komentowany artykuł:

Czy łysa kobieta może być atrakcyjna?
Czy łysa kobieta może być atrakcyjna?
Przeprowadzając wywiad do książki, usłyszałam od dziewczyny, która straciła włosy i od jakiegoś czasu nosi perukę, że kobieta łysa w żaden sposób nie jest atrakcyjna.
czytaj komentowany artykuł »
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 4) / 4

# 12017.08.03, 17:01

Maria
Piękna łysa kobieta - Bai Ling w filmie "Anna i Król". Mam wrażenie, że bez włosów spojrzenie staje się jeszcze bardziej wyraziste. Sinead też jest tego przykładem.
# 22017.08.03, 18:32

Elza
"włosy są przecież atrybutem kobiecości" - mam nadzieję, że kiedyś zapomnimy o tym porzekadle, bo niczemu dobremu nie służy. Pracuję przy pacjentkach onkologicznych i widzę jakim dramatem jest dla nich utrata włosów przy chemii, przecież tracą "atrybut kobiecości". A przecież kobiecość ma się w głowie i sercu, nawet nie między nogami, a tym bardziej nie w postaci włosów na głowie!
# 32017.08.07, 09:31

Voca
@Elza - może kiedy więcej kobiet z krótkimi włosami lub łysych będzie uważanych za piękne i atrakcyjne, to to stwierdzenie się zdezaktualizuje. Teraz choćby reklamy i inne bzdety wmawiają kobietom, że najważniejsze w ich osobowości są włosy. :( Dla dziewczyn, szczególnie tych bardzo młodych, utrata włosów to może być ciężka sprawa. Szczególnie, jeśli wierzą, że wraz z włosami tracą możliwość, szczęścia, miłości, akceptacji. Chłopak, który się zgoli na pałę, jest po prostu łysy i nadal może mieć wszystko. . . Dziewczyna może się bać, że zostanie wyśmiana, że będzie wytykana palcami, że zostanie odrzucona przez grupę (grupę niepewnych siebie i zawistnych koleżanek) i że straci szansę na miłość. To tylko włosy, a tak wiele kultura z nimi powiązała - piękno, kobiecość, seksapil, szczęście, a nawet związek.
# 42017.08.07, 20:20

Elza
Tak, media mają na to ogromny wpływ, na szczęście to może być też pozytywny wpływ.
Gdy moja mama zachorowała, też bardzo przeżyła utratę włosów. "Na pocieszenie" wyszukiwałyśmy aktorki czy inne celebrytki z króciutkimi fryzurkami, żeby pokazać mamie, że to nie jest powód do wstydu i że kobiety mogą być piękne bez lwiej grzywy na głowie. To samo dotyczyło niefarbowania.

Wśród pacjentek obserwuję pełną rozpiętość podejścia do utraty włosów - niektóre niczym nie zakrywają głowy, inne zakładają peruki lub czapki, gdy wychodzą "na miasto", a w ośrodku chodzą z gołymi głowami, aż po takie, które praktycznie nigdy nie zdejmują peruki, bo tak się wstydzą. Wbrew pozorom młodym i otwartym dziewczynom jakoś szybciej przychodzi akceptacja, jakoś łatwiej podciągnąć łysą głowę pod "taki styl" i "taką modę", gdy jest się młoda dziewczyną. Mam wrażenie, że najtrudniej przeżywają to kobiety w przedziale wieku 45-60 lat. Chyba w tym wieku pojawia się strach przed utratą kobiecości (związany z menopauzą), a tutaj jeszcze zewnętrzna sytuacja siłą odbiera kobiecie jeden z jej atrybutów.
Dlatego myślę, że warto rozmawiać o tym, gdzie faktycznie w kobiecie jest jej kobiecość. Warto odczarowywać mity na ten temat i może zweryfikować dotychczasowe założenia. Ale to temat na dłuższą rozmowę. ;)
W każdym razie ja uważam, że długie włosy jako atrybut kobiecości, to jeden z takich mitów do odczarowania. :)










zobacz też

”Romantyczna kochanka” kontra rzeczywistość

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter