komentowany artykuł:

Czy kobieta zawsze musi być piękna i uśmiechnięta?
Czy kobieta zawsze musi być piękna i uśmiechnięta?
„Popatrz w lustro. Wyglądasz okropnie, kiedy się wściekasz” - mówi mężczyzna. Jego słowa padają na podatny grunt, adresatka od razu próbuje ozdobić twarz uśmiechem. „A teraz? Chyba nie jest tak źle?”
czytaj komentowany artykuł »
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 5) / 5

# 12010.06.13, 00:15

Marta
Zgadzam się, "złość piękności szkodzi" to powiedzienie, które i mi zamykało kiedyś usta. Ale koniec z tym.
# 22011.07.05, 02:43

kminimi
Hm, ten artykuł opisuje raczej niedojrzały typ kobiety. Czytając go przypomniałam się sama sobie jako dziewczynka i nastolatka. Jako dojrzała kobieta jestem już na tyle pewna siebie, że nie muszę ukrywać swoich myśli i emocji za uśmiechem na pokaz. Bardzo współczuję jednak kobietom, które z tego zwyczaju nie "wyrosły", niemniej podejrzewam, że wśród dojrzałych kobiet nie ma ich wiele.
# 32011.08.19, 14:54

Voca
@Kminimi - no, nie wiem. . . Zazwyczaj wiele osób lubi nasze złości obracać w żart, tłumaczyć, że - skoro się złościmy i wściekamy - to jesteśmy dziecinne, niepoważne i najpewniej to mamy okres.
# 42012.10.11, 14:54

mimi
Zawsze uważalam, ze jestem silną kobietą. Ostatnio moj facet powiedzial, ze boi się kiedy się złoszczę. Że nie jestem promienna, uśmiechnięta i czula jak na początku naszej znajomości. Nie jestem, fakt. Zaczęłam mówić mu o sprawach, które mi przeszkadzają, czasem jestem sfrustrowana, miewam zły humor gdy mam okres. Kiedy potraktuję go niesprawiedliwie - przepraszam. Ale zauważyłam, że im częściej ja przepraszam tym bardziej on tego oczekuje. Robi mi wymówki. A ja zaczynam tłumić swoje uczucia negatywne. No bo kobieta powinna "stworzyć dom" (jego słowa), azyl, dobrą atmosferę, czułość. A ja mam na głowie pracę, dom, dziecko, normalne sprawy, tak samo jak on. I jak on bywam zła. Tylko że on jest facetem a ja kobietą. On ma prawo do agresji, szorstkich zachowań itd bo testosteron, walka, geny itd, a ja nie. . . mam być jak księżniczka. . . Jestem coraz bardziej wkurzona i rozżalona. Jestem WŚCIEKŁA WŚCIEKŁA WŚCIEKŁA, kurde. . .
# 52012.10.11, 15:28

V
@Mimi - wściekaj się, nie daj sobie w kaszę dmuchać, jak facet wymaga dobrej atmosfery, to niech ją tworzy, Ciebie na rękach nosi, zajmuje się dzieckiem, gotuje dobre jedzenie i sprząta!

Tak naprawdę nie ma złych emocji, to my im nadajemy wartość, zazwyczaj gniew czy smutek postrzega się jako coś złego, a przecież jesteśmy ludźmi i wszystkie emocje są dla nas! Jeśli czujemy gniew, to bardzo dobrze. Nic lepszego niż zdrowy wściek - to mnóstwo energii, która budzi do życia. :) Inaczej zżaraby nas apatia. :)

Niestety, jako kobiety jesteśmy poszkodowane już od przedszkola, bo już od przedszkola mamy tylko grzecznie się zachowywać i ładnie wyglądać. Nie wolno nam mieć humorów! Tamowanie emocji obraca się przeciwko nam. Im bardziej nam zależy, żeby jakąś emocję z życia wyeliminować, tym częściej będzie powracać. To jak z robieniem porządków - gdy wmiatamy śmieci pod dywan, wcale nie sprzątamy, tych śmieci robi się pod dywanem coraz więcej, a my zaczynamy się o nie potykać. Trzeba je wyrzucić. A emocje trzeba przeżyć - nie upychać je w sobie. Przeżyta emocja nie wraca i nie czyni szkód. Oczywiście, nie trzeba krzyczeć na całą rodzinę, ale można się wykrzyczeć w samotności, drzeć kartki papieru albo boksować poduszki - aż emocje z nas ujdą. I wtedy świat znów będzie wyglądał bardziej przyjaźnie. :)











zobacz też

„Nie wychodź po zmroku, bo Cię zgwałcą.”

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter