komentowany artykuł:

Raport z erotycznego wnętrza, cz. 3.
Raport z erotycznego wnętrza, cz. 3.
Kiedyś wydawało się, że ruch kobiet na rzecz równości ekonomicznej i politycznej oraz rewolucja seksualna to jedna kampania. Ale one były tylko równoczesne. Społeczeństwo łatwiej przystosowało się do wejścia kobiet do pracy zawodowej, niż do dorastania przez nie do pełni seksualizmu. Rzadko się o tym mówi, mimo to jest prawdą, że równość ekonomiczna mniej zagraża systemowi niż równość seksualna.
czytaj komentowany artykuł »
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 11) / 11

# 12012.04.11, 23:35

anima
"Z naciskiem pragnę podkreślić, że dla utrzymania systemu patriarchalnego konieczne jest poparcie obu płci; w latach siedemdziesiątych zachwiał się on tylko dlatego, że dostatecznie dużo kobiet połączyło się i głośno domagało się zmian. Ale ten związek nie trwał długo. "

A szkoda. Chciałabym mieć w najbliższym otoczeniu chociaż jedną kobietę, z którą mogłabym otwarcie rozmawiać o swojej seksualności. Bo o seksie mówią prawie wszystkie, ale to przecież nie to samo. I rzadko ktoś powie, że chodzi przede wszystkim o swoją przyjemność. A jeżeli, to ona jakoś sama ma przyjść, z nieba spaść, ewentualnie za sprawą sprawnego uwodziciela. Tak jakby nie można było świadomie brać. . .

Hmmm. . . Mętnie wyszło, idę spać:P
# 22012.04.12, 08:52

V
@Anima - wcale nie mętnie. Ja Cię tam rozumiem. :) Jest właśnie tak, jak mówisz, ale można świadomie brać. :)

"I rzadko ktoś powie, że chodzi przede wszystkim o swoją przyjemność. A jeżeli, to ona jakoś sama ma przyjść, z nieba spaść, ewentualnie za sprawą sprawnego uwodziciela. Tak jakby nie można było świadomie brać. . . " - tu nie wiem, o czym dokładnie piszesz, czy o seksie z kimś, czy może nie. . . Na pewno nie ma co liczyć na niebo, ani na uwodziciela. Wszystko zaczyna się od Ciebie. Ale jeśli piszesz o seksie z kimś, i jeśli jest to ktoś, komu zależy na Tobie, to na pewno będzie robił/a wszystko, żeby Ci dać, jak najwięcej. A jeśli zależy Tobie, to sądzę, że jedną z największych przyjemności będzie dawanie mu/jej. Może brzmi to okropnie romantycznie, ale jest bardzo prawdziwe. I podniecające.

Świadome branie to jest to, szczególnie dla tych, którzy odmawiali sobie do tej pory przeżywania swojej przyjemności, egoizm jest bardzo zdrowy i bardzo przyjemny, ja osobiście jednak nic nie mogę poradzić na to, że i tak najwspanialszą rzeczą pod słońcem są dla mnie jęki moich kochanków. :) Pewnie nie mówiłabym tak, gdybym nie miała w życiu orgazmu, ale że mam, to mówię i co innego. :)
# 32012.04.12, 20:51

anima
Mętnie wyszło, a jednak:D

Bardziej chodziło mi nie o sam seks, chociaż o niego też, a o czyny i decyzje, które do niego doprowadzają. Ciężko mi spotkać kobietę, która aktywnie dąży do tego (kogo:P) akurat chce, a nie tylko selekcjonuje propozycje czy okoliczności. Mam mnóstwo koleżanek, które marzą o seksie, po którym zatrzęsie się ziemia i o facecie, na widok które majtki ściąga się przez głowę. Ale nic w tym kierunku nie robią i co gorsza uważają, że tak właśnie powinno być. Brakuje mi jakiegoś wzorca, grupy, osób tuż obok, które by się choć trochę wyłamywały z tych ram.
Btw, czytałaś książkę " What You Really Really Want: The Smart Girl's Shame-Free Guide to Sex and Safety" Jaclyn Friedmann? Komentarze i urywek tekstu był świetne, właśnie sobie zamówiłam.

