| # 5 | 2012.01.31, 13:21 |
![]() Marta Pussy Project | Pisałam o Chinskim plastiku,którego składu znać nie będziemy i który jest przetwarzany na wibratory z pominięciem jakiejkolwiek kontroli jakości. Dobrego plastiku ze świecą szukać ;) @WO - Lelo uzywa plastiku do konstrukcji uchwytów, nie zaś głowicy wibratora. Głowica jest zawsze powleczona silkonem medycznym. I masz racje, wyjątkiem jest MIA. :) |
| # 4 | 2012.01.31, 12:24 |
![]() V | @Kitty - Bardzo dobrze rozumiem Twój ból. :) Jednak czasem z koleżankami zastanawiamy się, jak to jest, że potrafimy wydać bez mrugnięcia okiem trzysta złotych na buty, sukienkę itp. , ale jeśli mowa o zabawkach erotycznych, to nagle wszystko staje się taaaakie drogie. |
| # 3 | 2012.01.31, 12:11 |
![]() Kitty | No cóż, nie każdą dziewczynę stać na drogi wibrator! Ja z pewnością nie wydałabym ponad stu złotych na zabawkę erotyczną. Kiedyś sprawiłam sobie fajny, metalizowany masażer z wymiennymi końcówkami za bodaj 20,- . . . i jestem bardzo zadowolona. |
| # 2 | 2012.01.30, 22:21 |
![]() V | @WO - Dzięki za Twoją opinię. Dobrze wiedzieć, że plastik nie jest taki straszny. Ale skąd mamy mieć pewność, że w plastiku (i którym?) ftalanów nie ma? Do plastiku Lelo mam zaufanie. Do chińskiego palstiku no name - nie bardzo. Nie wiem, jak inaczej odróżnić jeden od drugiego, więc wolę dmuchać na zimne. A może Ty nam coś o plastiku napiszesz?:) |
| # 1 | 2012.01.30, 18:07 |
![]() WO | Twardy plastik wcale nie jest taki zły (o ile jest produkowany tak jak należy, ale to dotyczy KAŻDEGO materiału). EdenFantasys daje mu rangę bezpieczeństwa 7-8. To całkiem dobrze. 7 dostają wibratory zrobione z plastiku pokrywanego poliuretanem w celu nadania aksamitnej tekstury, gdyż może to utrudnić czyszczenie. Zresztą wspomniane Lelo też od twardego plastiku nie stroni - patrz rączki większości ich wibratorów i Mia, która silikonowe ma tylko przyciski. To "żelek", "jelly" zawiera ftalany, śmierdzi tak, że co wrażliwsze dostają ataku migreny i może wywołać nieprzyjemną reakcję skórną. Z miękkimi zabawkami trzeba uważać - najlepiej kupować tylko u znanych producentów, u których silikon znaczy tylko silikon i to najwyższej jakości. TPR/TPE też nie jest takie złe, ale zbyt dużo Chińskiej taniochy się za nie podszywa. No tak, ale jestem uprzedzona, bo moja Siena (wielki plastikowy lawendowy walec na baterie C) pomogła mi właśnie przetrwać koszmarną miesiączkę. Plastik cudwnie przenosi wibracje. |
Aniołek:
Wysyłam link mojemu partnerowi:)
Morgiana:
Zajebiście dobrze napisane!
meg:
Świetna analogia, mądre i zabawne:)
Gunia:
Rany Rosa, ale ty krwawisz. Ja tyle to może w pół roku tracę ;-)