| # 9 | 2011.10.28, 11:39 |
![]() black aga | Jeśli należysz do kobiet, które nie zawsze osiągają orgazm podczas współżycia, ale doskonale potrafisz go udawać, zgłoś się do programu Miasto Kobiet w Tvn Style. Zgłoszenia na adres a. lubawska@tvn. pl |
| # 8 | 2011.02.25, 22:41 |
![]() Voca | Aha, i to nie jest tak, że próbuję wartościować, czy mówić, że "powinnyśmy" zawsze chcieć tylko się kochać, a nigdy - mieć orgazm. Nie! Myślę, że każdy może mieć czasami ochotę na orgazm, a czasami na długi, namiętny wieczór. . . po prostu :) |
| # 7 | 2011.02.25, 22:39 |
![]() Voca | Orgazmy są fajne, ale nie zawsze chodzi o to, żeby je mieć. Koleżanka mówi: seks jest jak powietrze, potrzebujesz go, gdy zaczyna go brakować. Myślę, że można to sparafrazować do: orgazmy są jak powietrze, są potrzebne, gdy ich nie ma. Natomiast wtedy gdy są (albo mogą być), nie potrzebujemy ich tak bardzo. Bardzo podoba mi się teoria "swobodnego biegu". No i - jest bardzo życiowa. Orgazm to coś jak "skutek uboczny" seksu. Nie cel sam w sobie. No, chyba, że idziesz do łóżka po to, żeby mieć orgazm, a nie po to, żeby być z kimś. Można spędzić wiele pięknych nocy - bardzo zmysłowych i satysfakcjonujących bez orgazmu, o ile są one przeplatane innymi nocami (kiedy masz orgazmy . :P )! :D |
| # 6 | 2011.02.25, 19:31 |
![]() Cath | Na początku życia sypialnianego z moim obecnym mężczyzną próbowałam wyleczyć go z kompleksów. Naoglądał się biedak filmów pornograficznych i martwił bezustannie, więc nie potrafił się rozluźnić. Udawanym orgazmem starałam się go wynagrodzić, kiedy robił chociaż małe postępy, w końcu nie miał wiele doświadczenia, a ja jeszcze mniej - oboje musieliśmy się nauczyć ciał swoich i siebie nawzajem. Po ostatnim razie w końcu szczerze z nim porozmawiałam, bo o ile mieliśmy kilka wspaniałych wieczorów spędzonych na igraszkach, które nie owocowały w orgazm żadnego z nas, to ostatnio dostałam po raz pierwszy orgazmu pochwowego i, o ironio! nie było mi wtedy w tamtym momencie bardziej przyjemnie niż innymi razami, wręcz było mniej miło! Na szczęście, mój partner zrozumiał mnie i nie obraziło się na mnie jego samcze ego :D Przyznałam mu, że czasami zmysły mnie opuszczają i mimo, że nie ma reakcji organizmu, to w psychice przeżywam orgazm :) i to jest najważniejsze! Więc, moje drogie kobietki i kobiety, nie "ścigajmy się" na szczyt. Nawet jeśli meta jest satysfakcjonującym celem, to często przyjemniejszy jest sam swobodny bieg bez walki ;) |
| # 5 | 2011.01.10, 09:56 |
![]() wow | Fajny artykuł. Fakty są takie, ze wiele kobiet udaje orgazm, bo nie może go osiągnąć. Wydaje im się, że coś jest z nimi nie tak, więc wolą udawać, ze wszystko jest tak jak powinno. W tym momencie jest tak wiele sposobów na to, żeby pozbyć się problemu. Czytałam nawet artykuł o takim urządzeniu medycznym jak Lady Laser, którego używa się w przypadku leczenia anorgazmii. Na moje oko sposobów jest wiele i trzeba próbować. |
| # 4 | 2010.05.29, 10:28 |
![]() Voca | Może, może. . . Może stęknąć kilka razy, powiedzieć "skończyłem" i tyle. Wystarczy, że będzie miał prezerwatywę. |
| # 3 | 2010.05.23, 19:59 |
![]() Edyta Baker | Ja nie wiem, jak się można nie zorientować, że facet udaje orgazm. . . to jakiś absurd. Co prawda u mężczyzny orgazm nie musi się równać wytryskowi (i odwrotnie), ale pokażcie mi takiego mężczyznę, który ma orgazm bez wytrysku. 99,9999 proc. facetów nie potrafi osiągnąć orgazmu bez wytrysku. Wielu z nich często ma także wytrysk bez orgazmu. Nie wiem więc, jak przeciętny facet może udawać, że ma orgazm. |
| # 2 | 2010.04.23, 22:55 |
![]() Voca | Zgadzam się z Panią Dobrodziejką. Najgorszy jest orgazm bez satysfakcji:) |
| # 1 | 2010.04.22, 15:43 |
![]() jasnotka | I jeszcze jedno: orgazm nie jest warunkiem udanego seksu - ani nawet na odwrót. Można mieć satysfakcję bez orgazmu i orgazm bez satysfakcji. |
Vega:
W aptece. Pierścień dopochwowy.
sexxx:
ja mam dzięki nim sex co 5 minut