| # 3 | 2012.02.21, 19:33 |
![]() Ania | Tekst nie wydaje mi się smutny tylko prawdziwy. W dużej części o moim życiu, aż mnie dreszcz przeszedł:) Moja choroba jest inna, opis związku pasuje jak ulał. Finał - zakończyłam relację. Dwa lata się na to zbierałam, rozumiem, jak to jest tkwić w miejscu nie najlepszym dla siebie. Bo nie było też najgorsze. Czas musiał upłynąć zanim straciłam nadzieję, że mogę coś więcej z tego, z siebie wykrzesać. I że on niczemu nie jest winien, tylko ja jestem w innym miejscu niż wtedy, gdy zaczynaliśmy. Teraz jest dobrze, jest też kochanek. Trzymam kciuki za pomyślny rozwój wydarzeń:) |
| # 2 | 2012.02.12, 13:37 |
![]() FALKA | Zgadzam się z moim poprzednikiem. Smutny tekst, smutna historia. Ale do kurwy nędzy, nie jesteś sparaliżowana i przywiązana do łóżka, wciąż jesteś kobietą, człowiekiem. Zasługujesz na bycie kochaną, pożądaną, na bycie z kimś, kto doceni Cię taką, jaka jesteś. A 3 lata w tak beznadziejnej sytuacji to zdecydowanie za dużo. Nie wiem czy to obawa przed zmianami, ale zasługujesz i powinnaś odejść od kogoś, z kim nie jesteś szczęśliwa. Zrób to zanim jeszcze nie jest za późno, nie marnuj życia. |
| # 1 | 2012.02.11, 08:28 |
![]() on | Smutny tekst, smutny z wielu powodów. Po pierwsze z powodu stłamszonej kobiecości Autorki, po drugie z powodu dziwnego podejścia do związku i facetów. Nie wspiera, nie akceptuje - ale z nim jestem. Brzydzę się nim - ale z nim jestem. Odpycham go, nie chcę od niego nic - ale z nim jestem. Dziwne, jak na kobietę 30+ letnią, pasuje raczej do gimnazjalistki, która musi mieć chłopaka, nie ważne, jak beznadziejnego, bo co koleżanki powiedzą. Do tego pisanie o nim w ten sposób, jakby na siłę chciała go zdeprecjonować, zrobić z niego parodię faceta. . . To dość niesmaczne - jaki by on nie był - jest Twoim facetem, droga Autorko, oddał Ci pięć lat swojego życia, tak samo, jak Ty jemu. I - zadam Ci cioś poniżej pasa - takiego sobie wyobrałaś. Piszesz, że poprzedni zrywał z Ciebie ubranie - trzeba było zostać z poprzednim, a nie zmieniać go na niedorajdę i obsmarowywać potem na wszystkie strony, do tego latając jednocześnie za innymi. Nie odpowiada Ci - rozejdź się, a nie obsmarowujesz gościa, który nic złego Ci nie zrobił, a potem znajdź sobie demona seksu i o nim pisz. Ech, kobiety są dziwne. |
Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.
Women29:
Która z pań się masturbuje?