komentowany artykuł:

Niepłodność i ja
Niepłodność i ja
Mam 26 lat. Mojego męża poznałam przypadkiem, kiedy kolega przyprowadził go na moje urodziny. Wstawiłam się nieźle a że jestem kobietą, która lubi seks i jest świadoma swojej seksualności, postanowiłam zrobić sobie prezent urodzinowy w postaci miłych chwil z tym przystojnym nieznajomym. I tak zostaliśmy parą.
czytaj komentowany artykuł »
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 4) / 4

# 12013.08.06, 08:19

ap
ostatnio czytałam pewien artykuł (chyba w "Claudii", ale pewna nie jestem) gdzie kobiety długo starały się o dziecko, lekarze nie potrafili odkryć konkretnej przyczyny niepowodzenia i koniec końców pomagał. . . terapeuta. dotyczyło to również (a przede wszystkim tych) kobiet, które gorąco pragnęły potomstwa. czasem to nasza psychika może poczynić figle. . . mocno ściskam autorkę, pozdrawiam i życzę powodzenia - przede wszystkim, aby nie zatraciła siebie w swoim jedynym pragnieniu.
# 22013.08.08, 14:35

ja
Przeżyłam to czekanie, płacz, HSG i wiele innych badań. Nie mam dziecka. Nie ma też tej kobiety sprzed starań. Ona już nie wróci. Trzeba żyć dalej z zepchniętym w głąb duszy poczuciem pustki i niespełnienia.
# 32013.08.12, 20:58

mf
"Ból przy (. . . ) podobno rozrywa od środka, pochwa rozszerzana jest do granic możliwości, jak gumowa dziura, z którą można zrobić wszystko. Czy warto na własne życzenie poddawać się takim torturom, i takiemu obnażeniu wnętrza swojej intymności? Nie wyobrażam sobie, jak można metalowe przyrządy zaczepiać o delikatne ciałko mojej pochwy, rozciągnąć ją, zrobić z niej wielką czarną dziurę (. . . ), i nie wyobrażam sobie bólu, który mam znosić właśnie po to, by zostać matką. "

Ten fragment bardzo przypomina opis porodu, a raczej wyobrażenia porodu rodem z koszmaru.
# 42013.10.20, 14:39

Ata
A może pomyślec o adopcji? Droga Autorko - to bardzo przykre, że nie udało Ci się począc dziecka ale jeszcze bardziej przykre jest z tego powodu narażac małżenstwo na rozpad. Co będzie jeśli wasz związek nie przetrwa bo jestescie podporządkowani chęcią poczęcia a nie radością seksu i bycia ze sobą? To dopiero byłaby strata. Takze myślę, że lepiej skupic się na ratowaniu małżenstwa i cieszeniu się sobą. A jak się uda miec dziecko a wasz zwiazek sie rozpadnie to też nie będzie dobrze bo dziecko nie będzie miało kochającej rodziny. Wiem, że łatwo radzic ale nie daj się zwariowac. Naprawdę lepiej miec udany związek bez dziecka niż nic.











zobacz też

„Dojdź dla mnie” albo Grey nie do końca instruktażowy

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter