komentowany artykuł:

Do łóżka idę po orgazm
Do łóżka idę po orgazm
Wiem, że mój orgazm nie jest potrzebny ludzkości. W końcu nie stanowi warunku poczęcia kolejnego człowieka i obywatela. Ale skoro wiem, że mogę go mieć, dlaczego miałabym go nie dostać?
czytaj komentowany artykuł »
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 15) / 15

# 12012.02.08, 18:55

WB
I w ten oto sposób dowiedziałem się, że to co najbardziej lubię, czyli zapewnienie mojej kobiecie odpowiednich warunków, bodźców i obdarzenie jej moim ciepłem, miłością i uwagą ku jej wielkiej satysfakcji, to "nie tylko świadectwo postawy homoseksualnej, ale również świadczy o ogólnych słabościach w osobowości i postawie ".

Hmmm, zawsze wydawało mi się, że moja postawa świadczy o mojej dojrzałości do brania na siebie odpowiedzialności za drugą osobę, do głębrzego przeżywania stosunku seksualnego niż tylko w kontekście urozmaiconej masturbacji (czyli aktu, w którym zależy nam tylko na naszej przyjemności).

Moja kobieta chyba do dzisiaj nie rozumie, że podczas naszego stosunku 60% satysfakcji czerpię z jej spełnienia a pozostałe 40% z mojego orgazmu. Ale to właśnie najlepiej tłumaczy, dlaczego seks z nią jest znacznie atrakcyjniejszy niż w pojedynkę ;-)
Pozdrawiam, WB
# 22012.02.08, 21:37

V
@WB - Nie wiem, skąd Pan Lowen czerpał swoją "mądrość", ale coś mi się tak wydaje, że świat zaludniony jest mężczyznami "o postawie homoseksualnej", którzy uwielbiają właśnie z kobietami chodzić do łóżka. :)

Moja satysfakcja w seksie to też 60 - jeśli nie więcej - procent z tego, że mojemu partnerowi jest dobrze. Chyba więc przyjmuję postawę lesbijską. :)
# 32012.02.08, 21:49

Nat
V, Ty masz wobec tego prawie idealną postawę żeńską, heteronormatywną. Gdybyś dla siebie zostawiała 1 procent przyjemności, byłabyś - wg Lowena - idealna. WB, cóż, lepiej dowiedzieć się teraz niż żyć w nieświadomości :) Sama procentów nie podam, bo to wielka zmienna, ale przyznam, że preferuję mężczyzn "homonormatywnych" w tej materii. Sto do zera dla nich w starciu z lowenistami.
# 42012.02.08, 22:22

rosa
"Identyfikowanie się z odczuciami kobiety i „służenie” jej stanowi u mężczyzny nie tylko świadectwo postawy homoseksualnej, ale również świadczy o ogólnych słabościach w osobowości i postawie"

Co za perelka! :D:D Dzieki Nat, ubaw na caly dzien!
# 52012.02.09, 10:56

WB
Ciekawe jest to, że inne książki Lowena cieszą się sporą popularnością i poważaniem. Chociaż z drugiej strony "dziadek" Freud również zrobił wiele dobrego w swojej dziedzinie, nawej jeśli czas zweryfikował niektóre z jego poglądów ;-)
# 62012.02.09, 13:11

Nat
Wiesz, WB, mnie ta popularność zaskakuje, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę to, że Lowena poleca się w babskich magazynach, a przecież mizoginizm aż zeń kipi.
# 72012.02.09, 13:40

WB
Nat, dziękuję za odpowiedź do mojego komentarza. Niestety, jeszcze nie zgłębiałem się w lekturę jego książek, ale zainteresowało mnie określenie "mizoginizm" którego użyłaś (człowiek, nawet mężczyzna ;-), uczy się przez całe życie) więc aby również innym pomóc w zrozumieniu cytuję za Wikipedią:

Mizoginia lub mizoginizm (grec. μῖσος, misos – nienawiść, γυνή, gyne - kobieta) – nienawiść albo silne uprzedzenie w stosunku do płci żeńskiej. Często bywa też przyrównywany do antykobiecego seksizmu lub mizoandryzmu. Generalnie jest uważany za stosunek mężczyzny wobec kobiet, ale niewykluczona jest sytuacja, w której również kobieta może cechować się postawą mizoginistyczną.

A może tylko ja tego nie znałem. . .

pozdrawiam :)
# 82012.02.09, 13:49

V
A moim zdaniem jest homofobem oraz kryptogejem. :)
# 92012.02.09, 14:27

WB
Taka mnie naszła refleksja, że oburzamy się kiedy "ludzie z ulicy" obrzucają innych wulgarnymi określeniami w ramach swojej specyficznie pojmowanej "tolerancji", natomiast my, na łamach tego portalu robimy to samo przy pomocy "ładniejszych" określeń: "ten homofob!", "ten kryptogej!", "mizoginizm aż zeń kipi!". . . :-)

Pewnie wkładam kij w mrowisko, jednak warto się zastanowić, czy to, co robimy (lub zdarza nam się robić), nie jest podobnym mechanizmem tylko w tzw. "białych rękawiczkach". . .

A można przecież:
1. skupiać się na problemie a nie osobie
2. mówić/pisać o tym co JA czuję, myślę, uważam
3. starać się najpierw zrozumieć a potem starać się być zrozumianym
4. szanować prawo innych do własnego zdania

Nie piszę tego tylko w kontekście tego artykułu czy komentarzy do niego, tylko tak ogólnie. . .

Ktoś pewnie stwierdzi, że to FRAZESY, ktoś inny, że się CZEPIAM, inny że PROWOKUJĘ. . .

. . . a ja po prostu piszę to, co CZUJĘ i MYŚLĘ. Piszę o SOBIE :)

pozdrawiam
# 102012.02.09, 14:34

Nat
Lowen "leczył" z homoseksualizmu jako terapeuta, to taka ciekawostka. Ale robił to zanim Światowa Organizacja Zdrowia skreśliła homoseksualizm z listy chorób (73 r. ). Przyczyn homoseksualizmu upatrywał w pierwotnym konflikcie z matką i nieobecności figury ojca w życiu pacjentów oraz bycia ofiarą zachowań seksualno-przemocowych w okresie dorastania. Podpisywał się również pod opinią, że w stosunkach homoseksualnych zazwyczaj imaginuje się, że parter/partnerka jest mimo wszystko odmiennej płci. Ciekawie pisze również o lesbijkach - jako o kobietach, które chcą udowodnić, jak bardzo są facetami. A ich orgazmy, będące wynikiem seksu oralnego, komentuje jako infantylne. Wspomina też o jednej z pacjentek, która była sfrustrowana. . . brakiem penisa u partnerki. O, jakże żałuję, że tej książki nie wydano po polsku.
# 112012.02.09, 14:53

Nat
WB, JA sądzę, że mizoginizm należy piętnować, podobnie, jak zapiekłą homofobię. Tyle w tym temacie. Zwróć jednak uwagę na rozkład siły - kto rzuca homofobicznymi wyzwiskami na ulicy? A kto w białych rękawiczkach, w domowym zaciszu też sączy truciznę nienawiści dla nieheteronormatywnych orientacji seksualnych? Ale równie dobrze ma się ten proces w umacnianiu androcentrycznych wzorców, wg których kobieta jest niżej od mężczyzny, praktycznie we wszystkim. To nie są białe rękawiczki? Takie zachowania są charakterystyczne również dla kobiet, które nienawidzą innych kobiet - feministek. Nieraz słyszałam (nie pod moim adresem): "niech taka idzie popracować do kopalni, to jej się od razu manif odechce". Poza tym to, co skierowane na problem, to zaprzeczenie istnienia człowieka W TYM PROBLEMIE. Co wywołuje większe wrażenie? Informacje, że atakuje się na ulicy homoseksualnych mężczyzn czy fakt, że konkretny mężczyzna o nazwisku XY, który ma konkretną twarz, został zaatakowany i pobity? Pewnie nie masz podobnych odczuć, gdy stosuje się wobec OSOBY superlatywy, z nimi się nie dyskutuje. A tu nagle z negatywnych odczuć wobec kogoś nagle musimy się tłumaczyć.
# 122012.02.10, 17:25

Anne
Jeśli mogę zaproponować temat kolejnego artykułu, bardzo prosiłabym o parę akapitów o tym, czy kobieta może w ogóle nie miewać orgazmów. Ani łechtaczkowych, ani pochwowych, ani żadnych. Bo tak jest u mnie: co prawda jeszcze jestem dziewicą, tzn nie byłam penetrowana, ale mam doświadczenia w pettingu - no i w masturbacji próbowałam już chyba wszystkiego. Czasem jest trochę przyjemnie, czasem trochę bardziej, ale nigdy wyjątkowo. Z mediów mam sprzeczne informacje na ten temat. Czy można z natury nie mieć szans na orgazm, czy niektóre "dorastają" do niego później, czy to się leczy?
# 132012.02.10, 23:06

Nat
Anne, jeżeli czytasz po angielsku, polecam Ci ten oto link:
dodsonandross. com/sexfeature/first-time-orgasm
i życzę dobrej zabawy! Oczywiście, istnieją kobiety z tzw. anorgazmią, tutaj nie stwierdzimy czy Ty do nich należysz. . Jedno jest pewne - doświadczania orgazmów trzeba się po prostu nauczyć. Najpierw samodzielnie, bo nikt inny za Ciebie ich nie odkryje. Dlatego polecam lekturę dr Dodson :) A może już szczytujesz podczas masturbacji, a o tym nie wiesz - to też jest możliwe. Bardzo często dziewczyny, ale też dojrzałe kobiety, nie rozpoznają u siebie orgazmu właśnie dlatego, że są przekonane, że jeżeli on nadejdzie to rozstąpi się ziemia, wystrzelą fajerwerki i stracą przytomność na dziesięć minut. A paleta orgazmów jest naprawdę bardzo rozległa. . .
# 142013.10.15, 11:34

zeuska
ja dodatkowo ma żel libidizer ktorm smaruje łęchtaczkę i jak ją pieszcze to mam silniejszyu orgazm bardziej mi jest przyjemnie :)
# 152015.03.16, 21:53

Joola
Libidizer to świetny żel, często używam. Przegląd żeli intymnych jest na intymne. cba. pl











zobacz też

”Sklepy cynamonowe” - Tłuja na śmietniku

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter