| # 15 | 2011.11.11, 07:32 |
![]() Voca | @Kama - po przemyśleniu dochodzę do wniosku, że mogę zaproponować inny sposób, gadżetów z silniczkiem, które by nie wydawały absolutnie żadnego odgłosu, nie ma na rynku. Bardzo ciche są wibratory Lelo (szczególnie na najmniejszych obrotach), ale ponieważ i tak je słychać, to proponuję po prostu wziąć słuchawki na uszy. Czy to Ramstein czy jakaś inna muzyka - np. relaksacyjna - z pewnością zagłuszą wszelakie odgłosy. :) |
| # 14 | 2011.10.25, 09:28 |
![]() V. | pssproject. pl - usuń spację i przekieruje Cię na ich stronę. |
| # 13 | 2011.10.25, 02:12 |
![]() Elka | Bardzo dziekuje Ci Voca za zwrocenie uwagi na moj glos w sprawie gadzetow erotycznych. Wlasnie myslalam o takim przewodniku. Moze sie jednak uda zrobic. Zachecam. W internecine jest duza oferta, ale w opisie wszystkie sa najlepsze. Zainteresuje sie podana przez Ciebie strona, ale podaj ja dokladnie. Nie myslalam o jakims konkretnym wibratorze. moze wlasnie do lechtaczki aby ja popiescic. Mialam juz w reku wibrator,, ale byl zimny, zapach odstreczajacy I to zniechecilo do korzystania z tech zabawek. Pozdrawiam. |
| # 12 | 2011.10.24, 15:51 |
![]() kama | Stukają:) ale słychać je tylko na zewnątrz, po umieszczeniu w miejscu przeznaczenia nie słychać nic:):):) |
| # 11 | 2011.10.24, 15:41 |
![]() Voca | Właśnie chciałam Cię zapytać, czy Ci gruchot tych kuleczek nie przeszkadza. Bo to przecież słychać. :) Ja, co prawda, nie mam kulek FF, tylko jakieś inne (nazwy nie pamiętam, ale kosztowały stówę, więc nie byle co:P) i mi dzwonią, a może to FF nie dzwonią? :D |
| # 10 | 2011.10.24, 15:38 |
![]() kama | Używam od pewnego czasu kulek gejszy firmy Fun Factory i przyznam, że są naprawdę dobrej jakości, otrzymałam je w prezencie od mojego kochanka z życzeniami wielu wspaniałych orgazmów :):):) |
| # 9 | 2011.10.24, 15:23 |
![]() Voca | Ja sprzętu w stu procentach bezgłośnego też nie znam. Może ktoś się kiedyś spotkał i może napisać coś o tym?:) Pozostaje zwykłe dildo. :) @Elka - myślę, że to jest naprawdę duże zadanie. :) Kiedyś myślałyśmy z Tomirą, żeby wydać taki e-book przewodnik, ale jakoś się rozeszło po kościach. Ja Ci mogę polecić dwie marki, które są naprawdę dobre: Lelo i Fun Factory. Myślę, że tak naprawdę wady i zalety poznaje się w użytkowaniu. :) Ja na początek polecam naprawdę małe gadżety, małe i tanie. :) No, chyba że bez mrugnięcia okiem wydasz 3 00zł na wibrator. :) Zastanów się nad tym, do czego ten gadżet ma służyć? Do penetracji? Jakiej? Waginalnej, analnej? Do płytkich pieszczot? Łechtaczki, punktu G? A może do seksu z parnerem albo partnerką? Czy to ma być coś na pierwszy raz - żeby w ogóle potrzymać wibrator w ręku i przylożyć do łęchtaczki i zobaczyć, jak to jest? W wielu sklepach są małe tanie wibratory (ok. 10-20zł) do łechtaczki. Mają około 10-15 cm długości, są wąskie, najczęściej białe. Mają mało trybów i są na zwykłe baterie. Zważając na cenę - nie jest to wielki wydatek. Może coś takiego na początek? Jak sama nazwa wskazuje - wibrator do łechtaczki. :) Polecam Ci także zapoznanie się ze stroną Puss y P roject pssproject. pl/ - to są dziewczyny, które prowadzą stronę i sklep erotyczny dla kobiet. Robią również imprezy Pu ssy P arty - może warto do nich na taką imprezę wpaść? Opowiadają tam o wszystkim, a na dodatek jest możliwość zamówienia tych gadżetów. :) Wybierz się do nich. :) |
| # 8 | 2011.10.24, 14:57 |
![]() kama | Mam pewien problem ze "zmotoryzowanymi" zabawkami, mianowicie absolutnie nie potrafię się skupić na doznaniach jeśli choć troszkę słyszę pracę silniczka, a nie spotkałam się do tej pory ze sprzętem w stu procentach bezgłośnym. |
| # 7 | 2011.10.24, 14:40 |
![]() elka | kilka razy bylam w sklwpie z zabawkami, ale ani razu nic nie kupilam. Wybor duzy, ale glupio mi bylo zapytac mlodego sprzedawce o zaletach tej czy innej zabawki. Moze by wprowadzic na tych stronach informacje o najlepszych zabawkach , ich cenach, wadach i zaletach. Pozdro. |
| # 6 | 2011.10.19, 18:59 |
![]() Mia | Cieszy mnie ten męski głos. :) Czy są tu inni faceci, którzy się z nami zgodzą? |
| # 5 | 2011.10.19, 11:10 |
![]() Bialy_Wilk000 | Jako mężczyzna uważam, że wszelkie „zabawki” są przydatne ! I na pewno nie zastąpią mojego penisa, moich pocałunków, dotyku i ciepłej bliskości mojego ciała – więc nie są dla mnie konkurencją. Wręcz wspomagają moje starania aby dać Kobiecie jak największą rozkosz (co jest moim celem w zbliżeniu), w dłuższych związkach wnoszą urozmaicenie, zapobiegają dobijającej monotonii ! Podsumowując ; nie wrogowie, nie konkurenci – anonimowi pomocnicy mogący zwiększyć doznania obu stron ! Ps. Większość moich partnerek potrafiła się odwdzięczyć ! |
| # 4 | 2011.10.19, 08:15 |
![]() mia | A ja zawsze trafiałam na otwartych na propozycje mężczyzn. Podobało im się to, że jak przynoszą coś z sekssklepu, to mi się podoba i chcę wypróbowywać. Na początku wszystkie te rzeczy były dla mnie, ale potem nagle się okazało, że pieszczenie penisa wibratorem też jest pożądane przez mojego mężczyznę. Czasem jeszcze w ubraniach kładliśmy się z chłopakiem na łóżku, całowaliśmy się i splataliśmy udami, a pomiędzy nami był włączony na najwyższe obroty wibrator, który dawał kopa i jemu i mojej łechtaczce. :) Poza tym też wszelkie pieszczoty analne były mile widziane. Przecież tak naprawdę, żeby było fajnie, nie trzeba niczego facetowi wkładać w odbyt, wystarczy, że się trochę ggo popieści. Wszelkie wibratory się do tego dobrze nadają, bo dają drgania bez penetracji. A jak już któryś jest trochę bardziej otwarci (na których trafiałam), to po kilku razach chcieli eksperymentów. Do tego polecam wszelkiego rodzaju miękkie i małe (!) plugi. No i lateksowe rękawiczki - koniecznie. :) Dobrze, że są tu wspomniane. Jest dla mnie coś seksi w tym zapachu gumy. A może to po prostu mieszanina zapachu ciał, lateksu i żelu do seksu? W ogóle to lubię, gdy mój facet dotyka moich piersi, gdy ma nałożone rękawiczki. I nie mam tu na myśli takich czarnych lateksowych rękawic do łokcia, tylko zwykłe jednorazówki z apteki za 20gr za parę. No, ale wracając do gadżetów dla facetów - to są fajne. I bardzo przydatne. Nie znam mężczyzn, którzy by powiedzieli "nie". :) |
| # 3 | 2011.10.17, 16:43 |
![]() Voca | Niewiedza, niezrozumienie, kompleksy. . . Ale jest na to lekarstwo - wystarczy raz spróbować :) Jak facet odkryje, co to są "wibrujace jajeczka", to mu się od razu micha zacznie cieszyć:) A gadżety w stylu "dla dwojga" chyba naprawdę mogą w tym pomóc! Mężczyźni, to apel do Was: odważcie się:) |
| # 2 | 2011.10.17, 16:36 |
![]() Pussy Project | Zmianę utrudniat to, że w stereotypowym myśleniu wibrator stanowi jednak konkurencję dla mężczyzny. Nie chce dociekać powodów, ale efekt jest taki, że coraz częściej widzę jak dziewczyny wykazują większą odwagę i chęć poznawania "innych smaków", która napotyka opór partnerów. |
| # 1 | 2011.10.17, 15:28 |
![]() Zuzka | Pierniczki absolutnie nie przebiją naleśników, nigdy przenigdy! Ani w tym dosłownym sensie, ani nawet metaforycznie - bo pierniczek sobie, a naleśniczek sobie. I w ogóle obawy o eliminowanie partnera z seksu (co owszem, zdarza się, ale jeśli jest częste u kogoś, to przecież schorzenie/zaburzenie - a trudno raczej tak serio podejrzewać każdą osobę kupującą wibrator o to że jest szalona, zaburzona i bógwico jeszcze) to według mnie coś kompletnie bezzasadnego. Takie opinie można szerzyć tylko wtedy jeśli na siłę próbuje się rozpowszechniać jakąś ideologię (czy to katolo, czy to "romantycznej miłości", czy jakiegoś tam innego "czystego seksu"). Jeśli ktoś mówi mi że wibrator czy dildo są złe, to dla mnie po prostu pies ogrodnika, który nigdy nie spróbował i innym też na to nie pozwoli. Ciekawej zabawy z zabawkami :) |
Aniołek:
Wysyłam link mojemu partnerowi:)
Morgiana:
Zajebiście dobrze napisane!
meg:
Świetna analogia, mądre i zabawne:)
Gunia:
Rany Rosa, ale ty krwawisz. Ja tyle to może w pół roku tracę ;-)