| # 16 | 2011.12.04, 23:22 |
![]() kama | Pisząc o możliwych komentarzach miałam na myśli tylko to żebyś się na nie psychicznie przygotowała, i się nie dała:):):) |
| # 15 | 2011.12.04, 23:13 |
![]() V | Albo i NIE BĘDĄ. :D Nie ma co zakładać z góry, bo wtedy to będzie samospełniająca się przepowiednia. :) |
| # 14 | 2011.12.04, 23:11 |
![]() kama | Ja przez 4 miesiące nie goliłam włosów pod pachami, z polecenia lekarza, żeby sprawdzić, czy powiększone węzły pod pachą wtedy nie znikną. Dla mnie było to przykre przeżycie, bo pod koniec był już ciepły maj. Jeśli będziesz się z tym dobrze czuła to nie widzę problemu, ale jakieś komentarze na ten temat będą. |
| # 13 | 2011.12.04, 21:33 |
![]() V | Twoje życie, Twoja decyzja. A w necie są zdjęcia Julii Roberts z zarośniętymi pachami - bo kiedyś prowadziła swoją własną kampanię przeciw depilacji. Każdy najlepiej wie, co jest dla niego ładne, proste, wygodne albo niepotrzebne. Lubię moje nogi, gdy są gładkie, ale zwisa i powiewa, co myślą ludzie, gdy idę np. na basen z nieogolonymi nogami. Idę tam pływać, a nie brać udział w konkursie na najefektowniejszą depilację. Mam w życiu priorytety inne niż super-wydepilowane ciało, extra-ułożona fryzura, idealnie perfekcyjny makijaż itp. Jak mam ochotę wyglądać zabójczo, to robię, co mogę i powalam urodą oraz wrodzonym wdziękiem, jak mam ochotę wyglądać do przeżycia, to wyglądam do przeżycia, a jak mam rzeczy ważniejsze niż wygląd - to się tym nie przejmuję i kropka. |
| # 12 | 2011.12.04, 20:38 |
![]() Gunia | Ja golę nogi tylko w lecie i jakoś nie spotkałam się z żadną stygmatyzacją ;-) |
| # 11 | 2011.12.04, 19:05 |
![]() fiutomanka | To cudownie. Czy mam już przestać golić nogi? Daję słowo, bardzo bym chciała, bo to upierdliwe i jedyne, co mnie powstrzymuje przed rezygnacją, to stygmatyzacja społeczna. Bardzo jestem ciekawa, co mi, koleżanki, radzicie??? |
| # 10 | 2011.12.03, 11:30 |
![]() kama | Dbać o siebie należy, ale głównie dla własnej satysfakcji i przede wszystkim zdrowia, niekoniecznie ma się to pokrywać z wizerunkiem kobiety w mediach. |
| # 9 | 2011.12.03, 11:02 |
![]() koteczek | a niech tylko będę miała czas a wydrukuję ten tekst, poważnie. . . bo mam spore problemy z akceptacją swojej cielesności. . . według standardów BMI - w dolnej granicy otyłości. . . tej cielesności z obfitym biustem. . . tej cielesności z powodu której chcą żebym schudła, gdy ja nie czuję się gotowa na zrzucenie tej skorupki którą metodycznie, latami budowałam - chcąc być bezpieczną. . . a ja np. kocham zielone oliwki, które nie zawierają przecież 2 kalorii. . . piękne jest to, że mój skarbek ma się w co wtulić ;) rozwala mnie to, że będąc gdzieś już kilkakrotnie mi tak usnęły małe pieski lub kocięta, w tym jedno takie małe miesiąc temu - usnęło mi toto i spokojnie mruczało. . . a ja tuliłam i tuliłam. . . |
| # 8 | 2011.10.21, 14:17 |
![]() kama | Bardzo mądry artykuł do zastosowania w życiu a nie tylko do przeczytania. Gdybym wszystek czas i energię poświęcone staniu przed lustrem i umartwianiu się przeznaczyła na coś sensownego moje życie wyglądałoby inaczej!!!! I naprawdę nie ma w tym patosu. |