I zgadzam się z Tobą co do dawania przyjemności - sprawianie komuś rozkoszy jest cudowne. I tak, bardzo podniecające:->
# 42012.04.12, 21:02

V
Niestety, coś z tym jest, że wiele z nas przystaje bądź nie na oferty, ale nie składa swoich. Cieszę się, że sama składam oferty, bo jak pomyślę, o tym, jakie cuda i rozkosze mogłyby mnie ominąć, to. . . sama nie wiem. . . chyba bym się zapłakała na śmierć - po co takie życie mdłe?:)

Składanie ofert to kolejny stopień wyzwolenia się od kulturowych wzorców biernej kobietki. A może łatwiej nic nie proponować, bo obawiamy się, że nasze propozycje zostaną odrzucone, a my same uznane za wyuzdane, rozpustne i nieprzyzwoite?

A może po prostu jesteśmy nauczone, że kiedy mężczyzna proponuje - to jest coś, ale kiedy kobieta proponuje - to nie ma to wartości, jest to "sztuczne", niepotrzebne, a w ogóle to tylko egoistyczne / sfrustrowane / nieszanujące się kobiety proponują. Coś na zasadzie - dostaniesz bukiet róż - jesteś ich warta. Kupisz sobie sama bukiet róż - nie jesteś ich warta, bo nikt ich Ci nie dał. . .
# 52012.04.12, 21:07

V
@Anima - a tej książki nie czytałam. :) Ale tytuł brzmi interesująco. Możesz napiszesz nam jakąś recenzję po przeczytaniu?
# 62012.04.13, 05:36

ciocia. ziuta
@Voca - "Cieszę się, że sama składam oferty"
Nie wiem czy mogę zadać to pytanie. . . Ale czy ty masz związek otwarty ze swoim partnerem? Bo czytałam gdzieś że masz partnera. Jak to rozwiązujecie? To jest pytanie serio, interesują mnie związki otwarte i jak to działa w rzeczywistości.
# 72012.04.14, 11:28

V
@Ziuta - propozycje można składać każdemu, włącznie w własnym sakramentalnym mężem i głównie to miałam na myśli. Wiem, że niektóre dziewczyny, żyjące w udanych związakch, wciąż mają opór przed proponowaniem swoim partnerom czegokolwiek, nawet zwykłe "chcę się z Tobą kochać" jest problemem.

A na temat otwartych związków nic Ci nie powiem, nie poczuwam się do bycia ekspertką w tej materii. :)
# 82012.04.14, 22:06

anima
Voca, postaram się zrecenzować, ale to pewnie zajmie trochę. Zanim do mnie doleci i zanim ją porządnie przerobię. . . Ze wstępu dostępnego na amazonie wynika, że książka zawiera sporo ćwiczeń różnego rodzaju, więc trza posprawdzać, czy są w ogóle skuteczne:]
# 92012.04.14, 22:57

V
@Anima - mamy czas. Będę czekać. :)
# 102012.04.24, 00:47

AwaS
"Dziś wielu młodych mężczyzn mówi, że ta nowa kobieta raczej ich przeraża i że jest zbyt wymagająca - chce mieć wszystko i naprawdę może wszystko mieć".
Sądzę, że takie obawy może mieć mężczyzna niepewny swojej "męskości", niezależnie od wieku. Gdy zaczynamy cenić w sobie i w innych zarówno "pierwiastek żeński", jak i "męski", z całą paletą ich przejawów, przełamujemy w sobie stereotypy i nie ma problemu z tym, że "silny mężczyzna spotyka silną kobietę".
# 112013.05.04, 10:57

Fratre
Sądzę że piękną Panią doktor, ma mężczyzne który dawno nikt nie rzucił na łóżko, wycałował całego ciała i spenetrował na wszystkie jej ulubione sposoby. . . bo dawno już nie czytałem takich głupot. Od ponad roku uganiam się za pewną dziewczyną, postanowiłem że będzie moją pierwszą. . Już raz byliśmy w łóżku, dotykałem ją tam i widziałem jak bardzo jej się to podoba. . była jeszcze z dawnym chłopakiem, dlatego postanowiłem wtedy że do niczego nie dojdzie. . . Szkoda bo od tego czasu wciąż śnie o niej. .







zobacz też

”Ku pokrzepieniu serc i macic” - Duża książka o aborcji

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter