komentowany artykuł:

Aborcja - inne spojrzenie
Aborcja - inne spojrzenie
Dla wielu kobiet aborcja jest obszarem „niedokończonych spraw” i z tego powodu zasługuje na szczegółowe omówienie. Dziesiątki lat życia w poczuciu winy i wstydu sprawiły, że wiele kobiet nigdy nie rozwiązuje do końca emocjonalnych aspektów aborcji. Wiele kobiet nigdy przed nikim nie przyznało się do aborcji. Fizyczne skutki wstydu i żalu z powodu aborcji mogą latami tkwić w komórkach ciała kobiety. Niewyrażony ból emocjonalny przejawia się w na poziomie fizycznym i może się przyczynić do późniejszych problemów ginekologicznych jak mięśniaki czy bóle miednicy.
czytaj komentowany artykuł »
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 16) / 16

# 12013.09.05, 17:20

fiutomanka
"to samo zachowanie, które w przypadku mężczyzn wydaje się nam odstręczające, czyli seks bez zobowiązań"

Nam? Proszę mówić za siebie.
# 22013.09.22, 20:19

Marta
sorry, ale z aborcją trzeba uważac. Nie toleruję aborcji w przypadku gdy jest to czyjejś widzi mi się, bo ktoś zapomniał się zabezpieczyc, albo antykoncepcja zawiodła. Sorry - ale to dziecinada. Seks to nie zabawa - trzeba miec też trochę w głowie i wiedziec że żadna antykoncepcja nie daje 100% pewnosci wiec uprawiając dobrowolnie seks dopuszczasz możliwosc zajscia w ciąże i tego konsekwencje. To frajerstwo jeśli się o tym nie wie. NATOMIAST w przypadku gwałtu lub zagrożenia życia matki albo jej bardzo cięzkiej sytuacji życiowej - popieram aborcję
# 32013.09.22, 21:51

V
@Marta - a kim Ty jesteś, żeby osądzać inne kobiety? Każdy żyje na własny rachunek. Łatwo widzieć źdźbło w czyimś oku, a w swoim belki nie zauważyć. Wyrozumiałość, życzliwość i akceptacja dla ludzki błędów i niedoskonałości byłaby chyba lepsza od dzielenia kobiet i mężczyzn, na tych, co "uprawiają dziecinadę" i na tych, którzy są roztropni i nieomylni. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, każdemu się może zdarzyć błąd. Nigdy nie znasz 100% okoliczności, a łatwo komuś przypisać złe intencje. Ale tylko powstrzymując się od osądzania innych, możemy przestać osądzać siebie. "Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni". Oraz "kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień". Niech się na coś przyda polski katolicyzm i chociaż szczątkowa znajomość Biblii.
# 42013.09.27, 21:27

AwaS
Na szczęście każda z nas ma własny Rozum, wolny wybór i decyduje o sobie.
# 52013.10.22, 21:00

Anna
A ja miałam aborcję i jest mi z tym bardzo dobrze. Przed nikim się z tym specjalnie nie kryję. Co więcej, uważam, że dzięki aborcji stałam się znacznie pewniejsza siebie, więc o żadnym smutku nie było mowy. Było tylko wielkie szczęście.
# 62013.10.25, 21:41

AwaS
I bardzo dobrze, Anno, bo decydowanie o własnym losie, ciele, zdrowiu i życiu to JEST normalny temat w cywilizowanym świecie w 21. wieku.
# 72013.11.04, 15:26

Marta
Do V - tak to prawda, każdy ma prawo popełniac błędy ale to żadna wymówka aby ktoś inny miał płacic za nasz błąd. Jak się nawarzy piwa to trzeba wypic a nie szukac najłatwiejszego rozwiazania dla nas - aborcji. Jeżeli ktoś nie ma świadomości, że każde współżycie może się skończyc ciążą (bo żadna antykoncepcja nie daje 100% pewnosci - nawet tabletki) no to sorry- ale to JEST dziecinada i powinien się podszkolic z podstawowej wiedzy na temat seksu i biologii a potem się bawic w seks. NATOMIAST zaznaczyłam że inna kwestia jest w przypadku gwałtu czy zagrożenia życia matki - tutaj czasami aborcja jest potrzebna
# 82013.11.04, 22:36

AwaS
@ Marta - całe szczęście Ty nie masz prawa decydować za inne kobiety.
# 92013.11.10, 23:50

Marta
Oczywiście że nie mam. Ale chce sprowokowac do myślenia. Jeśli ktoś się chce łudzic że istnieje 100% antykoncepcja (poza sterylizacja oczywiscie) to proszę bardzo - ALE TO JEST NIEZGODNE Z PRAWDĄ (już niezależnie od oceny moralnej). Po prostu rozwalają mnie takie przypadki kiedy ktoś współżyje a po wpadce nagle jest wielkie zdziwienie że 'jak to? skąd się wziął dzidziuś? a to trudno. . . trzeba isc na skrobanę' Nie mówię że wszyscy są tacy nieświadomi i nieodpowiedzialni, ale jest sporo takich osób i dodatkowo jeszcze producenci tabletek czasami stwarzają fałszywe poczucie bezpieczenstwa że niby ryzyko wpadki jest niemożliwe.
# 102013.12.02, 08:33

Piotrr
"Życie jest zbyt cenne, by, zmuszając kobietę do wydania go na świat wbrew jej woli, powstrzymywać jego pełny rozkwit i potencjał. Wiemy, że wczesne lata życia przestępców są często pełne ubóstwa i rozpaczy, wiec sprowadzanie na świat niechcianej istoty może być wręcz niebezpieczne. (W bestselerze pt. Freakonomia. Świat od podszewki autorzy Steven Levitt i Stephen Dubner wysuwają hipotezę, że spadek przestępczości w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat może wynikać z zalegalizowania aborcji!) Gdy kobiecy potencjał reprodukcyjny służy za polityczną kartę przetargową, na horyzoncie majaczy widmo coraz większej liczby kobiet skazanych na niechciane ciąże. "

Argumenty kosmiczne.
Legalizacja aborcji miałaby zmniejszyć przestępczość? W jakiej chorej głowie mogła narodzić się taka teza?
Idąc tym tokiem rozumowania, do takiego samego wyniku doprowadziłby odstrzał biedoty. A jakby niedożywieni zjedli bezrobotnych to nawet dwa problemy na raz by się załatwiło.
# 112013.12.02, 22:47

AwaS
Wystarczającym argumentem za legalizacją aborcji jest niezbywalne prawo każdej kobiety do decydowania o własnym ciele, bez względu na osobiste powody, dla których dana kobieta chce przerwać ciążę.
# 122014.01.04, 09:59

Ewelina
Co do komentarza Marty: sterylizacja też nie daje 100% pewności. Jako metoda antykoncepcji jest bardzo skuteczna, powyżej 99%, ale możliwość zajścia w ciążę mimo wszystko istnieje (nawet przy skutecznym zabiegu, po jakimś czasie jajowody/nasieniowody mogą się ponownie udrożnić). Podobno częściej płodność powraca u kobiet, niestety jest wtedy większe ryzyko ciąży pozamacicznej.
# 132014.01.06, 22:54

AwaS
Ewelino, niejasności powstają w wyniku nieprawidłowego używania tych pojęć. Sterylizacja daje 100% pewności, ponieważ jest to usunięcie gonad (jajników, jąder), ale nie jest to forma antykoncepcji, bo chyba nikt nie sterylizuje ludzi w tym celu (narządy usuwa się w przypadku poważnej choroby). Salpingektomia i wazektomia nie są sterylizacją, a jedynie przecięciem lub "podwiązaniem" jajowodów / nasieniowodów, i oczywiście są one formami trwałej i bardzo skutecznej, ale odwracalnej antykoncepcji (nie zanika zdolność płodzenia, bo plemniki nadal są produkowane, a kobieta nadal może zajść w ciążę, bo funkcje jajników i macicy są zachowane. Do udrożnienia jajowodów dochodzi bardzo rzadko, natomiast mężczyzna powinien w pierwszych tygodniach-miesiącach po zabiegu robić badanie morfologii nasienia, by sprawdzić, czy w spermie znajdują się jeszcze plemniki: www. wazektomia. com/czesto-zadawane-pytania .
# 142014.04.16, 02:33

eM
@Piotrr

Jak Cię to ciekawi jakież to wnioski wyciągnęli przywołani autorzy, warto sięgnąć bezpośrednio do źródła i Freakonomię samemu przeczytać. :)
Bardzo często w takich wypadkach wskazuje się (i autorzy to zrobili) na przypadek Rumunii. Jeżeli interesują Cię bardziej publikacje naukowe niż literatura faktu, to polecam "Politykę obłudy" (niestety nie pomna jestem teraz autorstwa), tam jest temat o wiele szerzej potraktowany. Badacze opierają się na wszelkiej maści danych statystycznych. Okazuje się, że w zbadanych i opisanych przypadkach (nie mam tu na mysli Rumunii tylko i wyłącznie) od momentu ciśnięcia kobiet w zakresie polityki rozrodczości nie tylko podziemie rozrasta się do gigantycznych rozmiarów (albo istnieje na legalu, ale kilka kilometrów za granicą kraju jak mamy obecnie) i służby mają co tropić, a cierpią i umierają kobiety, ale także w sprzyjających okolicznościach zaczyna tykać zegar. Dla wielu badaczy, którzy analizują kwestię Ceaușescu jest (również po badaniach np. średniej wieku ludzi, którzy uczestniczyli licznie w rozruchach) dosyć jasne, że napięcia nie byłyby tak silne, gdyby od 23 lat wstecz część osób, które nie były owocem świadomego macierzyństwa się nie urodziła. I nie chodzi o to, żeby robić teraz dobrze dyktatorom, tylko o tak prostą i fundamentalną sprawę, że dzieci powinny rodzić się chciane i wtedy gdy na nie czas i pora i to daje nie tylko większe profity dla całego społeczeństwa i poczucie bezpieczeństwa jednostkom, ale także zmniejsza prawdopodobieństwo gwałtownych zrywów społecznych dalibóg niekrwawych. Bo osoby młode, które same mają ciężkie doświadczenia i nie mają perspektyw są o wiele bardziej skłonne do angażowania się w destrukcyjne nurty, jako że mają o wiele mniej do stracenia niż ktoś o ustabilizowanej pozycji.

Tym samym jeśli zgadzamy się na to, że od momentu X odbieramy możliwość decydowania o tych sprawach i na domiar złego wprowadzamy dalsze regulacje, które choćby utrudnią jej te kwestie, to za 20-25 lat z uśmiechem na ustach przyjmujemy cośmy zasiali i z uśmiechem na ustach godzimy się na zagospodarowanie tej kwestii. Być może mamy latwiej, bo granice są otwarte i nie ma aż takiej paranoi, więc podzielenie losu krwawych wydarzeń w Rumunii nam nie grozi, ale warto się w końcu, choćby w XXI wieku nauczyć, że te słynne słowa Cycerona o historii jako nauczycielce, nie były sobie a muzom.

Jako lektury uzupełniające mogą się przydać Czarna księga kobiet czy Wojny reprodukcyjne, a także oficjalne raporty organizacji pozarządowych czy ponadnarodowych.
# 152015.03.06, 11:50

hiram
Aborcja to juz pewne ekstremum w skrajnych przypadkach jak gwalt. Do tego powinno powolani byc biegli - seksuolodzy, psycholodzy i sady. Jestem za prawem do aborcji, ale na drodze legislacyjnego procesu a nie "zabiegu higienicznego". Mysle, ze zamiast o aborcji powinnismy zwiekszac wlasna i spoleczna swiadomosc na temat ciala, seksualnosci i metod antykoncepcji. Musimy zrewolucjonizowac dotychczasowe myslenie. Seks przestal byc domena malzenstwa wylacznie. Seks przestal sluzyc jedynie prokreacji. Zaakceptujemy wspolczesne tendencje i na ich bazie szukajmy racjonalnych rozwiazan. Na pewno punkt pierwszy - upowszechnic i ulatwic dostep do antykoncepcji. Znacznie obnizyc ceny takich produktow czy uslug. Nauka o antykoncepcji powinna byc wykladana w szkolach w rzetelny, bezpartyjny sposob pozbawiony dogmatow.
# 162015.03.06, 22:24

AwaS
@ Hiram: po pierwsze, nie ma w 100% skutecznej antykoncepcji poza wazektomią / salpingektomią (nie licząc sporadycznych przypadków udrożnienia nasienio-/jajowodów) oraz vide komentarz # 13, więc niechciane ciąże zawsze będą się zdarzać (statystyka). Po drugie, zawsze będą się zdarzać upośledzone płody (statystyka). Po trzecie, zawsze będą się zdarzać ciąże zagrażające zdrowiu i/lub życiu kobiety (znów statystyka). Po czwarte, kobieta to nie przestępczyni, a ciąża, której ona nie chce, to nie przestępstwo, którego się dopuściła - nie sądom i "specjalistom" decydować o jej losie, wyborach życiowych, zdrowiu i życiu, to prawo przysługuje każdej kobiecie, jej i tylko jej. Zakaz aborcji to relikt świadczący o chęci zniewolenia niektórych ludzi przez innych ludzi poprzez panowanie nad ich ciałem, cielesnością, seksualnością itd. To, co napisałaś_eś m. in. o sądach, przywołuje najgorsze skojarzenia z inkwizycją.











zobacz też

”Voca i Karo o seksie gadajo”: Czy można żyć bez masturbacji?

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter