| # 23 | 2012.04.01, 13:30 |
![]() Mirek | W 20 08r razem z moją dziewczyną odwiedziliśmy WSZYSTKIE państwowe placówki zdrowotne w Częstochowie. Po 4h jeżdżenia po mieście, którego nie znaliśmy receptę na postinor wypisał nam pierwszy prywatny ginekolog, do którego poszliśmy. . . Niech żyje świadome planowanie rodziny! |
| # 22 | 2012.02.14, 23:20 |
![]() Azja | Mi zdarzył się wypadek w piątek 13-go. . . -_-' spróbujcie rano w sobotę znaleźć lekarza- byliśmy na wakacjach, więc fundusze ograniczone; kiedy lekarz w 3 z kolei przychodni powiedział, że za receptę mamy mu dać "na kawę" to trzasnęliśmy drzwiami i znaleźliśmy prywatnego ginekologa. Koszt wysoki- sto zł. Za to od razu miałam zrobiony mały "przegląd". Ginekolog upewnił się też, że jestem świeżo przed owulacją, więc kazał się pospieszyć, i polecił aptekę. Mimo, że nie było to małe miasto, nie wszystkie sprzedawały bez problemów albo chociaż krzywego spojrzenia i kazania o sumieniu. |
| # 21 | 2012.01.22, 11:51 |
![]() Ann K. | Na całe szczęście ja nie mam takich problemów - moja mama jest lekarzem. I całkowicie zdaję sobie sprawę jakim jest problemem dostanie recepty (nie tylko na Postinor czy Escapelle). Moja mama wielokrotnie (w tym raz mi) wypisywała recepty na tabletki "po" dziewczynom które miały problem. Polecam znaleźć lekarza w swoim otoczeniu, obojętnie jakiego o którym wiadomo, że wypisze. Pomysł na zrobienie listy lekarzy którzy wypisują jest bardzo dobry. A co do samych lekarzy - znam wielu znajomych mojej mamy, i jest wśród nich wielu którzy nie będą robili żadnych problemów tylko nawet w nocy wstaną wypiszą i będą się cieszyć że komuś pomogli. Mamy takie pokręcone ustawodawstwo w sensie dostępności wielu leków. . . nawet za głupim furaginem trzeba się nabiegać w czasie zapalenia pęcherza. Ktoś tam przy "myśleniu" na co mają być recepty a na co nie ma kompletnie w tyłku potrzeby kobiet. |
| # 20 | 2012.01.22, 10:39 |
![]() mimi | Czy istnieje baza danych lekarzy ginekologow, ktorzy zglosili swoim przelozonym na pismie oswiadczenie, odnosnie tzw "klauzuli sumienia". Aby moc uzyc tej klauzuli, lekarz musi przeciez ja wczesniej zglosic jednostce, dla ktorej pracuje. Jesli jeszcze takiej listy nie ma, to trzeba ja zdobyc/skompilowac - pogrzebie troche i zobacze, od ktorej strony do tego podejsc. Zgodnie z prawem, zaklady opieki zdrowotnej maja obowiazek udzielac nam takich informacji, wiec dobrze by bylo, zeby pelna liste skompilowac i udostepnic w internecie, zeby takie przypadki sie nie powtarzaly. A jesli idziemy do lekarza, ktorego na liscie nie ma, i ktory tego odpowiednio wczesniej nie zglosil, to ma OBOWIAZEK wypisac taka recepte, i nie moze sie zaslonic klauzula sumienia. Jak z poszczegolnych przychodni zaczna uciekac pacjentki, to zaklady zaczna lekarzy stawiac do pionu, bo z ich perspektywy to bedzie odplyw pieniedzy. To samo odnosnie apteki, zwlaszcza w duzych miastach. Jesli farmaceuta odmawia wydania leku, domagac sie rozmowy z kierownikiem. Zglaszac kazdy przypadek do centrali. To w 99% przypadkow skutkuje natychmiastowo. Pamietajcie, ze w naszym kraju duze sieci aptek naleza najczesciej do biznesmenow,a nie farmaceutow. Jesli raz czy drugi farmaceuta ich narazi na strate, farmaceuta szybko poleci. |
| # 19 | 2011.12.03, 20:35 |
![]() Wiola | Potwierdzam wszystko, co jest zawarte w tym artykule. Ja teraz mieszkam w Warszawie, w której niby nie powinno być problemów z takimi rzeczami. W końcu stolica. Nic bardziej mylnego. Ja, pech chciał, musiałam szukać pomocy w długi weekend (czwartek ustawowo wolny). Udałam się do najbliższej otwartej przychodni, dowiedziałam się, że religia zabrania. Ale dostałam adres dyżurującej kliniki położniczej ("Tam na pewno ktoś wypisze"). Udałam się tam, dowiedziałam się, że żeden ginekolog tam nie ma prawa mi wypisać takiej recepty. Dostałam telefon do Warszawskiego Pogotowia Antykoncepcyjnego (wizyta 15 0 zł. . . ). Szukam dalej. Przejechałam chyba całą Warszawę, by następnego dnia pójść do WPA, zapłacić i dostać receptę. Nikt inny nie chciał mnie przyjąć lub żądał za wizytę jeszcze więcej. W sumie ponad 20 0 zł wydane. . . Stolica. . . |
| # 18 | 2011.11.21, 19:06 |
![]() lola | To smutne, że dziewczyny, kobiety sa pozostawione same sobie w takiej sytuacji awaryjnej. Mieszkam w Holandii, tu taki środek można kupić w drogerii(porównywalnej np do sklepu rossmaan), bez recepty i ceriegieli za 15e. |
| # 17 | 2011.11.01, 20:11 |
![]() kama | Czytając niektóre poniższe wypowiedzi nasunął mi się wniosek, że najlepiej już przy wyborze lekarza zebrać wywiad jakim jest on lekarzem i jaki jest jego stosunek do omawianych tu problemów. Pozwoli to uniknąć wielu niespodzianek. |
| # 16 | 2011.11.01, 19:31 |
![]() PLD | Jak sie chodzi do wiejskich lekarzy w publicznej przychodni to ze wszystkim bedzie problem. . . Czego sie spodziewac. . . Takie rzeczy zalatwia sie nie liczac sie z kosztami, wiec idziesz prywatnie do lekarza ginekologa i placisz za wizytę +receptę, kupujesz lek i po sprawie. Ja na szczescie mialam taki przypadek super ginekologa, ktory mi powiedzial ze opiekowal sie w zyciu kilkoma ciazami po tabletce Escapelle :) i przepisal mi zwykle leki anty, ktore musialam brac 2 x dziennie po 1 tabletce a nie jak zwykle przez 28 dni po 1 dziennie. w ciazy nie jestem i dzieki Bogu w liceum nie byłam! i pozniej z chlopakiem nie pekla nam juz prezerwatywa nigdy :) |
| # 15 | 2011.11.01, 18:33 |
![]() krzypiw | Jeśli taki lekarz ma opory sumienia, to powinien zmienić zawód na inny. Koniecznie. Może budując domy lub produkując jakieś przedmioty nie będzie miał moralnych dylematów. Poza tym pracując w przedsiębiorstwie jakim niewątpliwie jest przychodnia lekarska a nie kościół ZOBOWIĄZANY jest do świadczenia usług zgodnie z wykształceniem!!! Jeśli mu sumienie nie pozwala pracować w przychodni to może sobie zmienić pracę na zajęcia w kościele. Nikt mu tego nie broni. W innym przpadku zasługuje na określenie "bydlak" |
| # 14 | 2011.11.01, 17:10 |
![]() hary-63 | narobiło się u nas lekarzy z przypadku. Swoją ignorancję usprawiedliwiają sumieniem. Do łopaty gnoje ,a nie ludzi leczyć. |
| # 13 | 2011.11.01, 16:21 |
