tag: wibrator
Europejki kupują coraz mniej wibratorów!Zaskakujące wyniki badań rynku rewolucjonizują wiedzę o kobiecej seksualności! Grupa brytyjskich naukowców opublikowała wyniki prowadzanych przez ostatni rok badań rynku europejskiego. Wyniki stanowiły niemałe zaskoczenie nawet dla autorów badań.
Film - historia wibratorakomentarze (3)W Londynie trwają zdjęcia do filmu ”Hysteria”. Branża filmowa aż kipi od plotek na temat scenariusza, który ma rzekomo rozsądzić, kto tak naprawdę był wynalazcą wibratora.
Kobieta z wibratorem? Kobieta na cenzurowanymkomentarze (1)Nie tylko prawda, ale i wibrator kole w oczy. Szczególnie, gdy znajduje się w bagażu pasażerki linii lotnicznych. Amerykańscy agenci nie wytrzymali takiego widoku i udzielili jednej z podróżnych, w której bagażu znalazł się erotyczny gadżet, ”dobrej rady”. ”Prześpij się z kimś” [ang. slangowe ”get your freak on girl”] - taki odręczny napis na oficjalnej notce TSA dotyczącej kontroli bagażu znalazła Jill Filipovic. Nie była to pierwsza kobieta, której ”doradzali”.
Lelo-konkurs i gadżet dla par!komentarze (5)Czytelniczki i Czytelnicy, jedna z najbardziej prokobiecych firm produkujących gadżety erotyczne właśnie wypuszcza na rynek nowości, m.in. Lylę – wibrujące jajeczko z pilotem. Ten gadżet może stać się Waszą własnością, jeśli weźmiecie udział w konkursie.
Lyla – hasn’t got me on my knees*komentarze (5)*Czyli: dlaczego Lilka, odwrotnie niż w Layli Erica Claptona, na kolana nie powala?
Lyla stała się obiektem mego pożądania od momentu, gdy zobaczyłam reklamę z nią w roli głównej. Była tą postacią, która napędza wszystkie zdarzenia, choć ani razu nie pojawia się na ekranie. Zawsze chciałam mieć taki „niegrzeczny” gadżet, którego, wraz z partnerem, mogłabym używać zarówno w domu, jak i w miejscu raczej nie przeznaczonym do erotycznych zabaw. Niestety, rzeczywistość okazała się brutalna i na zrealizowanie tej fantazji będę musiała jeszcze trochę poczekać.
Mam wibrator. I nie zawaham się go użyć!komentarze (45)Greczynki (i Grecy) mieli olisbos. Rzymianki (i Rzymianie) mieli diletto. W Staropolsce niepodzielnie panował godmisz. Chinki, Japonki, Egipcjanki... też coś miały, ale nazwy tychże powylatywały mi z głowy. Zresztą, nazwa nie tak ważna, ważne jest to, że wszelkiego rodzaju zabawki erotyczne nie są wynalazkiem XX wieku.
O potworze-wibratorzekomentarze (5)O „nietwarzowym” wibratorze (i nie tylko)
Wyobraź sobie taką sytuację – twój partner (kilkakrotnie uprzedzany o obecności w twoim domu „takiego” sprzętu) staje oko w oko z potworem-wibratorem. I co? I czuje się... oszukany.
Od pierwszego wibratora do sex shopu dla kobietkomentarze (6)Dorota Sakowska to dziś współwłaścicielka internetowego sex shopu dla kobiet Pussy Project. Gadżety seksualne nie mają przed nią tajemnic. A kiedyś? Do sex shopu poszła z przekory i nie miała przekonania do tego, co można tam było kupić. Nacięła się na nieudane gadżety. Dziś poleca te najlepsze, najbardziej funkcjonalne. Skorzystajmy z jej doświadczenia.
Penis a dildo i inne zabawkikomentarze (15)Penis to penis, a dildo to dildo. Nie chodzi o to, co jest lepsze, tylko o to, że wcale nie musimy się ograniczać do jednego rodzaju doświadczeń i jednego rodzaju przyjemności.
Prezent na święta...komentarze (6)Kiedy moja Siostra usłyszała, jaki prezent szykuję dla niej na święta, w słuchawce zapadła ciężka cisza. Niecierpliwie czekałam na reakcję, ale jej milczenie przedłużało się niemiłosiernie. Więc zaczęłam opowiadać, że jest śliczny, drobny, kolorowy i pachnący. W przypływie desperacji użyłam nawet słowa dizajnerski. „I co? I jak!?” pytałam, więc wreszcie wydusiła z siebie „no wiesz…”. Wydawała się nie tyle zmieszana, co zagniewna.
Pussy party, czyli kobiecy sex shop na Twoim stolekomentarze (11)O imprezach Pussy party, czyli dziewczyńskich wieczorach z gadżetami, dowiedziałam się jakiś czas temu od Doroty Sakowskiej, która regularnie je organizuje. Dorota i Marta Niedźwiecka tworzą kolektyw Pussy Project, który zajmuje się popularyzacją idei przyjemności seksualnej oraz zwiększania świadomości z zakresu życia erotycznego. Zajmują się krzewieniem wiedzy na temat seksualności. Dla mnie są przede wszystkim specjalistkami od gadżetów erotycznych i fajnej zabawy.
Wibratorkomentarze (21)Drogie Panie! Zacznijmy od tego, że wibrator to nie namiastka mężczyzny! Mężczyzna w łóżku daje nam coś więcej – czułość, poczucie bezpieczeństwa, wzajemne ciepło, słodkie wyznania. Wibrator służy do dawania sobie samej seksualnej przyjemności oraz odkrywania tego, jak można nas pieścić.
Wibrator za 10 złotychkomentarze (5)Jest mały, biały (właściwie to w kolorze kości słoniowej), kanelowany do 2/3 wysokości niczym kolumna w porządku jońskim. Działa na jedną baterię-paluszek. Kosztował 20zł i ta cena to jedna z jego niewielu zalet. W połączeniu z faktem, że plastik może być bardzo niedobry dla zdrowia – nie polecam Wam go do długotrwałego użytku.
Wyzwolone?komentarze (3)Wyzwolone – niby takie jesteśmy.
No dobrze, nie wszystkie – ale coraz więcej młodych kobiet tak o sobie myśli. Czy łatwiej być wyzwoloną mając 26 lat, czy 36? A może już szesnastolatki za takie się uważają?
Zakupy w sexshopie? Tak!komentarze (7)Zakupy w sex shopach kojarzą się zazwyczaj z lekkim wyuzdaniem – no, może nie wam, drogie Czytelniczki (i Czytelnicy), bo wy jesteście wyzwolone, oświecone i w ogóle – światowe damy, ale same przyznacie, że jeszcze coś w nas z takiego myślenia zostało. Trochę starsze userki pewnie pamiętają te sex shopy z lat 90., w których można było dostać tylko tandetne wibratory oraz nieładną bieliznę...
Zamiast goździków – wibratorykomentarze (4)Berliński salon Fun Factory wyrósł na mojej drodze niespodziewanie, gdy szukałam zupełnie innego obiektu w okolicy Hackescher Markt. Terminy goniły mnie na tyle, że nie pozostało mi nic innego, jak przemknąć obok z myślą: „tu wrócę”.