Erotyka dla grzecznych dziewczynek, czyli Saga o Ludziach Lodukomentarze (16)Kiedy pierwszy raz zetknęłam się z Sagą miałam chyba 12 lat. Pamiętam, że koleżanka z klasy prawie na siłę wcisnęła mi książkę z urwaną okładką i powiedziała „przeczytaj to, musisz to przeczytać”. Książka, którą od niej dostałam, była 26 tomem Sagi o Ludziach Lodu, był to Dom w Eldafiord. Z tego co pamiętam, nie było tam żadnych scen erotycznych, ale książka zrobiła na mnie wrażenie ludzkim, zupełnie nie-grzeszym pokazaniem erotyki i seksualności.
Sexy literatura, literacki sekskomentarze (2)Lista książek, która ukształtowała moje podejście do seksualności, na pewno nie będzie kompletna. Wiele literatury poczytnej, popularnej czy z „kanonu” odnosi się do seksu, choć może nie wprost, czyni do niego aluzje, których gra nierzadko bardzo stymuluje umysł czytelniczki.