![]() Bimb | 90% internistów w Polsce to nieuki. Może to kosztować czas i nerwy, ale trzeba walczyć o swoje. Lekarka jeśli zasłania się sumieniem, to powinna zmienić zawód, może na katehetkę. Pigułka, Escapelle, tak jak zostało napisane w artykule, nie przeywa ciąży. Można taka lekarkę postawić przed komisją lekarską. Pozwać ją do sądu cywilnego o zwrot kosztów, a gdyby doszło do zapłodnienia ze względu na wydłużenie czasu do zażycia, można ją pozwać o alimenty. Tak samo farmaceuci w aptekach powinni wybrać inny zawód. Nie chcą się przyczyniać do niezapłodnienia, a z czystym sumieniem przeoisuja niedziałające, albo niszczące ludziom zdrowie leki. Na farmacji dokładnie ich uczą jak działają różne związki chemiczne na organizm. Tacy ludzie są obłudni. Powinno się przepisy o wolności sumienia zaskarżyć do trybunału. Tym bardziej, że przepis o wolności sumienia jest sprzeczny z dostępem do antykoncepcji. Najlepiej po pugułkę jechać do szpitala. Niestety wizyta przeważnie jest płatna. |
| # 12 | 2011.11.01, 16:00 |
![]() madzia | A najlepiej unasz w klasie bzykamy sie w dupke. trzeba kolegom pomóc. |
| # 11 | 2011.10.26, 15:26 |
![]() Nat | @gfjoasg, zgadzam się z Tobą! Sama przy jakiejś wizycie kontrolnej u lekarza rodzinnego poprosiłam o wypisanie mi "awaryjnie" recepty na Escapelle - posiadania pigułki nie traktuję jednak jako środka antykoncepcyjnego samego w sobie ("mam, więc szaleję do woli"), po prostu - przy obecnym trybie życia najlepsza jest dla mnie prezerwatywa. Za którymś razem może zawieść. A już nasłuchałam się przeżyć znajomych, którzy mieli nie lada problem ze zdobyciem pigułki 72h po - nawet w dużych miastach. . . |
| # 10 | 2011.10.26, 13:13 |
![]() Voca | @miałam aborcję - Nie wiem, czy większość kobiet, które po prostu mogą użyć antykoncepcji postokidalnej, w ramach "pomagania sobie" będzie chciało przeżyć nielegalną i niebezpieczną aborcję. Zresztą, - czym innym antykoncepcja po, a czym innym aborcja. Dlatego uważam, że Escapelle to powinnam być tania i dostepna tabletka BEZ RECEPTY - tak jak w większości krajów. A u nas kobieta często musi znosić upokorzenia, żeby w końcu tę pigułkę dostać. |
| # 9 | 2011.10.26, 10:42 |
![]() koteczek | hm. . . mi się nasuwa jedno; po pierwsze ludzie często nie wiedzą że istnieje coś takiego jak pigułka "po" a po drugie kobiety z takich Kozich Wólek są praktycznie bez szans na jej zdobycie - wiadomo, wszyscy patrzą jak na puszczalską, jeden lekarz na kilka wiosek, jedna apteka i pewnie zarówno lekarz jak i aptekarka/aptekarz z "sumieniem" przy braku pieniędzy i informacji kto by to wypisał w większej miejscowości. . . lista lekarzy zasłaniających się tzw. klauzulą sumienia choć częściowo rozwiązałaby ten problem; dodałabym do tego informację o lekarzach którzy się tym nie zasłaniają. |
| # 8 | 2011.10.26, 10:35 |
![]() miałam aborcję | www. womenonweb. org/index. php?lang=pl zawsze można sobie pomóc. Nie popieram aborcji w późnym stadium ciąży, ale aborcja farmakologiczna jest dostępną do chyba 8 tygodnia gdy w kobiecie jest 4 mm ziarenko. decyzja należy o was |
| # 7 | 2011.10.26, 10:25 |
![]() gfjoasg | Dziewczyny, nie czekajcie na sytuację awaryjną! Pigułka "po" to powinien być lek, który każda kobieta ma w swojej apteczce lub torebce - tak na wszelki wypadek. Ja co jakiś czas przy okazji wizyty kontrolnej u swojego ginekologa proszę o wypisanie takiej recepty. Dzięki temu zawsze wiem, że mam ten lek. Jego termin przydatności to zazwyczaj dwa lata. Jak na razie tylko raz był mi potrzebny. I mogłam spokojnie go sobie zażyć zamiast szukać lekarza i apteki w środku weekendu. |