| # 7 | 2011.02.14, 17:14 |
![]() Voca | Jasne, żę wmawiają. Im bardziej wmówią, im bardziej w to uwierzymy, tym więcej wydamy na korektę rzekomych wad. Na prostowaniu tego, co kręcone, kręceniu tego, co proste, opalaniu bladego i rozjaśnianiu ciemnego, odchudzaniu grubego i tuczeniu chudego, naciąganiu, ucinaniu, doszywaniu itd - można zarobić naprawdę niezłe pieniądze:) Jeśli - oczywiście - damy się nabrać na to, że naprawdę nam tego potrzeba :) |
| # 6 | 2011.02.14, 05:38 |
![]() Tiszka | Autor(ki) tekstu pokazał(y) sedno problemu. Póki tego nie przeczytałam, nie popatrzyłam na to w ten przerażająco dystopijny sposób: to ONI wmawiają nam, że jesteśmy brzydkie 0_o A wszystko to znam z autopsji. . . Jednak pochwalę się: zaakceptowałam obfity biust, nienajprostsze zęby i niekorygowalną, acz niedużą wadę wymowy, bo. . . Sporo z tego jest urocze, jeśli się nad tym zastanowić :) Trzymajcie tak dalej, znajdujcie więcej takich tekstów! |
| # 5 | 2011.02.12, 21:29 |
![]() Marta | Tekst jest świetny - co już kiedyś napisałam:) I chyba wiele kobiet (w tym ja sama:) może go sobie wydrukować i powiesić na lodówce, nad łóżkiem, wkleić do kalendarza albo umieścić w jakimś innym widocznym miejscu i zawsze, zawsze o tym pamiętać! Ideał z telewizji to jeden wielki przekręt, nigdy nie będziemy wyglądać jak kobiety z okładek czasopism. Dajmy więc sobie spokój i zajmijmy się czymś innym :) |
| # 4 | 2011.02.12, 21:25 |
![]() Martaaaa | Super super super!!!! Wcale nie nudny tekst, niby jak miałyby zmieścić się te wszystkie istotne informacje, gdyby był krótszy? Tu każde zdanie jest cenne!!!! |
| # 3 | 2011.02.07, 12:37 |
![]() Voca | Wszystko pięknie, tylko nie autor, a AUTORKI:) Autorki książki "Nasze ciała, nasze życie". |
| # 2 | 2011.02.07, 10:12 |
![]() . | Jakoś mnie to nudzi. Autor używa wielu pięknych, niepotrzebnych słów. Ciężko to doczytać do połowy. . . Za dużo ozdabiania, za mało informacji. . . Warto poćwiczyć umiejętne zgrywanie ze sobą tych dwóch elementów artykułu. . . Ja ziewam i nie mam sił na dokończenie tego. . . Przepraszam, jeśli ktoś czuje się tym urażony. . . Po prostu nie mogę. . . |
| # 1 | 2010.07.09, 21:19 |
![]() Marta | O to, to! Świetny fragment, świetny tekst! Na szczęście już teraz nie spędzam tyle czasu w łazience na doprowadzaniu ciała do perfekcji - idealnie wydepilowane nogi, idealnie pomalowane paznokcie, idealnie płaski brzuch, perfekcyjny makijaż itd - ale miałam swego czasu taki okres. Na zrobienie tego wszystkiego szło mi dziennie nawet i dwie godziny! Fryzura, makijaż, suszenie, lakierowanie, zakręcanie, podkręcanie, niewygodne buty, obcisłe spódniczki itd - aż mi się płakać chce, kiedy teraz o tym myślę. Wstać półtorej godziny wcześniej, żeby się "zrobić", zamiast się porządnie wyspać! I zamalowywanie cieni pod oczami korektorem! Błędne koło. |
Vega:
W aptece. Pierścień dopochwowy.
sexxx:
ja mam dzięki nim sex co 5 minut