komentowany artykuł:

Prawdziwa historia pewnego masażysty misjonarza
Prawdziwa historia pewnego masażysty misjonarza
Dawno, dawno temu, miałam taki moment na studiach, w którym badawczo zajęłam się tematem seksualności i tożsamości płciowej. „Gender” nie było wtedy jeszcze na topie i nikt w żadnym krakowskim barze jeszcze o nim nie słyszał. Inspiracją było raczej rozpustne życie akademickie moich znajomych. No dobrze – moje też. Zachciało mi się bliżej przyjrzeć się osobom, które korzystają z portali randkowych – tych erotycznych.
czytaj komentowany artykuł »
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 1) / 1

# 12016.10.06, 17:36

Atlantyda
A to dopiero. Mam prawie tak samo, jak ten człowiek. Nie wyrywam się z masażem joni, żeby nie płoszyć na starcie :) Nawet nauczyłem się Lomi Lomi Nui. Nie wiem tylko, czy to specyfika mojej okolicy, że jakoś nie mam chętnych :)











zobacz też

„Świadomość seksualna - na co mi to?” - nasz matronat

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter