| # 4 | 2012.03.12, 17:08 |
![]() V | @Anna - A co to znaczy, że jest "tylko Stanlyem"?:) Żadnego związku na serio ze Stanleyem? :) |
| # 3 | 2012.03.11, 20:03 |
![]() Anna | Znalazłam sobie takiego Stanleya 2,5 roku temu. Ja- studentka medycyny, wokół mnóstwo mądrych i przystojnych facetów, a ja wolę jego- prostego chłopaka, który ledwo zdał maturę i zajmuje się tylko grzebaniem przy swoim motorze. Potem Stanley okazał się nie tylko kochankiem namiętnym, ale i czułym. Rozśmiesza mnie, pieści, relaksuje. Na szczęście jest tylko moim Stanleyem i mam nadzieję, że tak zostanie. |
| # 2 | 2011.12.02, 20:30 |
![]() lwicaa | Nie pozwalaja nam sie wiazac z taki Stanleyem, bo on do Ciebie nie pasuje, jest za glupi, zbyt prymitywny. A Tobie to odpowiada, bo po calym dniu podejmowania decyzji marzysz, zeby wrocic do domu i ktos Ci powie co i jak masz zrobic. A najlepiej to sie od razu rozbierz, Stanley wie dokladnie czego potrzebujesz. Nie pozwalaja Ci byc ze Stanleyem, bo on nie pasuje do wizerunku Twoich znajomych, przyjaciol, rodziny- spodziewali sie po Tobie czegos wiecej, intelektualisty, zywiciela, cieplych kluch. A przy Stanley'u czujesz sie soba- nareszcie jak czlowiek, a nie przydzielona Ci rola damy, kobiety, lalki, ktora sie caly czas musi sprawdzac. Cale zycie myslisz, a przy Stanley'u nareszcie nie musisz tego robic. Kladziesz sie obok niego i czujesz jego zapach i slyszysz tykanie zegara i przejezdzajacy autobus, a on Cie mocno przytula i mowi: Za duzo myslisz, spij, bo rano musisz wstac. I powoli zasypiasz, bo Stanley powiedzial SPIJ. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . i moze chcesz z nim spedzic reszte zycia, ale co oni powiedzia! i czy masz sile myslec za niego o pojutrze? a on przyciska Cie mocniej i mowi: SPIJ. Dzis juz musze spac, bo Stanley mi kazal! |
| # 1 | 2011.10.28, 21:55 |
![]() Wtrącalska | Stanley powinien być przepisywany na receptę, śmiem twierdzić. Stanley'a traktuje się z przymrużeniem oka, więc odpada strach przed odrzuceniem. Przy Stanley'u nie trzeba się przesadnie kontrolować, bo i o kompromitację trudno. Stanley dowartościowuje samym i całym sobą. Stanley daje chwilę wytchnienia, obnaża instynkt, rozgrzesza. Stanley jest w swej roli bezkompromisowy i niezawodny- niezależnie od tego, czy nosi spodnie, czy spódnicę :) |
Aniołek:
Wysyłam link mojemu partnerowi:)
Morgiana:
Zajebiście dobrze napisane!
meg:
Świetna analogia, mądre i zabawne:)
Gunia:
Rany Rosa, ale ty krwawisz. Ja tyle to może w pół roku tracę ;-)