komentowany artykuł:

Pewna opowieść
Pewna opowieść
Nie... Na... Wi... Dzę... Cię!
Krzyczałam, na ile pozwalała mi sytuacja.
czytaj komentowany artykuł »
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 3) / 3

# 12014.08.07, 16:16

smoczyca
Miałam podobnie. Też niby "przyzwolenie" ale ja uległam, powiedziałam i teraz. . . . jestem sama i płaczę do poduszki. Nie mogę się pozbierać. Po pijaku dałam się przelecieć na dyskotece jakiemuś wymuskanemu gogusiowi a koleżanki nic nie zrobiły. Nie wiem, czy coś mi dosypano do drinka czy wypiłam więcej niż powinnam i straciłam kontrolę. Wcześniej fantazjowałam o seksie z innym i tak się zaczęło. Mój kochany mężczyzna nie zrozumiał tego i mi nie wybaczył. Bardzo cierpiał, przepraszałam i żałowałam ale odszedł. . . . Pomóżcie bo nie potrafię dalej tak żyć. To była miłość życia. Pięć lat razem i ślub w planach. A teraz gruzy. . . .
# 22014.08.15, 14:02

Sean
Jednak alkohol szkodzi zdrowiu i to nie fizycznemu, ale w Polsce wszyscy chleją, żeby potem biadolić jak w Małym Księciu Exupery'ego i zrzucać winę na innych. Nigdy znaczy nigdy, a nie Czasami. . .
# 32015.10.17, 20:38

de99ial
@smoczyca
To nie on nie zrozumiał. To Ty nie zrozumiałaś. A teraz musisz poradzić sobie z konsekwencjami swoich wyborów, których dokonałaś w ciemności niezrozumienia.











zobacz też

„Porady bezwstydnej dziewczyny – rozkosze niegrzecznego seksu”

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter