komentowany artykuł:

Orgazmiczna joga. Polecam :)
Orgazmiczna joga. Polecam :)
Orgazmiczna joga. Czy jakieś zajęcia mogą się lepiej nazywać? Do końca nie wiem, co to jest, ale idę bez zastanowienia. Na miejscu okazuje się, że to był strzał w dziesiątkę, bo dawno już nie bawiłam się tak dobrze, jak na orgazmicznej jodze!
czytaj komentowany artykuł »
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 1) / 1

# 12016.12.17, 21:11

jogin
Właśnie wróciłem z grupy męskiej i. . . Było dokładnie tak jak to odpisałaś poza. . . przyjemnością.
Zachęceni opowieściami jak to orgazmicznie, spontanicznie I niesamowicie ekscytująco było w grupie kobiecej chętnie przystąpiliśmy do rozmów, ćwiczeń oddechowych, a następnie pobudzenia ciała ruchem i tańcem. Ciuchy opadły na ziemię i. . . dostaliśmy małą dawkę teorii o dotyku po czym. . . zostaliśmy odesłani do domów. . . Do obowiązków, płaczących dzieci i narzekajacych teściowych. . . Izabela chyba się gdzieś spieszyła bo powiedziała A po czym podziękowała za zajęcia zanim ktokolwiek zdążył powiedzieć B.
Całe super wrażenie tego wydarzenia zostało popsute nazywając rzeczy po imieniu i rozpaleniem się i odesłaniem w takim stanie do domów. . .
Pozostaje pozazdrościć kobietom frajdy jaką miały podczas przełamywania barier i odkrywaniu szczytów rozkoszy i cieszyć się, że chociaż im zostało to dane.







zobacz też

„Porady bezwstydnej dziewczyny – rozkosze niegrzecznego seksu”

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter