komentowany artykuł:

Droga bezwstydna
Droga bezwstydna
Wspominałyśmy ostatnio z moimi babeczkami przy piwie, jak to byłyśmy jeszcze młode i niedoświadczone w sprawach seksu. Pierwsze zauroczenia, ciekawość, pierwsze próby z różnym rezultatem… dorastało się, oj dorastało jeszcze przez długi czas po tych pierwszych razach, zmieniało partnerów i odkrywało się z nimi zupełnie nowe rzeczy.
czytaj komentowany artykuł »
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 6) / 6

# 12012.05.11, 08:47

truśka
Ja postępowałam podobnie, jak autorka tekstu. I bardzo sobie cenię to, że mój pierwszy raz odbył się na przygotowywanym przez rok gruncie. I ja i mój partner przez pierwszy rok naszego związku doskonale zaspokajaliśmy swoje potrzeby poprzez petting i seks oralny. A do stosunku doszło, kiedy moja kobiecość we mnie dojrzała i powiedziała "nadszedł czas, jesteś gotowa".
Zapewne to wyjście nie jest fajne dla wszystkich, jednak jestem bardzo wrażliwą psychicznie osobą i czułam, że pierwszy raz będzie dla mnie wielkim przeżyciem. Dlatego coś we mnie kazało mi do tego świadomie dojrzeć. Mój partner też czuł, że powinniśmy razem się do tego dłużej przygotować.
Dzięki temu swój pierwszy raz wspominam bardzo miło i są to dla mnie piękne wspomnienia, których życzę każdej dziewczynie.
# 22012.05.11, 09:04

V
A seks oralny nie jest seksem? :) Jeśli jest - Truśka - pierwszy raz przeżyłaś o wiele wcześniej, niż Ci się wydaje. Jeśli nie jest - po roku znajomości.

Ciekawe, jak my to postrzegamy - pierwszy raz wtedy, gdy "ktoś nam wsadzi"? A gdyby to nie był seks oralny, tylko np. analny - to byłby pierwszy raz czy nie?:P A jak wygląda pierwszy raz, gdy kochają się dwie dziewczyny? Z seksu genitalnego nici - więc one nigdy się go nie doczekują?

Naprawdę, jestem zafascynowana różnymi spojrzeniami na tę kwestię. Czy to kultura nas tak formatuje, że dopóki nie zdarzy się "penis w pochwie" to jeszcze nie jest to, czy to my tego tak bardzo pragniemy? A może za pierwszy raz dobrze sobie policzyć pierwszy kontakt (wszystko jedno jaki) z drugą osobą, gdy miałyśmy orgazm? :)
# 32012.05.11, 13:31

Ljuna
Myślę, ze ten znak równości między "prawdziwym pierwszym razem" i stosunkiem waginalnym jest ściśle powiązany z faktem posiadania błony dziewiczej. Ten mit krwi na prześcieradle po pierwszej nocy (do tej pory przecież kultywowany, a w niektórych krajach przestrzegany bardzo restrykcyjnie), sprawił, że odbycie/nieodbycie stosunku waginalnego stało się obowiązujący poświadczeniem dziewictwa, bo istniały na jego poświadczenie rzeczywiste, naocznie zauważalne dowody - w postaci krwi (chociaż i to czysto teoretyczne, bo wiadomo, ze wcale nie każda kobieta musi wtedy krwawić), był to więc obszar, który w jakiś sposób mógł być regulowany i miarodajny dla mężczyzn - skoro krwawisz, to NAPRAWDĘ jestem twoim pierwszym. W każdym innym przypadku tej gwarancji już nie ma.
# 42012.05.11, 13:50

ilonek
Zazdroszczę Wam dziewczyny trochę tej "drogi". Ja niestety nie miałam szans spokojnie dorosnąć ani w kwestii seksu ani ogólnie. Mój pierwszy raz po pierwsze zupełnie nieprzygotowany, niezaplanowany i za wcześnie także nie polecam rzucać się do łóżka szybko to jeszcze zakończył się ciążą. Droga którą idę, żeby odnaleźć swoją kobiecość i seksualność jest wyboista i trudna ale chcę myśleć że warta zachodu. Jestem cały czas z tym samym facetem ( 17 lat już) i mam nadzieję, że damy radę chcieć się nauczyć wzajemnie wszystkiego.
# 52012.05.11, 13:58

truśka
Nie przesadzajmy w żadną stronę. . .
Sprostuję: uważam, że mój PIERWSZY STOSUNEK WAGINALNY był wspaniały, a PIERWSZE STOSUNKI ORALNE go poprzedzały.
Przesada nie jest dobra, wydawało mi się, że jasno się wyrażałam.

Seks oralny przyszedł mi i nadal przychodzi łatwiej niż STOSUNEK WAGINALNY, znając siebie przeczuwałam, że jednak STOSUNEK WAGINALNY będzie dla mnie ogromnym przeżyciem.

A tak serio- nie przesadzajmy może z czepianiem się słówek. Seks oralny jest dla mnie seksem, a to, że czyjś penis pierwszy raz zajrzy do mojej cipki to jednak ważne przeżycie, mam wrażenie że nie tylko dla mnie, ale większości kobiet. Proszę nie oceniać mnie dlatego, że w poprzednim poście nie popodkreślałam znacząco skomplikowanej terminologii. Według mnie to już trochę czepianie się słówek.
# 62012.05.11, 14:08

V
@Truśka - ale właśnie o to chodzi, o czepianie się słówek. Bo, to jak mówimy, odzwierciedla to, jak myślimy! I ja się czepiam słówek, a nie osób. Wcale nie uważam, że napisałaś coś nie tak albo nie dokładnie, albo w jakikolwiek inny sposób "źle". Mi chodzi tylko o to, że na wszystko można patrzeć z różnych perspektyw, ale dla Ciebie zawsze najważniejsza będzie tylko Twoja. I niech tak pozostanie. :)

A seks oralny dla różnych ludzi jest i nie jest seksem. I taki już ich urok. :) Dla mnie jak najbardziej jest. Dla mojego kochanka - absolutnie nie. I jakoś z tym żyjemy. :P











zobacz też

„Porady bezwstydnej dziewczyny – rozkosze niegrzecznego seksu”

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter