybór i zaczyna się zastanawiać: co to jest aborcja? kiedy zaczyna się życie? czy przerywając ciążę, krzywdzę kogoś? czy bezmyślność to sposób na życie? a może urodzę dziecko? a może wpadłam, bo podświadomie chciałam mieć dziecko? a może wpadłam, bo ktoś mi wmówił, że tylko na dziecko da się złapać faceta? jak się będę czuła, kiedy przerwę ciążę? jak będę żyła ze świadomością, że mogłabym mieć dziecko, a jednak ciążę przerwałam? a może będę żałować? jaką podjąć decyzję, kto mi powie, co jest dobre?

Dopiero kiedy ci "bez sumienia" będą mogli wziąć odpowiedzialność za swoje czyny, ich "sumienie" się urodzi. Takie jest moje zdanie:)

Poza tym ta ustawa zawiera 2 bardzo ważne rzeczy - 1. edukację! - ludzie z wiedzą popełniają mniej błędów, 2. refundację antykoncepcji - jeśli masz ją na wyciągnięcie ręki, będziesz jej używać; jeśli musisz ginekologa wręcz błagać na kolanach o receptę, trudniej jest o właściwą antykoncepcję. Myślę, że tak wyedukowane i zabezpieczone społeczeństwo, nie będzie miało potrzeby aborcji tak często, jak teraz.
# 252011.08.30, 12:07

Wilczyca
Nikt normalny nie będzie traktował aborcji jako środka antykoncepcyjnego, przede wszystkim dlatego, że branie pigułki jest dużo "przyjemniejsze" niż zabieg. Proste. I tak płód to nie dziecko tak jak kasztan nie jest kasztanowce, a żołądź dębem. To jest potencjalne dziecko. Z tego może być dziecko, ale nie musi.

podobne artykuły

Kobiety dla kobiet: Zabieg z Jane
Zabieg z Jane to aborcja, którą studentki, gospodynie domowe, matki, feministki, ochotniczki po krótkim medycznym przeszkoleniu przeprowadzały dla kobiet, w czasach, gdy aborcja była w USA nielegalna. Działały w latach 1969 – 1973.
 
Liga Ochrony Plemników?
Pani Barbara, trzydziestoletnia mężatka, twierdzi, że została skandalicznie potraktowana przez gdyńską służbę zdrowia. - Odmówiono mi pomocy, której bardzo potrzebowałam - mówi. - Chciałam jedynie, by wypisano mi receptę na lek antykoncepcyjny dopuszczony do obrotu w Polsce. Tymczasem zostałam potraktowana jak morderczyni.
 
Prezerwatywa a sprawa kobieca
Jakiś czas temu spotykałam się z pewnym mężczyzną. Kiedy po którejś randce szliśmy do mnie, on złapał się za głowę, mówiąc: „cholera, nie wziąłem gum”. „Spokojnie, ja mam” - odpowiedziałam. On przyjrzał mi się bacznie i zapytał: „a po co ci?”.
 
Zabawne i poważne wpadki podczas seksu - kampania społeczna
Niekontrolowany wytrysk bitej śmietany w aerozolu prosto w twarz. Za ciasne spodnie, za mała sofa albo łóżko z łamiącą się nogą. Potencjalnych przeszkód może być wiele, ale nikt się nie poddaje jeśli chodzi o seks.
 
Małolaty: seks i przemoc
W pilotażowych warszawskich badaniach o zachowaniach seksualnych nastolatków, prowadzonych przez prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza i dr. Michała Lwa-Starowicza, wyłapano, że jako główne źródło wiedzy o seksie gimnazjaliści traktują właśnie Internet.
 

najnowsze artykuły

Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
seksualność kobiet » kultura
Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
Obszar seksualności to obszar komunikacji międzyludzkiej. Ciało wybiega na spotkanie drugiej osoby dużo dalej niż słowa. Spotkanie intymne pozwala na porzucenie zafałszowanego obrazu nas samych i skonfrontowanie się z własną naturą - odsłania reakcje naszego ciała, wypuszcza niekontrolowane emocje. Stara mądrość wielu kultur i plemion mówi, że do świata duchowego można dostać się jedynie poprzez sferę instynktów.
 
Krew się poleje!
seksualność kobiet » miesiączka
Krew się poleje!
komentarze (11)
Sesja zdjęciowa There Will Be Blood w magazynie VICE. Zdjęcia Emma Arvida Bystrom.
 
Kubeczek menstruacyjny
seksualność kobiet » miesiączka
Kubeczek menstruacyjny
komentarze (7)
Zastanawiałam się, czy artykuł o kubeczku menstruacyjnym nie powinien znaleźć się w kategorii „gadżety”, bo fajny z niego gadżecik. No, ale koniec końców nie jest to gadżet do seksu, więc tekst jednak trafi do kategorii „miesiączka”. Także po to, żeby więcej osób dowiedziało się o tym wynalazku, który liczy sobie około stu lat, a nadal jest tak niepopularny, chociaż wygodny, praktyczny i w ogóle – w mojej opinii – najlepszy na czas krwawienia.
 
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
seksualność kobiet » wiadomości
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
A właściwie książki Jej orgazm najpierw i Jego orgazm później oraz intrygujący gadżet – wibracyjny pierścień dla par. A wszystko to w ramach zachęcania Was do pisania artykułów na portal, w których dzielicie się swoimi doświadczeniami, opiniami, poglądami, pomysłami na temat seksu i seksualności.
 
Ratunku, nie mam orgazmu!
seksualność kobiet » orgazm
Ratunku, nie mam orgazmu!
komentarze (7)
Mam zwyczaj przeglądać sobie różne fora. Te kobiece i te od seksualności pełne są rozpaczliwych próśb o pomoc, konsultację, diagnozę: ”uprawiam seks z moim mężem już pięć lat, jest coraz gorzej, nigdy nie miałam orgazmu przy stosunku”, „kocham się z moim chłopakiem i nic nie czuję, z dwoma poprzednimi miałam to samo, chyba jestem oziębła”, „co mam zrobić, żeby przeżyć prawdziwy orgazm, była dziewczyna mojego chłopaka miała takie na zawołanie”, „moja żona nie ma ze mną prawdziwych orgazmów, kocham ją, jest dla mnie bardzo atrakcyjna, ale mam już dość jej oziębłości, czuję się odrzucony i niekochany, nawet pani z agencji, do której się udałem w desperacji miała ze mną orgazm przy stosunku ”„mam już dość udawania, zaczynam się brzydzić seksem”.
 


najnowsze komentarze

AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.

AwaS:
Mnie się zdjęcia podobają, a to z parą jest bardzo seksowne i dużo w nim czułości, takie romantyczno-niegrzeczne. / / Rosa, ja też jestem (...)

gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach

me:
Ja sie zdecydowalam na kubeczek Mooncup jakis rok temu po przeczytania starego artykulu tutaj na portalu. . . i musze powiedziec ze sprawuje sie (...)

gosc:
ja ci dam nie jeden mmm

lalka25:
Pani artykuły są świetne otworzyła mi pani na nie które rzeczy oczy ja czuję się strasznie chuda mam budowę męską naszczęście mam piersi (...)

lalka25:
Ja też miałam problem z osiągnięciem orgazmu pomogły mi pozbyć się tego problemu erotyki na początek potem filmy porno zrobiły swoje trzeba (...)

Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.

meg:
Mnie się podobają. Bo tak. Bo ciało i krew. Bo ludzkie, bo piękne. Bo pokazuje to, co w dzisiejszych czasach próbuje się wysterylizować, (...)

h-s:
Rosa, ale co ma ból do czucia, że coś cieknie po nodze, albo że nagle w majtkach zrobiło się tak ciutek mokro i jest to nieprzyjemne?

rosa:
Hurra!!! Widze ze ktos dzielnie powiela moje pomysly i pokazjue to \"obrzydliwe\" i \"niehigieniczne\"! / / Mi tam tak leci czasem, moja droga h-s. (...)

W_0:
Ciekaweeee zdjęcia. . :)

Women29:
Która z pań się masturbuje?

Maga:
cudo!! jestem zachwycona! dzięki

V:
@kk - dzięki za fachowe info. :) Linki z Twojej wypowiedzi postaram się niedługo dorzucić do artykułu. :)

zobacz też

„Szybki kurs pisania scenariuszy erotycznych dla kobiet”

sonda

 

Ile masz lat?
  • mniej niż 15
  • 15-16
  • 17-18
  • 19-22
  • 23-26
  • 27-30
  • 31-35
  • 36-40
  • 41-50
  • 51-60
  • 61 i więcej

zobacz wyniki »
  



warto wiedzieć

seksualnosc-kobiet.pl    indeks tekstów    o nas    varia    redakcja    reklama    banery    kontakt
subskrybuj nasz newsletter


portal waginistyczno-feministyczny