| # 6 | 2010.11.22, 18:46 |
![]() KMKos | Tak,tak,tak. . . Saga o Ludziach Lodu to mistrzostwo świata! Zabrałam się za nią niesety za późno. . . Pamiętam, jak będąc pierwszy raz w bibliotece sama (miałam nie więcej jak 10 lat) złapałam z półki książkę w ślicznej różowej okładce. Tematyka - jak się okazało - pornograficzna. Dość bezpośrednie opisy seksu oralnego i analnego. Mam 21 lat, i nie wcześniej jak 2 lata temu jakiekolwiek relacje damsko-męskie przestały mnie to obrzydzać. |
| # 5 | 2010.11.14, 17:01 |
![]() Jagerda | Moim pierwszym tego typu filmem były zdaje się "Niebezpieczne związki". Miałam wtedy jakieś 8-9 lat i do dziś pamiętam wrażenie jakie zrobiła na mnie scena, gdy Valmont (Malkovich) wkrada się do pokoju Cecile (Uma Turman). Byłam totalnie przestraszona i zafascynowana, było mi gorąco. Gdy jakieś 5-6 lat później trafiłam na ten film zupełnie przypadkowo - to było niesamowite uczucie, nie mogłam zrozumieć dlaczego jako dziecko obejrzałam całość i nic nie zrobiło na mnie takiego wrażenia jak ta właśnie scena. Być może właśnie dlatego do tej pory za najlepszą scenę pierwszego razu w historii kinematografii uważam scenę z płytkiej adaptacji "Niebezpiecznych związków" czyli z "Cruel intentions". Polecam do obejrzenia! Chętnie dowiem się, czy znacie jakąś lepszą, równie ciepłą scenę? Moją pierwszą książką tego typu była z kolei "My dzieci z dworca zoo", miałam wtedy 13 lat. Mimo całego naturalizmu ukazywania życia narkomanów w tym obrazie urzekła mnie wtedy scena pierwszego razu głównej bohaterki z Detlefem. Wydawało mi się, że ten moment jest jedynym jasnym, ciepłym akcentem w całej książce. Nie rozumiałam dlaczego wszyscy wmawiają nam, że seks nastolatków to coś złego, skoro w całek książce tylko z tego momentu emanowało prawdziwe dobro i spokój. |
| # 4 | 2010.11.09, 11:42 |
![]() Voca | @Inka - to urocze, o czym napisałaś. Faktycznie, szkoda, że nie pamiętasz tytułu, skoro już wydarłaś kartkę. Rozumiem, że kartka już dawno wyfrunęła z Twojego życia:) A co do filmu - niestety, nie był najbardziej odpowiedni, prawda? Też go oglądałam, ale już jako dorosła osoba. Był bardzo smutny:( |
| # 3 | 2010.11.08, 13:20 |
![]() inka | Nie pamiętam tytułu :( Pamiętam, że był tam opis spontanicznego seksu nastolatków, ich pierwszy raz. Bardzo autentyczny i sugestywny, z prawdziwymi emocjami - czułością, pożądaniem, lękiem, zakłopotaniem, poczuciem winy. Wstyd się przyznać, ale wydarłam tę kartkę i nosiłam ze sobą :D Miałam ze dwanaście lat. Poza tym były fragmenty i ścinki, mało tego było :/ Z filmów - pierwszym, obejrzanym na TV, zawierającym erotykę, z którego nie zostałam wyrzucona przez rodziców, był, chyba niestety, "Krótki film o miłości" Kieślowskiego. Byłam przerażona (zachwycona filmem, a przerażona tamtym obrazem miłości). Mam teraz dziesięcioletnią córkę i myślę często, co mogę zrobić, żeby wykształtowała w sobie prawdziwy i budujący obraz fizycznej bliskości. Owszem - rozmawiamy bardzo otwarcie, nawet o masturbacji, ma dobry przykład w rodzicach, ale co zrobić, nie wyrzucamy jej z pokoju, gdy na filmie całuje się namiętnie dwoje nagich ludzi, a i tak boję się, że będzie się uczyć uproszczonego i fałszywego obrazu, jaki wyłania się z porno w internecie :( Potrzeba mądrych i czułych książek dla młodszej i starszej młodzieży - o seksualności, o ciele, o bliskości i o relacjach intymnych. . . |
| # 2 | 2010.11.07, 20:10 |
![]() Voca | Zdecydowanie! Michalina ma swoje zasługi :) |
| # 1 | 2010.11.07, 16:05 |
![]() tom | ja jako mężczyzna tutaj się wypowiem. . . . moją pierwszą książką na temat seksu była "Sztuka kochania" M. Wisłockiej. . . wtedy otworzyło się coś we nie bardzo mocno. . . . taką rzecz, że swojej świadomości seksualnej tez trzeba się uczyć. . . . najlepiej z odpowiednim partnerem, czego życzę tu wszystkim Paniom. . . . . . . . . . |
Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.
Women29:
Która z pań się masturbuje?