| # 6 | 2011.10.26, 10:20 |
![]() Voca | Jak widać, to ciągle jest loteria. A gdybyś receptę musiała realizować nie w Krakowie, a w Koziej Wólce, w której jest tylko jedna apteka? W mojej miejscowości była tylko jedna, najbliższa poza nią - chyba we Wrocławiu. No, może trochę przesadzam, ale dokoła same wioski i wszędzie może aptekarki z "sumieniem". To nie chodzi o to, żeby mieć fart, to chodzi o to, żeby ludzie poważnie traktowali swój zawód i realizowali recepty, bo nie mają prawa odmówić. I odmawiając - prawo łamią. Powinno się ich za to zwalniać, bo mogą być przyczyną jakiejś tragedii życiowej. Z powodu - uwaga - "sumienia". Nam się należy szacunek, a nie ocena. I wszystko jedno z jakiego powodu sięgamy po pigułkę po. Nikomu nic do tego. |
| # 5 | 2011.10.26, 10:04 |
![]() Gunia | To było w 20 06. |
| # 4 | 2011.10.26, 10:01 |
![]() Gunia | Ja za moich studenckich czasów w Grodzie Kraka nie miałam aż takich trudności. Studencka przychodnia na Armii Krajowej dysponowała ginekologami z powołania. Następnego dnia bez umówionej wizyty stanęłam sobie w kolejce, weszłam powiedziałam, że chcę tylko receptę, pani doktor mi ją bez słowa wypisała, tylko kazała przynieść kartę z rejestracji, wzięlam receptę, wystałam się w rejestracji aby powiedzieć im, że mają przynieść kartę na górę i tyle w przychodni. Pojechałam do apteki, tej pod Wawelem a tam pani z zaciśniętymi zębami wycedziła, że nie sprzedają środków wczesnoporonnych. Przeszłam pod Pocztę Główną i w tamtej aptece dostałam Postinor Duo bez większych problemów. Koszt całej operacji 72 złote, cena specyfiku. Tyle, że mam świadomość, że moja historia jest odosobniona, ja chodziłam do ginekologa z ubezpieczenia i zawsze bez problemów, dostawałam skierowanie na badania krwi, wymaz i USG, za które nie płaciłam ani grosza. Moje koleżanki chodziły prywatnie, wydawały krocie, nie dostawały skierowań na badania, do dziś nie wiem od czego to zależy. |
| # 3 | 2011.10.26, 07:48 |
![]() Outskywalker | Kochane, nie napisałam w tekście jednego. Rzecz działa się w 20 10 roku. |
| # 2 | 2011.10.26, 07:32 |
![]() nienn | Voca, nie ma żadnej logiki. Ech, gdzie te czasy, kiedy dwie nastolatki mogły bez problemu uzyskać dostęp do pigułki po? Nie dość, że pani doktor zaczekała dobre 40 minut po godzinach, żebyśmy zdążyły dojechać (sama zaproponowała, bo "im szybciej, tym lepiej"), nie zainkasowała kwoty za pełną wizytę, to jeszcze w żadnej z dwóch aptek nie robili problemu (w jednej problemem była opóźniona dostawa i brak specyfiku na stanie, ale uprzejma pani zadzwoniła do najbliższej otwartej apteki zapytać, czy mają - i mieli). Borze zielony, ten kraj to już nie trzeci świat, to piąty. . . |
| # 1 | 2011.10.25, 23:37 |
![]() Voca | Po przeczytaniu tego tekstu nasuwa mi się jedna refleksja: Na zażycie Escapelle masz 72h i często musisz za nią zapłacić około 2 0 0 zł. Na zażycie RU masz 7 tygodni i płacisz za nią 3 0 0 zł. RU oczywiście jest w Polsce nielegalna (bo aborcyjna), ale chyba (?) bardziej dostępna niż Escapelle. Gdzie tu LOGIKA? :( |
Aniołek:
Wysyłam link mojemu partnerowi:)
Morgiana:
Zajebiście dobrze napisane!
meg:
Świetna analogia, mądre i zabawne:)
Gunia:
Rany Rosa, ale ty krwawisz. Ja tyle to może w pół roku tracę ;-)