komentowany artykuł:

Mój kubeczek menstruacyjny
Mój kubeczek menstruacyjny
Odkryciem ostatnich kilku miesięcy jest kubeczek menstruacyjny – niewielki silikonowy zbiornik w kształcie dzwonka, który gromadzi krew wewnątrz pochwy. Składam go na pół i wkładam do pochwy dwoma palcami, gdzie otwiera się i dostosowuje do jej kształtu. Kubeczek zrewolucjonizował moje przeżywanie miesiączki, jej charakter i stosunek do mojej pochwy i ciała.
czytaj komentowany artykuł »
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 21) / 21

# 12012.12.17, 20:35

Marta
Ach, Ewa, cudownie napisane: "miesiączkowanie stało się intymnym misterium w kolorze fioletu (kubeczek) i purpury (krew), królewskim rytuałem, któremu oddaję się z dostojeństwem władczyni. " W życiu bym tego nie wymyśliła, ale całkowicie się z tym utożsamiam!
# 22012.12.17, 23:13

WTF?
Dafuq did i just read?
"Po wyjęciu kubeczka mogę zobaczyć, ile krwi się nagromadziło, włożyć do niego palce i poczuć temperaturę krwi, która przed chwilą była we mnie. To jest niemalże mistyczne doświadczenie. Mogę też poczuć zapach samej siebie od środka. "
# 32012.12.17, 23:13

Aśka
Jasny gwint. . . od kiedy krew spomiędzy nóg jest metafizycznym doświadczeniem?
# 42012.12.17, 23:37

V
Haha, widzę, że już się odwiedzający nas użytkownicy zdążyli zbulwersować. . . Tak, bo krew jest taka obrzydliwa. . . Jak można widzieć w tym coś dobrego. . .

Ewo - Twój artykuł budzi żywe emocje. :)
# 52012.12.18, 00:13

kathleene
Obrzydliwa to może być kupa, krew jest cudowna, szczególnie ta spomiędzy nóg :)
# 62012.12.18, 08:05

maggie
Dawno się tak nie uśmiałam, autorka to jakaś wariatka.
# 72012.12.18, 08:45

V
@Maggie - mam nadzieję, że piszesz "wariatka" w takim pozytywnym sensie i nie masz intencji obrażać autorki tylko dlatego, że jest inna niż TY (?) i ma inny punkt widzenia (?) ?

Naprawdę, kiedy czytam komentarze w internecie, zastanawiam się, jak ludzie mogą być tak bezmyślini i perfidni, żeby się tylko obrzucać obelgami i bardzo nie chcę tego na tym portalu. Nie po to od trzech lat publikujemy raczej unikatowe teksty o seksualności i seksie z unikalnej, kobiecej, akceptującej i proseksualnej perspektywy. . .

To, że dla osób, które weszły tu pierwszy raz, to duża nowość - to fakt. Jest tu miejsce na wiele punktów widzenia, ale nie ma bezkonstruktywne i chamskie odzywki.

A co do miesiączki - wystarczy wejść w dział "miesiączka" i przeczytać, jak o niej kobiety piszą. Zdania, co do tego, czy jest błogosławieństwem, czy nie - są podzielone i to w tych tekstach widać, ale przeważa postawa pozytywna i refleksyjna. Skoro tyle kobiet pisze o tym, że przeżycie miesiączki może być takie wyjątkowe - to może warto wziąć pod uwagę fakt, że dla nich jest to wyjątkowe, wartościowe, pełne radości i po prostu fajne, a dla nas nie i już.
# 82012.12.18, 11:34

Jewelir
Ciekawe podejscie do miesiaczki choc jak dla mnie to poprostu dni w ktorych jestem rozdrazniona, mam ochote przczekac je pod prysznicem. . Nie rozumiem dlaczego tak pogardzacie autorka, kazdy ma swoj pryzmat przez ktory patrzy na swiat. . Troche tolerancji ludzie, dlaczego chcecie zeby kazdy byl taki jak "Ty"? Przeciez wiesz ze nie jestes idealna, a oczekujesz od innych idealizmu. . Kazdy ma swoja wizje idealnosci, dla Ciebie czyms normalnym jest traktowac miesiaczke jak wroga dla innej jak czesc zycia a np dla mnie miesiaczka poprostu jest.
# 92012.12.18, 14:43

Nezja
Nie ogarniam tego.
# 102012.12.18, 14:46

Andrzej
Nie wiem czemu, ale podniecił mnie ten tekst. Powinienem się leczyć Oo.
# 112012.12.18, 15:29

DON CAMILLO DOKTORRO
napilbym sie z takiego :)))))))))))))))))))))
# 122012.12.18, 15:59

Ciastek
Przede wszystkim, autorka tegoż tekstu napisała o miesiączce jako o czymś niebywale intymnym. Pytam wieć, jaka to intymność, skoro publikuje się taki tekst ?



Jakieś pytania ?
# 132012.12.19, 23:18

Margo
Zgadzam się, że okres jest mega intymnym czasem, ale uważać, że jest to misterium, za którym się tęskni przez cały miesiąc to przegięcie. . . Zastanawiam się, czy podniecenie związane z krwią i okresem mieści się w jakiejś normie. . . chociaż teraz wszystko się mieści :p
# 142012.12.20, 00:58

AwaS
@ V - zgadzam się.
Coraz częściej dochodzę do wniosku, że dawanie ludziom możliwości anonimowego komentowania w Internecie mija się z celem. Odpowiedzialność za słowo, cóż. . . Niektórzy nie dorośli do wolności. Krytykować i wylewać swoje frustracje bardzo łatwo. Konstruktywna krytyka to nie rzucanie obelgami. Ciekawe, czy są tak samo "odważni" na ulicy, twarzą w twarz, firmując wypowiedź własnym imieniem i nazwiskiem. Anonimowość nie zwalnia z kultury osobistej i szacunku dla drugiego człowieka. To, że ktoś zdecydował się napisać o swojej najintymniejszej stronie - fizjologii, seksualności czy uczuciach - zasługuje na uznanie. Nie podoba się? Zmień stronę, człowieku, i zajmij się tym, co Cię interesuje.
# 152012.12.20, 10:52

Joanna
Zarówno ten tekst o kubeczku menstruacyjnym, jak i poprzednie umieszczone na tym portalu, zrobił na mnie spore wrażenie. Co prawda nie bardzo wyobrażam sobie, że mogłabym zacząć używać czegoś takiego, ale kto wie. . . może kiedyś do tego dorosnę ;)

Jeszcze większe wrażenie zrobił na mnie jednak komentarz dotyczący picia z takiego kubeczka. Cóż, nie ma nic gorszego niż mężczyzna brzydzący się krwi menstruacyjnej! Często podczas okresu mam ochotę na seks, może nie pierwszego dnia (wtedy często mam bardzo silne bóle i/lub silne krwawienie). . . a myśl, że będę musiała po sobie posprzątać przeszkadza mi tylko trochę ;)
Ale z jakiegoś powodu odstręcza mnie myśl o piciu tej krwi (zlizywanie jej ze mnie w trakcie seksu oralnego to coś zupełnie innego ;)). Na samą myśl przechodzą mnie nieprzyjemne ciarki, podobnie jak podczas oglądania filmu "Anatomia piekła" Catherine Breillat (była tam m. in. scena z tamponem).
Jestem bardzo ciekawa jakie odczucia w tym względzie mają inne kobiety. . .
# 162012.12.20, 16:38

zizu
Przerażające.

A link do artykuliku wylądował na facebookowej grupie medycznych żarcików. Więc autorka bedzie teraz znana szerszej publiczności :)
# 172013.01.31, 10:47

koteczek
mój kubeczek przyszedł rano, taki śliczny, czerwony z pętelką; nie mogę się napatrzec i doczekac kiedy użyję - muszę poczekac kilka tygodni bo przedwczoraj skończył mi się okres. . .
# 182013.02.07, 21:55

Anonima
Choć wiedziałam wszystko, co powinnam, zarówno pierwszy okres jak i kolejne były dla mnie traumatycznymi przeżyciami. Na sam widok krwi niemal mdlałam i wpadałam w histerię nawet gdy zobaczyłam gdzieś to znienawidzone słowo. Marzyłam tylko o tym, żeby wyrwać sobie macicę. Męczę się z tym potworem, koszmarem od kilku lat i nie jest ani trochę lepiej. Co miesiąc mam niemal tydzień wyrwany z życiorysu, miałam nawet próby samobojcze, gdy to się pojawiało. Żadni psychologowie nie pomagają. Marzę, żeby całe życie brać tabletki antykoncepcyjne i wreszcie przestać cierpieć.
Co Wy na to, fanatyczne wyznawczynie miesiączki? Co radzicie robić, oprócz tańczenia i wmawiania sobie, że to coś fantastycznego? Nie dla wszystkich kobiet okres jest radością, dla niektórych to horror, a pomocy nie da się znaleźć.
# 192013.02.07, 22:17

V
@Anonima - poszukaj pomocy u Natalii Miłuńskiej.
# 202013.02.13, 11:10

fajna strona
Dafuq did i just read?

całkowicie się zgadzam z WTF? ale z drugiej strony to dobrze że dziewczyny podchodzą do miesiączki pozytywnie, ta część ich życia nie musi być tylko bolesna.
# 212013.09.20, 20:59

J.
Piękny artykuł! Szkoda, że nie wszystkie kobiety mają tak wspaniały stosunek do własnego ciała. Wczoraj zamówiłam sobie kubeczek i już się mogę doczekać użytkowania go. Gorące pozdrowienia dla autorki tekstu! :)











zobacz też

„Waginatyzm” instalacja Iwony Demko

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter