komentowany artykuł:

Tylko nie lesbijka!?
Tylko nie lesbijka!?
Ostatnimi czasy moja niedoświadczona w sferach seksualności przyjaciółka zaczęła zastanawiać się, czy przypadkiem nie jest lesbijką. Ewentualnie kobietą biseksualną. Pomimo ćwierćwiecza na karku nie zdarzyło się jej odczuć wszechogarniającego pożądania w stosunku do mężczyzny (do kobiety w sumie też nie). O konkretnych czynnościach seksualnych nie wspominając.
czytaj komentowany artykuł »
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 3) / 3

# 12012.12.14, 10:50

V
@Ruda - ja też miałam taką koleżankę. I to niejedną. Ale czas zrobił swoje - dziś już są oswatane albo i za mąż powychodziły i dzieci bawią. Może to, że niektóre z nas pierwsze namiętne przygody miłosne przeżywają w wieku nastoletnim, a inne pierwszy raz w życiu zakochują się przed trzydziestką - jest zupełnie naturalne? Najpierw długo-długo nic, ani dziewczyny, ani chłopaka, pytania: co ze mną jest?; a potem ni z gruszki ni z pietruszki kogoś się poznaje i to jest to. I nie ma pytań, nie ma wahania. . . takie historie mnie otaczają. Niektóre kobiety tak po prostu mają i już. :)

A co do lesbijek, to tak! Tak, można przeżyć kawał życia i nie mieć zielonego pojęcia o tym, że się jest les albo bi. Dlaczego? Bo żyjemy w heteromatriksie, bo - jak słusznie zauważyłaś - nie ma żadnych lesbijskich par ani w serialach, ani w książkach, ani w lekturach, wiele osób nie ma też homo znajomych. Albo: ma, ale o o tym NIE WIE. Bo ujawnienie jest bardzo ryzykowne. Można trafić na kogoś, kto powie: super, że jesteś lesbijką, a można na kogoś, kto będzie chciał cię wysłać na terapię. Ludzie się boją (niepotrzebnie) ryzykować. Kiedy w kulturze nie ma wzorców pozytywnego traktowania i pozytywnego życia jako osoba homo albo zaprzeczasz sobie, że homo jesteś i próbujesz żyć jak inni - chociaż wbrew sobie, albo też - często - wybierasz drogę oszukiwania/nieujawniania się z własną tożsamością, żeby uniknąć przykrości. Bo to, co widzisz wokół, wcale nie jest zachęcające.

I zupełnie naturalne jest to, że jako osoba hetero, nie miałaś wątpliwości, kim jesteś, bo szłaś utartą przez lata i tysiace osób drogą, na której nie trzeba się zastanawiać, po prostu robi się, co się czuje. I całkiem naturalne jest to, że niektóre osoby homo nie wiedzą, kim są długo-długo, bo np. pierwszy raz o tym, że na świecie są osoby homo, dowiedziały się dopiero np. w wieku 15 lat, ale dowiedziały się, że to zboczeństwo i choroba, więc potrzebowały jeszcze np. z 5-10 lat, żeby się z tym faktem pogodzić i dopiero po tak długim czasie zaczęły siebie akceptować, a żeby wyjść z szafy i powiedzieć innym, potrzebowały np. kolejnych 5-10 lat. Więc jak - będąc pełnym wątpliwości, w świecie, który osoby homoseksualne opluwa na każdym kroku - bezstresowo i radośnie realizować się w swojej tożsamości? Się nie da tak łatwo. Heterykom w "ujawnieniu" pomaga cały świat: a masz już chłopaka? a całowałaś się? a ile chcesz mieć dzieci jak wyjdziesz za mąż? Po prostu wpisujesz się w ten nurt i już. A lesbijka na każdym kroku dostaje te same pytania - i co może sobie pomyśleć? Cholera, chyba muszę znaleźć chłopaka. Czy na pewno wolałabym dziewczynę? Może tak, ale wszyscy mi mówią, że ze mnie i z Tomka byłaby taka ładna para. Może więc z niego wyjdę. . . I tak dalej. . .

Oczywiście, trochę przerysowałam, ale tak to może wyglądać. . .
# 22012.12.15, 21:21

Ruda
Heteromatriks to całkiem słuszna nazwa. . .
Zgadzam się z tym, co napisałaś, Voca. Narażenie się na ostracyzm społeczny może skutecznie blokować realizację swoich potrzeb, a nawet samo zdanie sobie z nich sprawy, przyznanie się do nich, akceptację itd. Chciałabym dożyć czasów, w których będzie to inaczej wyglądało u nas. Pobożne życzenie. . . ?
# 32012.12.18, 01:27

łowłwowe
a może jest po prostu aseksualna ?







zobacz też

”Voca i Karo o seksie gadajo”: Like a virgin

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter