komentowany artykuł:

Lingwistyka cipkowego języka
Lingwistyka cipkowego języka
W ciągu ostatnich lat wielokrotnie słyszałam, że tego języka nie ma. Ba, sama niegdyś też tak uważałam. Dopóki nie zaczęłam mówić. A kiedy już zaczęłam mówić, okazało się, że właśnie ten język jest!
czytaj komentowany artykuł »
 

komentuj























autor:

komentarze: (8 - 1) / 8

# 82012.02.28, 14:28

Mentron
Z dzieciństwa pamiętam, że u mnie w rodzinie chłopiec miał siusiaka, a dziewczynka siczkę. Ja i moje cioteczne rodzeństwo używaliśmy tych słów dość swobodnie. Potem słownictwo się zmieniło, ale myślę, że to ważne jeśli dzieci potrafią nazwać swoje genitalia bez zażenowania.
Natomiast słowo "pizda" uważam za wulgarne (mimo, że wywodzi się z tureckiego "opiseda" - miejsce w którym się siedzi - ówczesny eufemizm i to dość poetycki). Pisia jeszcze jest o. k. , natomiast cipa, cipka brzmią nieco rubasznie, ale nie tak wulgarnie.
Przyznam, że bardzo mnie dziwi, że wiele matek nie uczy córek nazywać tej części ciała po imieniu.
# 72011.09.20, 09:10

Kaśka
Z biegiem lat uzbierałam bogaty ,,cipkowy słownik'' A więc, ja na swoją mówię: mysia, pusia, psipsia, siusia, sikulka, sisiuleńka, siusiolinda, sikulinda, sikita, pipi.
# 62011.06.17, 11:58

Ketlicze
Tak właśnie ;) Jest wiele rzeczy, które mogę zarzucić moim rodzicom, że mnie tego nie nauczyli i teraz muszę się mocno starać przełamać bariery, które się tym sposobem wytworzyły. Ale wg mnie każdy dom rodzinny krzywi w jakiejś dziedzinie a w innej prostuje. Ważne, żeby dążyć do wiedzy i dobrze, że jest takie miejsce jak to, które pozwala robić ogromne kroki na przód i jakby wyplenia te braki edukacyjne. . . To dramat, że niektórzy edukację seksualną uważają za zboczenie, że wtedy będzie jeszcze gorzej. Chcą wyplenić myślenie, że człowiek jest stworzony do seksu i nie rozumieją, że mówienie o nim nie oznacza od razu sodomy i gomory. Już ta strona świadczy o tym, że jak da się ludziom prawo do normalnej dyskusji to będą oni rozmawiać kulturalnie i na poziomie, bo zwyczajnie potrzebują o tym rozmawiać.
# 52011.06.16, 12:53

de99ial
@ketlicza: Dokładnie. Od dawna powtarzam, że edukacja seksualna jest potrzebna w naszym społeczeństwie. Ale edukować należy rodziców aby potrafili rozmawiać ze swoimi dziećmi o ludzkiej seksualności. Dzięki temu zaoszczędzono by wszystkim wielu lat dziwnego poczucia winy, blokad psychicznych i innych tego typu kompleksów (podobnych do Twoich obecnie - nie oszukujmy się, teraz nad tym popracujesz ale gdyby rodzicie nazywali sprawy po imieniu i tłumaczyli od początku - w umiejętny sposób - teraz nie musiałabyś aż tak ciężko pracować). Dobrze, że próbujesz zmienić własne podejście do swojej vulvy (BTW śmieszy mnie kiedy ktoś nazywa żeński organ płciowy vaginą - tak jakby tylko kanał się liczył, a przecież to piękny kwiat, z płatkami i całą otoczką). Dzięki temu, jeśli będziesz miała (masz?) dzieci to kiedyś w przyszłości może nie popełnisz błędów swoich rodziców. Zmieniajmy rzeczywistość w sposób realny - zaczynając od siebie ;)

Pozdrawiam
M.
# 42011.06.15, 18:02

ketlicze
@Voca: Joni zupełnie mi się nie kojarzy, ale pomysł z lustrem jest niezły :) To jak nadawanie imienia, może jak już je znajdę to właśnie wtedy będę obchodzić imieniny? ;) Co do Monologów to skorzystam z rady a potem pokuszę się o papierkową wersję, lubię mieć takie książki w domu :)

@Michał: Właśnie ostatnio dużo o tym myślałam. . . od małego chłopcy to twardziele i mają siusiaki a dziewczynki mają być grzeczne, potulne i. . właściwie co mają? Nigdy nie słyszałam, żeby któraś mama mówiła do córki nazywając rzeczy po imieniu. . . Za to wiele razy słyszałam, jak już małe dziewczynki obrażają się słowem "pizda". I mimo, że nie zgadzam się z tym, że tylko od tego zależy nasza seksualność, w tym wypadku kompleksy, ale to jeden z istotnych czynników, które na to wpływają. . Ech, temat rzeka ;)
# 32011.06.13, 14:28

Voca
@Ketlicze - znajdź dla siebie ładne, neutralne słowo, np. 'joni' i spróbuj od ćwiczenia przed lustrem. Powiedz sobie sama do lutra kilka razy to słowo, a potem jakoś pójdzie :) I przeczytanie Monologów waginy też bardzo pomaga. Polecam! Monologi można ściągnąć z chomika - a czyta się je bardzo szybko.
# 22011.06.13, 13:47

de99ial
Bardzo ciekawy wpis. Sam od jakiegoś czasu zastanawiałem się nad tą kwestią. Pod wpływem niektórych artykułów z Waszej strony, przyznam. Chodzi mi mianowicie o to, że większość terminów określających kobiece narządy płciowe mają negatywne zabarwienie. W powszechnym użyciu są wyzwiska, bluzgi czy inne "zastosowania". I prawdopodobnie stąd bierze się kompleks kobiet na punkcie własnej seksualności - jak coś co mam między nogami może być dobre skoro tak wielu posługuje się tego nazwami w negatywnym znaczeniu? A szkoda.

Wypadałoby to zmienić, a zmiany najlepiej zaczynać od siebie - dlatego od jakiegoś czasu stosuję terminy raczej łagodne i nie nacechowane negatywnie (przynajmniej wobec narządów płciowych, bo zdarza mi się tez wylgaryzmować; tu jednak preferuję staropolskie - nomen omen w temacie - kiep, kiepski, kpie). I tym samym jamka, kuciapka, tudzież wagusia (to za: forums. leasticoulddo. com/index. php?showtopic=13331 tłumaczenie słowa "vagoo"). I zachęcam drogie panie abyście same także takie zmiany wprowadziły.

Pozdrawiam
Michał
# 12011.06.13, 13:12

ketlicze
Fajnie :) Ja wciąż mam problem, żeby użyć któregokolwiek z tych słów w kontekście mojej seksualności - dla żartu czy przezwiska ok, nie ma problemu, gdy jednak chcę już na serio określić swoje narządy intymne nie przechodzi mi to przez gardło. . . Cóż, może przeczytam Monologi, popracuję nad tym, oswoję się stopniowo, znajdę swój język i może wtedy się uda. Bo nie chciałabym tej "wstydliwości językowej" przekazywać dalej.


najnowsze komentarze

zobacz też

Zgwałcone dziewczynki nie muszą rodzić!

sonda

 

Ile masz lat?
  • mniej niż 15
  • 15-16
  • 17-18
  • 19-22
  • 23-26
  • 27-30
  • 31-35
  • 36-40
  • 41-50
  • 51-60
  • 61 i więcej

zobacz wyniki »
  



warto wiedzieć

seksualnosc-kobiet.pl    indeks tekstów    o nas    varia    redakcja    reklama    banery    kontakt
subskrybuj nasz newsletter


portal waginistyczno-feministyczny