komentowany artykuł:

Mistrz malarstwa, któremu skradziono seksualność
Mistrz malarstwa, któremu skradziono seksualność
Że niby obraz „Początek świata” gorszący? Ależ skąd, odpowiada nauczycielka historii sztuki, przecież to metafora narodzin nowego życia, to czysta biologia, to proza życia, to przecież nie pornografia, czy jakieś tam nieprzyzwoite, seksualne fanaberie!
czytaj komentowany artykuł »
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 6) / 6

# 12011.11.24, 08:48

V
Dzięki za tekst, ten obraz zawsze mnie fascynował. Nie sądziłam, że na wystawie pojawił się tak późno, dopiero pod koniec XX wieku! Ludzie dużo stracili, nie mogąc go zobaczyć wcześniej. Dobrze, że jest chociaż w internecie dostępny. :)
# 22011.11.30, 08:26

Pussy Project M
A nasza rozbudowana dyskusja na fb na temat obrazu i jego następstw została ocenzurowana przez fb. I tyle z tej pozornej wolności.
# 32011.11.30, 12:24

V
Weszłam przed chwilą na FB i widzę, że wszystko jest tak, jak było. . . ciekawe, dlaczego Ty tego nie widzisz.
# 42011.12.14, 17:13

Aneta
Obraz był malowany ze zdjęcia fotografa, z którym Courbet współpracował. Na temat otwartości erotycznej Gustawa Courbeta pisałam pracę dyplomową, więc mogę śmiało powiedzieć, iż był to nie tylko skandalista z własnej woli, ale i idealista.

Obraz widziałam parę razy z bliska i powala mnie swoją doskonałością w każdym detalu ;-)

Na temat Courbeta mogę mówić i pisać hektolitrami, ale skoro o sam obraz chodzi, to służę uprzejmie:

Początek świata powstaje w roku 18 66, w okresie pełnej dojrzałości artysty, bo w 47 roku jego życia. Courbet maluje go tym chętniej, że jest zamówiony przez stałego nabywcę, dyplomatę tureckiego, Khalij–Beja. Malarz jeszcze nie wie, że obraz ten ujrzy publicznie światło dzienne dopiero po 1 3 0 latach! Tak jest! W Centrum Pompidou w roku 19 96. To dopiero odrzucenie dzieła – na miarę stulecia i jego wartości! Prawie cały XX wiek jest ono przechowywane w składach Muzeum. Dlaczego? Co sprawia, że obraz ten budzi przez sto trzydzieści lat taki lęk wśród wystawców i galerników?

• najbardziej prawdziwa i naturalistyczna poza kobiety z szeroko rozstawionymi nogami
• szczegóły anatomiczne: wzgórek łonowy i wargi sromowe na pierwszym planie
• brak widocznej głowy, części ramion i nóg, zaś odsłonięty jest seks kobiety
• fantomowe przedstawienie ciała kobiety
• utożsamienie krocza z początkiem świata – tu konkretnie życia, a więc z macierzyństwem i mocą szczodrej natury człowieka
• obietnica spełnienia (w bardzo szerokim ujęciu tematu)

Powodów można mnożyć, tylko po co? Prawda wydaje się jedna: odwaga nie zawsze jest mocną stroną wystawców. Tym większa pochwała się należy Francuzom, którzy wykonują w roku 19 96 głęboki ukłon w stronę malarza i równie niezwykłego dzieła i eksponują dzieło w Centrum Pompidou. Warto wspomnieć, że obraz jest wierną kopią fotografii pornograficznej z tego samego okresu. Courbet bowiem chętnie posiłkuje się zdjęciami w swej twórczości. Nie on jeden, jak wykazują historycy sztuki. Od czasów wynalezienia aparatu fotograficznego malarzy korzystających z jego dobrodziejstw są całe zastępy. Jednak ich nikt za to nie potępia, pewnie dlatego, że nie dotykają drażliwych tematów. Courbet sięga po pierwsze fotografie nagich kobiet i na ich podstawie tworzy swe wiekopomne dzieło Początek świata.

A co do wizyty w Musee d`Orsay i samego spotkania z tym dziełem, wspomnę, iż ilekroć ten obraz oglądam, doznaję czegoś wręcz mistycznego. Jest niewielkich rozmiarów, ale potrafi zdziałać rzeczy niezwykłe. Widuję przy nim łkających mężczyzn, otępiale wklejone oczy młodszych lub starszych panów, rutynowo oceniających dzieło znawców tematu, wymownie kiwających głowami koneserów sztuki, czerwieniące się dziewczyny, uciekające oczyma kobiety, kopistów z namaszczeniem odmalowujących pracę i różne inne scenki rodzajowe, mnie lub bardziej zabawne. Przyznam, że mnie samej trudno od tego obiektu odejść, a jeśli już – to na chwilę, bowiem jest tak hipnotyzujący, że wracam do niego po kilka razy. I choć miewam okazję oglądać inne wspaniałe dzieła słynnych mistrzów na różnych wystawach, to jednak ten obraz stał się początkiem mojej artystycznej przemiany i motywem napędowym dla dalszej twórczości. . . Koniec wymądrzania ;-)
# 52011.12.14, 17:14

D.
Tez lubie ten obraz, ale moje zrodla podaja, ze publicznie pokazany zostal po raz pierwszy, nie liczac oczywiscie aukcji w 19 88 roku w Brooklyn Museum w NYC podczas wystawy retropsekcyjnej "Courbet Reconsidered".
# 62011.12.14, 17:19

V
Ponieważ Marta alarmuje, że komentarze na fb znikają, postanowiłam ocalić najwięcej wnoszące koemntarze z fb i wyklejam je tutaj:.

Aneta: Modelka była, a jakże, lecz pozowała jednemu z dwóch mistrzów fotografii (a właściwie degarotypii) tamtych czasów, zaprzyjaźnionych z Courbetem, a byli to Le Secq i Le Gr ay. Nie znam jej nazwiska, nie dotarłam do niego. Natomiast podczas poszukiwań modelek, dotarłam do kilku nazwisk, które pozowały bezpośrednio Courbetowi i "ściśle z nim współpracowały". Przez wzgląd na czasy, a więc połowę XIX wieku, należy pamiętać, iż swe intymia wówczas obnażały nie damy z towarzystwa, a dziewki z plebsu. Myślę więc, że owa modelka również pochodziła ze społecznych nizin, aczkolwiek. . . ;-) Wspomnę to o pewnym wyjątku -Jo - modelce innego amerykańskiego malarza – Jamesa Whistlera. Courbet i Whistler przez pewien czas wspólnie malowali te same obiekty i pejzaże na normandzkim wybrzeżu. Courbet uznał Whistlera za swego ucznia, zaś z jego towarzyszką życia i modelką – Johanną Hiffernan (Irlandką) – nawiązał flirt, który zaowocował m. i n. obrazem ŚPIĄCE oraz czterema wersjami płócien "Piękna Irlandka". Nawiasem mówiąc obraz ŚPIĄCE na swe ujawnienie publiczne czekał prawie cały wiek, bo przez około dziewięćdziesiąt lat od momentu powstania. Dlaczego? Bo erotyka tego płótna manifestowała się głównie w miłości lesbijskiej.











zobacz też

„Zdążę wyjąć”, czyli o tym, że ciąża nie bierze się z masturbacji

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter