| # 8 | 2011.12.20, 14:38 |
![]() kama | Nikogo nie powinno interesować w jaki sposób i z kim ludzie rozładowują swe napięcie seksualne o ile przy tym nie krzywdzą innych. Jak wcześniej zauważono człowiek odszedł od natury i jego sfera seksualna nie musi już być ściśle związana z rozmnażaniem. Jeśli ktoś czuje się szczęśliwy w związku homoseksualnym, nie powinno to być dla nikogo problemem. @icari- Uważam, że wszyscy nonkonformiści muszą cechować się silną psychiką, ale to przecież a sumie cecha pozytywna:) |
| # 7 | 2011.12.20, 12:51 |
![]() V | Rozumiem, że pisząc "zdeklarowani homoseksualiści", masz na myśli otwartych gejów i lesbijki, czyli tych, którzy się nie ukrywają?:) Doprecyzowuję, żeby ktoś zielony nie pomyślał sobie, że można się ni z gruch ni z pietruchy "zdeklarować" :) |
| # 6 | 2011.12.20, 12:45 |
![]() icari | Pod względem fizjologicznym wszystkie procesy lub uwarunkowania (genetyczne czy nabyte), mające wpływ na rozwój człowieka, które nie są jednak powszechne (jak np. dojrzewanie czy starzenie), mogą być uznane za chorobę. W. H. O. i American Psychiatric Association nie definiują jednak żadnej orientacji seksalnej jako choroby. Jest jednak inna ciekawa kwestia- wypieranie swojej homoseksualności na rzecz związku hetero cjest zaliczane do "innych zaburzeń seksualnych". Trochę to przewrotne mimo, że daleko mi do homofoba. W ten sposób wszelkie przejawy socjalizacji i przychylania się do tego co społeczeństwo uznało za powszechną normę możnaby uznać za zaburzenie? Czy odchudzanie się jest zaburzeniem? A chodzenie na zakupy gdy moda się zmieni? A uśmiechanie się wbrew odczuwanym emocjom. . . jest zaburzeniem? Czym się różni homoseksualista, który chce być hetero od pani, która "robi sobie" biust, usta, czy w inny sposób poprawia naturę bo chce być inna niż jest? Skoro i tak notorycznie poprawiamy naturę to czy chęć bycia hetero nie powinna być również określana mianem normy? Poza tym. . . przepraszam za to co teraz napiszę ale w związku ze zwierzęcą naturą człowieka wszelkie przejawy osobniczego odstępstwa od normy lub niezdolności do rozrodu, będą zawsze spotykały się z pewną dozą ostracyzmu ze strony społeczeństwa. Można starać się o polityczną poprawność ale, co może smutne, zwierzęca natura człowieka nie zna politycznej poprawności. . . Dlatego wiem, że zdeklarowani homoseksualiści MUSZĄ mieć silną psychikę bo na pewno będzie poddana wielu próbom. Peace. |
| # 5 | 2011.12.20, 11:36 |
![]() V | @Kama - puls dla Ciebie. :) @Xena - W obowiązującej klasyfikacji chorób i zaburzeń W H O nie ma takiej choroby jak homoseksualizm, więc skąd ją wzięłaś, z księżyca?:P Wiesz, kto i dlaczego najczęściej nie akceptuje homoseksualizmu? Geje i lesbijki - nazywa się to uwewnętrzniona homofobia. Homoseksualizm to nie choroba, więc nie można go leczyć. Natomiast homofobię leczy się i to z powodzeniem - a więc załatwię Ci dobrego psychiatrę, Xena, i problem z głowy. :D Trzymam kciuki za Twój powrót do zdrowia! |
| # 4 | 2011.12.20, 09:27 |
![]() kama | Nasunęła mi się refleksja w związku z wypowiedzią xeny, mianowicie taka: w seksie lesbijskim nie ma miejsca na problem aborcji, więc czemu go piętnować ;):) |
| # 3 | 2011.12.20, 09:18 |
![]() kama | Zgadzam się z Wilczycą w 1 0 0%, gdyby akceptować rzeczy tylko zgodne z naturą nie byłoby cywilizacji i postępu. Człowiek od natury odszedł już bardzo dawno temu. |
| # 2 | 2011.12.20, 09:01 |
![]() Wilczyca | Bo heteroseksualna kobieta może sama sobie zrobic dziecko! Umiejętność ta znika w magiczny sposób kiedy okazuje się, że jednak jest homoseksualistką. Głupie tłumaczenie, że coś nie jest naturalne. Żyjemy w nienaturalnym świecie, począwszy od koła, poprzez leki na betonowych budynkach kończąc. Czemu nikt nie płacze nad tym, że mleko w kartonie ma półroczną datę przydatności? Hańba ci xeno. |
| # 1 | 2011.12.20, 01:52 |
![]() xena | Homoseksualizm to nic naturalnego, jest chorobą którą należy leczyć i nie powinno się jej akceptować. Jeśli byłoby to naturalne to osobniki jednej płci byłyby w stanie bez ingerencji i pomocy "z zewnątrz" same stworzyć nowe życie a tak oczywiście nie jest. Jeśli to jest jeden z głównych problemów ówczesnych kobiet obok haniebnej aborcji to ja dziękuje feministkom i nie życzę sobie takiego przedstawicielstwa. |
Aniołek:
Wysyłam link mojemu partnerowi:)
Morgiana:
Zajebiście dobrze napisane!
meg:
Świetna analogia, mądre i zabawne:)
Gunia:
Rany Rosa, ale ty krwawisz. Ja tyle to może w pół roku tracę ;-)